DUSZA NIEŚMIERTELNA

Autor: Włodzimierz Bednarski, "W OBRONIE WIARY"

poprzednia część nastepna część

22. DUSZA NIEŚMIERTELNA

22.1. Uczą, że człowiek po śmierci zostaje pozbawiony świadomości i nie egzystuje. Mówią: „Doktryna o nieśmiertelności duszy nie pochodzi z Biblii, lecz od Szatana i jego demonów” („Duchy zmarłych...” s. 14; por. „Świadkowie Jehowy - głosiciele...” s. 127). Twierdzą, że ludzkiego „Ducha, czyli siłę życiową, można przyrównać do prądu elektrycznego płynącego przez jakieś urządzenie” (Strażnica Nr 14, 2001 s. 5). Również Duch Św. jest według ŚJ niby prądem elektrycznym (patrz pkt 14.1.). Są więc w człowieku jakby dwa prądy! Ciekawe do czego by ŚJ porównywali ducha ludzkiego przed wynalezieniem elektryczności?

Odpowiedź. 1) ŚJ są niekonsekwentni, bo nauczają, że po 1914 r., a dokładnie od 1918 r. ich „małe stadko” (144 tys.) zmartwychwstaje niewidzialnie w momencie umierania („Wspaniały finał...” s. 73, 103; Strażnice: Nr 9, 1993 s. 13; Nr 4, 1995 s. 21). W książce pt. „Nowe niebiosa...” (s. 329) podają nawet, że miało to miejsce na wiosnę 1918 r. Sugerują też (szczególnie po 1995 r.) rok 1914, od którego to zaczęło się niewidzialne zmartwychwstanie (Strażnice: Nr 13, 1998 s. 17; Nr 14, 2000 s. 14; „Oddawaj cześć jedynemu...” s. 84). Do 1927 r. nauczali o 1878 r. („Dokonana Tajemnica” s. 72; „Świadkowie Jehowy - głosiciele...” s. 632). Rok 1878 potwierdzały im wymiary piramidy Cheopsa („Dokonana Tajemnica” s. 68). To zmartwychwstanie z 1918 r. zauważyli dopiero w 1927 r., więc grubo po fakcie („Od raju utraconego...” s. 192; por. 2Tm 2:18). Uznają tym samym życie po śmierci dla niektórych ŚJ. Dziwi wobec tego atak na katolicką naukę. Ich wykładnia jest imitacją nauki o duszy nieśmiertelnej.

Co ŚJ uczą o „drugich owcach”, tzn. o większości z nich? Najpierw nauczali, że zmartwychwstaną przed Armagedonem („Prawda was wyswobodzi” s. 337-342). W 1950 r. przenieśli swe i proroków wskrzeszenie na czas po tej wojnie Bożej („Świadkowie Jehowy - głosiciele...” s. 76-przypis). ŚJ mówią, że „drugie owce” zmartwychwstaną w „ciałach fizycznych” („Będziesz mógł żyć...” s. 174), choć Flp 3:21 uczy o „ciałach chwalebnych”. Do ok. 1876 r. Russell uznawał naukę o duszy nieśmiertelnej, lecz pod wpływem Storrsa i jego interpretacji Biblii ją porzucił („Świadkowie Jehowy - głosiciele...” s. 46, 575). Oto jak ŚJ zmieniali (w zależności od potrzeb) swą interpretację zmartwychwstania z Dn 12:2:

a) Zmartwychwstanie dla wszystkich ludzi („Nowe Stworzenie” s. 889; „Pojednanie” s. 347).

b) Zmartwychwstanie Żydów („Życie” s. 179).

c) Wskrzeszenie w 1919 r. po bezczynności ich działalności (Strażnice: Nr 4, 1966 s. 3-przypis; Nr 21, 1969 s. 13).

d) Zmartwychwstanie ich klasy ziemskiej w przyszłości (Strażnice: Rok CI [1980] Nr 15 s. 22; Nr 5, 1995 s. 31).

e) Zmartwychwstanie ich klasy niebiańskiej (144 tys.) od 1918 r. i wskrzeszenie w 1919 r. po bezczynności ich działalności (Strażnica Rok CVIII [1987] Nr 20 s. 18).

f) Wskrzeszenie w 1919 r. po bezczynności ich działalności („Pilnie zważaj na Proroctwa Daniela!” s. 290-291).

2) Ani Jezus, ani Apostołowie nie atakowali nauki o duszy nieśmiertelnej, a znana była ona tak w judaizmie, jak i u pogan. Nieśmiertelność duszy atakują zaś ŚJ, pojawiający się 1900 lat po Chrystusie! J. Flawiusz (ur. 37), historyk żydowski, o wierzeniach faryzeuszy pisze: „Wierzą także, że dusze mają moc nieśmiertelną, a Ci, którzy pędzą cnotliwe lub występne życie odbierają nagrodę lub karę w podziemiu” („Dawne Dzieje Izraela” 18:1,3); por. Dz 23:8. To samo dotyczy zelotów i uczonych w Piśmie w I w. przed Chr. („Wojna Żydowska” 7:8,7 i 1:33,2). Por. Strażnica Nr 15, 1996 s. 4 i 6. Św. Paweł, były faryzeusz, nigdy nie zwalczał tego poglądu, co byłoby dziwne, gdyby nie uznawał nieśmiertelności duszy. Sam nawet powiedział: „Jestem faryzeuszem (...) synem faryzuszów” Dz 23:6. Jezus zaś, opowiedział faryzeuszom, którzy wierzyli w duszę, przypowieść „O bogaczu i Łazarzu” (Łk 16:19-31), w której zawarta jest nauka o stanie pośmiertnym. Por. Mt 23:3. O esseńczykach - sekcie żydowskiej istniejącej do 70 r. – J. Flawiusz (ur. 37) pisze: „Według nauki esseńczyków wszystko jest w ręku Boga. Sądzą oni, że dusze są nieśmiertelne i usilnie dążą do osiągnięcia sprawiedliwości” („Dawne Dzieje Izraela” 18:1,5); por. Strażnica Nr 4, 2001 s. 5. Filon (zm. 50), żydowski nauczyciel z Aleksandrii, argumentował, że Rdz 1:28 opisuje stworzenie nieśmiertelnej duszy (na obraz Boży), a stworzenie ciała widział on w tekście Rdz 2:7. Mówił on też, że człowiek jest „śmiertelny pod względem ciała, lecz nieśmiertelny pod względem duszy” („O stworzeniu” 13:5); por. Mdr 15:11. Naukę o duszy, taką jak ŚJ, mieli saduceusze, którzy dodatkowo zaprzeczali zmartwychwstaniu (Dz 23:8). J. Flawiusz o nich pisał: „Według nauki saduceuszów dusze giną wraz z ciałami” („Dawne Dzieje Izraela” 18:1,4), a Orygenes (ur. 185) dodał: „Istnieje wśród Żydów tak zwana sekta saduceuszów, (...) sądzą [oni], że dusza przestaje istnieć wraz z ciałem oraz że po śmierci giną wszelkie doznania” („Homilie o Ewangelii św. Łukasza” 39:1). ŚJ tłumacząc, dlaczego Jezus tak późno wskrzesił Łazarza, o Żydach współczesnych Jemu podali: „Co ciekawe, w pewnym komentarzu do Biblii napisano, że wśród ówczesnych Żydów panował pogląd, jakoby nie było już żadnej nadziei »dla osoby martwej od czterech dni; w tym czasie ciało wyraźnie zaczynało ulegać rozkładowi, a dusza - o której sądzono, że unosi się nad ciałem przez trzy dni – ulatywała«” (Strażnica 01.01 2008 s. 31).

