Plejady i Bóg, który nie jest wszechobecny!

Autor: Włodzimierz Bednarski

Plejady i Bóg, który nie jest wszechobecny!

 

W artykule tym połączyliśmy dwa tematy, które zdają się nie mieć ze sobą nic wspólnego. Pierwszy (Plejady) występuje w naukach Towarzystwa Strażnica w latach 1891-1942, a drugi (zaprzeczanie wszechobecności Boga) od roku 1951 do dziś. Jednak one w pewien sposób łączą się ze sobą, gdyż jedna i druga nauka umiejscawia Boga w konkretnym miejscu. Ponieważ wykładnia Świadków Jehowy o tym, że Bóg nie jest wszechobecny aktualna jest do dziś, więc z tego powodu ją wpierw omówimy, a później w osobnym rozdziale opiszemy wcześniejszą interpretację wskazującą na to, że tron Boga jest na Plejadach.

 

Bóg, który nie jest wszechobecny i wszechobecny duch świata

 

Towarzystwo Strażnica przynajmniej od roku 1951 naucza, że Bóg nie jest wszechobecny, lecz może On przybyć gdzie zechce, albo przez swojego wysłanego ducha, który jest bezosobową siłą, albo też może się udać w konkretne miejsce jak anioł. Jeśli chodzi o wymieniony rok 1951, to takie najwcześniejsze wskazanie daje nam angielski skorowidz do publikacji Świadków Jehowy pt. Watchtower Publications Index 1930-1985 1986 s. 448. Słowa z publikacji, która być może dopiero wprowadziła omawianą naukę, pochodzą z cyklu ‘Pytania czytelników’. Oto one:

„Czy jest zgodne z Pismem Świętym mówić o Jehowie jako o wszechobecnym? Nie jest zgodne z Pismem mówić o Jehowie jako wszechobecnym w tym sensie, jak to czynią poganie, mianowicie jak gdyby był duchem wszystko przenikającym. Ma On tron w niebie (...) lecz może On osiągnąć jakąkolwiek część swego uniwersum i aż tam dowieść czynem swej mocy (...). Gdyby był wszechobecny, tedy Pismo nie mówiłoby o Jego przychodzeniu i odwiedzaniu ziemi, gdyż byłby już tu” (Strażnica Nr 18, 1952 s. 18 [ang. 01.10 1951 s. 607]).

 

Oto kolejne publikacje uczące podobnie:

„Nie jest wszechobecny, lecz Jego moc sięga wszędzie” („Upewniajcie się o wszystkich rzeczach” ok. 1957 [ang. 1953] cz. 1, s. 96);

 

„Z drugiej strony Bóg nie jest wszechobecny, nie znajduje się w każdym miejscu równocześnie; nie jest duchem przenikającym wszystko. Tak samo nie można twierdzić, że wszystkie rzeczy są po prostu cząstką Jego istoty. (...) Będąc Osobą, ma określone miejsce, w którym przebywa - miejsce zamieszkania, gdzie jest osiągalny” (Strażnica Rok XCVI [1975] Nr 11 s. 14);

 

„Chrześcijaństwo nominalne nauczając, że Bóg jest wszechobecny, w gruncie rzeczy pogmatwało ludziom pojęcia i sprawiło, że choć oddają cześć Bogu, trudno im traktować Go jako rzeczywistą Osobę. (...) Będąc indywidualną Osobą, Bytem z ciałem duchowym, Bóg ma miejsce, w którym przebywa, i w takim razie nie może być równocześnie gdzieś indziej” (Strażnica Rok CIII [1982] Nr 8 s. 4);

 

„Skoro Bóg jest osobą mającą ciało duchowe, to musi też być miejsce, w którym przebywa. (...) Elektrownia stoi w określonym miejscu w mieście lub gdzieś w pobliżu, ale wytwarzany przez nią prąd elektryczny jest rozprowadzany po całej okolicy. Podobnie ma się rzecz z Bogiem” („Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi” 1990 s. 36-37);

 

„Prorocze słowa z Psalmu 139:7-12 nie oznaczają, że Bóg jest wszechobecny, że osobiście przebywa w każdym miejscu i o każdej porze. Pismo Święte temu przeczy (5 Mojżeszowa 26:15; Hebrajczyków 9:24). Niemniej słudzy Jehowy nigdy nie znajdują się poza Jego zasięgiem” (Strażnica Nr 19, 1993 s. 13);

 

