EUCHARYSTIA

Czy wiem w co wierzęCZY WIEM W CO WIERZĘ Czy wiem w co wierzęwyd.1993
"P r z e i s t o c z e n i e jest to jedyna w swoim rodzaju i cudowna przemiana całej substancji chleba w Ciało, a całej substancji wina w Krew Jezusa Chrystusa, podczas gdy postaci chleba i wina pozostają bez zmiany. W taki sposób Sobór Trydencki w 1551 roku wyraził chrześcijańską wiarę w przemianę zachodzącą w Eucharystii.

Sformułowanie to nie jest wyjaśnieniem tej przemiany, ale jakby sprecyzowaniem przedmiotu wiary. Jest odpowiedzią na pytanie, w co wierzymy wyznając, że Eucharystia jest Ciałem i Krwią Pańską.

Otóż wierzymy, że chleb i wino p r z e m i e n i a j ą   s i ę w Ciało i Krew Jezusa.

Co znaczy prze-istoczenie? Znaczy przemianę i s t o t y (inaczej: substancji) chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa. Każda rzecz posiada swoją istotę i swoją "postać" (zespół "przypadłości"). Istota jest tym, czym dana rzecz jest. Postać lub przypadłość to jej kształt, cechy, zachowania, czas i miejsce, w jakich rzecz się znajduje itp. W naturalny sposób dokonują się ustawiczne zmiany postaci (przypadłości) każdej rzeczy, ale ich istota nie zmienia się. Każdy człowiek np. zmienia swój wygląd, wykonuje różne czynności, przeżywa różne sytuacje, ale jest ciągle w istocie tym samym człowiekiem. Jeśli istota rzeczy ulega zmianie - to tylko razem ze swoją postacią: dzieje się to wówczas, gdy dana rzecz ulega zniszczeniu. Tymczasem w Eucharystii zachodzi przemiana istoty (substancji) chleba i wina, ale postaci chleba i wina pozostają bez zmian. Jest to możliwe tylko mocą Bożą.

Chociaż wyrażenia "przeistoczenie" nie znajdziemy w Piśmie świętym, to trudno inaczej określić to, co zachodzi w Eucharystii. Jezus Chrystus w czasie ostatniej wieczerzy, dając apostołom chleb, mówił: "To jest Ciało moje". A podając im wino, mówił: "To jest kielich Krwi mojej". Nie można inaczej rozumieć słów Jezusa, jak tylko, że to, co ma nadal postać chleba nie jest już w istocie chlebem, lecz Ciałem Pańskim, a to, co nadal ma postać wina, w istocie nie jest już winem, a Krwią Pańską. A zatem wierząc w Jezusowe słowa, wierzymy, że istota chleba i wina ulega przemianie w Ciało i Krew Jezusa, choć postaci chleba i wina pozostają bez zmiany. Następuje zatem - jak to określił Sobór Trydencki - przeistoczenie". (s.265-266)
Mały Słownik Teologiczny Mały Słownik TeologicznyWarszawa 1987

U O B E C N I E N I E

Mały Słownik Teologiczny Mały Słownik Teologiczny
113 114
Mały Słownik Teologiczny Mały Słownik Teologiczny
114 115

Liturgika LiturgikaWarszawa 1987
Liturgikastr.3
Liturgika
Liturgika
Liturgika
Liturgika
Liturgika
Liturgika
Liturgika
Liturgika
Liturgika
Liturgika

OFIARA MSZY ŚWIETEJ I EUCHARYSTIA

Msza Święta nie jest jedynie pamiątką Ofiary Jezusa, lecz jest sama tą Ofiarą, którą nasz Pan złożył za wszystkich ludzi na krzyżu (Hbr 9:13-14). Wprawdzie "Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu" (Hbr 9:28), ale ta Jego Ofiara trwa na wieki. Czy jest to możliwe? Tak. "Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego" (Łk 1:37). Ofiarą Mszy Świętej jest sam Chrystus - Jego Ciało i Krew (Mt 26:26-28). Chrystus jest ten sam na wieki (Hbr 13:8). Dlatego i Ofiara jest jedna i ta sama w każdym miejscu i czasie (por. 2 P 3:8). "Jedna przecież i ta sama jest Hostia, jeden i ten sam poprzez posługę kapłanów Składający Ofiarę, który wówczas ofiarował samego siebie na krzyżu, tylko sposób ofiarowania jest inny" (Sobór Trydencki: Dekret o Najświętszej Ofierze Mszy Świętej, rozdział 2).

