|
Między interpretacją a manipulacją: unarzędziowienie Biblii u świadków Jehowy |
Wojciech Maciej Stabryła
Umberto Eco, w jednym z wystąpień na temat interpretacji tekstów literackich, wygłoszonym w ramach Wykładów Tannera w roku 1990 w Cambridge1, dokonał rozróżnienia pomiędzy interpretacją tekstu a jego użyciem. Podkreślił on, iż interpretacja - w przeciwieństwie do użycia - szanuje całe zaplecze językowe i kulturowe tekstu. Nie istnieje on bowiem w próżni, nie jest "dziewiczy"; przeciwnie, naznaczony jest wieloaspektowością. Według Eco, użycie nie liczy się z tymi "naznaczeniami" i nie można go nazwać interpretacją, gdyż przekracza ono jej ramy. Tekst staje się narzędziem, którego można użyć całkowicie niezgodnie z jego właściwym wydźwiękiem2.
Interpretacja tekstu (łac. interpretatio) dąży do tego, aby być jego [wy]tłumaczeniem3, wykładnią czy też wyjaśnieniem4. Z założenia nie jest ona żadnym podstępem, manewrem czy fortelem, a więc nie jest ona manipulacją5. Oczywiście, jedne interpretacje są bardziej udane od drugich. Są jednak także i takie interpretacje, które - jak pisze Eco - "da się rozpoznać jako nieudane, ponieważ przypominają muła: niezdolne są do wytworzenia nowych interpretacji i nie można ich zestawić z tradycjami poprzednich interpretacji"6. Są więc one całkowicie bezpłodne, a na dodatek pozbawione korzenia. Takie interpretacje umierają zazwyczaj śmiercią własną. Choć są nieudane, to nie są nadzwyczaj niebezpieczne. Inaczej rzecz ma się z manipulacją tekstem. Nie jest ona jedynie błędnym jego odczytaniem. Jej celem jest świadome zafałszowanie lub fragmentaryczne zaprezentowanie przesłania tekstu. Staje się on narzędziem w rękach tego, kto ma władzę nad nim, nie jest już on autonomiczny. Po części staje się niemy, gdyż przestaje przemawiać własnym głosem, a zaczyna przemawiać głosem manipulatora.
W niniejszym artykule przyjrzymy się biblijnym aspektom doktryny świadków Jehowy oraz temu, w jaki sposób traktują oni samą Biblię. W paragrafie pierwszym przedstawiony zostanie rys historyczny i doktrynalny sekty, a także najważniejsze znamiona charakteryzujące jej podejście do Biblii. Paragraf drugi będzie krótką, poszerzoną o najbardziej podstawowe informacje odnoszące się do tekstu natchnionego, prezentacją katolickiego spojrzenia na Biblię. Część trzecią artykułu stanowić będzie omówienie konkretnych przykładów użycia Biblii przez świadków Jehowy.
Rys historyczni i doktrynalny świadków Jehowy
Zrozumienie kontekstu, w którym narodził się ruch świadków Jehowy, a także jego podstawowych założeń doktrynalnych ma na celu przygotowanie gruntu pod dalsze analizy dotyczące pozycji, jaką zajmuje Biblia w omawianej sekcie.
Rys historyczny
Powstanie świadków Jehowy, wywodzących się z sekty Badaczy Pisma Świętego7, zbiega się z przypadającym na przełom XIX i XX wieku wielkim rozkwitem zainteresowania Biblią i badań nad nią8. Rozwój metody historyczno-krytycznej był ogromnym przełomem9, a ona sama do dziś uznawana jest w dokumentach kościelnych za metodę "nieodzowną w naukowym studium starożytnych tekstów" (IPŚK I A). Dominikanin Marie-Joseph Lagrange (1855-1938), na życzenie papieża Leona XIII, założył w 1890 roku przy konwencie św. Szczepana École biblique et archéologique française de Jérusalem10. Kilka lat wcześniej11, tj. w roku 1879, Charles Taze Russell rozpoczął wydawanie pisma Strażnica Syjońska i Zwiastun Obecności Chrystusa12, a w roku 1914 założył Międzynarodowe Stowarzyszenie Badaczy Biblii. Celem Russella nie było założenie nowej wspólnoty religijnej. Gromadzący się wokół niego zwolennicy13 zainteresowani byli studium Biblii w kluczu, który prezentował sam Russell14 .
Choć urodzony w rodzinie prezbiteriańskiej Russell nie posiadał żadnego przygotowania teologicznego ani biblijnego, to zajął się autorytarnym interpretowaniem Biblii15. Jego sześciotomowe dzieło Wykłady Pisma Świętego ukazywało się w okresie od 1886 do 1904 roku16. U jego podstaw legło założenie, iż od momentu śmierci apostołów Biblia została zapoznana, gdyż nikt nie rozumiał jej właściwie, a wszelkie wyjaśnienia były błędne. Dopiero on sam znalazł właściwy klucz interpretacyjny17. Stanowisko takie jest typowo sekciarskie - jeśli patrzeć z eklezjalnego punktu widzenia - a także pozbawione jakichkolwiek znamion naukowości. Krytykę umiarkowanie popularnych prac Russella przeprowadzała nawet jego była żona18, jego następca zaś, Józef Franklin Rutherford19 (1896-1942), w roku 1926 wycofał je z obiegu, zastępując własnymi publikacjami20. Takie postępowanie nie stanowi dla świadków Jehowy żadnego problemu, gdyż uznają oni, że w interpretacji Biblii istnieje ciągły rozwój21, który wiąże się z tym, iż kolejni interpretatorzy mogą zmieniać wyjaśnienia swoich poprzedników .