„Wbrew powszechnemu mniemaniu Bóg nie jest wszechobecny. Ma w sferze duchowej swą siedzibę – ‘ustalone miejsce zamieszkania’ (1 Królów 8:39; 2 Kronik 6:39). W Piśmie Świętym mowa jest o określonym miejscu, w którym Bóg przebywa i w którym znajduje się Jego tron (1 Królów 22:19; Izajasza 6:1; Daniela 7:9; Objawienie 4:1-3). Niemniej z tego ‘ustalonego miejsca zamieszkania’ może On za pośrednictwem swej czynnej siły dotrzeć wszędzie, dokądkolwiek zechce - czy to w dziedzinie duchowej, czy fizycznym wszechświecie (Psalm 139:7)” (Przebudźcie się! Nr 7, 2006 s. 15). Patrz też Strażnica 01.02 2009 s. 5.

 

W roku 2005 Towarzystwo Strażnica opublikowało artykuł pt. ‘Czy Bóg jest wszędzie?’, w którym zanegowało oczywiście wszechobecność Boga (Przebudźcie się! Nr 5, 2005 s. 20-21). Jednak przy okazji jakby ukazało ‘wyższość’ Ducha Świętego nad Bogiem. Oto te słowa:

„Jeśli chodzi o samego Boga, wersety biblijne zgodnie poświadczają, że przebywa On w konkretnym miejscu. Natomiast o Jego świętym duchu dowiadujemy się, że potrafi dotrzeć wszędzie. Psalmista Dawid pytał: ‘Dokądże pójdę od twego ducha i dokądże ucieknę od twego oblicza?’ (Psalm 139:7). Pod wpływem takich sformułowań niektórzy ludzie doszli do wniosku, że Bóg jest wszechobecny. Ale kontekst tego i podobnych wersetów wskazuje, że mowa tu o czymś innym: o duchu Jehowy - Jego czynnej sile” (Przebudźcie się! Nr 5, 2005 s. 21).

 

Mało tego, również „duch świata” jest wszechobecnym, a nie jest takim Bóg (!):

„’Duch świata’ - duch niezależności i nieposłuszeństwa - jest wszechobecny jak powietrze, którym oddychamy (1 Kor. 2:12). Jego moc przejawia się w tym, że oddziałuje nieustannie i wywiera przemożny wpływ” (Strażnica 15.08 2008 s. 27).

 

Towarzystwo Strażnica ostatnio bardzo często podkreśla tę „wszechobecność” tego ducha, którego nazywa „potężną bronią” szatana (Strażnica Nr 19, 2006 s. 23). Czyżby miało to oznaczać, że diabeł posiada właściwość, której nie ma Bóg?

Oto publikacje, które akcentują wszechobecność „ducha świata”: Strażnica Rok CIX [1988] Nr 1 s. 11; Strażnica Nr 7, 1994 s. 19, Strażnica Nr 17, 1999 s. 9;  „Trwajcie w miłości Bożej” 2008 s. 54.

 

Również słownik biblijny Świadków Jehowy zaprzecza wszechobecności Boga:

„Prawdziwy Bóg nie jest wszechobecny, ponieważ Biblia mówi, że przebywa w określonym miejscu...” („Wnikliwe poznawanie Pism” 2006 t. 1, s. 262);

 

„Słowa Salomona (...) Nie oznaczają też, że jest On wszechobecny, że dosłownie znajduje się wszędzie i we wszystkim” (jw. t. 2, s. 173).

 

Po tym wszystkim wypada nam wspomnieć, że Towarzystwo Strażnica przyznało też, iż faryzeusze, którzy żyli w czasach Chrystusa, uznawali że Bóg jest wszechobecny:

„Faryzeusze wierzyli we wszechobecnego Boga. Twierdzili, że skoro ‘Bóg jest wszędzie, to można Mu oddawać cześć zarówno w Świątyni, jak i poza nią, a same ofiary nie wystarczą, by Go przebłagać...’.” (Strażnica Nr 6, 1995 s. 25).

 

Przypomnijmy sobie tu w związku z tym słowa Chrystusa o faryzeuszach:

„Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie” Mt 23:3.