Prawdę o Ofierze Mszy Świętej można pojąć i zrozumieć tylko wtedy, gdy uwierzy się, że chleb i wino ofiarowane w czasie Mszy Świętej, stają się rzeczywistym Ciałem i Krwią Chrystusa Pana (1 Kor 10:16-17) Jeśli wierzymy w tę fundamentalną prawdę, będziemy mogli korzystać nie tylko z błogosławionego skutku Ofiary Chrystusa (Rzym 5), ale także będziemy mogli trwać w naszym Panu (J 6:56) i mieć życie wieczne (J 6:54).

Ofiara Mszy Świętej stoi w centrum kultu chrześcijańskiego. Jej nieustanne sprawowanie przez Kościół Święty, dowodzi jak wielką wagę przywiązuje on do Ofiary krzyżowej Jezusa, która jest tożsama z Ofiarą Mszy Świętej. To właśnie dlatego, że Kościół dzięki Duchowi Świętemu dobrze zrozumiał, jak ogromne znaczenie ma dla ludzi Ofiara Chrystusa, chce aby jego wierni jak najczęściej mogli w niej uczestniczyć, tak jak to przepowiadał prorok Malachiasz: "Albowiem od wschodu słońca aż do jego zachodu wielkie będzie imię moje między narodami, a na każdym miejscu dar kadzielny będzie składany imieniu memu i ofiara czysta. Albowiem wielkie będzie imię moje między narodami - mówi Pan Zastępów" (Mal 1:11). Ofiara Mszy Świętej ściśle się przy tym łączy z sakramentem Eucharystii, poprzez Jezusa, który jest Ofiarą (1 J 4:10), a zarazem chlebem życia (J 6:48). Prawdę tę dobrze rozumieli chrześcijanie, dlatego św. Paweł ostrzegał wszystkich, którzy lekceważą znaczenie Ciała i Krwi Pańskiej:

"Kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej(...). Kto bowiem spożywa i pije nie zważając na Ciało Pańskie, wyrok sobie spożywa i pije" (1 Kor 11:27.29).

W najstarszych pozabiblijnych zabytkach piśmiennictwa chrześcijańskiego, znajdujemy wyraz tej wiary pierwszych chrześcijan w Ofiarę Mszy Świętej i Eucharystię. "Didache" - niewielkie dziełko powstałe pod koniec I wieku n.e., ale którego fragmenty pochodzą z pewnością jeszcze z połowy tego wieku, takich m.in. udziela napomnień: "W dniu Pana, w niedzielę, gromadźcie się razem, by łamać chleb i składać dziękczynienie, a wyznawajcie ponadto wasze grzechy, aby ofiara wasza była czysta. Niechaj nikt, kto ma jakiś spór ze swoim bratem, dopóki się nie pogodzą, nie bierze udziału w tym zgromadzeniu, aby nie została skalana wasza ofiara" ("Didache" 14,1-2).

Św. Ignacy Antiocheński, który poniósł męczeńską śmierć na początku II w., w swoich pismach ganił tych, którzy mają odmienne zdanie na temat łaski udzielanej przez Jezusa wierzącym. Pisał, iż ludzie ci "powstrzymują się od modlitwy i Eucharystii, gdyż nie wierzą, że Eucharystia jest Ciałem Pana naszego, Ciałem, które cierpiało za nasze grzechy i które Ojciec w swej dobroci wskrzesił" (Św. Ignacy Antiocheński: List do Kościoła w Smyrnie 7,1).