Rys doktrynalny
[Anty]trynitologia. Świadkowie Jehowy, odrzucając naukę o Trójcy Świętej23, uznają jedynie Jehowę za prawdziwego Boga. Jezus jest według nich stworzeniem narodzonym z Maryi. W ciągu swego życia osiągnął On taką doskonałość, jaką posiadał pierwotnie Adam. Przyjmując chrzest z rąk Jana, stał się On Bożym pomazańcem, a umierając na palu, odkupił ludzkość, która dzięki temu właśnie może dostąpić udziału w tysiącletnim królestwie. Został On wskrzeszony przez Jehowę i wstąpił do nieba, gdzie przebywał do roku 1914. Świadkowie wierzą, że od tegoż roku jest On obecny na ziemi w sposób niewidzialny. Konsekwencją odrzucenia nauki o Trójcy jest także uznanie, iż Duch Święty nie jest osobą, lecz jedynie czynną mocą Boga24.
Eschatologia. Eschatologia świadków Jehowy może zostać wyrażona krótko jako oczekiwanie nieba, które przewidziane jest jedynie dla 144 tys. wybranych, należących do "klasy niebieskiej". Reszta świadków będzie żyła jako "klasa niewolników" na ziemi. Koniec świata25 poprzedzić ma Armagedon26, tj. wielka bitwa, w trakcie której zostaną zniszczone wszystkie religie i systemy polityczne27 oraz zginą ci, którzy nie są posłuszni Jehowie. Jedynie świadkowie przeżyją ową ostateczną i rozstrzygającą bitwę28.
Podejście do Biblii. Po zarysowaniu najważniejszych wierzeń świadków Jehowy należy podsumować ich podejście do Biblii. Jest ona uznawana przez nich za rzeczywiste Słowo Boże z tym, że natchnienie rozumieją oni jako dyktat29. W związku z pominięciem ludzkiego aspektu Pisma, przyjmują oni interpretacje literalne i dosłowne z pominięciem istnienia gatunków literackich30. Kanon świadków Jehowy liczy 66 ksiąg, gdyż nie uznają oni ksiąg deuterokanonicznych za natchnione31.
Choć w swojej pracy ewangelizacyjnej świadkowie Jehowy posługują się różnymi tłumaczeniami Biblii, to opracowali także swoje własne tłumaczenie, wydane w 1961 roku jako Biblia Nowego Świata. Na gruncie polskim w 1994 roku ukazało się ono jako Chrześcijańskie Pisma Greckie w Przekładzie Nowego Świata32.
Ostatnią cechą charakterystyczną podejścia do Biblii u świadków Jehowy, którą chcę przywołać w niniejszym tekście jest całkowity brak (!) badań biblijnych, komentarzy czy studiów biblijnych, co oczywiście nie pozostaje bez wpływu tak na doktrynę samej sekty, jak i codzienne życie jej członków.
Katolickie podejście do Biblii
Po tej krótkiej charakterystyce najważniejszych punktów doktryny świadków Jehowy oraz ich podejścia do Biblii, wypada zatrzymać się nad stanowiskiem katolickim. Ze względu na to, iż doktryna Kościoła katolickiego jest ogólnie znana, zarysowane zostaną tutaj jedynie najważniejsze punkty tej nauki z pominięciem zagadnień teologicznych, chrystologicznych, soteriologicznych czy też eschatologicznych.
Kanon i natchnienie
Katolicy uznają, iż Biblię tworzy 46 ksiąg Starego Testamentu oraz 27 ksiąg Nowego Testamentu33. Pismo Święte uznawane jest "w całości, ze wszystkimi częściami" (KO 11) za tekst natchniony. Ważne jest zaznaczenie tutaj, iż natchniony jest tylko i wyłącznie tekst oryginalny, a więc tekst zapisany w językach hebrajskim, aramejskim i greckim34. Żaden, nawet najlepszy przekład nie jest natchniony35. Ze względy na to, iż nie dysponujemy rękopisami pism biblijnych36, rekonstrukcją tekstu najbliższego oryginałowi zajmuje się dyscyplina zwana krytyką tekstu. Posługując się takimi samymi zasadami jak przy badaniach innych dzieł starożytnych, dąży się tutaj do odtworzenia tekstu oryginalnego oraz wyjaśnienia powstania wszelkich możliwych wariantów. Współcześni bibliści zarówno katoliccy, jak i protestanccy czy też niewierzący, dokonując przekładów na języki narodowe, posługują się następującymi pozycjami krytycznymi: Biblia Hebraica Stuttgartensia, red. K. Elliger - W. Rudolph, Deutsche Bibelgesellschaft, Stuttgart 19904 (tekst hebrajski i aramejski Starego Testamentu)37; Septuaginta. Id est Vetus Testamentum graece iuxta LXX interpretes, red. A. Rahlfs, t. 1-2, Deutsche Bibelgesellschaft, Stuttgart 1979 (fragmenty deuterokanoniczne Starego Testamentu); Novum Testamentum Graece, red. E. Nestle - K. Aland, Deutsche Bibelgesellschaft, Stuttgart 199327 oraz The Greek New Testament, red. B. Aland - K. Aland i in., Deutsche Bibelgesellschaft, United Bible Societies, Stuttgart 19994popr. (krytyczne wydania tekstu Nowego Testamentu). Kościół, wierząc, iż jest adresatem i depozytariuszem Słowa Bożego, uznaje nadrzędność i suwerenność Biblii względem siebie. Jest ona zasadą jego życia i nie może zostać mu nigdy podporządkowana. Przeciwnie, to on jej się podporządkowuje.
