Prorokini E. G. White i pastor C. T. Russell - podobieństwa i różnice w życiu, naukach i działaniu (cz. 2)

Autor: Włodzimierz Bednarski

poprzednia część

Prorokini E. G. White i pastor C. T. Russell - podobieństwa i różnice w życiu, naukach i działaniu (cz. 2)

W pierwszej części tego artykułu przedstawiliśmy wiele cech wspólnych i różnic dotyczących dawno zmarłych głównych postaci adwentyzmu (E. G. White, zm. 1915) i ruchów badaczy Pisma Świętego oraz Świadków Jehowy (C. T. Russell, zm. 1916).

W części drugiej tego tekstu kontynuujemy rozpoczęty temat.

 

Oboje byli mówcami i podróżnikami

 

E. G. White - „E. G. White często występowała przed większym lub mniejszym audytorium. (...) Przemawiała w różnych krajach i na różnych kontynentach” (Nauki Pisma Świętego Z. Łyko, Warszawa 1989, s. 431).

„Podczas zebrań ewangelizacyjnych (...) przemawiała do licznych zgromadzeń. Najliczniejsze audytorium miała w Grovenland (...) pod koniec sierpnia 1877 roku. W niedzielne popołudnie zebrało się wówczas ok. 15 tys. osób...” (jw. s. 448-449).

 

C. T. Russell - „przed rozpoczęciem przemówienia brat Russell kilkakrotnie z godnością kłaniał się słuchaczom. Kiedy mówił, zazwyczaj stał na podium lub przechadzał się po nim swobodnie gestykulując rękami. ‘Nigdy nie korzystał z notatek (...), ale za to zawsze mówił swobodnie, od serca’ - wspomina brat Leffer. ‘Nie przemawiał zbyt głośno, ale jego głos był wyjątkowo donośny. Nawet bez użycia wzmacniaczy (jeszcze ich wówczas nie było) mogło go słyszeć i rozumieć ogromne audytorium, które przez dwie, a niekiedy trzy godziny było nim zafascynowane’” (Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975 s. 15).

„Brat Russell dużo podróżował, by szerzyć prawdę. Wielokrotnie odwiedził Kanadę, przemawiał w Panamie, na Jamajce i na Kubie, dwanaście razy gościł w Europie oraz odbył podróż ewangelizacyjną dookoła świata” (Strażnica Nr 9, 1994 s. 15).

„Albo w sławnym teatrze Hippodrome w Nowym Jorku, gdzie w niedzielę 9 października 1910 roku Russell zwracał się do olbrzymiego audytorium złożonego z Żydów. Gazeta New York American z 10 października 1910 roku między innymi tak opisywała to przemówienie: «Niecodzienny widok 4000 Żydów entuzjastycznie oklaskujących ’pogańskiego’ mówcę po wysłuchaniu kazania na temat ich własnej religii oglądaliśmy wczoraj po południu w Hippodrome, gdzie pastor Russell, słynny przewodniczący Przybytku Bruklińskiego, odprawiał niezwykłe nabożeństwo»” (Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975 s. 14-15);

„Nadzieje Syjonistów ożywione zostały na wielkiem zgromadzeniu w »Hipodrome« w roku 1910-ym, gdy Pastor Russell wypowiedział mowę o Syjonizmie w Proroctwach, wobec 5500 Żydów” (Miljony ludzi z obecnie żyjących nie umrą! 1920 s. 73).

 

Oboje po swej śmierci mieli mieć wpływ na swych wyznawców, choć w inny sposób

 

E. G. White – „Chociaż ustały niestrudzone jej nogi, umilkł jej głos i przestało poruszać się jej utalentowane pióro, to jednak pozostały pomniki jej pracy. Nadal żyją wśród nas jej drogocenne słowa niosąc pouczenia, napomnienia i pociechę. Są one cennym źródłem poznania prawdy biblijnej i skarbnicą myśli przewodnich dla Kościoła Ostatków...” (Nauki Pisma Świętego Z. Łyko, Warszawa 1989, s. 455).

 

C. T. Russell - „Wiersz ten [Ap 8:3] wskazuje, że chociaż Pastor Russell przeszedł poza zasłonę, to jednak ciągle jeszcze zarządza każdym szczegółem dzieła żniwa” (Dokonana Tajemnica 1925 s. 170).

„Ale wierząc silnie, że »praca jego pójdzie za nim«, utrzymujemy, że nadzoruje on, z rozkazu Pańskiego, tę pracę, która ma być jeszcze spełniona” (jw. s. 305).

„Jaki zatem wniosek można wyciągnąć z faktu, że jeden z 24 starszych odsłonił Janowi tożsamość wielkiej rzeszy? Wygląda na to, że wskrzeszeni członkowie grupy 24 starszych mogą obecnie uczestniczyć w przekazywaniu prawd Bożych” (Strażnica Nr 1, 2007 s. 28).

 

Oboje przyrównywani do proroków biblijnych

 

E. G. White – „Obdarzona charyzmatem proroczym na wzór biblijnych posłańców Pana, stałą się poniekąd jednym z wybitnych pionierów, a poniekąd nawet duchowym przywódcą Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego” (Nauki Pisma Świętego Z. Łyko, Warszawa 1989, s. 429).

„Ten niezwykły charyzmat, objawiony w życiu i działalności Ellen G. White (1827-1915), w postaci ducha proroctwa, znany jest ze starotestamentalnego i nowotestamentalnego profetyzmu biblijnego” (Adwentyzm Z. Łyko, Warszawa 1970, s. 141).