Naukę o rzeczywistej i substancjalnej obecności Jezusa Chrystusa pod postaciami chleba i wina, głosiły nieustannie wszystkie pokolenia chrześcijan. Niektórym wszakże wydawało się to niemożliwe, aby chleb i wino zmieniały się w żywego Jezusa, nie zmieniając swoich cech, postrzeganych zmysłami. Toteż św. Cyryl Jerozolimski w IV w. uspakajał: "Nie patrz na chleb i kielich jak na czysto ziemskie rzeczy. Są one bowiem Ciałem i Krwią - jak Pan zapewnił. Choćby ci to mówiły zmysły, niechaj cię jednak utwierdza wiara. Nie osądzaj rzeczy ze smaku, lecz przyjmuj wiarą, a nie wątp, iż otrzymałeś dar Ciała i Krwi Chrystusa" (Św. Cyryl Jerozolimski: Katecheza mistagogiczna 4).

Inni nowo ochrzczeni chrześcijanie nie mogli natomiast zrozumieć, jak jest możliwe, żeby Chrystus był obecny cały a nie podzielony w każdej pojedynczej cząstce. Wyjaśniał to im biskup prowansalski Faustus z Riez, który żył w drugiej połowie V w.: "Przyjmowanie Eucharystii polega nie na ilości lecz na jej mocy, bo gdy kapłan rozdaje Ciało Pańskie, tyle samo znajduje się w małej cząstce jak i w całym ciele. Gdy przyjmuje Go Kościół wiernych znajduje się On cały w zgromadzeniu i cały w każdym członku zgromadzenia(...). Przyjmując ten chleb nie mniej mają poszczególni niż wszyscy: cały otrzymuje jeden, cały otrzymuje dwóch, cały otrzymuje wielu, bez umniejszenia, bo błogosławieństwo tego sakramentu może być dzielone, ale przy rozdzielaniu nie może się wyczerpać" (cyt. za "Eucharystia pierwszych chrześcijan", IW Znak 1987, str. 93).

W późniejszych czasach Kościół wprowadził praktykę komunii świętej dla wiernych pod jedną postacią - Ciała Pańskiego (J 6:51). Część chrześcijan niedostatecznie rozumiejąc naukę Kościoła, którą wyjaśnił już Faustus z Riez, oponowała przeciwko temu zwyczajowi. Wobec tego na Soborze w Konstancji na początku XV w. ostatecznie wyjaśniono tę sprawę: "Chociaż w pierwotnym Kościele sakrament (Eucharystii) przyjmowany był przez wiernych pod dwiema postaciami, dla uniknięcia pewnych niebezpieczeństw i zgorszeń wprowadzono rozumnie zwyczaj, żeby ten Sakrament przez konsekrujących był przyjmowany pod dwiema postaciami, przez wiernych zaś tylko pod postacią chleba. Trzeba bowiem mocno wierzyć i wcale nie wątpić, że całość Ciała i Krwi Chrystusowej prawdziwie przebywa tak pod postacią chleba, jak pod postacią wina" (Sobór w Konstancji: Dekret o Komunii Świętej pod jedną postacią).

Dopiero w następnym okresie pojawili się ludzie, głoszący odmienną naukę (por. Gal 1:7-8). Prawdziwe rozbicie nastąpiło w XVI w. Wprawdzie pierwsi bracia odłączeni, nie zagubili zupełnie Ewangelii Chrystusa, głosząc naukę o współistnieniu chleba i wina z Ciałem i Krwią Chrystusa, to jednak inni chrześcijanie poszli w swym "racjonalizmie" jeszcze dalej, uznając, że chleb i wino są jedynie symbolami Ciała i Krwi Pańskiej. Spowodowało to następnie odrzucenie Mszy Świętej jako Ofiary. Bo jeśli chleb i wino nie stają się Ciałem i Krwią Chrystusa, to Msza Święta nie może być Ofiarą. Smutne są skutki takiej nauki, co przepowiedział Jezus: "Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie" (J 6:53). Dlatego my katolicy powinniśmy tym bardziej dziękować Bogu, że zechciał dać nam "chleb, który jest pokarmem nieśmiertelności, lekarstwem pozwalającym nam nie umierać, lecz żyć wiecznie w Jezusie Chrystusie" (Św. Ignacy Antiocheński: List do Kościoła w Efezie 22,2).