 

Warto tu też nadmienić, że C. T. Russell (zm. 1916), dawny prezes Towarzystwa Strażnica, aby wskazać na wszechobecność Boga, posługiwał się między innymi słowami „Na każdym miejscu są oczy Pańskie: dobrych i złych wypatrują” (Prz 15:3). Oto jego sugestie:

The declaration of the Bible respecting the Father’s Power is that "the eyes of the Lord [the intelligence of Jehovah] are in every place, beholding the evil and the good." (Proverbs 15:3) This statement implies that there are things evil as well as good; things which God approves and things which he disapproves. This citation comes the nearest to a suggestion of God’s omnipresence contained in the Scriptures. (ang. Strażnica 01.04 1913 s. 5209 [Reprint]).

 

Zaledwie rok później, Towarzystwo Strażnica, polemizując z grupą religijną Christian Science (Chrześcijańska Nauka), która głosiła iż Bóg nie jest osobowy, choć jest „wszystkim we wszystkich”, zakwestionowało wszechobecność Boga (patrz ang. Strażnica 15.01 1914 s. 5387 [Reprint]). Jakie było więc oficjalne stanowisko tej organizacji wtedy, pozostaje dla nas tajemnicą. Nie można bowiem z powodu tej specyficznej polemiki uważać, że Towarzystwo Strażnica zmieniło swój pogląd. Faktem jest, że prawdopodobnie później temat ten poruszono dopiero w roku 1951.

 

Chociaż artykuł nasz nie jest polemiką na temat wszechobecności Boga, ale przedstawieniem nauki Świadków Jehowy, to jednak warto tu podać kilka podstawowych fragmentów biblijnych, które ukazują to, że Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty są wszechobecni. Oto najczęściej przytaczane wersety z Pisma Świętego:

1Krl 8:27, Ps 139:7-12, Iz 6:3, Jr 23:24, Am 9:2-4, Mdr 1:7-8, Mt 18:20, 28:20, Dz 17:28, 1Kor 2:10, 15:28, Ef 4:6.

Słowa Boże „przecież niebo i niebiosa najwyższe nie mogą Cię objąć” (1Krl 8:27) wskazują, że Bóg, wbrew nauce Świadków Jehowy, nie jest tym, który tylko przebywa w niebie i siedzi na tronie.

Tak jak my wierzymy dziś za Pismem Świętym, również nauczali pierwsi chrześcijanie po Apostołach. Oto wypowiedź Klemensa Rzymskiego (†101) z roku 97:

„Dokądże zatem pójść, dokąd uciec przed Tym, który obejmuje cały wszechświat?” („List do Kościoła w Koryncie” 28:4).

 

Również kolejne pokolenia chrześcijan uczyły o wszechobecności Boga. Przykładowo Klemens Aleksandryjski (ur. 150) o Synu Bożym pisał:

„Ale nigdy nie opuszcza swego punktu obserwacyjnego Syn Boży, nie ulegający podziałowi ani uszczupleniu, ani zmianie miejsca, lecz jest w każdym czasie wszędzie i w żaden sposób nie jest ograniczony, cały jest myślą, cały jest światłem, pochodzącym od Ojca, cały jest okiem, wszystko widzi, wszystko słyszy, wszystko wie, Mocą przenika moce. Jemu jest podległe całe wojsko aniołów i bogów, ponieważ objął cały święty zarząd nad światem, jako Słowo pochodzące od Ojca, z woli Tego, który Mu poddał świat pod władzę” („Kobierce” VII:5,5-6);

 

„On był również Światłością z wysoka [J 1:8] i Tym, który został objawiony w ciele [1Tm 3:16], widzianym na tej niskości, a nie niższy od Tego, który jest na wysokości. Przez zstąpienie z wysoka tu, na ziemię, Zbawca nie został rozdzielony, tak jakby uległo zmianie miejsce z jednego na drugie albo opuściłby On jedno, zyskując drugie. Lecz był on Wszechobecnym, był jednocześnie przed swoim Ojcem i tu na niskości, bo On był mocą Ojca [por. 1Kor 1:24]” („Wypisy z Theodota” I:4,2).

 

Później o wszechobecności Boga pisał np. Orygenes (ur. 185), polemizując z poganinem Celsusem („Przeciw Celsusowi” IV:5), oraz Nowacjan (ur. 200) w dziele „O Trójcy” (VI:31).