3) Brak nieśmiertelności duszy jest sprzeczny z nauką o zmartwychwstaniu. Bez duszy nieśmiertelnej (duszy jako formy i naszego „ja”) nie byłoby zmartwychwstania, lecz ponowne stwarzanie z prochu ziemi (Rdz 2:7), a tego Biblia nie uczy (patrz rozróżnienie ożywienia umarłych i powoływania do istnienia - Rz 4:17). Z tego wynika, że jak dawno była znana nauka o zmartwychwstaniu, tak długo była znana nauka o duszy nieśmiertelnej. Rz 8:11 mówi, że Bóg „przywróci do życia wasze śmiertelne ciała”, a nie, że stworzy dublety ciał, jak wynika z nauk ŚJ: „Zmartwychwstanie nie oznacza jednak ponownego zebrania tych samych pierwiastków chemicznych, lecz stworzenie przez Boga na nowo tej samej osoby mającej identyczną osobowość” („Oto wszystko nowe czynię” s. 21). Żadnym argumentem przeciwko nauce o duszy nieśmiertelnej nie jest to, że o duszy uczyli też poganie. Oni, przykładowo wyznawcy Tammuza i Adonisa, wierzyli też w zmartwychwstanie, a z tego powodu ŚJ zmartwychwstania nie odrzucają („Mały Słownik Religioznawczy” pod red. Z. Poniatowskiego 1969, hasło: Zmartwychwstanie).

4) Chrystus mówi Apostołom, jak i wszystkim wierzącym w Niego, że będzie z nimi aż do skończenia świata (Mt 28:20, J 14:16), więc jest z nami wciąż, teraz i po śmierci (Flp 1:21nn., 1Tes 5:10, 2Kor 5:2-9, Hbr 12:23, Ps 73:24, Prz 15:24, Rz 8:10, 14:8, 2Tm 1:10, 1J 3:14).

5) Nauka Chrystusa jest o życiu wiecznym, a nie o jakiejś nieświadomości odrywającej od Boga (J 3:16, 6:58, 8:51n., 10:27n., 12:25, Mk 8:35, Mt 10:28, 1P 1:9, Jk 1:21).

6) Św. Paweł nazywa Lud Boży „Ciałem Chrystusa” (np. 1Kor 12:27), więc nie wiadomo czemu Pan miałby wprawiać w stan nieświadomości i śmiertelności nas, członki swego ciała: „Przecież nigdy nikt nie odnosił się z nienawiścią do własnego ciała, lecz każdy je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus - Kościół, bo jesteśmy członkami Jego ciała” Ef 5:29n. (por. Ga 2:20).

7) Nazywając siebie krzewem winnym, a nas latoroślami, Chrystus mówi nam o całkowitym zjednoczeniu z Nim (J 15:5). Nie będzie On pozbawiał egzystencji tych, którzy stanowią z Nim jedno. Mówiąc: „Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki” (J 10:28), Jezus stwierdza, że nawet szatan, przez którego przyszła śmierć na świat, nie jest w stanie nas oderwać od Niego (por. Rz 8:38n., Mdr 2:23n.).

8) Św. Jan mówi o jednoczesnym przemijaniu świata i wiecznym trwaniu wypełniających wolę Bożą: „świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwości; kto zaś wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki” 1J 2:17 (por. Rz 8:13, Ga 6:8, Prz 23:18, 24:14, Syr 11:26, Mdr 1:15, 3:1nn., 1Tes 5:23).

9) Gdyby Chrystus nie wierzył w duszę nieśmiertelną, to by nie mógł powiedzieć: „Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo (...) On zaś mówił o świątyni swego ciała. Gdy więc zmartwychwstał przypomnieli sobie...” J 2:19-22; por. J 10:18. Mógłby najwyżej mówić, że Ojciec może go wskrzesić, a nie, że On sam też będzie brał udział we wskrzeszaniu ciała.

10) ŚJ czepiają się też tego, że w Biblii nie ma określenia „dusza nieśmiertelna”: „Ani razu nie używa wyrażenia »dusza nieśmiertelna«” (Strażnica Nr 22, 1992 s. 5). Jednak również nie ma w Piśmie Św. określenia, które stosują ŚJ, to znaczy „dusza śmiertelna” czy „dusza jest śmiertelna” (Strażnica 01.06 2010 s. 10). Ciekawe, że to ŚJ nie przeszkadza, a nasze nazewnictwo wadzi im, choć Ap 6:9-11 mówi o egzystencji dusz po śmierci.

 

22.2. Mówią, że tekst Ez 18:4, 20 (BG) uczy: „Dusza, która grzeszy ta umrze”.

Odpowiedź. Ez 18:27 podaje, że „gdyby się odwrócił niezbożny od niezbożności swojej, (...) duszę swoją zachowa” BG. Werset ten mówi o tym, że osoba, która nie nawróci się, umrze przedwcześnie. Nie uczy zaś fragment ten o śmiertelności czy nieśmiertelności duszy. Werset 27 mówi o zachowaniu duszy w wypadku nawrócenia (choć każdy kiedyś umrze), więc widać, że zastosowanie tego wersetu przy atakowaniu nauki Kościoła jest przez ŚJ chybione. Wykorzystują więc oni różne znaczenia określenia „dusza” i różne przekłady Biblii, aby udowodnić swe racje, nie uwzględniając też całości omawianego fragmentu. W Biblii określenie „dusza” oznacza czasem całego człowieka (np. 1P 3:20, Ez 18:20), życie (np. Mt 2:20 BG) lub duszę nieśmiertelną (Mt 10:28, Ap 6:9-11). Podobnie słowo „zamek” może oznaczać zamknięcie u drzwi, budowlę, suwak lub część broni palnej. Zresztą tekst Ez 18:13 upewnia nas o tym, że mowa jest we wspomnianym fragmencie o „osobach”, bo nawet wymieniona jest krew osób, której przecież dusza nie posiada (por. w. 10). Warto, aby ŚJ ustalili czy dusza istnieje i umiera, czy jej człowiek nie posiada. Podczas dyskusji padają bowiem różne opinie z ich ust. Często powołują się też na tekst Jk 5:20 („wybawi duszę jego od śmierci”) mówiąc, że dusza może umrzeć. Tymczasem werset ten mówi, że da się wybawić duszę od śmierci, więc może ona nie umrzeć. Zauważmy, że „śmierć duszy” dotyczy tylko grzeszników i oznacza ona w przyszłości całkowity brak wspólnoty z Bogiem. Te dusze już za życia mogą być martwe wobec Boga: „masz imię, które mówi, że żyjesz a jesteś umarły” Ap 3:1.

 

22.3. Atakując nieśmiertelność duszy wskazują teksty biblijne mówiące o śmierci ciała i te, które nie uwzględniają pełni objawienia, które jest w Chrystusie. Na przykład: „To nie umarli chwalą Pana” (Ps 115:17), Koh 9:10, 3:20n. Zauważmy niekonsekwencję ŚJ. Naszym umierającym świętym karzą kończyć egzystencję w momencie śmierci, a ich „144 tys.”, to nie dotyczy. Czemu tak czynią? Bo korzystają z tego, że nie znamy ich nauki. Tylko żerowanie na czyjejś niewiedzy jest ich bronią. Bo jeśli umarli nie chwalą Pana, to ich umarli ze 144 tys. także. Bóg przed ofiarą Chrystusa nie miał od zmarłych chwały. Dopiero ofiara Syna sprawiła, że dusze osiągnęły zbawienie: „Ujrzałem pod ołtarzem dusze zabitych dla Słowa Bożego (...) i głosem donośnym wołały: Dokądże, Władco święty i prawdziwy (...). I dano każdemu z nich białą szatę” (Ap 6:9nn.) „będą kapłanami Boga i Chrystusa i będą z Nim królować 1000 lat” Ap 20:6; por. 20:4, gdzie też mowa jest o duszach. Dusze z Ap 6:9 to nie krew, jak sądzą ŚJ („Wspaniały finał...” s. 100). Ta wymieniona jest oddzielnie w Ap 6:10. Wołanie dusz, to nie przenośnia, jak w Hbr 12:24 („Krew która przemawia”); por. Rdz 4:10. Tu wołanie jest konkretne: „Dokądże, Władco święty...”, tam krew nie wypowiada żadnych słów. Dusze te otrzymują w niebie białe szaty i słyszą wypowiadane do nich słowa (Ap 6:11). Por. Ap 18:20. ŚJ mają z Ap 6:9 wiele problemów, bo w swej krótkiej historii proponowali co najmniej dwie przeciwstawne interpretacje tego wersetu: „Widzieć pod ołtarzem znaczy widzieć pod ziemią, w grobie (...) Dusze - Istoty tych, którzy umarli. Te dusze nie są w niebie” („Dokonana Tajemnica” s. 138), „pod symbolicznym ołtarzem w niebie widać dusze, to znaczy krew tych sług Bożych...” („Wspaniały finał...” s. 100). Zresztą czy krew może być w niebie? Przecież ŚJ sami uczą, że „ciało i krew nie mogą posiąść Królestwa Bożego” 1Kor 15:50. Nasze rozumienie Ap 6:9nn. potwierdza Tertulian (ur. 155) w pismach „O modlitwie” (5) i „Lekarstwo na ukłucie skorpiona” 12 (por. Cyprian [zm. 258] „O upadłych” 18; „O pożytku cierpliwości” 21).

