Przy coraz większych możliwościach szerokiego dostępu do internetu, przy wzrastającej ilości różnego rodzaju forów internetowych i powstających stron www krytycznie przyglądających się publikacjom Towarzystwa Strażnica, okazuje się, że Świadkowie Jehowy mają poważny problem. Anonimowi redaktorzy tych czasopism wpadli... w panikę. Czego się tak boją?
Zdarza się tak, że Świadkowie Jehowy wykluczają ze społeczności, np. takie osoby:
|
15 lipca 2011 |
str.31 |
Może być też inna przyczyna. Wyobraźmy sobie, że po jakimś okresie pobytu w Organizacji, Świadek Jehowy odkrywa pewne rzeczy, o których wcześniej nie słyszał lub po prostu zacznie sprawdzać informacje zawarte w publikacjach i konfrontować je z rzeczywistością. Jeśli wykluczy się "rozpustnika" albo "chciwca", albo innych wymienionych w Strażnicy powyżej, to czy tacy ludzie mogą stwarzać poważne zagrożenie dla Organizacji? Czy Towarzystwo Strażnica boi się tych, którzy dostrzegają w publikacjach błędne nauki i próbują podzielić się ze swoimi wątpliwościami z innymi?
W roku 2013 w Polsce odbyły się Kongresy Świadków Jehowy. Jeden z wykładów był poświęcony... odstępcom:
|
|
|
|
Świadkowie Jehowy o odstępcach:
|
|
str.26 |
Dlaczego redaktorzy tak przestrzegają przed "odstępcami"? Wydaje się, tu cytuję: "Próby obalania argumentów odstępców lub osób mających krytyczne zdanie o organizacji" przynoszą jednak owoce nie po myśli redaktorów, stąd panika w publikacjach Towarzystwa Strażnica. Czy "Zgłębianie upowszechnianych przez nich informacji (...) jest złe"? Czyżby cytowanie publikacji Towarzystwa Strażnica i sprawdzanie zawartych tam informacji było złe i tego wystraszyli się redaktorzy? Czy samo porównanie np. tych dwóch Strażnic z tego samego roku "stanowi duchowe zagrożenie"?
|
January 1, 1989 |
January 1, 1989 |
|
str.12 |
str.12 |
Jakiś czas temu na moją skrzynkę mailową przyszedł list od Świadka Jehowy (pełne dane osobowe są w moim posiadaniu). Jak sam napisał, od początku lat dziewięćdziesiątych jest w Organizacji i od kilkunastu lat jest starszym zboru. Pisze m.in. tak:
Starszy zboru zwrócił się do mnie o pomoc. Szukał pewnych książek, więc w miarę swoich możliwości postarałem się mu pomóc. W odpowiedzi otrzymałem:
Po pewnym czasie otrzymałem odpowiedź:
Zapytałem, co spowodowało odejście:
W tej publikacji Świadkowie Jehowy piszą wprost:
|
|
str.20 |
Czyżby Towarzystwo Strażnica namawiało do ślepego posłuszeństwa?
|
|
str.6 |
Szczególnie nie dziwią te:
Mam nadzieję, że redaktorzy nie mają na myśli tej strony internetowej. Poniżej w artykule mamy słuszną uwagę:
|
|
Jak to dobrze, że mamy Słowo Boże i możemy skonfrontować nauki Świadków Jehowy z Biblią. Piszą oni tak:
|
|
W Liście, na jaki powołują się Świadkowie Jehowy, św. Paweł nie oczekuje "dnia Jehowy", lecz:
|
|
1 Tes 5, 1-2
|
|
Świadkowie Jehowy stanowczo twierdzą, iż:
|
|
Świadkowie Jehowy obecnie wyczekują, a św. Paweł przestrzega:
2 Tes 2, 1-2
|
|
Jak to dobrze, że mamy Słowo Boże i możemy skonfrontować nauki Świadków Jehowy z Biblią. Widocznie powyższe słowa nie wzruszają redaktorów, więc podkręcają zagrożenie:
|
|
Czy jest możliwe jakieś inne zagrożenie? Czyżby ono było na zebraniach zborowych?
|
|
Redaktorzy Strażnicy boją się dyskusji wewnątrz Organizacji? Czyżby artykuły w Strażnicach nie podlegały żadnej krytyce?