Następnie, w IV wieku, gdy pojawili się ludzie kwestionujący między innymi wszechobecność Ducha Świętego, Synod w Rzymie (376-377) tak wypowiedział się o tym:

„Jako że po Soborze Nicejskim rozprzestrzenił się błąd i można usłyszeć z ust bezbożnych, że Duch Święty jest uczyniony przez Syna, wyklinamy tych, którzy nie chcą wyznać, że jest on tej samej mocy i substancji wraz z Ojcem i Synem” (Wyznanie wiary i anatematyzmaty zawarte w Tomus Damasi 1);

„Jeśli ktoś nie mówi, że Duch Święty jest wszechmogący, wszechwiedzący i wszechobecny, jak Syn i Ojciec, niech będzie wyklęty” (jw. 17).

 

Na koniec nasuwają się takie oto pytania.

Jak Świadkowie Jehowy mogą głosić, że Bóg jest wszechmogący (np. Strażnica Nr 10, 2007 s. 23), a równocześnie uczyć, iż nie jest on wszechobecnym?

Czy ktoś, kto jest wszechmogącym, nie może być równocześnie wszechobecnym? Nie wiadomo nam, jak Towarzystwo Strażnica godzi te oba przymioty Boga.

 

Plejady miejscem tronu Boga?

 

Wydaje się, że o Plejadach, jako miejscu zamieszkania Boga i gdzie jest Jego tron, Towarzystwo Strażnica rozpoczęło nauczać od roku 1891, gdy zaczęło godzić tę wykładnię z Wielką Piramidą. Później Plejady połączono nawet z „rokiem 1925”!

Oto prawdopodobnie pierwsze wzmianki o Plejadach:

„Tak cudowna zgodność przekonała go, że tym sposobem data budowy Wielkiej Piramidy może być ustaloną, ponieważ gwiazda Draconis jest symbolem grzechu i Szatana, jak Plejady są symbolem Boga i środkowym punktem wszechświata” („Przyjdź Królestwo Twoje” 1919 [ang. 1891] s. 364).

 

„Niektórzy jednak są tego przekonania, iż znaleźli ten środek, i że są nimi Plejady, grupa gwiazd, a szczególnie środkowa gwiazda Alcyon. (...) Gwiazda Alcyon zatem według tej teoryi byłaby ‘północnym tronem’ w której spoczywa cały system grawitacji, ciężkości, i z którego to miejsca Wszechmocny Bóg rządzi Wszechświatem. Tutaj też możemy zanotować cudowną rzecz, że Wielka Piramida zaczęła być budowaną o północy (...) Plejady znajdowały się u szczytu tej Wielkiej Piramidy z gwiazdą Alcyon akuratnie na tej linii” (jw. s. 371);

 

Później w latach 1895-1896 pojawiły się informacje o tej grupie gwiazd w angielskich czasopismach tej organizacji:

ang. Strażnica 15.05 1895 s. 1814 (Reprint);

ang. Strażnica 01.12 1896 s. 2075 (Reprint).

 

Kolejne tomy Wykładów Pisma Świętego upowszechniały wśród głosicieli Towarzystwa Strażnica naukę o Plejadach jako domu Boga:

„Północ jest w kierunku grupy Plejad, niebieskiego centrum wszechświata, przypuszczalnej siedziby boskiego cesarstwa” („Walka Armagieddonu” 1919 [ang. 1897] s. 801).

 

„Pleady, na północy, od dawna uważane były za centrum wszechświata, za tron Jehowy” („Nowe Stworzenie” 1919 [1904] s. 768).

 

Tomy powyższe reklamowało Towarzystwo Strażnica aż do roku 1929 („Wyzwolenie” 1929 s. 351; Strażnica 01.11 1929 s. 322).

Także angielskie czasopisma dzisiejszych Świadków Jehowy wydane pod koniec życia C. T. Russella (zm. 1916) i po jego śmierci ukazywały wykładnię o Plejadach. Oto one:

ang. Strażnica 15.06 1915 s. 5710 (Reprint);

ang. Strażnica 01.09 1917 s. 6133 (Reprint);

ang. Strażnica 01.12 1917 s. 6177 (Reprint).