Ważne jest także i przynoszące obfite łaski samo uczestnictwo w Ofierze Mszy Świętej. W czasach Starego Testamentu, gdy Izraelitów po zawarciu przymierza na górze Synaj, obowiązywało Prawo Mojżesza, musieli oni za pośrednictwem kapłanów, składać Bogu różnego rodzaju ofiary (Kpł rozdz. 1-7). Kapłani byli więc pośrednikami między narodem wybranym a Bogiem. W Nowym Testamencie Chrystus sam ofiarował Siebie Bogu jako Ofiarę, w imieniu wszystkich grzesznych ludzi i w ten sposób "krew Jezusa oczyszcza nas z wszelkiego grzechu" (1 J 1:7). "I dlatego jest pośrednikiem Nowego Przymierza, ażeby przez śmierć, poniesioną dla odkupienia przestępstw, popełnionych za pierwszego przymierza, ci, którzy są wezwani do wiecznego dziedzictwa, dostąpili spełnienia obietnicy" (Hbr 9:15). Będąc zaś pośrednikiem, Chrystus jest także "kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka" (Hbr 7:17). Chrystus jest zatem równocześnie i Ofiarą i Kapłanem i Pośrednikiem. Skoro zaś Chrystus ofiarował się za nas, jest więc naszą Ofiarą (1 J 2:2). Dlatego kapłan w czasie Mszy Świętej, po przygotowaniu darów, zwraca się do wszystkich obecnych: "Módlcie się, aby moją i waszą Ofiarę przyjął Bóg, Ojciec Wszechmogący". Jest to nasza wspólna Ofiara, składana przez Jezusa poprzez posługę kapłana.

Wartość tej Ofiary jest bezcenna. "Przez nią bowiem, kiedy przystępujemy do Boga ze szczerym sercem i prawdziwą wiarą, z bojaźnią i ze czcią, skruszeni i pokutujący, otrzymujemy miłosierdzie i znajdujemy łaskę w stosownej chwili (Hbr 4:16). Tą Ofiarą Pan przebłagany, udzielając łaski i daru pokuty, odpuszcza przestępstwa i grzechy, nawet bardzo wielkie(...). Z tej to krwawej Ofiary otrzymujemy przeobfite owoce przez tę niekrwawą, która jest daleko od tego, by w jakikolwiek sposób uwłaczała pierwszej. Dlatego też słusznie bywa ofiarowana nie tylko za grzechy, kary, zadośćuczynienia i inne potrzeby wiernych żyjących, ale według tradycji Apostolskiej także za zmarłych w Chrystusie, którzy jeszcze nie zostali całkowicie oczyszczeni" (Sobór Trydencki: Dekret o Najświętszej Ofierze Mszy Świętej, rozdział 2). Taka jest wartość Ofiary Mszy Świętej - Ofiary krzyżowej Chrystusa. Przez nią możemy wyjednać u Boga każdą łaskę. Dlatego dążmy do jak najczęstszego uczestnictwa we Mszy Świętej. Niech wzorem do naśladowania będzie dla nas przykład apostołów i pierwszych chrześcijan, którzy "codziennie (...) łamiąc chleb po domach, przyjmowali posiłek z radością i prostotą serca" (Dz 2:46).

Grzegorz Kulik

Artykuł pochodzi z czasopisma "EFFATHA-Otwórz się!" nr 10/ 1991 r.; str.4-8.


MSZA ŚWIĘTA JAKO OFIARA

Msza Święta - centrum życia chrześcijańskiego, różnymi jest obdarzona nazwami: Eucharystia, Łamanie Chleba (Łk 22:19; Dz Ap 2:42; 20:7; 1 Kor 10:16), Wieczerza Pańska (1 Kor 11:20), Rzecz Pańska, Liturgia, Najświętsza Ofiara. Wszystkie te nazwy zwracają uwagę na określony aspekt Mszy Świętej. Chyba najważniejszym z nich jest Ofiara.

