Czy w roku 1925 miał być Armagedon?

Autor: Włodzimierz Bednarski

Czy w roku 1925 miał być Armagedon?

Podczas rozmów ze Świadkami Jehowy wielokrotnie spotykałem się z pytaniem, czy w 1925 roku miał być Armagedon. Pytali oni o konkretne teksty z ich publikacji o tej „wojnie Bożej” przeciwko ludziom. Również ten temat był poruszany na jednym ze znanych z forów internetowych.

Tymczasem ludzie ci nie zdają sobie sprawy z tego, że przed rokiem 1925 Towarzystwo Strażnica posiadało całkiem inną wizję Armagedonu, niż ma dziś. Ta wojna kiedyś nie miała być jakimś krótkim ‘konfliktem’ między stroną Bożą i szatańsko-ludzką, lecz trwającym wiele lat procesem związanym np. z anarchią. Świadkowie Jehowy mylą więc pojęcia i pytają o Armagedon w 1925 roku według znanych im dzisiejszych pojęć. Podobnie „wielki ucisk”, który dziś łączony jest z „wojną Bożą” (ma ją bezpośrednio poprzedzać), był kiedyś długim okresem.

W artykule tym postaramy się skrótowo przedstawić powyższe zagadnienia. Celem naszym jest doinformowanie zainteresowanych, aby nikt już nie myślał, że na rok 1925 oczekiwano tak samo, jak później na rok 1975.

Oto rozdziały, które tu zamieścimy:

Armagedon jako anarchia i rewolucja;

„Wielki ucisk” od roku 1914;

Oczekiwane wydarzenia na rok 1925.

 

Armagedon jako anarchia i rewolucja

 

Gdy nic nie nastąpiło w roku 1925, Towarzystwo Strażnica zmieniło swoją pierwotną naukę o tym, że Armagedon już trwał od 1914 roku, a tamta data będzie jego końcem. Oto relacja z dokonanej korekty:

„Szczególnie od czasu, gdy w roku 1925 Świadkowie Jehowy poznali, że bitwa Armagedonu to nie okres międzynarodowej anarchii na ziemi, lecz walka Jehowy przeciw całej organizacji Szatana, to znaczy jej części demonicznej jak i ludzkiej, uświadomili sobie oni spoczywającą na nich wielką odpowiedzialność wobec ludzkości, której zagraża teraz zniszczenie na zawsze w tej wszechświatowej walce” (Strażnica Nr 19, 1958 s. 14).

 

Inne publikacje też zamieszczają wspomnienia dotyczące zmiany nauki o Armagedonie:

„W czasopiśmie ‘Strażnica’ (…) ukazał się w wydaniu z 15 sierpnia 1925 roku artykuł główny pod tytułem ‘Ostatek’. W tym artykule po raz pierwszy wskazano na to, że Armagedon nie będzie jakimś chaotycznym ‘wielkim uciskiem, jakiego nie było od początku świata’, czyli wielką anarchistyczną walką między kapitalizmem a klasą robotniczą, lecz wszechświatową walką między Jehową a całą organizacją Szatana Diabła…” (Strażnica Nr 14, 1962 s. 6);

 

„W roku 1926 następna olśniewająca struga światła pozwoliła Badaczom Pisma Świętego zrozumieć, że wbrew ich wcześniejszym zapatrywaniom Armagedon nie będzie jakąś rewolucją społeczną” (Strażnica Nr 10, 1995 s. 18);

 

„A zatem Badacze Pisma Świętego kojarzyli wojnę Armagedonu z gwałtowną rewolucją społeczną. Ale czy Armagedon miał być po prostu walką między skłóconymi członami społeczeństwa albo rewolucją, którą Bóg się posłuży do unicestwienia istniejących instytucji? W Strażnicy z 15 lipca 1925 roku po bardziej wnikliwym rozpatrzeniu odnośnych wersetów zwrócono uwagę na Księgę Zachariasza 14:1-3 i powiedziano: ‘Wynikałoby z tego, że pod kierownictwem Szatana wszystkie narody ziemi zostaną zgromadzone do walki z klasą Jeruzalem, to znaczy z tymi, którzy opowiadają się po stronie Pana (...) (Objawienie 16:14, 16)‘.” („Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 140).

