Czy Talmud babiloński potwierdza istnienie tetragramu w Nowym Testamencie?

Autor: Jan Lewandowski 2003-02-20

Towarzystwo Strażnica nie posiada żadnych poważnych dowodów na to, że pisarze Nowego Testamentu wpisywali tetragram YHVH do swych tekstów, chwyta się więc najprzeróżniejszych naciąganych sposobów aby to "dowieść". Jednym z kolejnych takich sposobów było powołanie się na Talmud babiloński.

Przyjrzyjmy się co podaje w tej sprawie jedna z publikacji Świadków Jehowy:

"Niepodobna, by pierwsi chrześcijanie przytaczając wersety z Septuaginty, usuwali z cytatów to imię. Przemawiają za tym poważne argumenty przedstawione przez profesora George'a Howarda na łamach Biblical Archeology Review z marca 1978 roku. Wspomina on na przykład o ››słynnym fragmencie tekstu rabinicznego (Talmud Szabbat 13.5)‹‹, w którym ››omówiono problem niszczenia tekstów heretyckich (najwidoczniej także ksiąg żydowsko-chrześcijańskich)‹‹. Na czym polegał ów problem? ››Teksty heretyckie zawierały imię Boże i zniszczenie ich w całości oznaczałoby zarazem zniszczenie imienia Bożego‹‹" (Chrześcijańskie Pisma Greckie, Brooklyn 1994, str. 413-414).

Wywód ten jest pełen niedomówień i naciągania. Pierwsze zdanie z powyższego cytatu:

"Niepodobna, by pierwsi chrześcijanie przytaczając wersety z Septuaginty, usuwali z cytatów to imię"

jest tylko nie dowiedzioną tezą, w dodatku całkowicie bezpodstawną, co wykazałem już w tekście:

http://warsaw.com.pl/brooklyn/stodtsep.htm
oraz w tekście:
http://warsaw.com.pl/brooklyn/ignoran.htm .

Następną nie dowiedzioną tezę i naciągnięcie mamy w tym oto zdaniu z powyższego cytatu:

"Wspomina on na przykład o ››słynnym fragmencie tekstu rabinicznego (Talmud Szabbat 13.5)‹‹, w którym ››omówiono problem niszczenia tekstów heretyckich (najwidoczniej także ksiąg żydowsko-chrześcijańskich)‹‹".

Otóż skąd u Świadków Jehowy pojawiła się nagle w tym miejscu ta zdecydowana implikacja teksty heretyckie = [najwidoczniej] księgi żydowsko chrześcijańskie, nie wiadomo. Jednak rzeczą najbardziej dla mnie zaskakującą było gdy odkryłem, że nawet jedna z wcześniejszych publikacji Świadków Jehowy zgadza się z tym, że wcale nie jest pewne, że powyższy fragment z Talmudu Szabbat 13,5, mówiący o niszczeniu tekstów heretyckich, ma na myśli na pewno żydowsko chrześcijańskie teksty Nowego Testamentu. I choć wspomniana w poprzednim zdaniu publikacja Świadków Jehowy również próbuje przekonać czytelnika, że ów fragment Talmudu ma na myśli chrześcijan, to jednak komentując ten interesujący nas fragment tak oto napisała ona na wstępie o "heretykach" (dosłownie: minim) z omawianego fragmentu z Talmudu Szabbat 13,5:

"Kim byli minim"? Wyraz ten oznacza sekciarzy i może się odnosić do saduceuszy lub Samarytan" (Strażnica z 1 listopada 1993 roku, str. 31).

A więc nawet sama Strażnica z 1 listopada 1993 roku przyznaje, że wspomniany tekst wcale nie mówi wprost (najwidoczniej) o chrześcijanach, tylko mówi on co najwyżej ogólnie o sekciarzach, którymi mogli być zarówno saduceusze, Samarytanie, ale też i ktokolwiek inny, choćby kumrańczycy. Wszakże judaizm czasów Jezusa był pełen frakcji i odłamów. I nawet, jeśli wspomniane wyżej świadectwo z Talmudu mówiłoby o tetragramie YHVH w tekstach owych minim (co też nie jest takie pewne, o czym napiszę jeszcze niżej), to i tak nie mamy tu żadnego dowodu na to, że mowa tu o tekstach chrześcijańskich (a tym bardziej o tekstach Nowego Testamentu).

