Jana 1:18. Czy Jezus nie jest Bogiem, skoro wedle J 1,18 Boga nikt nie widział?

Autor: Jan Lewandowski 2004-03-28

Świadkowie Jehowy (dalej: ŚJ) na "dowód" tego, że Jezus nie był Bogiem przytaczają czasem wers z J 1,18, który brzmi: "Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, /o Nim/ pouczył" (Biblia Tysiąclecia, dalej: BT).

Jedna z publikacji ŚJ o J 1,18 podaje:

"I chociaż ludzie widzieli Jezusa, w wersecie 18 jest napisane, że ››Boga nikt nigdy nie widział‹‹" (Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi, Brooklyn 1989, 1990, str. 40).

(Identyczny pogląd promują też anglojęzyczne publikacje ŚJ (por. np. Reasoning from the Scriptures, Brooklyn 1985, str. 416).)

Rozumowanie ŚJ jest w tym miejscu niestety bardzo płytkie, bowiem jest ono oparte na bardzo pobieżnym i zawężonym interpretowaniu słowa "widzieć", które sprowadza się tylko do widzenia czegoś za pomocą wzroku. Tymczasem nawet w języku polskim słowo "widzieć" posiada głębsze znaczenie, i nie oznacza tylko oglądania czegoś za pomocą wzroku. Często mówimy przecież: "A widzisz, nie mówiłem, że mam rację?". Oczywiste jest, że autor tej wypowiedzi używa słowa "widzieć" w znaczeniu "rozumieć". Nie chodzi mu o dosłowne widzenie czegoś. Czy tak samo może być w przypadku powyższego wersu z J 1,18? Czy język grecki również dopuszcza użycie słowa "widzieć" w znaczeniu innym niż oglądanie czegoś za pomocą wzroku? A jeśli tak, to o jakie znaczenia tu chodzi?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, spójrzmy na początek w tekst grecki J 1,18. Jak widzimy, znajdujemy tam słowo heoraken, które jest właśnie naszym "widział" w J 1,18. Słowo to pochodzi od horao. Jak podaje jeden ze słowników biblijnych, poza znaczeniem normalnego widzenia czegoś słowo to może być rozumiane także w sensie: "o widzeniu umysłem, o widzeniu czegoś co jest abstrakcją albo co jest duchowe, nadprzyrodzone, [...] zorientować się, rozpoznawać coś, [...]" (R. Popowski, Słownik grecko-polski Nowego Testamentu, Warszawa 1997, str. 232).

Jak widać, tak jak w języku polskim tak też i w języku greckim słowo "widzieć" użyte w J 1,18 może być rozumiane inaczej niż widzenie czegoś za pomocą wzroku.

Przejrzę teraz znaczenia, w jakich słowo to występuje w Biblii, abym mógł ukazać na konkretnych przykładach, że autorzy Biblii rozumieli to słowo również inaczej niż dosłownie pojmowane oglądanie czegoś za pomocą wzroku.

Na początek zobaczmy, jak rozumiał to słowo autor innych pism Janowych w NT. Argument ten będzie o tyle rozstrzygający, że zdaniem ŚJ jeden i ten sam autor stworzył wszystkie pisma Janowe w NT. Autorem tym miał być Jan apostoł (por. Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne, Brooklyn 1998, str. 12,193-194,256-261,263-264; Przekład Nowego Świata, Brooklyn 1997, str. 1562).

W 3 J 1,11 czytamy:

"Umiłowany, nie naśladuj zła, lecz dobro! Ten, kto czyni dobrze, jest z Boga; ten zaś, kto czyni źle, Boga nie widział (heoraken)" (BT).

W tekście greckim mamy tu tak samo jak w J 1,18 słowo heoraken. Jest to ciekawy tekst, jeśli chodzi o przykłady rozumienia słowa "widzieć" w sposób nie interpretowany jako widzenie czegoś wzrokiem, bowiem autor 3 J 1,11 z pewnością używa słowa widzieć w znaczeniu innym, niż dosłownie rozumiane widzenie czegoś wzrokiem. Zauważmy bowiem, że daje on do zrozumienia w tym tekście (tzn. 3 J 1,11), że czynienie dobra jest zależne od tego, czy ktoś widział Boga. Oczywiste jest, że w tym tekście nie chodzi więc o jakieś widzenie Boga wzrokiem, tylko o "duchowe" widzenie Jego istoty, trwanie w Nim, które uzdalnia do tego, aby czynić dobrze. Łączenie w 3 J 1,11 słowa widzieć (rozumianego jako widzenie wzrokiem) z dobrym postępowaniem nie miałoby najmniejszego sensu. W takim samym odcieniu znaczeniowym słowo heoraken występuje również w 1 J 3,6 (por. też 1 J 4,20). Przejdźmy do następnych wersów.

W J 8,38 czytamy słowa Jezusa:

"Głoszę to, co widziałem (heoraka) u mego Ojca, wy czynicie to, coście słyszeli od waszego ojca" (BT).

W tekście tym użyto słowa heoraka, które również pochodzi od horao. Jezus mówi tu, że głosi to, co "widział" u Ojca. Jasne jest, że słowo "widzieć" również nie oznacza w przypadku widzenia czegoś wzrokiem, tylko wiedzę o sprawach duchowych. Trudno o lepszy dowód na to, że słowo heoraken z J 1,18 może posiadać inne znaczenie, niż widzenie Boga za pomocą wzroku. W podobnym znaczeniu użyto słowa widzieć w J 3,11, gdzie Jezus mówi o "widzeniu" (heorakamen) spraw duchowych, widzianych przez Syna i przez Boga Ojca.