Jednakże właśnie przeciwko temu określeniu protestują wyznawcy różnych sekt chrześcijańskich lub wywodzących się z chrześcijaństwa. Nazwa ta jest dla niektórych z nich wręcz kamieniem obrazy. Gdy jednak w bliższej rozmowie zaczną wyłuszczać swe argumenty, okazuje się najczęściej, że mają oni błędne pojęcie o nauce Kościoła Katolickiego na temat Ofiary Mszy Świętej. Zresztą nie jest to chyba aż tak dziwne zważywszy, iż niektórzy katolicy wskutek niedopuszczalnych uproszczeń wypaczają prawdziwe i katolickie rozumienie nauki o Najświętszej Ofierze. Dzieje się tak zwłaszcza dlatego, że nauka ta jest chyba najtrudniejszą prawdą wiary Kościoła. Stąd po przeistoczeniu kapłan mówi: "Oto wielka tajemnica wiary". Mimo to, a może właśnie dlatego spróbujmy się wgłębić w tę Tajemnicę Paschalną.

Zacznijmy od próby zdefiniowania samego pojęcia. Ofiara - jest to dobrowolny dar, poprzez złożenie którego ofiarodawca wyraża swą szczodrobliwość wobec przyjmującego ofiarę. Ale ofiara jest też samą czynnością dawania. W znaczeniu bardziej religijnym (choć niekoniecznie chrześcijańskim) ofiara to nie tyle dobrowolny dar, ile przepisany dar, jaki składa się w celu uzyskania przychylności Bożej. Również i w tym znaczeniu ofiara to nie tylko sam dar, ofiarą nazywa się też sam obrzęd składania ofiary.

W centrum chrześcijaństwa również stoi ofiara. Jest nią Chrystus, "który przez Ducha wiecznego złożył Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę" (Hbr 9:14). Tak więc Pismo Święte stwierdza ponad wszelką wątpliwość, że Jezus jest Ofiarą. Chrystus złożył tę Ofiarę na krzyżu, oddając siebie - swoje życie za wszystkich ludzi, aby każdy mógł być usprawiedliwiony ze swoich grzechów i zbawiony. Dlatego to Pismo Święte poucza nas, że "krew Jezusa oczyszcza nas z wszelkiego grzechu" (1 J 1:7). Prawdę tę wyraża jasno św. Piotr: "On sam w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości - Krwią Jego zostaliście uzdrowieni" (1 P 2:24). Dobrze wsłuchajmy się w te słowa, bo one wyrażają niepowtarzalną wartość ofiary Jezusa. Bez niej niemożliwe byłoby zbawienie kogokolwiek z nas - ludzi.

Człowiek może mieć udział w zbawiennych skutkach tej odkupieńczej ofiary, gdy uwierzy i przyjmie chrzest (Mk 16:16). Chrystus Pan chciał jednak również, aby człowiek miał bezpośredni udział w tej Ofierze (czyli w Nim Samym) odkupieńczej i zbawiennej. Dlatego przed swoją męką i śmiercią na krzyżu, spożył z apostołami tradycyjną żydowską wieczerzę paschalną, a po niej "wziął chleb i dzięki uczyniwszy połamał i rzekł: TO jest Ciało moje za was wydane. Czyńcie to na moją pamiątkę! Podobnie, skończywszy wieczerzę, wziął kielich, mówiąc: Ten kielich jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej. Czyńcie to ile razy pić będziecie, na moją pamiątkę!" (1 Kor 11:23-25). Widzimy więc, że Jezus dał (czyli ofiarował) swoim uczniom siebie samego do spożycia. (Wyrażenie semickie "Ciało i Krew" oznacza po prostu naturę osoby - tę osobę). Wiemy z wcześniejszych rozważań, że Jezus jest Ofiarą. Tak więc innymi słowy Jezus ofiarował apostołom Ofiarę (czyli siebie swoje Ciało i Krew). Na ten ofiarniczy charakter daru Jezusa wskazują Jego słowa: "Ciało... które za was będzie wydane. Krew... która za was będzie wylana" (Łk 22:19-20). Używając tych słów Chrystus nie pozostawił wątpliwości o tożsamości boskiego pokarmu spożywanego przez uczniów z Nim jako Ofiarą przebłagalną złożoną na drzewie krzyża.