Nawet jeśli byłaby tu mowa o tekstach chrześcijańskich, to wcale nie wiemy, czy chodzi tu o teksty Nowego Testamentu. Literatura wczesnochrześcijańska to prócz tekstów NT także przecież teksty apokryficzne, Septuaginta (Pismo święte Starego Testamentu w pierwotnym Kościele), literatura pisarzy wczesnochrześcijańskich, itd. Jedno wielkie bogactwo.

Problemu nie rozwiązuje też wspomniane przez powyższą Strażnicę (str. 31) istnienie w pobliżu omawianego fragmentu dalszego kontekstu, który wspomina o Gamalielu, o pewnym chrześcijańskim sędzi, czyniąc także aluzje do Kazania na Górze. Obraz chrześcijan w Talmudzie jak wiadomo nie był naszkicowany w sposób przyjazny i umieszczenie ich w kontekście heretyków nie dowodzi tu jeszcze jak chce powyższa Strażnica, że to właśnie oni i tylko oni byli tymi wspomnianymi tu heretykami. Równie uzasadnione jest wyjaśnienie, że tekst ten mówi o różnych heretykach, w kontekście których wspomina się również dalej chrześcijan. Kontekst więc niczego tu nie może rozstrzygnąć, skoro z zasady jest on sprawą płynną, śliską i niepewną, zależną nie tylko od niejasnych kryteriów interpretacyjnych czytającego, ale przede wszystkim od nie sprecyzowanych granic tworzącego ten kontekst. Nie można więc w oparciu o niepewny kontekst nigdy stworzyć bezspornych podstaw dla interpretacji jakiegoś tekstu.

Mamy więc masę powodów dla których nie tylko nie możemy być pewni, że powyższy tekst Talmudu mówi o chrześcijanach, ale dla których nie możemy być także pewni, czy ów tekst mówi o którejkolwiek księdze Nowego Testamentu. W zasadzie na tym można by już zakończyć niniejsze rozważania, ale poruszę jeszcze kilka kwestii.

Następna wątpliwość tyczy się zagadnienia owego "imienia" wspomnianego wyżej w cytacie. Przypomnijmy jeszcze raz co podają o tym wyżej cytowane Chrześcijańskie Pisma Greckie:

"Teksty heretyckie zawierały imię Boże i zniszczenie ich w całości oznaczałoby zarazem zniszczenie imienia Bożego" (str. 413-414).

Strażnica z 1 listopada 1993 roku podaje na stronie 31 omawiany tekst z Talmudu Szabbat 13,5, mówiący o imieniu Boga w pismach owych sekciarzy, który to tekst brzmi:

"W każdy inny dzień tygodnia trzeba wyciąć zawarte w nich Imiona Boże, ukryć je, a resztę spalić. R[abin] Tarfon oznajmił: Obym pogrzebał swego syna, jeślibym ich nie spalił z ich Imionami Bożymi, gdyby trafiły w moje ręce".

Przede wszystkim zauważmy, że mowa tu nie o imieniu Bożym, ale o imionach Bożych (liczba mnoga). To radykalnie zmienia sprawę, bowiem nie wiadomo czy w te imiona wliczał się w przypadku pism tych heretyków także tetragram YHVH. Wyżej cytowane Chrześcijańskie Pisma Greckie mówiły tylko "jednym imieniu" i czyniły to prawdopodobnie po to, żeby dyskretnie pozbyć się zagadnienia kłopotliwej niejednoznaczności odnośnie tego, że chodzi tu najwyraźniej o różne imiona Boga. W judaizmie czasów tworzącego się Talmudu istniała bowiem właśnie teologia nie jednego imienia Bożego, ale wielu imion Bożych. Świadczył o tym m.in. Orygenes, który potwierdza nam to wprost w swym sprawozdaniu z tych właśnie czasów, w których kształtowały się teologia i nauki Talmudu. Orygenes pisał:

"(...) moglibyśmy również stwierdzić, że imiona Sabaoth i Adonai oraz wszystkie inne, które Żydzi wypowiadają z najwyższym szacunkiem, nie są nazwami przypadkowych i stworzonych rzeczy, lecz łączą się z głęboką nauką o sprawach Bożych, traktującą o Stworzycielu wszechrzeczy" (Orygenes, Przeciw Celsusowi, I, 24, podkreślenie od JL).