Teandryczny charakter Biblii
Teologia uznaje, że tak Bóg, jak i człowiek są w pełni autorami Biblii, a więc uznaje jej teandryczny charakter. Nie można tu popaść ani w jedną, ani w drugą skrajność, tj. nie można nie doceniać autorstwa ludzkiego, jak i natchnionego charakteru Pisma. W związku z tym, że Biblia posiada rzeczywistego i pełnoprawnego autora ludzkiego, to do odczytania jej przesłania konieczne jest uwzględnienie obecnych w niej gatunków literackich (KO 12). Zadaniem interpretatora jest odszukanie "sensu, jaki hagiograf w określonych okolicznościach, w warunkach swego czasu i swej kultury zamierzył wyrazić i rzeczywiście wyraził za pomocą gatunków literackich, których w owym czasie używano" (KO 12).
Już w świetle tej krótkiej charakterystyki katolickiego podejścia do Biblii widać, iż różni się ono zdecydowanie od podejścia reprezentowanego przez świadków Jehowy.
Narzędziowe użycie Biblii u świadków Jehowy
Przechodząc do omówienia najważniejszych punktów biblijnej doktryny świadków Jehowy, trzeba postawić sobie pytanie o to, w oparciu o jakie teksty krytyczne dokonane zostało tłumaczenie Biblii Nowego Świata. Nie są to wydania krytyczne, które zostały zaprezentowane powyżej jako standardowe i obowiązujące, gdyż rozbieżności istniejące pomiędzy tekstem oryginalnym a "tłumaczeniem" są zbyt wielkie. Jeśli nawet sztab ludzi, który dokonywał "przekładu" posiłkował się tymi wydaniami, to ingerencje "redakcyjne" wersji końcowej okazały się bardzo duże, zbyt duże. Oczywistą sprawą jest to, iż tłumacz dokonując translacji, wielokrotnie staje przed bardzo trudnymi wyborami. Nie da się oddać wszystkich niuansów oryginału38, całego bogactwa tekstu, a co za tym idzie i myśli autora. Często trzeba dokonywać wyborów, zdając sobie sprawę z tego, że spłaszcza się tekst. Jednakże tłumacz ograniczony jest nie tylko swoją znajomością języka oryginalnego czy kultury oraz całej otoczki historycznej tekstu, ale także możliwościami języka, na który dokonuje przekładu. Z innymi problemami przyjdzie zmierzyć się temu, kto tłumaczy na język polski, a z innymi temu, kto dokonuje przekładu np. na język niemiecki, angielski czy włoski. Zasadą jest jednak wierność myśli, którą się odczytuje w tekście, a odejście od niej, zwłaszcza w przypadku tłumaczenia biblijnego, nie jest dozwolone.
Tetragram
Biblia Nowego Świata za zasadę przyjęła, iż będzie oddawać Tetragram (tj. imię Boże hwhy, JHWH) w Starym Testamencie przez zapis "Jehowa". Jest to zgodne z samym tekstem39 i stosowane w wielu różnego rodzaju wydaniach Pisma Świętego. Równorzędnie uprawnione jest także czytanie "Pan", zgodnie z wokalizacją dokonaną przez masoretów czy wcześniejszym tłumaczeniem Septuaginty. Zaskakuje jednak, że w całym Nowym Testamencie w podobny sposób tłumaczenie to oddaje termin ku,rioj (kyrios, Pan), gdy odnosi się on do Boga40. Zabieg taki powoduje załamanie wewnętrznej dynamiki tekstu i burzy rozwój teologiczny istniejący w Nowym Testamencie. Termin ku,rioj, stosowany tak w prostym znaczeniu "pan" (por. Mt 10,25; 18,27) w odniesieniu do ludzi, jak i jako ekwiwalent Tetragramu (por. Mt 27,10; Mk 5,19) używany jest wielokrotnie w odniesieniu do Jezusa. Nie we wszystkich tekstach nowotestamentalnych ma on zabarwienie chrystologiczne, ale w niektórych wykazuje je z całą pewnością. Niech przykładem będzie bardzo bogaty teologicznie hymn zawarty w Flp 2,6-11:
| Biblia Tysiąclecia |
Biblia Nowego Świata |
| On, istniejąc w postaci Bożej,
nie skorzystał ze sposobności,
aby na równi być z Bogiem,
lecz ogołocił samego siebie,
przyjąwszy postać sługi,
stawszy się podobnym do ludzi.
