Dawny i obecny stosunek Towarzystwa Strażnica do daty 25 grudnia i do Nowego Roku

Autor: Włodzimierz Bednarski

Dawny i obecny stosunek Towarzystwa Strażnica do daty 25 grudnia i do Nowego Roku

Przez wiele lat Towarzystwu Strażnica nie przeszkadzało w obchodzeniu świąt Bożego Narodzenia to, że Jezus nie urodził się prawdopodobnie 25 grudnia. Przyjmowało ono tę datę jako symboliczną dla uczczenia narodzenia Syna Bożego. Oto wspomnienie o tym fakcie:

 

„Święta te obchodzono corocznie nawet w Biurze Głównym Towarzystwa Strażnica - w Domu Betel w nowojorskim Brooklynie. Od wielu lat wiedziano, że 25 grudnia to niewłaściwa data, ale uważano, iż od dawna kojarzy się ona z narodzinami Zbawiciela, a każdy dzień jest stosowny do wyświadczania dobra bliźnim” („Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 199).

 

Później jednak, po odrzuceniu w 1928 roku tych świąt, Świadkowie Jehowy wyszukiwali dla daty 25 grudnia inne znaczenie. Przypisywano jej rzeczywisty fakt narodzenia się wtedy Nemroda i Mitry. Łączono też tę datę z Saturnem i szatanem. Te kwestie opisaliśmy jednak już w artykule pt. Kto urodził się 25 grudnia? (https://piotrandryszczak.pl/) i do niego odsyłamy zainteresowanych tym tematem.

Również inne zagadnienia związane z Bożym Narodzeniem poruszaliśmy wcześniej w książce pt. „W obronie wiary” (rozdz. Boże Narodzenie) oraz w następujących artykułach:

 

Boże Narodzenie i „Wnikliwe poznawanie Pism” (cz. I, II);

Jak Świadkowie Jehowy ‘obchodzą’ Boże Narodzenie?;

Mitra i Świadkowie Jehowy;

Pisarze wczesnochrześcijańscy i ‘mędrcy ze Wschodu’ a Świadkowie Jehowy (www.piotrandryszczak.pl).

 

Tu chcielibyśmy przedstawić kilkanaście dawnych tekstów, w których Towarzystwo Strażnica ukazywało swój tolerancyjny stosunek do daty 25 grudnia. W jednym z nich organizacja ta nawet stwierdziła, że dzień 25 grudnia „może być uważany nawet bardziej odpowiednim dniem do obchodzenia aniżeli dzień Jego śmierci” oraz, że Jezus urodził się „około 25 września”, a nie „około 1 października”, jak zwyczajowo twierdzono. Oto te teksty:

 

„Były już przedstawione biblijne dowody, że data obchodzenia rocznicy narodzenia Chrystusa Pana, w dniu 25 grudnia, nie jest odpowiednia i że Jego narodzenie przypadałoby na około 1 października. *Zob. Wykłady Pisma Świętego, tom 2 „Nadszedł Czas” stronice 55-63. To jednak nie umniejsza naszej radości, ani naszej oceny tego wielkiego faktu święconego w mylnym czasie; albowiem lekcje tegoż mogą być tak dobrze oceniane w jednej dacie jak i w drugiej. Najgłówniejszą myślą tej sprawy jest to, że Pierworodny wszelkiego stworzenia pozostawił chwałę duchowej egzystencji – chwałę, jaką miał u Ojca, zanim jeszcze świat był i zgodnie z Boskim planem wybawienia dla ludzkości – „sam się poniżył” (Filip. 2:7-9) do natury ludzkiej: „A to Słowo ciałem się stało, i mieszkało między nami” (Jan 1:14)” (ang. Strażnica 15.12 1893 s. 1603 [reprint]);

„Boże Narodzenie [Christmas Day], obchodzone na pamiątkę narodzenia Pańskiego, było przez wieki święcone w dniu 25-go grudnia i chociaż obecnie jest wiadome, że data ta jest mylną i że ona lepiej odpowiada dacie zwiastowania Maryi, dziewięć miesięcy przed narodzeniem Pana, oraz że On narodził się w rzeczywistości około 1- go października – to jednak, ponieważ Pan nie dał nam pod tym względem żadnego polecenia i ponieważ właściwym jest, aby dobrze czynić i dobrze myśleć każdego dnia, nie może więc w tym być żadnej niewłaściwości gdy według ogólnego zwyczaju obchodzimy rocznicę narodzenia Pańskiego w tym czasie. Pan nasz Jezus był wielkim darem Bożym dla Izraela i dla całego świata, lecz w zupełności ocenionym był dotąd tylko przez duchowych Izraelitów. Przez Niego takie wszystkie inne dary Boże są obiecane i będą udzielone (Efez. 4:8). Przez wzgląd na to, ów zwyczaj praktykowany w całym Chrześcijaństwie, aby święto Bożego Narodzenia rozweselać wymianą podarków, zdaje się być bardzo właściwy” (ang. Strażnica 15.12 1898 s. 2407 [reprint]);