 

C. T. Russell - „Dla Ezechiela i dla największego kaznodziei naszych czasów, przyszło wezwanie do mowy, kiedy sam Jehowa dał im Swego Ducha” (Dokonana Tajemnica 1925 s. 424).

„Odwaga charakteryzowała tak Ezechiela jak i Pastora Russell’a; obydwaj byli uznani za wyrzutków społeczeństwa” (jw. s. 420).

„Połączenie się Żydów nastąpiło widocznie według proroctwa Ezechiela. To, które ma przyjść - połączenie Żydów i chrześcijan - będzie zgodne z naukami Pastora Russell’a” (jw. s. 649).

„Bóg powołał Jezusa (Dawida), umiłowanego (Jer. 23:4, 5; Jan 10:11) i Pastora Russell’a jako wiernego i mądrego pasterza, któryby brał ze spichlerza Biblijnego prawdy nowe i stare i niemi karmił owce” (jw. s. 624).

 

Oboje zwolennikami okresu 6000 lat od stworzenia Adama, choć inaczej liczyli te lata

 

E. G. White - „Przez sześć tysięcy lat bunt szatana był »postrachem ziemi«. To on »ziemię obracał w pustynię« a »grody jej burzył«; »swoich jeńców nie wypuszczał na wolność«. Przez sześć tysięcy lat więził lud Boży i czyniłby to dalej, lecz Chrystus zerwał łańcuchy i uwolnił uwięzionych” (Wielki bój E. G. White, Warszawa 1983, s. 507).

„Przez sześć tysięcy lat wiara opierała się na Chrystusie. Przez sześć tysięcy lat nawałnice i burze gniewu szatana uderzały w Skałę naszego zbawienia, lecz ona pozostała niewzruszona” (Życie Jezusa E. G. White, Warszawa 2003, s. 297).

„Wspomina ona wprawdzie okres 6000 lat (Świadectwo dla Zboru, tom 3, str. 492 ang., Życie Jezusa, str. 413)...” (Znaki Czasu Nr 1, 1989 s. 6).

 

C. T. Russell - „Jasno więc jest obecnie zrozumiałe, że z rokiem 1872 kończy się 6000 lat od Stworzenia, a z rokiem P. 1873 rozpoczyna się siódmy tysiąc lat, czyli dzień tysiącletni historyi świata” (Nadszedł Czas 1919 [ang. 1889] s. 55).

„(...) od stworzenia Adama do roku 1872, upłynęło 6000 lat; i że od tego czasu, weszliśmy już w siódmy tysiąc lat (Tysiąclecie Chrystusa)” (jw. s. 35).

 

Oboje mieli posiadać wiedzę o „dniu i godzinie”

 

E. G. White - „Wkrótce usłyszeliśmy głos Boga, jak szum wielu wód, który nas powiadomił o przyjściu Jezusa, z podaniem dnia i godziny, żyjący święci w liczbie 144000 zrozumieli ten głos, podczas gdy bezbożni uważali to za grzmot i trzęsienie ziemi. Kiedy Bóg objawił ten czas, wylał na nas Ducha Świętego, twarze nasze zaczęły jaśnieć chwałą Bożą, tak jak u Mojżesza, gdy schodził z góry Synaj” (Wczesne pisma 1997 s. 15; w edycji z roku 1930 proroctwo to występuje na stronie 11).

 

C. T. Russell - „Przy innej okoliczności, gdy Go zapytano odnośnie tych samych rzeczy, rzekł: »O onym dniu i godzinie nikt nie wie, ani Aniołowie, którzy są w niebie, ani Syn, tylko Ojciec (...)«. Mar. 13:32, 33, 37. Słów tych naszego Pana nie powinno się rozumieć, aby pouczały, że nikt oprócz Ojca nigdy wiedzieć nie będzie o Jego czasach i chwilach i że dowodzą one, iż teraz czasy i chwile te nie mogą być nam wiadome. A sam fakt, że całość Bożego Planu wraz z zarysem czasów i chwil jest widoczna, stanowi mocny dowód, iż żyjemy, przy końcu panowania złego, w Brzasku Tysiącletniego Dnia, kiedy umiejętność się rozmnożyła, a mądrzy zrozumieli (Dan. 12:4, 10)” (Nadszedł Czas 1919 s. 18-19).

„»A o owym dniu i godzinie nikt nie wie; ani aniołowie niebiescy, ani Syn, tylko sam Ojciec mój« (Mat. 24:36, Sinaitic M S. Porównaj Marek 13:32, 33). »Patrzcież, czujcie, a módlcie się; bo nie wiecie, kiedy ten czas będzie«. Dla wielu słowa te zdają się znaczyć więcej, aniżeli one wyrażają: sądzą oni, że słowa te zamknęły na klucz wszystkie proroctwa biblijne, jak gdyby Pan nasz powiedział: »Nikt o tem nigdy nie dowie się«. – podczas gdy Pan mówił: »Nikt nie wie«, odnosząc się tylko do osób, które go słuchały, – dla których nie mogły być jeszcze wyjawione dokładnie czasy i chwile. Któż może wątpić, że »aniołowie niebiescy« i »Syn« nie wiedzą teraz jasno o sprawach, które tak blisko są kompletnego wypełnienia?” (Walka Armagieddonu 1919 s. 748).