Co do Koh 9:10, 3:20n., to autor ciągle mówi: „Powiedziałem sobie” (np. Koh 3:18) lub stawia wiele znaków zapytania („Któż pozna...?” Koh 3:21). Jest więc pełen wątpliwości i zwątpienia. Wszystko nazywa marnością (ok. 33 razy, np. Koh 1:2). Wątpi w zapłatę po śmierci, gdyż nie zna objawienia Chrystusowego (Koh 9:5; por. 2Kor 5:10). Uważa też, że „Ten sam spotka los sprawiedliwego, jak i złoczyńcę” (Koh 9:2; por. J 5:28n.). Zaś w tekście Koh 9:10 stwierdza, że wszystkie zamiary i projekty życiowe trzeba wykonać teraz, bo nie mają one wartości po śmierci (w Szeolu), bo człowiek nie może ich wtedy dokończyć. Dopiero na końcu, po długich przemyśleniach, Kohelet ukazuje swą wiarę w życie pozagrobowe (przypis BP - Koh 12:7): „a duch powróci do Boga, który go dał” Koh 12:7 (słowo „duch” por. Łk 24:37). Pamiętajmy też, że nie na Kohelecie kończy się objawienie, lecz na Jezusie, który „na życie i nieśmiertelność rzucił światło przez Ewangelię” 2Tm 1:10. A umarli w Chrystusie nie idą jak uczy Koh 9:10 do Szeolu, lecz dzięki ofierze Jezusa ich dusze są z Nim (Flp 1:21-24, Hbr 12:23, Ap 6:9, Łk 23:43). Kohelet, nie znający pełni objawienia Bożego, nie tylko nie pojmuje całej nauki o duszy (por. Iz 14:9, Dn 3:86, Prz 20:27, Ez 31:16nn.), ale i nie zna najważniejszej prawdy NT, tzn. zmartwychwstania. Nazywa on bowiem grób „wiecznym domem” (Koh 12:5) i twierdzi, że ludzie „już nigdy więcej udziału nie mają żadnego we wszystkim, cokolwiek dzieje się pod słońcem”, a ich miłość zanika (Koh 9:6; por. 1Kor 13:8). Z tego powodu wielu biblistów uważa, że saduceusze czasów Jezusa czerpali argumenty dla swej niewiary w wyżej wymienione prawdy z pełnej wątpienia Księgi Koheleta, w której wszystko jest marnością i kwestią przypadku (Koh 9:11; por. Mt 10:29nn., Iz 45:7, Prz 16:4, 33). Oto zestawienie niepełnego objawienia Koheleta i pełni objawienia Jezusa w Nowym Testamencie (2Tm 1:10, J 1:17).

KOHELET NOWY TESTAMENT
„Powiedziałem sobie...” Koh 3:18 „[Jezus] na życie i nieśmiertelność rzucił światło przez Ewangelię” 2Tm 1:10
„[synowie ludzcy] sami przez się są tylko zwierzętami” Koh 3:18 „Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi...” 1J 3:2
„Los synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt (...) jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego (...), bo wszystko jest marnością” Koh 3:19 „Błogosławieni, którzy w Panu umierają - już teraz. Zaiste, mówi Duch niech odpoczną od swoich mozołów...” Ap 14:13; por. 6:11
„Któż pozna, czy siła życiowa synów ludzkich idzie w górę...?” Koh 3:21 „Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego” Łk 23:46; por. Dz 7:59
„a zmarli niczego zgoła nie wiedzą” Koh 9:5 „dusze zabitych (...) głosem donośnym tak zawołały: Dokądże, Władco (...) i dano każdemu z nich biała szatę, i powiedziano im, by (...) odpoczęli” Ap 6:9nn.
„zapłaty też więcej już żadnej nie mają” Koh 9:5 „Wszyscy bowiem musimy stanąć przed trybunałem Chrystusa, aby każdy otrzymał zapłatę za uczynki dokonane w ciele, złe lub dobre” 2Kor 5:10
„bo pamięć o nich idzie w zapomnienie” Koh 9:5 „Pamiętajcie o swych przełożonych, którzy głosili wam słowo Boże, i rozpamiętując koniec ich życia, naśladujcie ich wiarę!” Hbr 13:7
„Tak samo ich miłość, (...) już dawno zanikły” Koh 9:6 „Miłość nigdy nie ustaje [nie jest] jak proroctwa, które się skończą” 1Kor 13:8
„Bo nie ma żadnej czynności ni rozumienia, ani poznania, ani mądrości w Szeolu, do którego ty zdążasz” Koh 9:10 „Dla mnie bowiem żyć - to Chrystus, a umrzeć - to zysk. (...) pragnę odejść, a być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze” Flp 1:21, 23; por. 2Kor 5:1-4
„bo zdążać będzie człowiek do swego wiecznego domu [grób] i kręcić się już będą po ulicy płaczki” Koh 12:5 „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. (...) Idę przecież przygotować wam miejsce” J 14:2; por. Ap 6:9, Hbr 12:23

Interesujące jest to, że Towarzystwo Strażnica, wbrew ŚJ, jakby przyznaje nam rację, iż Kohelet myśli innymi kategoriami:

„Zapoznanie się z kontekstem pozwala nam stwierdzić, że Salomon, pisząc Księgę Koheleta (Kaznodziei), dał w niej wyraz swemu poglądowi na życie takie, jakim ono jest obecnie tu na ziemi, inaczej mówiąc ››pod słońcem‹‹, widziane – rzec by można – ze ściśle ludzkiego punktu widzenia, z obiektywnego stanowiska obserwatora. Nie bierze w tym miejscu pod uwagę zamierzenia Bożego co do zmartwychwstania (…) Tak więc Salomon opisuje po prostu sytuację tak, jak by się przedstawiała, gdyby na obecnym świecie wszystko się kończyło i gdyby tylko tyle można było oczekiwać od życia. Ukazuje marność bytu człowieka, który nie jest wielbicielem Boga” (Strażnica Rok XCVI [1975] Nr 13 s. 23-24).

 

22.4. ST, który nie zawierał pełni Objawienia ukazywał pewien sposób egzystencji dusz zmarłych osób. Szeol więc to nie grób. Na przykład teksty 2Krl 22:20 i 1Krl 2:10 mówią osobno o przyłączeniu do przodków (dusza w szeolu) i złożeniu do grobu. Rdz 37:33 i 35 wskazuje, że szeol nie mógł być grobem, bo Józef miał być pożarty przez zwierzęta. Również Jakub (jego dusza) przyłączony został do przodków w chwili śmierci (Rdz 49:33), a nie w momencie złożenia w grobie w Kanaanie (Rdz 50:13). Zmarli w Biblii nazwani są „cieniami” (heb. refaim, np. Ps 88:11, Iz 14:9, Prz 21:16), które to choć są odbiciem niedoskonałym, ale istniejącym (por. „cienie” Hbr 8:5, Kol 2:17).

W ST mamy przynajmniej dwa teksty, które nie przeczą egzystencji zmarłych, a w obrazowy sposób ją potwierdzają:

„Podziemny Szeol poruszył się przez ciebie, na zapowiedź twego przybycia; dla ciebie obudził cienie zmarłych, wszystkich wielmożów ziemi; kazał powstać z tronów wszystkim królom narodów. Wszyscy oni zabierają głos, by ci powiedzieć: »Ty również padłeś bezsilny jak i my, stałeś się do nas podobny! Do Szeolu strącony twój przepych i dźwięk twoich harf. Robactwo jest twoim posłaniem, robactwo też twoim przykryciem...«” (Iz 14:9-11).