A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka,
uniżył samego siebie,
stawszy się posłusznym aż do śmierci -
i to śmierci krzyżowej.
Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył
i darował Mu imię ponad wszelkie imię,
aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano
istot niebieskich i ziemskich i podziemnych.
I aby wszelki język wyznał,
że Jezus Chrystus jest PANEM -
ku chwale Boga Ojca.
|
który chociaż istniał w postaci Bożej,
nie brał pod uwagę zagarnięcia,
mianowicie tego, żeby być równym Bogu.
Przeciwnie, ogołocił samego siebie
i przybrał postać niewolnika,
i stał się podobnym do ludzi.
Co więcej, gdy się znalazł w kształcie człowieka,
ukorzył się
i stał się posłuszny aż do śmierci,
i to śmierci na palu męki.
Dlatego też Bóg wyniósł go na wyższe stanowisko
i życzliwie dał mu imię, które przewyższa wszelkie inne imię,
żeby w imię Jezusa zgięło się wszelkie kolano
tych w niebie i tych na ziemi, i tych pod ziemią
i żeby wszelki język otwarcie uznał,
że Jezus Chrystus jest Panem
ku chwale Boga, Ojca.
|
W hymnie tym znamienna jest fraza: "aby na imię Jezusa (nie "na imię Jezus"!) zgięło się każde kolano" (Flp 2,10). Jak brzmi owo imię Jezusa? Autor hymnu bardzo wyraźnie zaznacza, że brzmi ono ku,rioj (= Pan), a więc jest tutaj użyte jako tytuł chrystologiczny, wskazujący na bóstwo Chrystusa. Wprowadzona w Biblii Nowego Świata zasada, że w miejscach odnoszących się do Boga rzeczownik ku,rioj oddaje się przez "Jehowa", skutkuje tutaj tym, iż chrystologia tego najbardziej klasycznego hymnu chrystologicznego Nowego Testamentu zostaje - zapewne całkowicie zgodnie z zamierzeniem tłumacza - wyłagodzona czy wręcz złamana, a więc w gruncie rzeczy przekłamana. Podobnie dzieje się w J 20,28, gdy Tomasz wyznaje "Mój Pan i mój Bóg!". Biblia Nowego Świata tłumaczy tutaj dokładnie tak, jak Biblia Tysiąclecia, jednakże na skutek wprowadzenia takiej, a nie innej ogólnej zasady w tłumaczeniu terminu ku,rioj bezsprzecznie chrystologiczna wymowa tego fragmentu zostaje zatarta.
Podobnie dzieje się w tłumaczeniu Dz 7,59-60, w którym to fragmencie Szczepan, widząc Syna Człowieczego (por. Dz 7,56), modli się do Niego słowami: ku,rie VIhsou/( de,xai to. pneu/ma, mou (Dz 7,59) oraz ku,rie( mh. sth,sh|j auvtoi/j tau,thn th.n a`marti,an (Dz 7,60). Pierwszy z tych paralelnych w tekście greckim fragmentów oddany jest w przekładzie świadków Jehowy następująco: "Panie Jezusie, przyjmij ducha mego", a więc z zachowaniem sensu, drugie zaś: "Jehowo, nie policz im tego grzechu", tj. zastępując chrystologiczny tytuł "Pan" imieniem Boga.
Warto wyjaśnić tutaj także problem wymowy Tetragramu. Skąd wzięła się różnica pomiędzy wymową Jahwe a Jehowa? Tekst natchniony Starego Testamentu składa się tylko i wyłącznie ze spółgłosek. Obecne w kodeksach samogłoski zostały dodane przez masoretów41, czyli żydowskich uczonych i kopistów Biblii, którzy w związku z tym, iż język hebrajski dawno przestał być językiem mówionym42, w ten sposób chcieli zachować jego brzmienie. Ze względu na to, iż wymawianie Tetragramu było już w czasach starotestamentalnych zabronione, aby przestrzec czytelnika przed jego wymówieniem, pod spółgłoski hebrajskie (hwhy) podstawili oni samogłoski z wyrazu "Pan" ('ădonaj, yn"doa]), co poskutkowało powstaniem wymowy Jehowa.

Rys. 1. Powstanie błędnej wymowy Tetragramu
Dla ścisłości dodać trzeba także, iż nie ma stuprocentowej pewności odnośnie tego, jak powinno wymawiać się Tetragram, jednakże badania filologiczne świadczą na korzyść lektury Jahwe43. Większość opracowań naukowych unika jednakże posługiwania się zwokalizowaną wersją Tetragramu, podając jedynie spółgłoski, tj. JHWH. Także świadkowie Jehowy nie bronią już zaciekle swojej wersji, uznając tę, ku której skłaniają badania fonetyczne i morfologiczne.
