Najstarszym namacalnym historycznie wykazem ksiąg ST, na który Świadkowie Jehowy się powołują w celu uzasadnienia tego czemu przyjęli właśnie taki a nie inny kanon ST, jest nie wykaz podany przez Jezusa, apostołów, lub pisarzy Nowego Testamentu, ale jest wykaz u Józefa Flawiusza pochodzący z końca pierwszego wieku (por. leksykon Świadków Jehowy pt. Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne, Brooklyn 1998, str. 301). Nie jest wcale prawdą, jak podaje przywołany przed chwilą leksykon Świadków Jehowy pt. Całe Pismo....., że "kanon Pism Hebrajskich został ustalony przed końcem V wieku p.n.e." (str. 300, par. 10). Ta nieprawdopodobna koncepcja pochodzi z apokryficznej IV księgi Ezdrasza i jest jedynie legendą, z czym zgadzają się zarówno bibliści laiccy jak i chrześcijańscy (por. W. Tyloch, Dzieje Ksiąg Starego Testamentu, Warszawa 1981, 1994, str. 303-304).
Czemu ta koncepcja jest jedynie legendą?
Wyjaśnia to komentarz biblijny: "(...) gdyby było prawdą, że Ezdrasz zamknął kanon ksiąg św., tym samym nie zaliczano by do kanonu Pisma św. tych ksiąg protokanonicznych, które pochodzą z czasów po Ezdraszu (...)" (Wstęp ogólny do Pisma świętego, Poznań-Warszawa 1986, str. 78, tekst maczkiem).
Ten sam komentarz podaje, że rzeczona opinia przyjęta na podstawie apokryficznej IV Ezdr., jest dzisiaj "prawie zupełnie zarzucona" (tamże, str. 78, tekst maczkiem).
Warto dodać, że nie tylko apokryficzny czwarty Ezdrasz szerzył legendę o powstaniu kanonu ST w V wieku przed Chr., ale szerzył ją też później Talmud Babiloński (BabB 14b-15a) i żydowski uczony Eliasz Lewita (zmarł w 1549 roku).
Kanon ST jak wiadomo został ustalony nie w V wieku przed Chr., ale dopiero w roku ok. 90 po Chr., w miejscowości Jabne [inni transkrybują: Yavne, Yamnia], na synodzie faryzejskim, z czym uczeni są na ogół zgodni:
"Uważa się, że oficjalne określenie kanonu, który miał obowiązywać wszystkich Żydów, a w którym nie było ksiąg deuterokanonicznych, nastąpiło na synodzie w Jabne (Jamnia) ok. 90r. po Chr, gdzie po zburzeniu Jerozolimy przez Rzymian, działała słynna szkoła rabinacka" (Wstęp ogólny do Pisma świętego, Poznań-Warszawa 1986, str. 80).
"Oficjalny kanon żydowski przyjęto w Jamni ok. 90 r.n.e." (Rajmund Pietkiewicz, Gdy otwierasz Biblię, Wrocław 1995, str. 52).
"Dopiero po zburzeniu Jerozolimy (70 r. po Chr.) grupa żydowskich doktorów, usiłujących zachować to, co pozostało z przeszłości, zebrała się ok. 90 r. w Jamni (...) i oficjalnie uznała ścisły kanon faryzejski" (W. Harrington, Klucz do Biblii, Warszawa 1997, str. 48).
"Ustalony ostatecznie na synodzie w Jabne (ok. 100) hebrajski tekst Starego Testamentu miał w Kościołach wschodnich daleko mniejsze znaczenie normatywne niż o wiele bardziej rozpowszechniona Septuaginta (wersja grecka)" (Julius Assfalg, Paul Kruger, Słownik chrześcijaństwa wschodniego, Katowice 1998, str. 135).
"Kanon Pism prawdopodobnie osiągnął ostateczną postać dopiero po pierwszej wojnie żydowskiej przeciw Rzymowi (66-70 po Chr.), pod wpływem rabinackich sądów w Jabne (Jamnia)" (Encyklopedia biblijna, Warszawa 1999, str. 507).
Ciekawe, że niektórzy są jeszcze bardziej sceptyczni i twierdzą, ze nawet w Jabne kanon ST nie został ustalony, i zostało to dopiero później zrobione przez rabinów. Zenon Ziółkowski o ustaleniu kanonu ST:
"Nie uczynił tego nawet żydowski tzw. synod w Jamni (Jawne), który prawdopodobnie wypowiedział się co do 22 czy 24 ksiąg wymienianych przez Józefa Flawiusza, oraz co do ksiąg Koheleta i Pieśni nad Pieśniami. Co do reszty Pism dyskusja nad ich kanonicznością trwała aż do II-III wieku" (Najtrudniejsze stronice Biblii, Warszawa 1989, str. 101, por. W. Tyloch, Dzieje Ksiąg Starego Testamentu, Warszawa 1981, 1994, str. 314).
To jeszcze gorzej dla Świadków Jehowy, bo w tej sytuacji wynika, że ich kanon ST nie został ustalony przez faryzeuszy w I wieku, ale przez synagogę w czasach tzw. Wielkiego Odstępstwa, gdy nauka Boża została zdaniem Świadków Jehowy już dawno zniekształcona (por. książkę Świadków Jehowy pt. Wspaniały finał Objawienia bliski, Brooklyn 1993, str. 29-30; por. broszurę Świadków Jehowy pt. Imię Boże, które pozostanie na zawsze, Brooklyn 1987, str. 16, 25). Wyżej wspomniany Flawiusz, na którego Świadkowie Jehowy się powołują w kwestii swego kanonu ST, też był faryzeuszem (co potwierdza Strażnica z 15 marca 1994, str. 28). Ponadto faryzeusze szerzyli już w pierwszym wieku zwyczaje i nauki, które dziś potępiają Świadkowie Jehowy, np:
- Nie wymawiali imienia Bożego (por. broszurę Świadków Jehowy pt. Imię Boże, które pozostanie na zawsze, Brooklyn 1987, str. 14). Faryzeusz Józef Flawiusz tak samo nie chciał wymawiać imienia Bożego, gdy pisał: "I wyjawił mu (Mojżeszowi) Bóg swoje imię, którego dotąd nie znał żaden człowiek, tego imienia nie wolno mi tu podać" (Dawne dzieje Izraela, II,12,4).
- Faryzeusze wierzyli w duszę nieśmiertelną, co znów zaświadcza Flawiusz: "Wierzą także, że dusze mają moc nieśmiertelną, a Ci, którzy pędzą cnotliwe lub występne życie odbierają nagrodę lub karę w podziemiu" (Dawne Dzieje Izraela, XVIII,1,3, por. Strażnicę z 1 sierpnia 1996, str. 4).
Resztę gromów na faryzeuszy jacy przestali być częścią Bożej religii (por. Mt 21:43-45) można znaleźć w Ewangeliach.
Czemu zatem Świadkowie Jehowy w kwestii swojego kanonu ST polegają na ustaleniach faryzeuszy z I wieku n.e., choć Jezus mówił aby "wystrzegać" się "nauk faryzeuszy i saduceuszy" (Mt 16:12)?