 

Naukę o Plejadach jako centrum wszechświata i tronie Boga podtrzymywało Towarzystwo Strażnica przez wiele lat podczas prezesury J. F. Rutherforda (zm. 1942). Oto najważniejsze polskie i angielskie czasopisma z tego okresu:

„Ktoś pytał mnie niedawno: Przypuśćmy, że będziesz żył w 1925-ym roku, co wtedy będziesz czynił? Odpowiedziałem, że spodziewam się, iż do tego czasu będę w domu Plejad; lecz jeśli Opatrzność Pańska zrządzi że mam być tutaj, to będę się weselił i będę czynił ze wszystkich sił, co moje ręce znajdą do czynienia ku większej służbie Mistrza” (Strażnica 15.03 1921 s. 80 [ang. 01.11 1920 s. 334]);

 

„Przypuszczamy, że Plejady oznaczają tron Jehowy, z którego On rządzi światem” (Strażnica 15.05 1925 s. 147 [ang. 15.04 1925 s. 115]);

 

„Plejady zajmują ośrodek wszechświata, skąd wychodzą ‘słodkie wpływy’ Wszechmogącego (...) Jeżeli stolica Jehowy, podstawą której jest sprawiedliwość, znajduje się gdzieś w obrębie Plejad, to gromada ta chyba zasługuje na dość dokładne zbadanie” („Złoty Wiek” Nr 24, 1926 s. 372).

 

Patrz też:

ang. „Złoty Wiek” 10.12 1919 s. 180;

ang. „Złoty Wiek” 28.04 1920 s. 499;

ang. „Złoty Wiek” 12.05 1920 s. 534;

ang. „Złoty Wiek” 24.11 1920 s. 115;

ang. „Złoty Wiek” 08.12 1920 s. 141;

ang. „Złoty Wiek” 23.11 1921 s. 111-112;

ang. „Złoty Wiek” 29.03 1922 s. 412;

ang. „Złoty Wiek” 07.06 1922 s. 568;

ang. „Złoty Wiek” 16.08 1922 s. 719;

ang. „Złoty Wiek” 08.11 1922 s. 90-91;

ang. „Złoty Wiek” 21.11 1923 s. 107;

ang. „Złoty Wiek” 30.01 1924 s. 263;

ang. „Złoty Wiek” 02.07 1924 s. 618;

ang. „Złoty Wiek” 31.12 1924 s. 218;

ang. „Złoty Wiek” 10.09 1924 s. 793-794;

ang. Strażnica 01.01 1924 s. 8;

ang. Strażnica 01.06 1927 s. 163;

ang. Strażnica 01.10 1927 s. 298.

 

Również w książkach Towarzystwa Strażnica z czasów J. F. Rutherforda znajdziemy naukę o Plejadach:

„Wielki Bóg Jehowa wydał rozporządzenie zorganizowania mnóstwa niebiańskich zastępów, aby te działały jako straż honorowa towarzysząc owemu specjalnemu posłańcowi na ziemię, świadcząc o narodzeniu się Jego umiłowanego Syna. Niezawodnie, że musiała być tam wstrząsająca radość w niebie i śpiewy nieograniczonej chwały Bogu, kiedy on potężny zastęp aniołów rozpoczął swą podróż na ziemię. Być może, że zachodziła potrzeba kilku dni do odbycia tej podróży z Plejadów na ziemię; a kiedy owi posłańcy postępowali tak w swej podróży, to na ziemi naonczas przygotowywała się scena do odegrania” („Wyzwolenie” 1929 [ang. 1926] s. 120).

 

„Naturalnie, że wierzch głębiny musiał być zwrócony w stronę ku Plejadom, które jak rozumiemy są mieszkaniem Jehowy” („Stworzenie” 1928 [ang. 1927] s. 110);

 

„Była podana myśl, i to z wielką powagą, że jedna gwiazda z tej grupy jest mieszkaniem Jehowy, miejscem najwyższych niebios; to jest właśnie miejsce, do którego inspirowany pisarz się odnosił, gdy napisał: ‘Wysłuchaj z miejsca mieszkania Twego, z nieba’ (2 Kroniki 6:21) (...) Konstelacja Plejad jest małą w porównaniu do innych, które instrumenta ludzkie wyjawiają oku ludzkiemu. Lecz większość w rozmiarze innych planet jest mniejszą w porównaniu z ważnością Plejad, albowiem Plejady są mieszkaniem wieczystego tronu Bożego” („Pojednanie” 1928 s. 13).

 

Tu warto podkreślić, że cytowane dzieła były reklamowane w książkach i broszurach Towarzystwa Strażnica jeszcze w latach 1936-1937 (patrz np. „Bogactwo” 1936 s. 316; „Bezpieczeństwo” 1937 s. 60).