„Boże Narodzenie [w tekście ang. Christmas (or Christ’s festival)] według ogólnego zwyczaju obchodzone jest 25-go grudnia; a ponieważ o obchodzeniu tego święta nie mamy nic powiedziane w Piśmie Świętym i ponieważ uroczystość ta jest tylko sprawą dobrowolną i więcej na pamiątkę wielkiego faktu, raczej aniżeli szczególnej daty, przeto dobrze zrobimy gdy obchodzić będziemy to święto w zwykłym czasie; pomimo, że według dowodów obstajemy przy tym, iż Jezus narodził się około l-go października, a nie 25-go grudnia (czyli dziewięć miesięcy prędzej), kiedy to prawdopodobnie przypada data zwiastowania. - Łuk. l:30-31.” (ang. Strażnica 01.12 1902 s. 3114 [reprint]);

 

„Chociaż data tak zwanego Bożego Narodzenia nie jest rzeczywistą rocznicą narodzenia naszego Pana, a raczej dniem zwiastowania, czyli datą Jego ludzkiego poczęcia (Łuk. l:28) to jednak z powodu, że to święto Narodzenia Pańskiego nie jest sprawą Boskiego naznaczenia lub nakazu, a tylko wyrazem szacunku dla Pana, więc nie ma potrzeby szczególnego sprzeczania się o datę. Możemy z całą właściwością złączyć się z światem cywilizowanym w święceniu tego wydarzenia w dniu, w którym większość święci Boże Narodzenie” (ang. Strażnica 01.12 1904 s. 3468 [reprint]);

 

„To doprowadza nas do drugiej części tej lekcji, która ma szczególniejszą łączność z czasem Bożego Narodzenia. Jest to rzeczą mniej ważną, że 25 grudzień nie jest rocznicą urodzenia się naszego Pana. Według tego, co podaje Pismo Święte; w rzeczywistości, On urodził się około 25 września, dziewięć miesięcy później. Jeden dzień tak dobrze jak i drugi może posłużyć nam do obchodzenia narodzenia się naszego Zbawcy w ciele, jako dar miłości Bożej dla potępionego i umierającego świata. Zaiste, pod niektórymi względami dzień 25 grudnia, który odpowiada dacie zwiastowania, czyli spłodzenia z Ducha Św. w żywocie Marii, może być uważany nawet bardziej odpowiednim dniem do obchodzenia aniżeli dzień Jego śmierci. Czy to nie wtedy Ojciec rozpoczął posłanie Swego Syna, rozpoczął dawanie nam daru człowieka Chrystusa Jezusa?” (ang. Strażnica 15.12 1908 s. 4298 [reprint]);

 

„W rzeczywistości dzień 25-go grudnia nie jest rocznicą urodzin Jezusa, lecz jest rocznicą, gdy anioł Gabriel zwiastował Marii Pannie, że miała stać się matką Zbawiciela. Jezus urodził się o dziewięć miesięcy później, to jest około 1. października. Był On osobistością, której narodzenie, śmierć i zmartwychwstanie wiele znaczy dla rodzaju ludzkiego, a tym samym mogłoby być pamiętane i obchodzone codziennie przez tych, którzy w pełni oceniają to, co On dla nich uczynił. Ponieważ większość chrześcijan jest przyzwyczajoną obchodzić dzień 25-go grudnia jako datę urodzin Zbawiciela, nie sprzeciwiamy się temu, lecz z radością łączymy nasze serca. Przypominamy ten fakt dając jedni drugim podarki; tym sposobem naśladujemy Boga, który ze swego miłosierdzia podarował światu swego Jednorodzonego Syna, aby w ten sposób odkupić go od śmierci” (ang. Strażnica 15.12 1915 s. 376). Por. ten sam tekst ang. Strażnica 01.01 1906 s. 3700 (reprint).

 

„Badacze Pisma Świętego także wiedzą, że Jezus nie narodził się w grudniu, to jednak, na skutek ogólnego wierzenia w tę datę, uważają za czas bardzo stosowny do mówienia ludziom prawdy pod względem Jego urodzin i celu tychże. Biblijne świadectwo, poparte licznymi faktami, wskazuje, że Jezus urodził się około 1 października. To zdarzenie jest tak ważne, że o niem winno mówić się zawsze ludziom bez względu na datę” (Strażnica 15.12 1926 s. 371).