Patrz też: Strażnica Nr 13, 1968 s. 9; Strażnica Rok CVI [1985] Nr 13 s. 6.

 

Warto tu jeszcze przedstawić zapowiedź Armagedonu z książek Towarzystwa Strażnica wydanych w latach 1897 i 1914:

„Wojna tego wielkiego dnia Boga Wszechmogącego będzie największą rewolucyą, jaka kiedykolwiek miała miejsce na świecie, ponieważ będzie jedną z tych, w których każda zasada niesprawiedliwości będzie płatną; ponieważ tak rzetelny będzie sąd względem narodów, jakoteż sąd względem istot indywidualnych...” („Walka Armagieddonu” 1919 [ang. 1897] s. 676);

 

„Zbytecznem byłoby opisywać szczegółowo nadchodzący ucisk. Wszyscy go już widzą. Będzie to walka zacięta. Z jednej strony olbrzymy finansowe i korporacje, z drugiej zaś wielkie organizacje robotnicze. Obie strony się przygotowują i obie strony postanowiły walczyć do upadłego. Każda z nich spodziewa się zwyciężyć, lecz obie doznają zawodu, bo obie strony przegrają. Wynik tej walki będzie straszny, bo wyłoni się anarchia, która spowoduje ‘czas wielkiego ucisku, jaki nigdy nie był’. Trudno sobie nawet wyobrazić szczegóły tego ucisku, lecz Pismo Św., wykazuje, że będą w to wciągnięte instytucje finansowe, polityczne, społeczne i religijne. Anarchia podczas Rewolucji Francuskiej jak i anarchia, która obaliła państwo Żydowskie R. P. 70, mogą posłużyć jako ilustracje tego, czego możemy się spodziewać, iż wkrótce nastąpi” („Stworzenie czyli historja biblijna w obrazach” 1914 s. 92 [w tej publikacji na stronie 94 ukazano na ilustracji walczących ze sobą ludzi różnych stanów, a w opisie jej podano: Walka Armagedonu; por. ta sama ilustracja zamieszczona w „Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 57]).

 

Pomimo, że Armagedon niby trwał już od roku 1914 (patrz poniżej o „wielkim ucisku”), to jednak dziś w niektórych wspomnieniach Towarzystwo Strażnica przedstawia dawne lata tak, jakby w 1925 roku oczekiwano jakiegoś ‘drugiego’ Armagedonu. Oto słowa o tym:

„Moim pierwszym zadaniem było umieszczanie broszur ‘Powrót naszego Pana’ [wydana w 1925 r.] w maszynie zszywającej. Nadzorca wyjaśnił jak to robić i wskazując na ogromny stos broszur powiedział: ‘Pośpiesz się i wykonaj tę robotę, ponieważ zbliża się Armagedon!’.” (ang. Strażnica 15.08 1982 s. 10; dosł. ‘Hurry up and get the job done because Armageddon is coming!’);

 

„Członkowie pierwotnego ostatka, którzy przeżyli doświadczenia pierwszej wojny światowej, przytaczali zwykle Psalm 50:5: (...). Myśleli oni, że tylko ci święci mają być zgromadzeni czyli zabrani przed Armagedonem (...). Napomykano nawet, że to zebranie takich duchowych świętych mogłoby się skończyć w roku 1924, po czym nastąpiłoby uświetnienie w niebie tych pomazanych, spłodzonych z ducha naśladowców Chrystusa. /Zobacz Strażnicę ang. z 1 stycznia 1924 r. paragr. 11-32/” (Strażnica Nr 6, 1952 s. 9).