„Gdy go strącałem do Szeolu, pomiędzy tych, którzy zeszli do dołu, hukiem jego upadku zatrwożyłem wszystkie narody. W krainie podziemnej pocieszały się wszystkie drzewa Edenu, piękne i wspaniałe drzewa Libanu, wszystkie, które wodami zostały zroszone. Równocześnie zeszły do Szeolu, pomiędzy tych, którzy od miecza polegli, te wszystkie spośród narodów, które w jego cieniu spoczywały” (Ez 31:16-17).

Inny fragment ze ST (Ez 32:17-32) opisuje Szeol jako miejsce o różnych ‘poziomach’, prawie tak jak w NT, gdzie w Hadesie w różnych miejscach przebywali Łazarz i bogacz. Tu również słyszymy głos („powiedzą do niego”):

„Wtedy powiedzą do niego mocarni bohaterowie ze środka Szeolu: razem ze swymi pomocnikami zstępują do dołu i będą leżeć wśród nieobrzezanych, razem z tymi, których miecz pobije” Ez 32:21.

Ich groby położone są w najgłębszym dole, a jego hufce są wokół jego grobu – to wszyscy pobici, polegli od miecza, ci, którzy szerzyli postrach w kraju żyjących” Ez 32:23.

A leżą oni nie przy bohaterach, którzy padli w czasach pradawnych, którzy w pełnej zbroi bojowej zstąpili do Szeolu, którym podłożono ich miecze pod głowy, a ich tarcze na ich kości, gdyż byli postrachem dla bohaterów w kraju żyjących” Ez 32:27.

 

22.5. Naukę o nieśmiertelności duszy ukazał Chrystus w przypowieści o „Łazarzu i bogaczu” (Łk 16:19-31). Jakby nie interpretować tej przypowieści, nie można posądzać Pana o wymyślenie opowiadania o egzystencji duszy po śmierci, w którą sam nie wierzył (tak uważają adwentyści - „Znaki Czasu” Nr 11, 1989 s. 5) lub uczyć, że On o duszy nie myślał. Jezus opowiedział tę przypowieść w obecności faryzeuszy (Łk 16:14), a oni, co przyznają ŚJ, w nieśmiertelność dusz wierzyli (patrz pkt 22.1.2). Pamiętajmy też o tym, że we wszystkich przypowieściach elementy występujące w nich istnieją w rzeczywistości. Nauki o nieśmiertelności duszy nie można też przeciwstawiać zmartwychwstaniu ciał, bo i o nim mówi ta przypowieść (Łk 16:31). Jeśli ktoś odrzuca z niej egzystencję dusz po śmierci, musi też konsekwentnie odrzucić prawdę o zmartwychwstaniu. Łono Abrahama (Łk 16:22) z tej przypowieści, to hades sprawiedliwych (por. hades niesprawiedliwych - Łk 16:23), w którym przebywają dusze oczekujące na ofiarę Jezusa, aby być z Nim (Ap 6:9; por. „łono Ojca” J 1:18, czyli niebo). Por. rozdz. Imię Jehowa w Biblii Nowego Świata pkt 13.2.20. Nasze rozumienie tej przypowieści potwierdza Tertulian w „Przeciw Marcjonowi” IV:34,12-13 i Ireneusz w „Przeciw herezjom” 2:34,1. ŚJ mają wiele problemów z tą przypowieścią, bo w swej krótkiej historii zmieniali już jej interpretację. Kiedyś uczyli, że Łazarz symbolizuje „narody pogańskie” a bogacz „naród żydowski” („Na tamtym świecie” s. 32-33; por. Strażnica Rok CIII [1982] Nr 18 s. 17). Później nauczali, że bogacz to „samolubne duchowieństwo chrześcijaństwa”, a Łazarz oznacza „wiernych członków ostatka ‘ciała Chrystusowego’” zgromadzanych od 1919 r. („Niech Bóg będzie prawdziwy” rozdz. VIII, par. 21). Dziś mówią, że Łazarz przedstawiał „zwykłych ludzi, którzy uznali Syna Bożego”, a bogacz „zadufanych w sobie przywódców religijnych” („Będziesz mógł żyć...” s. 88). Jaka będzie interpretacja w przyszłości? Którą z nich według ŚJ uznawał Jezus? Strażnica Nr 4, 1960 s. 3 potwierdza, że szkoły rabinów z czasów Chrystusa nauczały, że dusza człowieka może osiągnąć zaraz po śmierci albo „łono Abrahama” (Łk 16:23), które jest miejscem pośrednim przed zmartwychwstaniem, albo cierpienie w gehennie (Łk 16:23n.). Widać jak podobny był pogląd rabinów do nauki Jezusa (por. Mt 23:3). U Greków hades to miejsce żyjących, a nie niebytów. Z tego powodu, gdyby w NT było inaczej (tzn., że hades jest miejscem niebytu), to byłby ze strony Ewangelistów największym absurdem, że zastosowali niewłaściwe słowo greckie.

 

22.6. Wiarę pierwszych chrześcijan w nieśmiertelność duszy ludzkiej ukazuje scena objawienia się Chrystusa Apostołom, którym wydawało się, że jest to dusza (duch) zmarłego Jezusa (Łk 24:37 i 39). Oni nie dowierzali, że Chrystus zmartwychwstał, ale nie negowali tego, że mogą Go ujrzeć jako ducha.

 

22.7. Scena przemienienia na górze Tabor ukazuje „wywołanych” z otchłani (hades sprawiedliwych) Mojżesza i Eliasza (Mt 17:3n.). To też pokazuję wiarę w nieśmiertelność duszy ludzkiej. W Mt 17:3 użyte jest słowo „ukazali się” (dosł. „dał się zobaczyć” - „Grecko-polski Nowy Testament wydanie interlinearne...” tłum. ks. prof. dr hab. R. Popowski SDB, dr M. Wojciechowski), a tym samym słowem greckim określono w NT na przykład ukazywanie się Jezusa po zmartwychwstaniu (Łk 24:34), a więc istniejącej osoby. Również słowo „widzenie” (Mt 17:9; por. „co widzieli” Mk 9:9, Łk 9:36) nie neguje tego, że widziane osoby były realne, bowiem w wielu miejscach NT (Łk 1:22, 24:23, Dz 9:10, 10:3, 18:9) też jest mowa o „widzeniu” innych osób, „nie z tego świata”, a ich egzystencji ŚJ nie kwestionują. Mt 17:3 mówi, że Jezus „rozmawiał” z osobami, które ukazały się. Czy Chrystus prowadziłby dialog z kimś, kto nie istniał realnie? Nasze rozumienie tekstu Mt 17:3 potwierdza Tertulian (ur. 155) w „Przeciw Prakseaszowi” 14:7. Patrz też 2Mch 15:13nn. (dot. Jeremiasza) i Łk 20:38, 16:24n. (dot. Abrahama, Izaaka i Jakuba). Wiarę w to, że patriarchowie i inni egzystują, jeszcze przed zmartwychwstaniem, potwierdza Justyn Męczennik (ur. 100): „Słowa wreszcie (...) ‘Jam jest, którym jest, Bóg Abrahama, I Bóg Izaaka, I Bóg Jakuba, I Bóg ojców twoich’ stwierdzają, że te osobistości żyją jeszcze po swej śmierci, i że to ludzie samego Chrystusa” („Apologia” I:63,17).