 

Oboje mieli być podjęci za życia do nieba i przemienieni

 

E. G. White - „Po tym nastąpiło silne trzęsienie ziemi, groby się otwierały i umarli powstali, odziani w nieśmiertelność. Gdy 144000 poznało swych przyjaciół, których śmierć im zabrała, zawołali: »Alleluja« i w tym momencie byliśmy przemienieni i podjęci wraz z nimi w powietrze na spotkanie Pana. Wszyscy byliśmy objęci przez obłok i przez siedem dni niesieni ku szklanemu morzu, dokąd przyniósł Jezus korony, by je własnymi rękoma włożyć na nasze głowy” (Wczesne pisma 1997 s. 16; w edycji z roku 1930 proroctwo to występuje na stronie 12).

 

C. T. Russell - „Stąd też wysnuli jeszcze jeden wniosek – skoro chrzest i namaszczenie Jezusa jesienią 29 roku n.e. odpowiadają początkowi jego niewidzialnej obecności w roku 1874, to jego wjazd do Jeruzalem w charakterze Króla wiosną 33 roku n.e. wskazywałby, iż objął władzę jako Król w niebie na wiosnę roku 1878. Badacze spodziewali się otrzymać wówczas nagrodę niebiańską” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 632).

„Gdy plaga za plagą nawiedzały systemy nominalnego Chrześciaństwa, prawdziwy lud Boży kilka razy spodziewał się, że już przyszedł czas na jego wyswobodzenie. Brat Russell spodziewał się, że kościół  będzie wzięty poza zasłonę w roku 1878, 1881, 1910 i 1914 – tak jak to było z Eliaszem, który wyszedłszy z Elizeuszem, szedł aż do czterech miejscowości., zanim rzeczywiście był wzięty. Te wszystkie chwilowe zawody w nadziei od Boga były przeznaczone i zrządzone” (Strażnica Nr 5, 1918 s. 76 [ang. 15.04 1918 s. 6237, reprint]).

 

Oboje uważali swe dzieła za natchnione lub nieodzowne dla zrozumienia Biblii

 

E. G. White - „Ellen. G. White, autorka natchnionego dzieła »Wielki bój« daje przepiękny obraz wybawienia...” (Daniel a współczesność W. Polok, Warszawa 1982, s. 142).

„Dzieła E. G. White nie posiadają autorytetu kanonicznego (nie wchodzą w skład kanonu Pisma Świętego) i nie są stawiane na równi z Biblią, uważane są jednak za natchniony, a przez to bardzo cenny wykład Pisma Świętego, przy czym ich inspirowany charakter uzależniony jest od zgodności z Biblią” (Adwentyzm Z. Łyko, Warszawa 1970, s. 142-143).

„Pisma E. G. White uważane są jedynie za natchniony wykład Pisma Świętego, przy zachowaniu wyłącznego autorytetu Biblii” (Nauki Pisma Świętego Z. Łyko, Warszawa 1989, s. 41).

„Znajdują się w nich głęboko natchnione rady dotyczące życia chrześcijańskiego” (Apokalipsa A. Godek, Warszawa 1988, s. 327).

„(...) dzięki natchnionym ostrzeżeniom, pochodzącym zwłaszcza z poselstw E. G. White, kryzys został we właściwym czasie rozpoznany i przezwyciężony” (Adwentyzm Z. Łyko, Warszawa 1970, s. 48).

 

C. T. Russell - „Jeśli sześć tomów Wykładów Pisma Świętego jest praktycznie Biblią uporządkowaną przedmiotowo z podanymi biblijnymi tekstami dowodowymi, możemy bez popełnienia niewłaściwości nazwać tomy: Biblią w uporządkowanej postaci. Należy powiedzieć, że tomy są nie tylko komentarzami Biblii. Praktycznie są one samą Biblią, ponieważ nie przejawia się w nich dążenie do budowania jakiejś doktryny (...) Dalej, nie tylko widzimy, że ludzie nie mogą zrozumieć Boskiego Planu przez studiowanie samej Biblii, ale obserwujemy również fakty, iż jeśli ktoś odkłada Wykłady Pisma Świętego nawet po korzystaniu z nich, zapoznaniu się z nimi, po czytaniu ich przez dziesięć lat, jeśli wówczas odkłada i ignoruje je, korzystając tylko z Biblii, to chociażby używał Biblii ze zrozumieniem przez dziesięć lat – nasze doświadczenie pokazuje – w ciągu dwóch lat pogrąży się w ciemnościach. Z drugiej strony, jeśli ktoś czytałby tylko Wykłady Pisma Świętego z cytowanymi odnośnikami biblijnymi, a nie przeczytałby ani jednej strony Biblii jako takiej, wówczas po dwóch latach byłby w świetle prawdy, ponieważ miałby światło Pisma Świętego” (ang. Strażnica 15.09 1910 s. 298; tekst polski według czasopisma Teraźniejsza Prawda Nr 358, XI 1985 r. wydawanego przez Świecki Ruch Misyjny „Epifania”).

 

Oboje zabezpieczyli wydawanie swych publikacji po śmierci

 

E. G. White - „W roku 1912 ustanowiła kolegium depozytariuszy swych publikacji, mających za zadanie troskę o jej spuściznę literacką” (Nauki Pisma Świętego Z. Łyko, Warszawa 1989, s. 455).