[Anty]trynitologia
Świadkowie Jehowy negują naukę o Trójcy Świętej. Nowy Testament daje jednak podstawy do jej przyjęcia. Dwa najbardziej klasyczne teksty to Mt 28,19 ("Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego") i 2 Kor 13,13 ("Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi!"). W obu tekstach bardzo wyraźnie wymienione są wszystkie Osoby Trójcy. Pierwszy z nich zostaje przez Biblię Nowego Świata oddany następująco: "Idźcie więc i czyńcie uczniów44 z ludzi ze wszystkich narodów; chrzcząc ich w imię Ojca i Syna, i ducha świętego"; drugi zaś: "Niezasłużona życzliwość Pana Jezusa Chrystusa i miłość Boga oraz wspólnota w duchu świętym niech będą z wami wszystkimi", a więc Duch Święty, poprzez przetłumaczenie przy użyciu wyłącznie małych liter, nie jest traktowany - zgodnie z wierzeniami świadków Jehowy - jako Osoba.
Odmówienie boskości Jezusowi znajduje także swój wyraz w tłumaczeniu. Jak już zostało wspomniane powyżej, zastąpienie terminu "Pan" imieniem "Jehowa" w Nowym Testamencie ma na celu wyraźne rozgraniczenie pomiędzy Bogiem-Jehową a stworzeniem-Jezusem. Co więcej, tłumacze zadbali o to, aby ukazać, iż Jezus nie jest zrodzony, lecz usynowiony przez Boga. Hbr 1,5 w tłumaczeniu Biblii Nowego Świata brzmi: "Na przykład do któregoż z aniołów kiedykolwiek rzekł: "Ty jesteś moim synem; ja dzisiaj zostałem twoim ojcem"?45 I znowu: "Ja stanę się dla niego ojcem, a on stanie się dla mnie synem"?". Oddanie greckiego fragmentu evgw. sh,meron gege,nnhka, se przez "ja dzisiaj zostałem twoim ojcem", a nie "ja dziś zrodziłem ciebie" wpisuje się w nauczanie świadków Jehowy o tym, że Jezus w dniu chrztu w Jordanie stał się pomazańcem Bożym, tj. nie był nim od początku.
Ze względu na to, iż świadkowie Jehowy nie uznają obecności Jezusa w Eucharystii, dokonali "korekty" tekstów jej ustanowienia.

Jak widać w przytoczonym zestawieniu, we wszystkich miejscach grecki czasownik ei=nai (einai, być) został oddany jako "oznaczać", co skutkuje tym, że realna obecność Jezusa w Eucharystii zostaje zanegowana.
Z chrystologią świadków Jehowy wiąże się również zagadnienie tego, czy Jezus umarł na krzyżu czy też, jak tłumaczą przedstawiciele tej organizacji, na palu. W czasach Jezusa istniały trzy typy krzyża. Pierwszy zwany był crux immissa lub crux capitata, gdyż górna jego część, wystająca ponad belkę poprzeczną, tworzyła jakby jego głowę. Inny rodzaj krzyża to crux commissa, był to krzyż trójramienny, ostatnim zaś, rzadko używanym w czasach Jezusa, był crux decussata46.

Rys. 2. Rodzaje krzyży stosowanych przez Rzymian w czasach Jezusa
Krzyż zbudowany był z dwóch części: z umieszczonego w ziemi niezbyt wysokiego pala (stipes, staticulum) oraz z przybijanej do niego w czasie egzekucji belki zwanej patibulum lub antenna. Stipes zaopatrzony był mniej więcej w połowie w sedile, czyli swoiste siedzenie, na którym wspierał się ukrzyżowany, gdyż jego ciało nie utrzymałoby się jedynie na czterech gwoździach47. Jak z tego wynika, świadectwa historyczne i archeologiczne potwierdzają istnienie pala, jednakże był on jedynie częścią składową krzyża.
Eschatologia
Świadkowie Jehowy głoszą, powołując się na literalną interpretację Księgi Apokalipsy, która to interpretacja całkowicie pomija symbolikę, tak bogatą w apokaliptyce (por. Ap 7,4; 14,1), sugerując, że tylko 144 tys. należących do "klasy niebiańskiej" dostąpi radości nieba. Reszta świadków Jehowy, należąca do "klasy niewolników", będzie mogła żyć wiecznie na ziemi. Już samo wprowadzenie podziału na "klasę niebiańską" i "klasę niewolników" obce jest myśli nowotestamentalnej, gdyż św. Paweł w Liście do Galatów podkreśla: "Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie" (Ga 3,28).
Ponieważ świadkowie Jehowy wierzą, że po śmierci człowiek udaje się do Szeolu, gdzie - jak naucza Stary Testament - pozbawiony jest świadomości, musieli rozwiązać jakoś w tłumaczeniu Biblii Nowego Świata problem obietnicy złożonej przez umierającego Jezusa w Ewangelii według św. Łukasza (Łk 23,43) dobremu Łotrowi: avmh,n soi le,gw( sh,meron metV evmou/ e;sh| evn tw/| paradei,sw|, co Biblia Tysiąclecia oddaje: "Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju", tymczasem Biblia Nowego Świata: "Zaprawdę mówię ci dzisiaj: Będziesz ze mną w Raju".