 

22.8. Dla ŚJ niewygodny jest tekst: „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle” Mt 10:28. Starają się oni go przeciwstawić słowom: „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic więcej uczynić nie mogą” (Łk 12:4). Teksty te są jednak zgodne, a jeden ze starych kodeksów greckich („D” tzw. Bezy) zawiera fragment Łk 12:4 o prawie identycznej treści jak Mt 10:28 (patrz Novum Testamentum Graece). ŚJ pytają też, czy Bóg nie może zabić duszy? Mówią, że tylko On sam jest nieśmiertelny (por. 2Tm 1:10). Nie zauważają oni jednak, że tekst Mt 10:28 mówi o tym, że nikt z ludzi nie może zabić duszy. Bóg zaś, Dawca życia, nie trudni się zabijaniem dusz, które stworzył, a tym bardziej dusz osób, które pełnią jego wolę. W Mt 10:28 zabicie ciała ukazane jest na tle zatracenia ciała i duszy. One po śmierci mogą być więc zatracone w gehennie, a nie zabite. Można zabić tylko ciało i to w życiu doczesnym, przed zmartwychwstaniem. Później można je wraz z duszą zatracić. ŚJ narzucają też nową interpretację Mt 10:28 powstałą w XIX w. Żaden z pisarzy starochrześcijańskich nie odczytał tekstu tego tak, jak ŚJ, którzy proponują interpretację: „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz waszej nadziei na przyszłe życie wieczne po zmartwychwstaniu zabić nie mogą” (dusza wg ŚJ to „przyszłe szanse człowieka jako duszy żyjącej” - „Największy ze wszystkich...” rozdz. 50; por. „Co się dzieje z człowiekiem...” s. 20, gdzie podają, że w Mt 10:28 słowo „dusza” oznacza życie). Nie dość, że jest to nowinkarskie tłumaczenie, to na dodatek nie jest zgodne samo w sobie. Bo na przykład ci sami, którzy przyczyniają się do zabijania ciał, mogliby po uprzednim zwiedzeniu tych osób fałszywymi poglądami zabić ich nadzieję na życie wieczne. Nasze rozumienie Mt 10:28 potwierdza komentujący ten werset Tertulian (ur. 155) w piśmie „Lekarstwo na ukłucie skorpiona” 9. Por. Justyn Męczennik (ur. 100) „Apologia” I:19,7-8; tzw. „II List do Koryntian” (ok. 150) 5:4. ŚJ wbrew swej opinii i faktom, w „Chrześcijańskich Pismach Greckich...” (s. 420) werset Mt 10:28 umiejscawiają w zbiorze tekstów pt. „Dusza stworzenia jest śmiertelna, zniszczalna”, a o Bogu piszą: „Bóg ma duszę”. Patrz też „Poszukiwania w wierze” J. Salij OP, rozdz. Czy dusza umiera? oraz „Największe oszustwa i proroctwa Świadków Jehowy” C. Podolski rozdz. Świadkowie Jehowy ‘cytują‘.

 

22.9. Wiarę chrześcijan w nieśmiertelność duszy ukazuje Ap 7:13n., gdzie jest mowa o tych, którzy przybyli i przychodzą do Boga z wielkiego ucisku. [Określenie „wielki ucisk” nie musi oznaczać końca świata, bo chrześcijanie doświadczają go we wszystkich epokach: „A wy przyjmując słowo pośród wielkiego ucisku z radością Ducha Św.” 1Tes 1:6]. Widać więc, że ci „ciągle przychodzący”, to dusze zmarłych, którzy przez wieki gromadzą się u Pana: „Błogosławieni, którzy w Panu umierają już teraz. Zaiste, mówi Duch, niech odpoczną od swoich mozołów, bo idą wraz z nimi ich czyny” Ap 14:13; por. Ap 6:11 (interpretacja Ap 7 patrz rozdz. Niebo i 144 tysiące). Tak to rozumiał Tertulian (ur. 155) w piśmie „Lekarstwo na ukłucie skorpiona” 12.

 

22.10. Wiarę Izraelitów w nieśmiertelność duszy ukazuje 1Sm 28:7-20. Nie mają racji ŚJ, którzy uczą, że Saulowi ukazał się demon a nie duch Samuela. Choć Izraelitom zabroniony był kontakt z duchami zmarłych, to jednak nie oznacza to, że nie mogły one ukazywać się. Wyżej wymieniony tekst nie wymienia słowa demon (por. Kpł 17:7, 1Kor 10:20n.). Wręcz przeciwnie, nazywa wywołanego z szeolu ducha Samuelem. Tak określa go autor natchniony (1Sm 28:14nn., 20). Czemu więc ŚJ poprawiają pisarza biblijnego, który mówi, że to „Samuel rzekł” 1Sm 28:15 (por. Syr 46:20 „prorokował”), a nie żaden demon? Duch Samuela przepowiedział w imieniu Boga (1Sm 28:16, 18) samą prawdę, co by było dziwne w przypadku obecności demona, bo szatan jest kłamcą i ojcem kłamstwa i prawdy w nim nie ma (J 8:44). Nawet gdyby był to demon, jak chcą ŚJ, to i tak ten fragment ukazuje wiarę Izraelitów w duszę nieśmiertelną, bo nie z demonem Saul chciał nawiązać kontakt, lecz z duchem Samuela. Kategoryczny zakaz zwracania się Izraelitów do duchów o pomoc (Pwt 18:11) zakłada ich wiarę w egzystencję dusz zmarłych, a nie tylko w demony, których ten werset nie wymienia. Powyższą interpretację 1Sm 28:7-20 potwierdza na przykład Justyn Męczennik (ur. 100): „Że zaś dusze żyją, wykazałem wam na przykładzie Samuela, którego duszę wywołała owa brzuchomówczyni, stosownie do życzenia Saula” („Dialog z Żydem Tryfonem” 105:4).

To, że w I w. po Chr. wierzono w życie pozagrobowe potwierdza tekst Mk 15:35nn. (por. Mk 9:4). Żydzi zrozumieli, że Jezus wzywa na pomoc egzystującego w szeolu sprawiedliwych Eliasza.

 

22.11. ŚJ mają kłopoty z tekstem Hbr 12:22n.: „Wy natomiast przystąpiliście (...) do duchów sprawiedliwych, które już doszły do celu” („osiągnęli doskonałość” NP). Jest to tak wyraźne świadectwo wiary chrześcijan w trwające życie po śmierci, że jedyną rzeczą, której mogli dokonać ŚJ, było nowe pokrętne tłumaczenie tekstu: „Ale wy przystąpiliście (...) do życia duchowego prawych, którzy zostali doprowadzeni do doskonałości” („Chrześcijańskie Pisma Greckie...”). Ale i to nie pomogło ŚJ, bo i z tego tekstu można doczytać się egzystencji duchowej (duchowego życia) zmarłych w Panu, bo o żywych (tak chcą ŚJ) mowa jest wcześniej („Kościół pierworodnych” Hbr 12:23). Por. Hbr 12:9. Tekst grecki w Hbr 12:22n. nie zawiera też słowa „życie”, które wstawiają ŚJ w swej Biblii.

Oto ten fragment wg Biblii ŚJ: Hbr 12:23 – „w ogólnym zgromadzeniu, i do zboru pierworodnych, którzy są zapisani w niebiosach, i do Boga, Sędziego wszystkich, i do życia duchowego prawych, którzy zostali doprowadzeni do doskonałości” („Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata” 1997).

Biblia Tysiąclecia ma w Hbr 12:23 słowa: „[przystąpiliście] do duchów sprawiedliwych, które już doszły celu”. Ukazuje on pośmiertne życie, natomiast Biblia Towarzystwa Strażnica sugeruje „życie duchowe” żyjących jeszcze na ziemi. W tekście angielskim przekazano to następująco:

Hbr 12:23 – and the spiritual lives of righteous ones who have been made perfect, (New World Translation of the Holy Scriptures - With References 1984).

Jednak przekład międzywierszowy Towarzystwa Strażnica ukazuje zupełnie inny tekst w tłumaczeniu „słowo w słowo”. Nie ma w nim słowa „życie” (ang. lives) i brak słowa „duchowe” (ang. spiritual), a jest słowo „duchy” (ang. spirits):

and to spirits of righteous (ones) having been perfected, (The Kingdom Interlinear Translation of the Greek Scriptures 1985).

Zresztą nawet oficjalny przekład angielskiej Biblii Towarzystwa Strażnica zawiera w przypisie do Hbr 12:23 takie oto słowa:

“Spiritual lives.” Lit., “spirits.” Gr., pneu′ma·si; (New World Translation of the Holy Scriptures - With References 1984). Patrz też pkt 26.8.