 

C. T. Russell - „Mając na względzie fakt, iż oddając Zions Watch Tower, Old Theology Quarterly i prawo własności Brzasku Tysiąclecia, Wykładów Pisma św., Biblji, różnych broszur, śpiewnika i. t. p. Towarzystwu Watch Tower and Tract Society, uczyniłem to z tem zastrzeżeniem, bym miał zupełną kontrolę nad temi wydawnictwami w ciągu mojego życia a po mojej śmierci miały być prowadzone według mego życzenia, które teraz wymieniam” (Strażnica Nr 12, 1916 s. 4).

„W swym testamencie wyraził pragnienie, by w dalszym ciągu wydawano Strażnicę pod kierunkiem komitetu złożonego z mężczyzn całkowicie oddanych Panu. Oświadczył, że usługujący w tym charakterze powinni »trzymać się ściśle nauk Pisma Świętego - a zwłaszcza nauki o Okupie...«” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 623).

 

Oboje posługiwali się „nowym światłem”

 

E. G. White - „Poselstwo swoje scharakteryzowała jako »mniejsze światło«, które ma prowadzić do »światła większego«: »Mało uwagi przykłada się do Biblii, dlatego Pan udzielił mniejszego światła, aby prowadziło ono mężczyzn i kobiety do światła większego«” (Nauki Pisma Świętego Z. Łyko, Warszawa 1989, s. 436).

„Świadectwa nie stanowią jakiegoś »nowego światła«: »Spisane świadectwa nie zawierają żadnego nowego światła...«” (Nauki Pisma Świętego Z. Łyko, Warszawa 1989, s. 437).

Dzisiejsze słowa adwentystów o „nowym świetle” różnią się od wypowiedzi ich liderki:

„(...) doktryna adwentyzmu posiada orientację biblijną (...) Nie cechuje jej dogmatyzm, ma jednak formę zdefiniowaną i ustaloną, choć nie zamkniętą. W myśl bowiem nauki Pisma Świętego »Ścieżka sprawiedliwych, jako światłość jasna, która im dalej, tym bardziej świeci, aż do dnia doskonałego« [Prz 4:18] W miarę upływu czasu i rozwijających się wydarzeń, treść objawienia Bożego – zwłaszcza profetycznych partii Pisma Świętego – staje się pod tchnieniem Ducha Świętego coraz jaśniejsza. Stąd progresywny charakter doktryny przy zachowaniu jej autentyzmu i tożsamości. »Nowe światło« nie unicestwia »światła starego«, przeciwnie, łączy się ze »światłem starym« powodując, że lśni ono jeszcze większym blaskiem (por. Prawo Wewnętrzne Kościoła, s. 229)” (Adwentyzm Z. Łyko, Warszawa 1970, s. 98-99).

 

C. T. Russell - „(...) tak samo jest z prawdą; każde poznanie lub każde światło pochodzące od Boga musi być jak jego autor. Nowy pogląd na prawdę nigdy nie może być sprzeczny z dawniejszą prawdą. ‘Nowe światło’ nigdy nie usuwa starego ‘światła’, lecz dodaje coś do niego” (ang. Strażnica luty 1881, s. 3).

„Czy uważali, iż wszystko dokładnie zgłębili i posiedli pełne światło prawdy? Na pytanie takie brat Russell trafnie odpowiedział: »Na pewno nie; i nie posiądziemy go, zanim nie nadejdzie ‘dzień doskonały’« (Prz. 4:18, Bg). Swoje wierzenia oparte na Piśmie Świętym często nazywali »teraźniejszą prawdą«, przez co wcale nie chcieli zasugerować, że zmienia się sama prawda, lecz że oni robią postępy w jej rozumieniu” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 121).

 

Niektóre nauki obu osób są dziś kwestionowane przez ich następców

 

E. G. White - Jej interpretacja Pisma Świętego bywa negowana przez niektórych teologów adwentystycznych i to w oficjalnych publikacjach wydawanych przez ich kościół. Taką przykładową osobą, która nie zgadzała się w pewnych kwestiach w wykładnią prorokini, był np. teolog-adwentysta S. Bacchiocchi (1938-2008). Poniżej podajemy dwa przykłady jego odmiennych komentarzy do Biblii.

 

Ap 1:10

 

E. G. White uważała, a za nią adwentyści, że „dzień Pański” z tekstu Ap 1:10 to sobota (patrz np. Ellen G. White Youth’s Instructor Articles 1986, tekst z 05.04 1900 par. 4-5).

Natomiast teolog adwentystyczny S. Bacchiocchi podważa to, twierdząc, że fragment ten mówi o dniu eschatologicznym, a nie o szabacie (Od soboty do niedzieli Warszawa 1985, s. 123-136). Wspomina o nim inny teolog adwentystyczny A. Godek:

 

„Być »w zachwyceniu w dniu Pańskim« mogłoby zatem oznaczać przeniesienie w czasie do atmosfery wydarzeń związanych z wielkim ostatecznym dniem Pańskim. Ten pogląd reprezentuje na przykład pisarz adwentystyczny Samuele Bacchiocchi, autor dysertacji (...) Tytuł rozprawy brzmiał »Od soboty do niedzieli«” (Apokalipsa A. Godek, Warszawa 1988, s. 23).

 

Kol 2:16

 

Adwentyści, zapewne za E. G. White, twierdzą, że tekst Kol 2:16 mówi o ‘innych szabatach’ (świętach), a nie o szabacie cotygodniowym.