Przesunięcie przecinka w tekście nie jest jedynie zabiegiem składniowym, ma ono także konsekwencje teologiczne, tj. przesuwa moment zmartwychwstania Łotra, które przecież nie może - jak wierzą świadkowie Jehowy - nastąpić przed Armagedonem.
Ponieważ pierwotnie tekst grecki nie miał znaków interpunkcyjnych, co więcej, był pisany nawet bez odstępów między wyrazami ze względu na to, iż materiały pisarskie były drogie, istnieje możliwość interpretacyjna polegająca na innym połączeniu wyrazów w grupy. Dobrym tego przykładem jest Prolog Ewangelii według św. Jana, w którym wersety 3 i 4 przetłumaczyć można na trzy różne sposoby:
1. "Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. | W Nim było życie, a życie było światłością ludzi
";
2. "Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało. Co się stało w Nim, | było życiem, a życie było światłością ludzi
";
3. "Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało. Co się stało, | w Nim było życiem, a życie było światłością ludzi
".
Te trzy pozornie podobne wersje zmieniają niuanse w tekście, a co za tym idzie - jego wymowę. Podobnie jest z przesunięciem przecinka w Łk 23,43, jednakże o ile w Prologu wszystkie trzy możliwości są do przyjęcia i można uzasadniać je gramatycznie, o tyle w odniesieniu do czasu, w którym Łotr dostąpi radości raju, taka zmiana jest nieuzasadniona i nie ma potwierdzenia w wydaniach krytycznych.
"Biblistyka"
Zaprezentowane powyżej przykłady nadinterpretacji biblijnych czy najzwyczajniejszych błędów w tłumaczeniu mają pewne "wyjaśnienie metodologiczne". Mianowicie wynikający z założenia brak badań biblijnych w środowisku świadków Jehowy skutkuje tym, iż osoby, które podejmują się translacji nie dokonują wieloaspektowej analizy tekstu tak na płaszczyźnie historycznej, kulturowej, jak i składniowej. Tłumaczowi nie wystarczy najlepsza nawet znajomość języka, jeśli nie będzie znał zwyczajów panujących w kraju, którego teksty przekłada, jeśli nie zapozna się dokładnie z historią i kulturą okresu, z którego pochodzą interpretowane przecież przez niego teksty. Współczesna biblistyka ma charakter interdyscyplinarny i posiłkuje się nie tylko najnowszymi osiągnięciami filologii czy teorii literatury, ale także historią, archeologią, a nawet psychologią i socjologią, aby wymienić tylko niektóre dyscypliny ją wspierające. Podstawowym błędem interpretacji Biblii w środowisku świadków Jehowy jest całkowite ignorowanie gatunków literackich obecnych w Piśmie Świętym. Każdy tekst musi być interpretowany zgodnie z prawami gatunku literackiego, w jakim został zamknięty. Inne wnioski wyciągać można z tekstu kronikarskiego, a inne z opowiadania czy też bajki (przykład bajki w Biblii stanowi Sdz 9,7-15). Zignorowanie tak podstawowej zasady interpretacji tekstu nie może pozostać bez wpływu na to, jakie wnioski końcowe wyciąga się z poszczególnych tekstów czy Biblii jako całości. Co więcej, choć Biblia wydaje się być obecna w życiu świadków Jehowy, to traktowana jest ona wyłącznie narzędziowo, tj. jako uzasadnienie przyjmowanych tez. W momencie, gdy tekst stanowi problem interpretacyjny i zdaje się przeczyć przyjmowanym tezom, dokonuje się jego "reinterpretacji" czy poprawki (często właśnie na etapie tłumaczenia), tzn. ucieka się do swoistego podstępu, a to jest już czysta manipulacja.
Uczciwość tłumacza-interpretatora Biblii wymaga, aby przez swoją pracę wprowadził czytelników w świat tekstu, a także, aby wprowadził ów tekst w świat czytelnika. To dwubiegunowe zadanie nie jest łatwe; wymaga nie tylko gruntownych studiów i przygotowania, ale wiąże się ono także z ogromną odpowiedzialnością, aby ten, kto bierze do ręki przekład nie został podstępem wprowadzony w świat, który kreuje dla niego jedynie sam tłumacz.
1 Wykłady zostały opublikowane w zbiorze Interpretacja i nadinterpretacja, red. S. Collini, przeł. T. Bieroń, Znak, Kraków 1996, 25-87. 136-148.
2 Inaczej R. McKay Rorty, Kariera pragmatysty, w: Interpretacja i nadinterpretacja, 88-107.
3 Każdy przekład tekstu na język obcy jest jego interpretacją. Do zagadnienia tego wrócimy w dalszej części artykułu.
4 Zob. W. Kopaliński, Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych, Wiedza Powszechna, Warszawa 1983, 193.
5 Łac. manipulatio oznacza manewr, fortel, podstęp.