 

22.12. Wiarę chrześcijan w życie pozagrobowe ukazuje obecność 24 Starców w niebie, jeszcze przed zmartwychwstaniem ciał (Ap 4:4, 11, 5:5). Są to pod symboliczną liczbą przedstawieni wszyscy święci ST (Iz 24:23), a nie jak sądzą ŚJ, wybrańcy z Nowego Przymierza ze 144 tys. (por. Ap 14:1, 3, która nie utożsamia 24 Starców ze 144 tys.; patrz też Ap 5:8nn., która odróżnia 24 Starców od królujących kapłanów, tzn. chrześcijan). Potwierdza to używanie przez Starców na określenie Chrystusa tytułów ze ST („Lew z pokolenia Judy”, „Odrośl Dawida” Ap 5:5) jak i odróżnienie ich od Oblubienicy Chrystusowej, tzn. Kościoła (Ap 19:4, 6n.; por. Mt 8:11). Jan za swego życia rozmawiał, tak jak z Jezusem i aniołem (Ap 1:12, 22:9), z jednym ze Starców (Ap 7:13n.), a Ap 18:20 ukazuje weselących się (jeszcze przed końcem świata) Apostołów, świętych i proroków. Por. 1Tes 3:13, 1Kor 6:2.

 

22.13. ŚJ wydaje się, że Kościół naucza, że Łazarz (J 11:17) po śmierci, a przed wskrzeszeniem był w niebie. Podają też: „Ale Łazarz nic nie mówił o pobycie w niebie, a na pewno by to zrobił, gdyby tam był” („Będziesz mógł żyć...” s. 80), „Jeśliby Łazarz (lub kto inny) dostąpił już cudownej nagrody niebiańskiej, wskrzeszenie go do niedoskonałego życia na ziemi nie byłoby wcale wyrazem życzliwości” („Wiedza, która prowadzi...” s. 84).

Odpowiedź. Kościół naucza, za NT, że dusza Łazarza po śmierci znajdowała się w Otchłani (Hades sprawiedliwych), zwanej łonem Abrahama (Łk 16:22; por. Otchłań niesprawiedliwych - Łk 16:23), a nie w niebie, do którego Chrystus pierwszy wstąpił. Dopiero on wiele dusz „pociągnął” do nieba (1P 3:19, J 12:32, Łk 23:43, Ap 6:9, Hbr 12:23). W odpowiedzi na drugi zarzut zauważmy, że nikt w NT nie pyta Łazarza o nic, a św. Paweł pisze, że nie ma potrzeby opowiadania o przeżyciach nie z tego świata (2Kor 12:4n.). Tertulian (ur. 155) mówi na przykład o tych doznaniach Pawła, że „jednak zdaje się nie były one tego rodzaju, by mogły dostarczyć materiału do innej, doskonalszej nauki, skoro ich treść nie była konieczna dla innych” („Preskrypcja przeciw heretykom” 24). Jeśli chodzi o wyrażenie „Łazarz śpi” (umarł) J 11:11, to dotyczy to jego ciała, nie duszy. Sen za życia dotyczy też tylko ciała, bo dusza czy życie nie śpi. A co powiedzieć o rzekomym braku „życzliwości” Boga? ŚJ nie zauważyli, że na przykład Bóg Ojciec posłał Syna z nieba „do niedoskonałego życia na ziemi”. Chrystus zaś, nie prosi Ojca o zabranie Apostołów do nieba, chociaż by mógł to uczynić (J 17:15), lecz pozostawia ich na ziemi. Czy w tych wypadkach, też konsekwentnie ŚJ pomówią Ojca i Syna o brak życzliwości?

 

22.14. Św. Paweł ukazuje swą wiarę w nieśmiertelność duszy w tekście Flp 1:21-24. Pisze, że dla niego „umrzeć - to zysk” (Flp 1:21) i pragnie odejść z tego świata, aby być z Chrystusem (Flp 1:23). Nie mają racji ŚJ, którym wydaje się, że Paweł mówiąc to, myślał o zmartwychwstaniu (Strażnica Nr 5, 1995 s. 30). Przecież zwraca się do Filipian, że wolałby być teraz z Jezusem niż z nimi (choć im jest potrzebny - Flp 1:22). Gdyby mu chodziło o czas po zmartwychwstaniu, to Apostoł wiedział, że będzie kiedyś z nimi, a teraz chciał odejść od nich, aby być z Panem, a nie z nimi (Flp 1:23). Nasze rozumienie tego tekstu potwierdza Klemens Aleksandryjski (ur. 150), komentujący te wersety: „Przez te słowa [Paweł] wykazał jasno, że ostateczną racją dla opuszczenia ciała jest miłość do Boga, ostateczną racją pobytu w życiu cielesnym jest dziękczynne wytrwanie ze względu na potrzebujących ocalenia” („Kobierce” III:65,3). Patrz też Tertulian (ur. 155) „O cierpliwości” 9; „O widowiskach” 28:4.

Jeżeli wg Flp 1:21-23 Apostoł Paweł wg nauki ŚJ będąc „duszą”, czyli osobą, zmartwychwstał niewidzialnie w roku 1918 (lub 1878, wg starej nauki), to właściwie nie wiadomo o co ŚJ chodzi. Po co przeprowadzają polemikę z tym fragmentem, skoro on się już zrealizował? Oto ich dawniejsza i aktualna nauka o tym zmartwychwstaniu „duszy” (osoby) Pawła:

„Przez wiele lat Badacze Pisma Świętego utrzymywali, że zmartwychwstanie apostołów i innych wiernych świętych, którzy zasnęli w Jezusie, nastąpiło wiosną 1878 roku” (ang. Strażnica 15.05 1927 s. 150).

„Chrystus został osadzony na tronie w roku 1914; lecz zmartwychwstanie, nawet jego wiernych apostołów, zaczęło się dopiero trzy i pół roku później” („Życie i zdrowie” s. 17).

„Apostoł Paweł zaznaczył, że namaszczeni chrześcijanie, którzy od dawna spali w grobach, mieli być pierwsi przywróceni do życia, aby się znaleźć u boku Chrystusa Jezusa w dziedzinie duchowej. Od lat przedstawia się dowody wskazujące na to, że najwyraźniej ma to miejsce od roku 1918” (Strażnica Nr 9, 1993 s. 13).

„Tych 144 000 chrześcijan – do których należą między innymi wierni apostołowie Jezusa – miało powstać z martwych do życia w niebie. Kiedy? Apostoł Paweł wyjaśnił, że nastąpi to w czasie obecności Chrystusa (...) W tym okresie właśnie żyjemy, co szerzej omówimy w 9 rozdziale tej książki. Dzisiaj więc, gdy nieliczni pozostali ze 144 000 umierają, są od razu wskrzeszani do życia niebiańskiego...” („Czego naprawdę uczy Biblia?” s. 74).

 

22.15. Św. Paweł w 2Kor 5:1-8 przedstawia swą wiarę w nieśmiertelność duszy. Pisze on, że chciałby w jednej chwili, w momencie powrotu Jezusa być przyodzianym w ciało uwielbione (2Kor 5:2, 4), ale wie, że jeśli umrze wcześniej, może być przez pewien czas bez ciała chwalebnego. Nazywa ten stan „nagością” (2Kor 5:3), tzn. mówi o egzystencji samej duszy. Wspomina też, że w ciele jesteśmy daleko od Pana (2Kor 5:6) i chciałby on swą duszą opuścić ciało, aby być z Jezusem (2Kor 5:8). Nasze rozumienie tego tekstu potwierdza Klemens Aleksandryjski (ur. 150), komentujący te wersety („Kobierce” IV:166,1-167,4).

 

22.16. Św. Piotr ukazał wiarę chrześcijan w nieśmiertelność duszy. Mówił on o sobie: „Uważam zaś za słuszne pobudzić waszą pamięć, dopóki jestem w tym namiocie [‘w tym ciele’ NP, WP] bo wiem, że bliskie jest zwinięcie mojego namiotu...” 2P 1:13n. Fragment ten wskazuje, że Piotr wierzył w to, że jego „ja” tylko niedługo przebywać będzie w obecnym ciele. Później dusza opuści ten namiot cielesny (por. 3J 2).