Oto ich stanowisko, które przytacza Bacchiocchi:

 

„Sabat w Liście do Kolosan 2, 16. (...) Komentarz Biblijny Adwentystów Dnia Siódmego interpretuje wyrażenie »sabbaton« jako »dni sobotnie (sabatowe)«, odnosząc je do dorocznych sabatów ceremonialnych, a nie do cotygodniowego sabatu” (Od soboty do niedzieli S. Bacchiocchi, Warszawa 1985, s. 373-374).

 

Ten uczony adwentystów nie zgadza się z tą interpretacją swoich braci adwentystów i zapewne E. G. White i uważa, że w tekście Kol 2:16 chodzi o „wypaczenia” związane z narzucaniem szabatu jako „środka zbawienia”, a nie o doroczne szabaty:

 

„Lecz w takim wypadku Paweł atakował nie zasadę święcenia sabatu, ale jej wypaczenia, deformację” (jw. s. 379).

 

„Moglibyśmy zatem powiedzieć, że Paweł odrzucał sabat (sobotę) jako środek zbawienia, ale akceptował go (ją) jako cień wskazujący na ciało, które do Chrystusa należy” (jw. s. 385).

 

Podobnie, jak Kol 2:16, S. Bacchiocchi inaczej niż E. White interpretuje tekst Ga 4:10 (patrz Od soboty do niedzieli” S. Bacchiocchi, Warszawa 1985, s. 382-383).

 

Adwentyści nie stosują się też dziś do diety, którą ustaliła im E. G. White:

 

„Dieta mięsna dąży do rozwinięcia zwierzęcości w człowieku. Rozwój zwierzęcości osłabia duchowość, czyniąc umysł niezdolnym do zrozumienia prawdy...” (Chrześcijanin a dieta E. G. White, Warszawa 1993, s. 266).

 

„Dieta mięsna jest kwestią poważną. Czy ludzie mają odżywiać się mięsem? Odpowiedź, zgodnie ze światłem otrzymanym od Boga, brzmi: Nie, stanowczo nie...” (Chrześcijanin a dieta E. G. White, Warszawa 1993, s. 270).

 

„Otrzymałam pouczenie, że spożywanie mięsa prowadzi do zezwierzęcenia natury i pozbawienia mężczyzn i kobiet miłości i przyjaźni, jaką powinni mieć do siebie nawzajem (...) potrawy mięsne nie są właściwym pokarmem dla ludu Bożego...” (Chrześcijanin a dieta E. G. White, Warszawa 1993, s. 271).

 

„Sera nie powinno się nigdy wprowadzać do żołądka. (Przypis: Należy przez to rozumieć ser zgliwiały. - Kompilatorzy)” (Chrześcijanin a dieta E. G. White, Warszawa 1993, s. 257).

 

„Ostrych serów nie należy używać” (Śladami Wielkiego Lekarza E. G. White, Warszawa 1991, s. 73).

 

„Światło, jakie mi zostało dane, wskazuje, że w niedługim czasie, będziemy musieli porzucić jedzenie wszelkich pokarmów zwierzęcych. Nawet mleko trzeba będzie porzucić...” (Chrześcijanin a dieta E. G. White, Warszawa 1993, s. 267).

 

C. T. Russell - Świadkowie Jehowy porzucili prawie wszystkie nauki ‘własne’ C. T. Russella. Poniżej zamieszczamy trzy przykłady takich zmian wykładni.

 

Powrót Jezusa:

 

1874 - „Podwójne świadectwo Zakonu i Proroctwa upewnia nas, że błąd nie mógł zakraść się, i przeto twierdzimy, iż r. 1875 (począwszy od Października, R. P. 1874) jest właściwą datą rozpoczęcia się Restytucyi i obecności naszego Pana, którego niebiosa obejmowały do owego czasu” (Nadszedł Czas 1919 [ang. 1889] s. 215).

 

1914 - „W Strażnicy oraz innych publikacjach Świadkowie Jehowy wielokrotnie przedstawiali biblijne dowody, iż obecność Chrystusa trwa od roku 1914” (Strażnica Nr 5, 1997 s. 10).

 

Czasy ostateczne:

 

1799 - „(...) w rozdziale 12 są zaznaczone trzy okresy a mianowicie 1260, 1290, 1335 czyli dni prorocze, które współdziałają i utwierdzają daty podane w rozdziale 11, że początek Czasów ostatecznych rozpoczął się w 1799 roku” (Przyjdź Królestwo Twoje 1919 [ang. 1891] s. 16-17).

 

1914 - „Świadkowie Jehowy niezmiennie wykazują na podstawie Pisma Świętego, że w roku 1914 rozpoczął się czas końca tego świata i że zbliża się »dzień sądu i zagłady bezbożnych ludzi«” (Strażnica Nr 16, 1993 s. 9).

 

Zmartwychwstanie klasy niebiańskiej:

 

1878 - „Rok Pański 1878, będący równoległością z Jego objęciem władzy i autorytetu w czasie figury, jasno zaznacza nam czas aktualnego objęcia władzy Króla królów, przez naszego obecnego, duchowego i niewidzialnego Pana – czas, w którym obejmie on wielką władzę i zacznie rządzić, a co proroctwo utożsamia ze zmartwychwstaniem Jego wiernych i z rozpoczęciem się ucisku i gniewu nad narodami” (Nadszedł Czas 1919 [ang. 1889] s. 267).