6 U. Eco, Replika, w: Interpretacja i nadinterpretacja, 136-148, zwł. 147.
7 Jej założycielem był Charles Taze Russell (1852-1916).
8 W okresie poreformacyjnym złoty wiek egzegezy katolickiej zakończył się w połowie XVII wieku; zob. R. Rubinkiewicz, Historia egzegezy, w: Wstęp ogólny do Pisma Świętego, red. J. Szlaga, Pallotinum, Poznań 1986, 276-287, zwł. 281.
9 Za przełomowe na gruncie krytyki literackiej uznaje się wydane w 1678 roku trzytomowe dzieło Ryszarda Simona, Historie critique du Vieux Testament.
10 Zob. H. Muszyński, Biblijna szkoła w Jerozolimie, EK II, 469; R. Rubinkiewicz, Historia egzegezy, 284. École biblique wraz z takimi szkołami jak Studium Biblicum Franciscanum w Jerozolimie czy Biblicum w Rzymie odegrały wielką rolę w rozwoju krytycznych badań nad Biblią.
11 Założenie École biblique było zwieńczeniem pewnego procesu i okresu dojrzewania, gdyż pierwotnie biblistyka katolicka zajęła wobec metody historyczno-krytycznej pozycję zachowawczą.
12 Od 1909 roku wydawana jako Strażnica.
13 Pierwotnie nazywani byli oni russellitami, później zaś - Badaczami Pisma Świętego.
14 Zob. Z. Pawłowicz, Kościół i sekty w Polsce, Stella Maris, Gdańsk 1996, 139.
15 Autorytatywna interpretacja stosowana jest przez świadków Jehowy do dziś. Świadczą o tym choćby następujący fragmenty z angielskiego wydania Strażnicy z 15 września 1981 roku, 28-29: "uważnie badamy Boże Słowo za pomocą publikacji "niewolnika", w celu wzmocnienia naszej wiary [...] (wrogowie) mówią, że wystarczy czytać wyłącznie Biblię - samemu, bądź w małych grupach w domu. Lecz, dziwne, że przez takie >>czytanie Biblii<< ludzie ci powracają z powrotem do doktryn odstępców" (cyt. za http://watchtower.org.pl/jz-autorytet.phtml [16.11.2007]).
16 Tom I: Boski Plan Wieków (1886); II: Nadszedł Czas (1889); III: Przyjdź Królestwo Twoje (1890); IV: Dzień Pomsty (1897) - ten pierwotny tytuł, pod wpływem wypowiedzianych przez ubiegającego się o kolejny wybór na prezydenta Teodora Roosevelta słów: "Stoimy w obliczu Armagedonu i walki pańskiej", został w roku 1912 zmieniony na Walka Armagedonu; V: Pojednanie Między Bogiem a Człowiekiem (1899); VI: Nowe Stworzenie (1904). Rangę Wykładu Pisma Świętego Russella obrazuje doskonale cytat z angielskiego wydania Strażnicy z 15 września 1910 roku, 198: "Skoro tych sześć tomów >>Wykładów Pisma Świętego<< to praktycznie Biblia, tematyczny zestaw z tekstami dowodowymi w załączeniu, to możemy je bez wahania nazwać >>Biblią w porządkowanej formie<<, to znaczy, że nie są to zaledwie komentarze dotyczące Biblii, ale że jest to w istocie sama Biblia. Ponadto stwierdzamy, że ludzie nie tylko nie są w stanie ujrzeć planu Bożego na podstawie studiowania samej Biblii, ale widzimy też, że jeśli ktokolwiek odłoży na bok >>Wykłady Pisma Świętego<<, nawet po ich przeczytaniu, po zaznajomieniu się z nimi, po czytaniu ich przez dziesięć lat - jeśli je zatem odłoży na bok, zignoruje i przejdzie do samej tylko Biblii, to choćby rozumiał tę Biblię przez lat dziesięć, nasze doświadczenie wykazuje, że w ciągu dwóch lat pogrąży się w ciemnościach. Z drugiej jednak strony, jeśli ktoś przeczyta zaledwie >>Wykłady Pisma Świętego<< wraz z przypisami, a nie przeczyta ani jednej strony z samej Biblii, znajdzie się w blasku światła w czasie tylko dwóch lat. Stanie się tak dlatego, że wejdzie w światło Pisma Świętego" (cytat za: http://watchtower.org.pl/ksiazki.php [16.11.2007]).
17 Zob. Z. Pawłowicz, Kościół i sekty w Polsce, 139.
18 Jego rozwód z Marią Ackley nastąpił w 1906 roku, a rzeczywisty rozpad małżeństwa już w roku 1897.
19 To właśnie jego można uznać za właściwego twórcę organizacji świadków Jehowy, gdyż nadał nowe rysy organizacyjne założonej przez Russella w 1884 roku spółce akcyjnej "Traktatowe Towarzystwo Strażnica Syjonu".
20 Z. Pawłowicz, Kościół i sekty w Polsce, 140.
21 Samo pojęcie rozwoju w interpretacji Biblii jest jak najbardziej słuszne i właściwe. Problemem staje się jednak rozumienie tego rozwoju jako całkowicie dowolnej zmiany interpretacji niepodbudowanej na płaszczyźnie naukowej.