 

22.17. Tekst Mt 27:52n. ukazuje wejście (po zmartwychwstaniu Jezusa) zmarłych świętych ST do Miasta Świętego, którym jest Jeruzalem niebieskie (tzn. niebo Hbr 12:22). Mówi też o ukazywaniu się tych świętych (Mt 27:53; por. 1Kor 15:35). Takie rozumienie tego fragmentu potwierdza św. Ignacy (zm. 107), który pisał: „Jakże moglibyśmy żyć bez Niego, skoro i prorocy będąc w duchu Jego uczniami oczekiwali Go jako swego Mistrza? I dlatego też Ten, którego słusznie oczekiwali, przyszedłszy wskrzesił ich z martwych” („Do kościoła w Magnezji” 9:2). ŚJ, aby odrzucić egzystencję świętych ST, posiłkowali się nawet (dla uwiarygodnienia swego przekładu Mt 27:52n.) tłumaczeniem spirytysty J. Grebera. Oddał on ten fragment następująco: „Groby się odkryły, a wiele ciał tam pochowanych uległo podrzuceniu do postawy stojącej. W takiej pozycji wystawały z grobów i widziało je wielu przechodniów wracających tamtędy do miasta” (Strażnica Rok XCVIII [1977] Nr 21 s. 24; por. Rok CIV [1983] Nr 22 s. 24 i rozdz. Imię Jehowa w Biblii Nowego Świata pkt 13.1. - Aneks). Patrz też rozdz. Czyściec pkt 27.4. (dot. 1P 3:19).

 

22.18. Uczą, że nauka o nieśmiertelności duszy jest powtórzeniem kłamstwa szatana z raju: „Na pewno nie umrzecie!” Rdz 3:4.

Odpowiedź. Szatan w tej mowie obiecywał Ewie nieśmiertelność ciała i że nie umrą (por. Rdz 3:3). Nie ma w tym fragmencie żadnej obietnicy dotyczącej duszy. To kłamstwo szatana kilka razy w swej historii powtarzali ŚJ. Obiecywali oni nieśmiertelność ciał. O ile w raju kłamstwo to dotyczyło dwóch osób, to ŚJ spotęgowali je dla milionów. Najpierw zagrzmiał Rutherford, wydając broszurę pt. „Miliony ludzi z obecnie żyjących nie umrą!”, w której obiecywał, że od 1925 r. miliony przestaną umierać (patrz rozdz. Rok 1925). Obietnica ta dotyczyła też ludzi niewierzących (!), bo było wtedy zaledwie 23.988 ŚJ (dane za 1928 r. - „Wspaniały finał...” s. 64). Później obiecywano nastanie końca śmierci zanim wymrze pokolenie 1914 r. Strażnica Rok CV [1984] Nr 4 s. 14 uruchomiła po latach stare wypróbowane hasło: „Miliony obecnie żyjących na ziemi nigdy nie powymierają”, a Przebudźcie się! Nr 10, 1989 s. 32 wtórowało: „Miliony obecnie żyjących nigdy nie umrą” dodając: „Twierdzenie to bynajmniej nie jest absurdalne. Istnieją uzasadnione powody, żeby w nie uwierzyć”. Nikt ze ŚJ nie porównał tych obietnic ze słowami św. Pawła: „postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd” Hbr 9:27; por. Rz 5:12, 1Kor 15:22, Ps 82:6n. Prócz tego Strażnica Nr 11, 1959 s. 24 podawała: „Szatan jest ojcem kłamstwa (...) Jednakże jego uwag skierowanych do Ewy nie możemy tak tłumaczyć, jakoby nauczał o nieśmiertelności duszy, oddzielonej i różnej od ciała; raczej nakłaniał tu Ewę do uwierzenia, że nie będzie podlegała śmierci cielesnej”, a „Prowadzenie rozmów...” (ed. 1991 s. 342; ed. 2001 s. 338) omawiając Rdz 3:4 uczy: „Kto w takim razie wymyślił pogląd, że duchowa część człowieka żyje dalej po śmierci ciała? (...) Słowo Boże tego nie uczy”. Czyżby ŚJ głosili inaczej niż Strażnica?

 

22.19. Apostołowie byliby zdziwieni gdyby dowiedzieli się od ŚJ, że przez blisko 2000 lat nie będą z Panem, choć im obiecywano życie wieczne. Oto co nauczali ich uczniowie:

„Didache” (ok. 90): „przyjdzie Pan, a z Nim wszyscy święci Jego” 16:7 (por. 1Tes 3:13, 1Kor 6:2). „Dziękuję Ci, Ojcze (...) za wiarę i za nieśmiertelność” 10:2.

Klemens Rzymski (zm. 101) mówi o Piotrze: „odszedł do chwały, na którą sobie dobrze zasłużył” („List do Kościoła w Koryncie” 5:4). O Pawle wspomina: „odszedł ze świata i został przyjęty w miejscu świętym, stanowiąc najwspanialszy wzór wytrwania” (jw. 5:7). „Lecz ci, co dzięki łasce Bożej byli w miłości doskonali mieszkają w siedzibie świętych, którzy ukażą się w godzinie przyjścia Królestwa Chrystusowego” (jw. 50:3). Por. Ap 18:20, 1Tes 3:13, 1Kor 6:2. Ciekawe, że Strażnica Rok XCV [1974] Nr 7 s. 20 cytuje powyższą wypowiedź, dotyczącą Piotra, podając, że pochodzi ona z I w. (dotyczącą Pawła opuszcza). ŚJ powinni się więc zastanowić, co to oznacza wobec ich nauczania, że dopiero w IV w. zaczęto w chrześcijaństwie uczyć o duszy („Wspaniały finał...” s. 30).

Św. Ignacy (zm. 107): „Łamiąc jeden chleb, który jest pokarmem nieśmiertelności, lekarstwem pozwalającym nam nie umierać, lecz żyć wiecznie w Jezusie Chrystusie” („Do Kościoła w Efezie” 20:2); „Wolę umrzeć by połączyć się z Chrystusem (...) Moje narodziny się zbliżają” („Do Kościoła w Rzymie” 6:1); „Dostąpiliście wtajemniczenia razem z Pawłem (...) godnym by go zwać błogosławionym. Obym szedł po jego śladach, gdy spotkam się z Bogiem” („Do Kościoła w Efezie” 12:2); por. Flp 1:21nn.

„Do Diogneta” (II w.): „Dusza choć nieśmiertelna mieszka w namiocie śmiertelnym” (6:8); por. 2P 1:13, 2Kor 5:1, Mt 10:28.

Justyn Męczennik (ur. 100) „Dialog z Żydem Tryfonem” (5,3): „Dusze ludzi pobożnych w lepszym miejscu przebywają, w gorszym zaś dusze niesprawiedliwych” (por. Ap 6:9); „Dusze nawet po śmierci czucia nie są pozbawione” („Apologia” I:18,3); „kazał jego prowadzić na stracenie. On zaś powiedział, że mu jest wdzięczny, bo pozbywa się złych panów, a idzie do Boga, dobrego Ojca i Króla” (Apologia” II:2,19-20); patrz też pkt 28.8.

Polikarp (zm. 155) „List do Kościoła w Filippii”: „A jesteście przecież pewni, że oni wszyscy (św. Paweł i inni) nie biegli na próżno, lecz istotnie w wierze i w miłości i że są teraz w należnym im miejscu przy Panu, gdyż z Nim także razem cierpieli” (9:1); por. Rz 8:17.

„Męczeństwo św. Polikarpa” (ok. 156): „Razem z Apostołami i wszystkimi sprawiedliwymi w przeogromnej radości wielbi teraz Boga Ojca wszechmogącego i błogosławi Pana naszego Jezusa Chrystusa” (19:2).

Meliton z Sardes (ok. 160): „On Król Niebios (...) ukazał się zarówno umarłym w hadesie jak i śmiertelnikom na świecie” (Fragment VIII b 4); por. 1P 3:18n.

„Męczeństwo Lucjusza” (ok. 160): „kazał jego odprowadzić na stracenie. On zaś powiedział, że jest mu wdzięczny, bo pozbywa się złych panów, a idzie do Boga” (cytowane w „Apologii” II:2,19-20 Justyna Męczennika [ur. 100]).

„Akta Męczenników” (zm. 180): „Nartzalus rzekł: dziś jako męczennicy będziemy w niebie”; por. Ap 6:9n., 14:13, Łk 23:43.

Teofil Antiocheński (zm. 182): „Poucza nas Pismo, mówiąc: ‘Źródło wytrysnęło z ziemi i nawodniło całą powierzchnię ziemi. Ulepił wtedy Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia i stał się człowiek duszą żyjącą’ [Rdz 2:6n. wg LXX]. Dlatego właśnie przez wielu ludzi dusza nazywana jest nieśmiertelną” („Do Autolyka” II:19,4).