 

Choć w Strażnicy Nr 1, 1929 s. 8 (ang. 15.11 1928 s. 344) zakwestionowano Wielką Piramidę, jako „Biblię w kamieniu”, to jednak nie zanegowano w niej Plejad, jako miejsca tronu Boga. Zawsze jednak łączono obie te kwestie. Ten sam fragment Towarzystwo Strażnica cytowało też w angielskim czasopiśmie „Złoty Wiek” 14.09 1932 s. 775 (patrz też ang. „Złoty Wiek” 01.04 1931 s. 435).

Ostatni raz Plejady (bez wydźwięku negatywnego) pojawiają się w publikacji Świadków Jehowy w roku 1941 (patrz ang. Strażnica 01.08 1941 s. 236).

Wydaje się, że przedstawiona nauka była podtrzymywana przez Towarzystwo Strażnica aż do śmierci wspomnianego J. F. Rutherforda na początku stycznia 1942 roku.

Później, już w roku 1943, znajdujemy ‘delikatną’ krytykę Plejad. Oto fragment o tym:

„Tam, w oznaczonych miejscach, były niebieskie ciała (...) które ludzie przezwali: wozem niebieskim (wielka i mała niedźwiedzica), Orion, Plejady, i Zodiak, według nazw fałszywych bogów, lub demonów” („Prawda was wyswobodzi” 1946 [ang. 1943] s. 50).

 

Następnie podobnie napisano w angielskiej książce z 1951 roku pt. What Has Religion Done for Mankind? s. 94-95.

W roku 1953 Towarzystwo Strażnica znów wróciło do problemu Plejad, będąc zapytane o nie w ‘Pytaniach czytelników’. Oto kilka słów o tym zagadnieniu:

„Są ludzie, którzy tym konstelacjom gwiezdnym czyli gwiazdozbiorom przypisują jakieś szczególne własności i na tej podstawie przedstawiają swoje prywatne komentarze do Joba 38:31, 32, które ich słuchaczy wprawiają w zdumienie. Ich poglądy nie zawsze są zdrowe ze stanowiska astronomii, a z biblijnego punktu widzenia są pozbawione wszelkiej podstawy. (...) Zauważając ubocznie, Plejad nie można już uważać za centrum wszechświata, i byłoby niemądre, gdybyśmy chcieli tron Boży ustalać w jakimś szczególnym miejscu uniwersum. Gdybyśmy musieli przyjąć Plejady za siedzibę jego tronu, to moglibyśmy w sposób niesłuszny na ten gwiazdozbiór zapatrywać się ze szczególną czcią” (Strażnica Nr 14, 1956 s. 19 [ang. 15.11 1953 s. 703]).

 

Po opisanym wierzeniu Świadków Jehowy i takim stwierdzeniu Towarzystwa Strażnica prawie każdy zareaguje następująco: zaraz, zaraz, a co to są za „ludzie, którzy tym konstelacjom gwiezdnym czyli gwiazdozbiorom przypisują jakieś szczególne własności”?

Czy to nie wymieniona organizacja przekonywała nas do Plejad?

Czy to nie ona przez ponad 30 lat uczyła o nich, jako centrum świata i miejscu tronu Boga?

Kogo ona szuka teraz jako winnego? Chyba że własnych głosicieli, którzy nadal skrycie „przedstawiają swoje prywatne komentarze”, jak to określiło Towarzystwo Strażnica.

 

Na zakończenie przedstawiamy jeszcze dwie wypowiedzi Towarzystwa Strażnica z tego samego czasu, w których ono samo polemizuje jakby ze sobą, to znaczy ze swoją dawną wykładnią:

„Centrum bezgranicznego świata znajduje się zatem przy tronie Bożym, a nie w punkcie środkowym gwiazd Wielkiej Drogi Mlecznej, będącej jedną z niezliczonych systemów dróg mlecznych czyli wysp wszechświata, które teraz istnieją w zasięgu czy poza zasięgiem ludzkiej zdolności widzenia” („Nowe niebiosa i nowa ziemia” 1958 [ang. 1953] s. 14);

 

„Tron Jehowy Boga jest bezwzględnie ośrodkiem niezmierzonego wszechświata (…). Tron ten nie znajduje się w centrum wielkiej galaktyki niezliczonych układów gwiezdnych, czyli wysp kosmosu, będących w chwili obecnej w zasięgu bądź poza zasięgiem wzroku ludzkiego, lecz w ośrodku stwarzania, gdzie Bóg staje się bezpośrednią praprzyczyną wszystkich swoich dzieł” (Strażnica Nr 11, 1961 s. 2 [ang. 15.05 1955 s. 302]).

 


Powrót do strony głównej
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2016