22 Rutherford nie tylko wycofał z obiegu książki Russella, ale także w późniejszym okresie zmienił własne interpretacje; zob. Z. Pawłowicz, Kościół i sekty w Polsce, 146.
23 Korzeni tej nauki dopatrują się nie w Biblii, a w religiach egipskiej, babilońskiej i greckiej.
24 Zob. Z. Pawłowicz, Kościół i sekty w Polsce, 142-143.
25 Jego data wyznaczana była i zmieniana wielokrotnie (Russell wyznaczył ją pierwotnie na rok 1874, później na 1914, zaś ostatecznie na 1918; Rutherford uznał, iż nastąpi on w 1925 roku, a później przesunął ją na rok 1975); zob. Z. Pawłowicz, Kościół i sekty w Polsce, 145.
26 Armagedon, to biblijna góra Megiddo (hebr. ADgIm. rh;, har megiddô, gr. ~Armagedw,n, harmagedon), która od czasu śmierci króla Jozjasza, religijnego reformatora Izraela, z rąk faraona Neko II w roku 609 p.n.e. (por. 2 Krl 23,29-30; 2 Krn 35,22) stała się symbolicznym miejscem ostatecznego rozprawienia się Boga ze swymi przeciwnikami (por. Ap 16,16).
27 Są one uznawane za z gruntu złe i z tego też względu świadkowie Jehowy całkowicie się do nich dystansują (końcowy fragment wersetu Mt 28,20 w ich tłumaczeniu brzmi: "A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do zakończenia systemu rzeczy" - fraza ta ukazuje negatywne nastawienie do obecnej rzeczywistości).
28 Zob. Z. Pawłowicz, Kościół i sekty w Polsce, 145.
29 Choć w historii teologii katolickiej spotkać można także takie ujęcia, to obecnie są one rozumiane najwyżej przenośnie.
30 Zob. Z. Pawłowicz, Kościół i sekty w Polsce, 145.
31 Siedem ksiąg Starego Testamentu (1 i 2 Mch, Mdr, Syr, Tb, Jdt, Ba oraz fragmenty Księgi Daniela: 3,24-90 i rozdziały 13-14 i greckie fragmenty księgi Estery) zostało napisanych po grecku i w ostateczności nie znalazło się w kanonie żydowskim, a za nim - w protestanckim.
32 Dostępne jest ono także w wersji internetowej i z tej wersji będę korzystał, odwołując się w dalszej części artykułu do tłumaczenia świadków Jehowy (http://www.biblia.org.pl/).
33 W kanonie katolickim znajdują się także księgi deuterokanoniczne.
34 Problem natchnienia Septuaginty co jakiś czas na nowo powraca w dyskusjach teologicznych.
35 Za natchnioną nie jest uznawana także Wulgata.
36 Problem ten dotyczy wszystkich tekstów starożytnych.
37 W 2004 roku zaczęło się ukazywać w Deutsche Bibelgesellschaft kolejne wydanie nazwane Biblia Hebraica Quinta. Uniwersytet Hebrajski w Jerozolimie od wielu lat pracuje zaś nad krytycznym wydaniem Kodeksu z Aleppo.
38 Nie idzie tu tylko o tłumaczenia tekstów biblijnych, ale o tłumaczenia w ogóle.
39 Sprawa właściwej wymowy imienia zostanie omówiona poniżej.
40 Np. "i dali je za pole garncarza, zgodnie z tym, co mi nakazał Jehowa" (Mt 27,10) czy "On jednak mu nie pozwolił, lecz powiedział do niego: "Idź do domu, do swych krewnych, i opowiedz im o wszystkim, co Jehowa dla ciebie uczynił, i jak się nad tobą zmiłował"" (Mk 5,19).
41 Nie są one uznawane za natchnione.
42 Pracowali oni w okresie od VI do X wieku n.e., a język hebrajski zaczął być wypierany z użycia przez aramejski już po niewoli babilońskiej (pierwotnie język aramejski był lingua franca Bliskiego Wschodu, a około roku 500 p.n.e., gdy Persowie poszukiwali języka zrozumiałego przez wszystkie nacje swojego imperium, stał się językiem powszechnie używanym nie tylko w dyplomacji, lecz także życiu codziennym).
43 Zob. W.M. Stabryła, Któż taki jak JHWH? Analiza porównawcza tekstów Wj 15 i Ps 77 (SBP 3), Edycja św. Pawła, Częstochowa 2007, 254-255; S. Łach, Księga Wyjścia. Wstęp - przekład z oryginału - komentarz (PŚST 1/2), Pallottinum, Poznań 1964, 306-308.
44 Fraza "czynić uczniami" jest wiernym oddaniem myśli autora biblijnego.
45 W ten sam sposób Biblia Nowego Świata tłumaczy Ps 2,7, z którego zaczerpnięty został ów cytat.
46 Zob. G. Ricciotti, Życie Jezusa Chrystusa, przekł. J. Skowroński, Pax, Warszawa 1954 § 598.
47 Tamże.
Manipulacja Biblią, red. W.M. Stabryła, Maternius Media, Tychy 2011, 199-216.

|
|