Ireneusz (ur. 130-140): „[Gnostycy] mogą w tym miejscu postawić zarzut, że jest rzeczą niemożliwą, by dusze, które krótko przedtem zaczęły swój byt, miały taki długi czas potem istnieć (...) jeśli mają początek w chwili rodzenia, to muszą razem z ciałem umrzeć. (...) W tej sprawie powinni więc przyjąć do wiadomości: (...) Trwają (dusze zmarłych) jednak dalej na długie wieki według woli Boga Stwórcy, który dał im początek i daje im następnie dalsze trwanie” („Przeciw herezjom” 2:34,2); „Człowiek (...) jest istotą złożoną z duszy i ciała” („Wykład Nauki Apostolskiej” 2).

Arystydes (ok. 140): „A jeśli jaki sprawiedliwy spośród nich umrze to się radują i dzięki czynią i modlą się za niego i odprowadzają jak wyjeżdżającego” („Apologia” 15:11 wg tekstu syryjskiego).

Atenagoras (II w.): „cała w ogóle natura ludzka zbudowana jest z nieśmiertelnej duszy i z ciała, które zostało zespolone z duszą w akcie stworzenia” („O zmartwychwstaniu umarłych” 15).

Apoloniusz (II w.): „Powinniśmy wierzyć w nieśmiertelność duszy, oczekiwać sądu po śmierci i spodziewać się za trudy życia cnotliwego nagrody, którą Bóg da przy zmartwychwstaniu...” („Akta”).

Klemens Aleksandryjski (ur. 150): „Z tego wynika, że dusza jest nieśmiertelna” („Kobierce” V:91,1).

Tertulian (ur. 155): „Duszę z tchnienia Boga powstałą określamy jako nieśmiertelną (...) powstałą na obraz Boży, w swej substancji prostą, (...) ma ona wolną wolę” („O duszy”).

Orygenes (ur. 185): „Pouczono nas dalej że dusza, która ma własną substancję i życie, po zejściu z tego świata zostanie wynagrodzona stosownie do swych zasług (...) że przyjdzie czas zmartwychwstania umarłych, a wówczas ciało (...) powstanie w chwale” („O zasadach” 1:Przedmowa,5); „problemy poznania prawdziwego Boga, stworzeń świata, nieśmiertelności duszy i przyszłego sądu zostają rozstrzygnięte przez Chrystusa” („Komentarz do ‘Pieśni nad pieśniami’” II:1).

Nowacjan (ur. 200): „O tym bowiem i sam Pan zachęcając nas do męczeństwa i do pogardy wszelkiej ludzkiej władzy mówił: ‘Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, duszy bowiem zabić nie mogą’ [Mt 10:28]. Jeśli zaś nieśmiertelna dusza nie może być zabita ani zniszczona w kimkolwiek, chociaż może być zabita osoba i jedynie ciało, czyż z pewnością o wiele bardziej Słowo Boże i Bóg w Chrystusie nie mógł być w ogóle zabity, aczkolwiek jedynie ciało i człowiek został zgładzony? Jeśli bowiem dusza w jakimkolwiek człowieku ma tę godność nieśmiertelności, że nie może zostać zabita, o wiele bardziej posiada moc szlachectwo Słowa Bożego, że nie może zostać zgładzone” („O Trójcy Świętej” 25:143).

„Skład Apostolski” (II w.): „Wierze w (...) Świętych obcowanie”.

Patrz też „Pasterz” Hermasa (ok. 140) ‘Przypowieść dziewiąta’ 16:5-7.

O napisach nagrobkowych z pierwszych wieków wyrażających wiarę w nieśmiertelność duszy patrz rozdz. Czyściec pkt 27.2.2 i Przebudźcie się! Nr 8, 1995 s. 20.

O katakumbach Przebudźcie się! Nr 13, 2001 s. 16 podaje: „Znaleziono tam świadectwa (...) wiary w nieśmiertelność duszy...”.

Nie jest prawdą to, że w pierwszych wiekach nie istniała u chrześcijan, razem z nauką o zmartwychwstaniu, nauka o duszy nieśmiertelnej, jak podaje Strażnica Nr 5, 1995 s. 29 lub jak uczy „Wspaniały finał...” (s. 30), że pojawiła się ona dopiero w IV w. Dla odmiany Strażnica Rok C [1979] Nr 3 s. 13 podaje, że „doktryny o duszy nieśmiertelnej (...) w II wieku n.e. przeniknęły do odstępczego chrystianizmu”. Tertulian (ur. 155) w II w. polemizował z uczącymi jak ŚJ: „Oto owi przemądrzali filozofowie razem ze swymi uczniami, którym wmawiali (...), że nie ma duszy, że dusze do ciał nie powrócą...” („O widowiskach” 30); „Nie inaczej reszta heretyków: ci, którzy twierdzą, że dusza ludzka jest śmiertelna, powtarzają tylko naukę Epikura...” („Preskrypcja przeciw heretykom” 7). Euzebiusz (ur. 260), w „Historii Kościoła” (VI:37) pisze, że za dni Orygenesa (ur. 185) pojawili się wśród chrześcijan odstępcy negujący duszę nieśmiertelną: „Inni jeszcze jacyś ludzie powstają około tego samego czasu w Arabii i wprowadzają naukę, prawdzie się sprzeciwiającą. Powiadają, że dusza ludzka na razie na tym tutaj świecie umiera razem z ciałem i z nim razem podlega zniszczeniu. Dopiero później, gdy nadejdzie czas zmartwychwstania, razem z ciałem do nowego się zbudzi życia. Tedy również zwołano poważny synod i znowu zawezwano Orygenesa, który na ogólnym zgromadzeniu zarządził rozprawę w spornej tej kwestii i wystąpił z taką siłą, że tych, co poprzednio zbłądzili, doprowadził do zmiany zapatrywań”.

Dodatkowymi świadectwami potwierdzającymi wiarę w nieśmiertelność duszy u Izraelitów i w pierwszych wiekach chrześcijaństwa są anonimowe pisma pozabiblijne (apokryfy): „Testament Abrahama” (100 r.) 4:8-12 i 14:6 (recenzja krótsza); „Księga Henocha etiopska” (IV w. przed Chr.) 22:3-13; „IV Księga Ezdrasza” (100 r.) 7:78-80; „Apokalipsa Pawła” (ok. 150-250) 14:1-7.

ŚJ zaś pisali nawet, że dopiero w V w. Augustyn wprowadził naukę o duszy nieśmiertelnej: „Następnie Augustyn (r. 354-430 po Chr.) używał swego potężnego wpływu, ażeby wprowadzić naukę o »nieśmiertelności dusz ludzkich« w zgromadzeniach religijnych, w przeciwieństwie do nauki Biblii względem ofiary okupu przez Jezusa” („Prawda was wyswobodzi” s. 261-262).

Kościół Prawosławny, dla wykazania egzystencji zmarłych, stosuje też poniższe fragmenty biblijne (patrz Prawosławie a Protestantyzm Archim. A. Jurasow, 2009 s. 121-122):

Powiedziała Noemi do swej synowej: »Niech będzie on błogosławiony przez Pana, który nie przestaje czynić dobrze żywym i umarłym” (Rt 2:20);

Panie wszechwładny, Boże Izraela, wysłuchaj modlitwy umarłych Izraela i synów tych, którzy grzeszyli wobec Ciebie, którzy nie słuchali głosu Pana, Boga swego. Stąd przylgnęły do nas te nieszczęścia” (Ba 3:4).

 

Więcej na ten temat patrz artykuły:

Czy Świadkowie Jehowy wierzą w duszę nieśmiertelną?

Tekst Hbr 12:23 a Towarzystwo Strażnica;

Kiedy pojawiła się nauka o duszy według Towarzystwa Strażnica?;

Dusza nieśmiertelna i zmartwychwstanie w pismach wczesnochrześcijańskich;

Zmartwychwstanie w latach 1878 i 1918 oraz ‘nowe światło’?;

Czy Towarzystwo Strażnica wkrótce zmieni datę zmartwychwstania klasy niebiańskiej?;

Ile osób i kto zmartwychwstanie według Towarzystwa Strażnica? (cz. 1, 2);

Dusza nieśmiertelna w Biblii Świadków Jehowy??? (www.piotrandryszczak.pl).

poprzednia część nastepna część

Powrót do strony głównej
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2016