 

„Wielki ucisk” od roku 1914

 

Ale w roku 1925 nie tylko zmianie uległa nauka Towarzystwa Strażnica o tym, „czym jest Armagedon”, lecz i „czas” jego nastania. Oto omówienie tej kwestii z jednej z publikacji Świadków Jehowy:

„Bóg postanowił skrócić ‘owe dni’, ze względu na swych ‘wybranych’. W jaki sposób? Jeszcze w roku 1925 ukazał się w Strażnicy (w wydaniu angielskim z 1 maja) artykuł przewodni zatytułowany: ‘Dla dobra wybrańców’, w którym podano myśl, że pasmo dni ‘wielkiego ucisku’ zostało skrócone przez rozcięcie w połowie. Objaśniano, że ‘wielki ucisk’ zaczął się w roku 1914 n.e., jednak Bóg nie dopuścił, by trwał wtedy przez cały wyznaczony czas, lecz w listopadzie roku 1918* wstrzymał tok pierwszej wojny światowej. Od tamtej pory rezerwuje przerwę, przeznaczoną na działalność namaszczonego ostatka Jego chrześcijańskich wybrańców, po czym w bitwie Armagedonu nastąpi wznowienie ‘wielkiego ucisku’ i jego dopełnienie. (...) Wyjaśnienie to brzmiało dobrze i rozsądnie w roku 1925...” (Strażnica Nr 12, 1970 s. 12-13).

[*w polskiej Strażnicy jest tu błędnie „w listopadzie roku 1914” por. in November of 1918 (ang. Strażnica 15.01 1970 s. 52); patrz też Watchtower Library 2008 - wydanie polskie, gdzie poprawiono błąd]

 

Widzimy więc, że w latach poprzedzających rok 1925 nauka o „wielkim ucisku” (i Armagedonie), była taka, że on już trwa od roku 1914, a jego apogeum miało nastąpić w roku 1925.

Gdy to nie nastąpiło, stwierdzono, że Bóg w roku 1918 ogłosił bezterminową przerwę w „wielkim ucisku”, po której dokończy swego dzieła w kolejnej jego fazie, to znaczy ‘kiedyś’, ale rychło, w Armagedonie.

 

Później jednak w cytowanej publikacji nawet i tą naukę w roku 1970 Towarzystwo Strażnica zmieniło. Uczy ono teraz, że „wielki ucisk” i Armagedon jest jeszcze przed nami, więc nie mógł mieć on żadnej przerwy od roku 1918:

„Jednakże w Strażnicy numer 12 z roku 1970 jeszcze raz przeanalizowano proroctwo Jezusa, a zwłaszcza kwestię nadejścia wielkiego ucisku. Wskazano tam, że w świetle tego, co działo się w I wieku, współczesny ucisk nie mógł mieć w latach 1914-1918 części początkowej, po której nastąpiłaby kilkudziesięcioletnia przerwa, a dopiero potem jego dokończenie. Wyciągnięto następujący wniosek: ‘»Wielki ucisk« jakiego już nigdy więcej nie będzie, jest (...) wciąż jeszcze przed nami, ponieważ będzie równoznaczny z zagładą ogólnoświatowego imperium religii fałszywej (włącznie z chrześcijaństwem), po czym nastąpi »wojna wielkiego dnia Boga Wszechmocnego«, czyli Armagedon’.” (Strażnica Nr 4, 1994 s. 17-18).

 

Oczekiwane wydarzenia na rok 1925

 

Skoro według dawnej nauki Towarzystwa Strażnica Armagedon i „wielki ucisk” trwał już od roku 1914, to czego wyczekiwano w roku 1925? Poniżej przedstawiamy kilkanaście fragmentów o tych oczekiwaniach.

Zmartwychwstanie patriarchów

„Co więcej, szeroko rozpowszechniona broszura Miliony ludzi z obecnie żyjących nigdy nie umrą! przedstawiała pogląd, że w roku 1925 zaczną się spełniać zamierzenia Boże co do przywrócenia na ziemi raju i wskrzeszenia wiernych sług Bożych z dawnych czasów. Wydawało się, że wytrwałość pomazańców niebawem zostanie nagrodzona” (Strażnica Nr 21, 1993 s. 11).