 

1918 - „Wszystkie dowody wskazują na to, że owo zmartwychwstanie niebiańskie rozpoczęło się w roku 1918...” (Wspaniały finał Objawienia bliski! 1993 s. 103).

 

Niektóre fakty z życia obu osób są dziś mylone lub zmieniane przez ich następców

 

E. G. White - Jej następcy przekazują różne dane z jej życia.

 

Chrzest (1840 i 1842 r.):

 

W roku 1840 udała się z rodzicami na zebranie organizowane przez metodystów w Buxton, Maine, gdzie postanowiła oddać swe serce Bogu. Miała wówczas 12 lat. Po powrocie do domu przyjęła wraz z innymi chrzest, dokonany na jej życzenie przez zanurzenie w falach Oceanu Atlantyckiego (...) Tego samego dnia Ellen przyjęta została do Kościoła metodystów” (Nauki Pisma Świętego Z. Łyko, Warszawa 1989, s. 441).

 

W 1842 r. przyjęła chrzest i została członkinią Kościoła Metodystycznego, do którego należeli również rodzice” (Adwentyzm Z. Łyko, Warszawa 1970, s. 141).

 

Małżeństwo (1845 i 1846 r.):

 

„W roku 1845 zawarł związek małżeński z Ellen G. Harmon” (Adwentyzm Z. Łyko, Warszawa 1970, s. 38).

 

„Podczas podróży do Orrington, w stanie Maine, Ellen poznała 24-letniego kaznodzieję adwentystycznego, Jakuba White. (...) Wkrótce zawiązała się między nimi przyjaźń, a po upewnieniu się, że Pan kieruje ich losami, zawarli związek małżeński w sierpniu 1846 roku” (Nauki Pisma Świętego Z. Łyko, Warszawa 1989, s. 442).

 

Śmierć (lipiec i listopad 1915 r.):

 

„Działalność życiową Ellen G. White zamyka dzień 16 lipca 1915 roku. W tym właśnie dniu, w wieku przeszło 87 lat, dokonała swego pracowitego życia” (Nauki Pisma Świętego Z. Łyko, Warszawa 1989, s. 455).

 

„Nie umarła ani za kilka miesięcy, ani za kilka lat. Dokonała swego ziemskiego życia w dniu 16 listopada 1915 roku, a ostatnie słowa jakie wypowiedziała do syna znajdującego się przy jej łóżku brzmiały: »Wiem komu uwierzyłam«” (Apokalipsa A. Godek, Warszawa 1988, s. 322).

 

Proroctwo („zakaz” czy „nakaz” święcenia niedzieli):

 

„I tu znów dobrze będzie oddać głos pisarce Ellen G. White: »Zwierzę z dwoma rogami namówi mieszkańców ziemi, ‘by postawili posąg zwierzęciu, a potem rozkaże wszystkim, aby przyjęli znamię zwierzęcia’. Proroctwo to wypełni się wtedy, gdy w kraju tym wyjdzie powszechny zakaz święcenia niedzieli, którą Rzym uważa za szczególny znak swej władzy ... Zarówno w Europie jak i na kontynencie amerykańskim odda się hołd papiestwu przez święcenie niedzieli – uznanie zarządzenia opartego wyłącznie za autorytecie Kościoła rzymskiego ... Już obecnie czyni się kroki zmierzające do wymuszenia niedzieli ... Kto będzie wierny i posłuszny Słowu Bożemu ściągnie na siebie prześladowanie i potępienie« (dz. cyt. 447.449 [Wielki bój])” (Apokalipsa A. Godek, Warszawa 1988, s. 251).

 

W cytowanym dziele jest słowo „nakaz”, a nie „zakaz”:

 

„(..) proroctwo to wypełni się, kiedy w tym kraju wyjdzie powszechny nakaz święcenia niedzieli, którą Rzym uważa za szczególny znak swej władzy” (Wielki bój E. G. White, Warszawa 1983, s. 447).

 

C. T. Russell - Jego następcy przekazują różne dane z jego życia.

 

Chrzest (nie wiadomo gdzie, kiedy i przez kogo ochrzczony):

 

Towarzystwo Strażnica unika określenia tego, ile razy C. T. Russell był chrzczony. Zapewne pierwszy raz jako dziecko w kościele prezbiteriańskim, skoro został wtedy „poświęcony Bogu”. Czy ochrzcił się ponownie u kongregacjonalistów, do których sam wstąpił? Czy przyjął chrzest u adwentystów, o których „zawadził”? Czy kolejny raz ochrzcił się w swojej grupce badającej Biblię? Jeśli tak, to komu zawdzięcza „badacki” chrzest? O ile o drugim prezesie Rutherfordzie Towarzystwo Strażnica podaje, że ochrzcił go Macmillan, to o Russellu nie podaje ono żadnych informacji (Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975 s. 31). A może poprzestał on na chrzcie z dzieciństwa? Ciekawe, że nigdy Towarzystwo Strażnica nie podało daty jego chrztu, co czyniło zawsze w stosunku do pozostałych swoich prezesów. Często też podawało, kogo Russell osobiście ochrzcił, ale kto jego zanurzał nigdy nie informowało.