Podsumujmy: Chrystus ofiaruje (czyli daje) apostołom Siebie (czyli Ofiarę) do spożycia. W tym więc obrzędzie zawiera się podwójny charakter Ofiary. Apostołowie dzięki uczestnictwu w Ciele i Krwi Pańskiej mają udział w Ofierze Jezusa Chrystusa, która daje jak pamiętamy, odpuszczenie grzechów i zbawienie. Teraz chyba będzie dla nas jasne dlaczego Jezus powiedział: "Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we mnie a Ja w nim" (J 6:54-56). Ten kto uczestniczy w Ofierze Jezusa (czyli w Nim - Jego Ciele i Krwi) ma też i udział w Jej zbawiennych i odkupieńczych skutkach.

Pozostaje tylko do wyjaśnienia jeszcze jedna sprawa. W rozmowach na temat Ofiary Mszy Świętej, sekciarze zwracają uwagę, że jest tylko jedna, jedyna Ofiara, którą złożył Chrystus, więc jej powtarzanie jest błędem, niezgodnym z Biblią i podważającym skuteczność tej jedynej Ofiary Jezusa. Jeśli uważnie wczytaliśmy się w powyższe wyjaśnienia, to nie trudno będzie nam odpowiedzieć na ten zarzut. Otóż, Kościół w czasie Mszy Świętej nie składa nowej ofiary, ale powtarza to, co nakazał czynić Jezus ("Czyńcie to na moją pamiątkę" Łk 22:19). Wiemy, że Jezus jest ten sam na wieki. Dlatego niezależnie od czasu, w jakim się odprawia Mszę Świętą, jest ona zawsze uobecnieniem tego samego Jezusa - Ofiary. Nie jest to więc żadna nowa ofiara, ale ta sama Ofiara (ten sam wieczny Chrystus), która trwa nieustannie poprzez wieki. Wyrazem tej prawdy są słowa jakie kapłan po przeistoczeniu wypowiada w trzeciej modlitwie eucharystycznej: "...jest to ta sama ofiara, przez którą nas chciałeś pojednać ze sobą". Jak więc widzimy modlitwa Kościoła jest odzwierciedleniem tej biblijnej nauki, według której "Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu" (Hbr 9:28).

Prawdziwą przyczyną obiekcji różnych sekciarzy wobec Najświętszej Ofiary jest fakt, że nie wierzą oni w obecność Jezusa pod postaciami chleba i wina. Uważają oni, że chleb i wino jedynie symbolizują Ciało i Krew Chrystusa. Można odpowiedzieć na to tylko jedno: jeśli nie uwierzy się słowom Biblii o prawdziwej i substancjalnej obecności Jezusa w Najświętszym Sakramencie, to nigdy nie zrozumie się owej "wielkiej tajemnicy" Kościoła, jaką jest Ofiara Mszy Świętej.

My katolicy, wierzymy, że prawdziwe są słowa Pana Jezusa: "Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam jest moje ciało za życie świata" J 6:51. Teraz możemy lepiej zrozumieć, dlaczego Kościół zachęca nas do jak najczęstszego, pełnego uczestnictwa w Ofierze Mszy Świętej.

Jak wielkich łask dostępuje każdy, przystępujący do stołu Pańskiego, nie sposób przecenić. Niechaj każdy z nas rozważy to wszystko w swoim sercu, aby na aklamację kapłana: "Oto wielka tajemnica wiary!", mógł odpowiedzieć pełen ufności: "Głosimy śmierć Twoja Panie Jezu, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie i oczekujemy Twego przyjścia w chwale".

Grzegorz Kulik czerwiec 1991, Wrocław

Artykuł pochodzi z czasopisma "EFFATHA-Otwórz się!" nr 9/1991 r.; str.9-12.


KATECHIZM KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO o Eucharystii:

zobacz:

Powrót do strony głównej
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2018