 

Koniec śmierci

„słusznem będzie mniemać, że miliony ludzi z żyjących teraz na świecie będą jeszcze znajdować się na świecie w roku 1925-tym. A wtenczas, opierając się na obietnicach wymienionych w Słowie Bożym, musimy przejść do stanowczego i niezaprzeczalnego wniosku, że miliony z żyjących teraz na świecie ludzi nigdy nie umrą” („Miljony ludzi z obecnie żyjących nie umrą!” 1920 s. 65).

 

Zabranie do nieba

„Lud Boży musiał na przykład skorygować swe poglądy na temat roku 1925. (...) A. D. Schroeder wspomina: ‘Uważano, że ostatek namaszczonych duchem naśladowców Chrystusa pójdzie w owym roku do nieba, aby tam wejść w skład Królestwa...’.” („Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975” s. 65).

 

Raj na ziemi

„Powszechnie uważali wówczas, że w roku 1925 rozpocznie się zmartwychwstanie, a na ziemi zostanie przywrócony raj. Wielu służyło więc z myślą o określonej dacie. (...) Po roku 1925 święci już nie służyli Bogu z myślą o tym, że koniec nastąpi w konkretnym, niezwykle bliskim terminie” („Pilnie zważaj na proroctwa Daniela!” 1999 s. 303-304).

 

Upadek organizacji szatańskiej

„W przekonaniu, że pozaobrazowy rok jubileuszowy rozpocząć się musi w roku 1925, owe poselstwo zapowiedziało upadek organizacji szatańskiej i oświadczyło, że nadszedł czas, kiedy lud powinien się stać wolnym” („Światło” 1930 t. 1, s. 135).

 

Związanie szatana

„Obecnie toczy się walka decydująca i zwycięstwo jest pewne, albowiem jest to tylko sprawa kilku lat, gdy Szatan będzie skrępowany” (Strażnica 01.12 1922 s. 380).

 

Ziemska faza królestwa

„Jak dotąd wskazaliśmy, cykl wielkiego lata miłościwego powinien się zacząć w 1925-ym roku. O tym czasie ziemska postać tego królestwa zostanie rozpoznana” („Miljony ludzi z obecnie żyjących nie umrą!” 1920 s. 60).

 

Zarządzanie ziemią przez Abrahama

„Pełne 1924 lata okresu ery Chrystusowej skończą się 31 Grudnia R.P. 1924, a dodając jeszcze 3/4 roku, otrzymamy październik 1, 1925 R. P., o którym to czasie należy się spodziewać, że Abraham obejmie w posiadanie swoje dziedzictwo” („Miljony ludzi z obecnie żyjących nie umrą!” 1920 s. 72).

 

Odnowienie wszystkich rzeczy - restytucja

„około 1 kwietnia 1925 roku, około którego czasu spodziewać się należy zmartwychwstania zasłużonych Proroków i początku błogosławieństwa wszystkich narodów ziemi, żyjących jak i umarłych. Ostatni rok tych 3500 lat będzie sam rokiem jubileuszowym, świadczącym o antysymbolu, wielkim Jubileuszu Restytucji” („Miljony ludzi z obecnie żyjących nie umrą!” 1920 s. 76).

 

Tysiąclecie i jubileusz ziemi

„Słudzy Jehowy wiązali też pewne nadzieje z rokiem 1925. Uważano, że kiedy w owym roku skończy się cykl 70 prototypowych jubileuszy (70 x 50 lat), licząc od wejścia Izraelitów do Ziemi Obiecanej, rozpocznie się wielki pozaobrazowy Jubileusz, czyli tysiącletnie królowanie Chrystusa Jezusa. Wszakże sprawy potoczyły się inaczej” (Strażnica Rok CV [1984] Nr 16 s. 24-25).

 

Widzimy z powyższego, że choć nie oczekiwano kiedyś Armagedonu w roku 1925, to pomimo tego zapowiadano wiele różnych wydarzeń, które dziś Świadkowie Jehowy umiejscawiają po tej „wojnie Bożej”. Jednak trzeba dodać, że wtedy także je sytuowano po Armagedonie, który wtedy już właśnie trwał od 1914 roku.

 


Powrót do strony głównej
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2019