 

Pierwsza broszura (w 1873 czy 1877 r.):

 

„W 1873 roku 21-letni C. T. Russell szczerze pragnąc przeciwdziałać takim błędnym naukom, napisał i wydał na własny koszt broszurę zatytułowaną ‘The Object and Manner of Our Lord’s Return’ (Cel i sposób powrotu naszego Pana)” (Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975 s. 5).

 

„(...) w roku 1877 w drukarni Zwiastuna wydał broszurę Cel i sposób powrotu naszego Pana” (Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 575).

 

Prezesem czy skarbnikiem Towarzystwa Strażnica w roku 1881:

 

Dlatego na początku 1881 roku założono Towarzystwo Traktatowe – Strażnica Syjońska, nie zarejestrowaną korporację, której prezesem został C. T. Russell” (Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975 s. 7).

 

„16 lutego 1881 roku założono Towarzystwo Traktatowe - Strażnica Syjońska. Prezesem został W. H. Conley, a sekretarzem i skarbnikiem - C. T. Russell” (Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 576).

 

Klucz do napisania VII tomu Wykładów (posiadał czy nie):

 

„Ze względu na fakta zaznaczone czy nie jest dziw, że Pan nie zezwolił mu na wydanie siódmego tomu. Lecz faktem jest, że on go pisał. Książka ta może być właściwie nazwaną pośmiertnem wydaniem pism Pastora Russell’a. Dlaczego? Dlatego, że jemu Pan dał ‘klucz’.” (Dokonana Tajemnica 1925 s. V-VI).

 

„Charles Taze Russell napisał sześć tomów (...) Wykładów Pisma Świętego, ale często wspominał o tomie siódmym. ‘Napiszę siódmy tom, kiedy tylko znajdę klucz’, mawiał, ‘ale jeśli Pan da ten klucz komu innemu, to on go napisze’.” (Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975 s. 35).

 

Interpretowanie Biblii (potrafił czy nie?):

 

„Pastor Russell, największy badacz Biblji w nowożytnych czasach” (Miljony ludzi z obecnie żyjących nie umrą! 1920 s. 15).

 

„Ponadto nie twierdził, iż potrafi interpretować Biblię” (Przebudźcie się! Nr 3, 1990 s. 20).

 

Jego literatura (‘wieczną ewangelią’ czy niedoskonała?):

 

Jeśli sześć tomów Wykładów Pisma Świętego jest praktycznie Biblią uporządkowaną przedmiotowo z podanymi biblijnymi tekstami dowodowymi, możemy bez popełnienia niewłaściwości nazwać tomy: Biblią w uporządkowanej postaci. Należy powiedzieć, że tomy są nie tylko komentarzami Biblii. Praktycznie są one samą Biblią, ponieważ nie przejawia się w nich dążenie do budowania jakiejś doktryny” (ang. Strażnica 15.09 1910 s. 298; tekst polski według czasopisma Teraźniejsza Prawda Nr 358, XI 1985 r. wydawanego przez Świecki Ruch Misyjny „Epifania”).

 

„(...) w końcu okaże się, że poselstwo, jakie Pastor Russell głosił, będzie jedyną ‘wieczną Ewangelją, która będzie dla wszystkich ludzi, narodów, mów i języków’.” (Strażnica 15.07 1922 s. 221).

 

Literatura wydawana za życia Charlesa Taze Russella, pierwszego prezesa Towarzystwa Strażnica, nie była doskonała; nie była też doskonała za J. F. Rutherforda następnego prezesa Towarzystwa Strażnica. Coraz jaśniejsze światło padające na Słowo Boże, jak również fakty historyczne, po wielokroć aż do naszych dni wskazywały, w czym należy wprowadzić poprawki takiego czy innego rodzaju” (Strażnica Rok C [1979] Nr 23 s. 14).

 

Oboje oczekiwali ‘końca’ za swego życia

 

E. G. White - „Ellen White oczekiwała, że Chrystus przyjdzie za jej życia

Pokazano mi zgromadzenie podczas Konferencji. Anioł powiedział: »Niektórzy są pokarmem dla robactwa, inni obiektem wylania siedmiu plag, a jeszcze inni pozostaną żywi i zostaną przemienieni przy przyjściu Jezusa«. (1T 131.132; 1856)

Ponieważ czas jest krótki, powinniśmy pracować z pilnością i ze zdwojoną energią. Nasze dzieci może już nie zdążą pójść na studia. (3T 159;1872)

Nie jest rozsądne, aby decydować się teraz na dzieci. Czas jest krótki, nieszczęścia czasów końca są przed nami, a małe dzieci w większości zostaną zabrane, zanim się to wszystko skończy. (Letter 48; 1876)

W tym stanie świata, gdy bieg historii ziemi wkrótce się zakończy, a my jesteśmy tuż przed czasem ucisku, jakiego nigdy jeszcze nie było, im mniej zawiera się małżeństw, tym lepiej dla wszystkich, zarówno dla mężczyzn, jak i dla kobiet. (5T 366; 1885)

Godzina przyjścia nadchodzi; jest już blisko, a niektórzy z nas, wierzących, doczekają żywo tego czasu i zobaczą wypełnienie się przepowiedni, usłyszą głos archanioła i trąby Bożej rozbrzmiewający po górach oraz dolinach, po morzach, i w najdalszych nawet zakątkach ziemi. (RH 31 lipca 1888)” (Wydarzenia czasów końca E. G. White, Warszawa 1995, s. 26).