Jak widzimy na podstawie tego świadectwa, Orygenes wyraźnie świadczy, że Żydzi w jego czasach nazywali Boga nie tylko imionami Sabaoth i Adonai, ale mieli na określanie Go także wiele innych imion. W innym miejscu swego wspomnianego dzieła Orygenes zdaje się świadczyć, że także w pismach judaizmu (być może chodzi tu o Talmud, choć nie jest to aż tak istotne) Żydzi stosują wobec Boga te imiona:

"(...) z Pism żydowskich zaś wzięli imię tego, którego Żydzi nazywają Jao albo Ja, Sabaoth, Adonai i Eloajos" (Orygenes, Przeciw Celsusowi, VI, 32, podkreślenie od JL).

Badacze historii judaizmu są zgodni, iż tak właśnie było, że u Żydów i w ich pismach wymieniano wiele imion Bożych:

"Treść teologiczną, chociaż mniejszego już znaczenia, zawierają i inne imiona Boże, znane w religii Izraela, takie jak: El, Adonai, Elohim itd. Ponadto posługiwano się jeszcze nazwami innymi, których dokumenty rabinistyczne wymieniają piętnaście, ale sam Filon z Aleksandrii używa ok. trzydziestu. Wszystkie one są wyrazem określonych poglądów na Boga, tworząc to, co można by nazwać ››teologią Imienia Bożego‹‹" (Eugeniusz Dąbrowski, Nowy Testament na tle epoki, tom II, Poznań 1958, str. 103, podkreślenia od JL).

Na zakończenie warto wspomnieć, że nawet w Starym Testamencie mówi się, iż Bóg ma więcej niż jedno imię:

"Wykupiciel od dawna - to Twoje imię" (Iz 63:16).

"(...) Jehowa, który ma na imię Zazdrosny, jest Bogiem zazdrosnym" (Wj 34:14).

Powyższe dwa cytaty oddałem za Przekładem Nowego Świata, który jest Biblią Świadków Jehowy. Jak widać Bóg ma wiele imion, a wyżej przytaczany i wykorzystywany fragment Talmudu Szabbat 13,5 nie precyzuje dokładnie które z tych imion (lub czy tylko jedno) ma na myśli.

Podsumowanie

Fragment Talmudu Szabbat 13,5 mówi o tym, że istnieje problem niszczenia tekstów heretyckich, które zawierają imiona Boże. Nie wiadomo jednak o jakich heretykach mowa w tym tekście, skoro ten tekst tego nie precyzuje. Judaizm w czasach Jezusa i później był podzielony na wiele odłamów i nawet Towarzystwo Strażnica przyznaje, że tekst ten może mówić o którymś z tych odłamów. Nawet jeśli tekst ten wspominając o minim ma na myśli chrześcijan, to nie wiadomo, czy nawet wtedy ma na myśli ich pisma Nowego Testamentu. W czasach wczesnochrześcijańskich istniało wiele utworów krzewiących naukę chrześcijańską a ich liczba rosła w miarę upływu czasu. Nie wiadomo też, czy wspomniany fragment Talmudu ma na myśli właśnie imię własne Boga Jahwe/Jehowa. Orygenes piszący w czasach bliskich wydarzeniom wspomnianym w wyżej wspomnianym fragmencie Talmudu wyraźnie zaznacza, że Żydzi posiadali w swym dorobku religijnym wiele imion Bożych, które stosowali wobec Boga. Zgodni są z tym badacze pism wczesnego judaizmu z początków ery chrześcijańskiej. W Starym Testamencie znajdujemy wyraźne wzmianki o tym, że Bóg ma więcej niż jedno imię. Przy tak wielu niejednoznacznościach nie sposób niestety w ogóle rozstrzygnąć o kim, o jakich pismach i o jakich imionach mówi dokładnie powyższy fragment Talmudu Szabbat 13,5. Budowanie przez Georga Howarda, kilku innych i przez Towarzystwo Strażnica w oparciu o ten fragment twierdzenia, że mowa tu o chrześcijanach, pozostaje co najwyżej niepewną hipotezą i niczym więcej.


Powrót do strony głównej

Autor: Piotr Andryszczak
© 2007