Inne słowa związane z horao, tak samo jak słowo heoraken występujące w J 1,18, również posiadają w Biblii inne znaczenia, niż podstawowe znaczenie słowa widzieć, rozumiane przez ŚJ jako zwyczajne widzenie Boga wzrokiem w przypadku J 1,18. Sięgnijmy teraz do Septuaginty. I tak, np. w 2 Mch 4,6 czytamy, że Oniasz "widział" (heora), iż bez pomocy króla nie osiągnie pokoju. Oczywiste jest, że znów chodzi tu o pojmowanie czegoś umysłem, nie zaś widzenie tego swym wzrokiem. W takim samym znaczeniu występuje słowo heora w greckiej literaturze pozabiblijnej. W 4 księdze Machabejskiej czytamy (4,24) np., że Antioch Epifanes "widział" (heora), iż odrzucono jego groźby i kary.

Jednakże, najlepszym dowodem na to, że autor Ew. Jana rozumiał słowo heoraken z J 1,18 w znaczeniu przenośnym, innym niż widzenie czegoś rozumiane jako oglądanie wzrokiem, jest tekst z J 14,9. Tekst ten jest zarazem kluczem do zrozumienia słowa "widzieć" w J 1,18, stąd pozostawiłem go "na deser". W J 14,9 czytamy bowiem:

"Odpowiedział mu Jezus: Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył (heorakos), zobaczył (heoraken) także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: Pokaż nam Ojca?" (BT).

Zauważmy, że wers ten wprost przeczy wyżej omówionemu rozumieniu wersu z J 1,18 w wykonaniu ŚJ. Jak widzieliśmy bowiem wyżej, ŚJ rozumieją J 1,18 w sposób absolutny, to znaczy, ich zdaniem wers ten mówi, że Boga nikt nigdy nie widział, czy to przed przyjściem Jezusa, czy po tym przyjściu. Jak się jednak teraz okazuje, taka interpretacja jest bezpodstawna w świetle J 14,9. Po połączeniu obu tych wersów (J 1,18 i J 14,9), mówiących o "widzeniu" Boga, widać bardzo wyraźnie, że J 1,18 uczy o tym, że Boga nikt nie widział do czasu przyjścia Jezusa. Kiedy zaś Jezus przyszedł, to wtedy ludzie "zobaczyli" Boga, tzn. dzięki patrzeniu na Jezusa i jego czyny zrozumieli jaka jest natura Boga (patrz też J 6,45-46, który mówi o "widzeniu" [heoraken] Boga Ojca, w kontekście właśnie uczenia się i poznawania Jego natury, którą wedle J 6,46 "widzi" w pełni tylko Jezus). W tym świetle całkowicie zrozumiałe staje się zdanie z J 1,18, które brzmi:

"Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, /o Nim/ pouczył" (BT).

Po uwzględnieniu pełnej wymowy tego tekstu w świetle wyżej zacytowanego J 14,9 i po odrzuceniu kontekstu narzucanego temu wersowi przez ŚJ, widzimy jak odmienne znaczenie posiada w rzeczywistości wers z J 1,18, i jak bardzo różni się to znaczenie od znaczenia proponowanego nam przez nich. Wers z J 1,18 należy bowiem w tym wypadku zrozumieć w ten sposób, że Boga nikt nigdy prawie wcale nie znał ("nie widział"), póki nie przyszedł Jezus i w pełni o Nim nie "pouczył", jak to ujmuje J 1,18. Słowo "pouczył" z J 1,18 staje się w tym świetle zrozumiałe, będąc rozwinięciem słów "widzieć Boga", jakie znajdują się w J 1,18, i które w tym wypadku powinny być zrozumiane jako "lepiej rozumieć Boga", "znać Go lepiej", "wiedzieć o Nim więcej dzięki Jezusowi", itd. ŚJ zupełnie nie przejmują się tym, że wers ten wyraża właśnie tę ideę, choćby dlatego, że jak widzieliśmy po powyższym cytacie z ich książki, wyrywają ten wers z kontekstu, cytując tylko jego pierwszą połowę ("Boga nikt nigdy nie widział") i narzucając mu kontekst jakiego on nie posiada, tzn. kontekst mówiący o jakimś widzeniu Boga oczami ("I chociaż ludzie widzieli Jezusa, w wersecie 18 jest napisane, że ››Boga nikt nigdy nie widział‹‹" - Będziesz mógł żyć wiecznie..., dz. cyt., str. 40).

Po raz kolejny wyszło więc na jaw, że "interpretując" Biblię ŚJ zupełnie nie liczą się z właściwym znaczeniem słów, które występują w danym miejscu Biblii. O tym nie ma nawet co marzyć. Nie wspominając już o tym, że ŚJ zupełnie nie zadają sobie nawet trudu, aby dokonać choćby pobieżnej egzegezy i zbadać w jakim znaczeniu autor tekstu z J 1,18 używa słowa "widzieć". Nie mówię tu nawet o jakiejś zaawansowanej egzegezie, ale co najmniej o elementarnym wczytaniu się w wers, który się cytuje, bez obcinania drugiej połowy tego wersu, która często wyjaśnia o co chodzi w pierwszej części zdania. Nawet tego u ŚJ nie ma w tym momencie. Jedyne co nam się proponuje, to tylko wyszarpany z kontekstu fragment, któremu ŚJ nadają własne wcześniej wydumane znaczenie, nieznane autorowi rzeczonego tekstu Biblii. No ale cóż, tak to już jest, jak podczas czytania Biblii chce się znaleźć tylko potwierdzenie swych wcześniej przyjętych doktryn antytrynitarnych, zamiast pozwolić w tym momencie przemówić tekstowi biblijnemu za pomocą przesłania, które tak naprawdę ów tekst chce nam przekazać.


Powrót do strony głównej
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2019