 

C. T. Russell - „Podczas I wojny światowej oddani Bogu badacze Biblii byli skłonni sądzić, że ten konflikt doprowadzi stopniowo do przepowiedzianej w Objawieniu 16:13-16 bitwy Armagedonu. Toteż zawieszenie broni i koniec wojny w listopadzie 1918 r. były dla nich niemałym zaskoczeniem!” (Życie wieczne w wolności synów Bożych 1970 s. 229-230).

„Wobec tego, że R. P. 73 był świadkiem kompletnego obalenia nominalnego naturalnego Izraela w Palestynie więc w równorzędnym roku 1918 powinniśmy się spodziewać kompletnego obalenia nominalnego duchowego Izraela, czyli upadku Babilonu. (Obj. 18.) Pastor Russell rzekł wówczas: »Całkiem słusznie. Właśnie to nastąpi«.” (Dokonana Tajemnica 1925 s. 152; por. edycja ang. The Finished Mystery 1917 s. 129).

 

E. G. White o badaczach Pisma Świętego

 

Nie natrafiliśmy w polskiej literaturze adwentystycznej na żadną bezpośrednią wypowiedź E. G. White poświęconą badaczom Pisma Świętego. Natomiast jeszcze za jej życia, jak napisał znany były adwentysta, padały takie słowa w czasopiśmie kościoła adwentystycznego:

 

„W artykule zatytułowanym »Zdemaskowanie fałszywego proroka«, opublikowanym w angielskim wydaniu »Present Truth« z 4 lutego 1915 powiadają: »Jeśli jest jakaś wyraźna wskazówka pomocna w zidentyfikowaniu fałszywego proroka, to jest to niebiblijna praktyka ustanawiania dokładnej daty przyjścia Pana«. Zostało to napisane w celu potępienia »Pastora« C. T. Russella, który dokonał obliczenia daty »końca czasów pogan« na rok 1914. Jednak, jeśli rzeczą niewłaściwą było ustalenie takiej daty na 1914 rok, to dlaczego nie było nic złego w ustalaniu takiej daty na rok 1844? ” (Życie E. G. White – obalenie jej twierdzeń D. M. Canright, Bielsko-Biała 2001, s. 30).

 

Obecnie wiemy, że dzisiejsi adwentyści mają także krytyczny stosunek do C. T. Russella i Świadków Jehowy.

Przykładowo prawie cały artykuł pt. „I powstaną fałszywi prorocy...” w ich czasopiśmie poświęcony był właśnie Towarzystwu Strażnica (Znaki Czasu Nr 1, 1987 s. 12-14). Prócz tego adwentyści wydawali też książki krytyczne dotyczące Świadków Jehowy:

 

Fałszywi prorocy G. Baron, Warszawa, 1962;

Nieomylność Strażnicy E. B. Price, Podkowa Leśna 1992 (obecnie ta książka ukazuje się pod innym tytułem, patrz poniżej);

Dlaczego moja matka nie została Świadkiem Jehowy? E. B. Price, Warszawa 2011.

 

C. T. Russell o adwentystach

 

Co do adwentystów (i wyznawców innych kościołów), to C. T. Russell, pytany w roku 1910, wypowiadał się następująco:

 

„Jednak, co do zebrań Adwentystów [w tekście ang.: Seventh Day Adventists] (...) radziłbym trzymać się jak najdalej od takich ludzi; nie dlatego, że oni nie są jako inni ludzie, lecz naszym zdaniem jest, że oni są daleko z drogi” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 324).

 

Natomiast dzisiejsi Świadkowie Jehowy przeprowadzili w jednym ze swych artykułów krytykę tak zwanego „sądu śledczego” (rozpoczętego w roku 1844), który jest główną nauką adwentystów. Posiłkowali się w nim między innymi byłymi uczonymi adwentystycznymi (patrz artykuł pt. Nauka o „sądzie śledczym” - czy jest oparta na Biblii? - Strażnica Nr 14, 1997 s. 25-29).

 

Widzimy, na podstawie przekazanego materiału, że E. G. White i C. T. Russell, choć reprezentowali różne wyznania, to jednak byli sobie w wielu kwestiach bliscy. Istnieją bowiem takie ‘mechanizmy’ w świecie religii, które sprawiają, że przywódcy powstających nowych grup religijnych często upodobniają się. Tym bardziej ma to miejsce, gdy obie osoby wywodzą się z jednego pnia oczekiwania adwentowego, powstałego w wieku XIX. Zarówno więc adwentyści, jak i badacze Pisma Świętego oraz Świadkowie Jehowy, mylą się, gdy uważają, że ich przywódcy byli kimś wyjątkowym w historii świata.

Ani E. G. White, ani C. T. Russell nie byli żadnymi wielkimi prorokami i znawcami Biblii. Cóż pozostawili po sobie? Fałszywe proroctwa i interpretację Pisma Świętego przejętą w dużej mierze od innych osób, takich jak oni (W. Miller, N. Barbour). E. G. White, i C. T. Russell były to jednostki, którym udało się, w różny sposób, zjednać sobie wielu współwyznawców i którym po prostu udała się akcja wydawnicza, trwająca do dziś. Oczekując dawno temu ‘końca’, już pod koniec XIX wieku i na początku wieku XX, nawet nie spodziewali się, że ich wyznania będą jeszcze istnieć na ziemi w XXI wieku.

 

poprzednia część

Powrót do strony głównej
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2018