 

Jeszcze w jednym z podręczników pt. Niebiańska manna…, wydawanym i rozprowadzanym w latach 1905-1928 (patrz reklama ang. Strażnica 01.11 1927 s. 335), a nawet w roku 1929 (patrz reklama „Wyzwolenie” 1929 s. 352), pod datą 25 grudnia napisano:

 

„Chociaż dzień 25 grudnia nie był właściwym dniem narodzenia naszego Zbawiciela, ale raczej 1 października i ponieważ nie mamy powiedziane by ten dzień obserwować, to nie stanowi dla nas wielkiej różnicy, kiedy ten dzień, który jest tak ważny obchodzimy. W tym dniu powszechnie święconym możemy przyłączyć się do wszystkich, których serca pałają miłością ku Bogu i ku Zbawicielowi. Zwyczaj dawania w tym czasie upominków zdaje się być właściwym. Bóg jest dawcą każdego dobrego i doskonałego daru. On jest tym, który ustawicznie udziela, a my ustawicznie od Niego przyjmujemy. Lecz największym darem, jaki otrzymaliśmy, jest Jego Syn, który stał się naszym Zbawicielem” („Niebiańska manna, czyli rozmyślania duchowe na każdy dzień w roku”).

 

Z jeszcze innego powodu Towarzystwo Strażnica miało kiedyś tolerancyjne podejście do daty 25 grudnia. Otóż uważało ono, że właśnie wtedy miało miejsce zwiastowanie Gabriela i w łonie Maryi nastąpiło poczęcie Jezusa, a On „rozpoczął proces przemiany na ludzką naturę”:

 

„rozsądnem jest przypuszczać, iż narodzenie miało miejsce dnia 1-go października (...) Dziewięć miesięcy wstecz od tego czasu przyprowadzi nas do Gwiazdki r. 3 przed Chr., daty, kiedy nasz Pan odłożył na stronę niebieską chwałę, którą miał u Ojca przedtem, aniżeli świat był stworzony, a rozpoczął proces przemiany na ludzką naturę. - Bardzo możebne, że to dało początek obchodzenia ‘Gwiazdki’ dnia 25-go grudnia. Niektórzy kronikarze historyi kościelnej nawet twierdzą, że pierwotnie obchodzono Gwiazdkę na pamiątkę zwiastowania przez Anioła Gabryela Maryi Pannie, iż przez nią Słowo stanie się ciałem” („Nadszedł Czas” 1919 s. 63);

 

„wszystkie fakta wskazują, że narodzenie Jezusa nastąpiło w październiku, a dnia 25-go grudnia, na dziewięć miesięcy przedtem, miało miejsce zwiastowanie” („Harfa Boża” 1929 s. 90-91 [książka ta w języku angielskim była wznawiana do 1940 r.]).

 

„Upominki na Gwiazdkę

Chrześcijanie z imienia upamiętniają dzień 25 grudnia, chociaż bardzo nikłe pojęcie o jego znaczeniu mają, przez dawanie upominków swoim najbliższym krewnym lub znajomym. Wielu i z prawdziwych Chrześcijan przyjęło ten zwyczaj i ten sam czas, który zdaje się być właściwym, bo około tej daty Bóg zwiastował zesłanie największego Daru na Świat, mianowicie Swego umiłowanego Syna, który stał się naszym Zbawicielem. Dlatego oni, posiadając w tym względzie pojęcie właściwe, winni swoim krewnym i znajomym, jeżeli zamierzają, dawać upominki takie, które by wskazywały im ideały wyższe. Obecnie nastręcza się bardzo odpowiednia sposobność dla wszystkich Braci i Sióstr do przedstawienia ludziom wyższych ideałów. Każdy kolporter może teraz przedstawiać Złoty Wiek i książki drugim ludziom by kupowali je nie tylko dla siebie, ale i dla krewnych i znajomych. Mogą im zrobić najlepszy upominek czyli podarunek na Gwiazdkę przez zaprenumerowanie Złotego Wieku, czy też przez posłanie im książki. Bracia prawie wszyscy mają krewnych i znajomych w Europie. Mogą zrobić im dobry upominek przez zaprenumerowanie Złotego Wieku albo wysłanie im jakiej książki” (Strażnica 01.11 1926 s. 322).

 

„Zwiastowanie to miało miejsce około 25 grudnia, a po upływie dziewięciu miesięcy nastąpiło wypełnienie się proroctwa, mianowicie narodznie się tego dzieciątka Jezus” (Złoty Wiek 15.12 1928 s. 373).

Patrz też powyżej cytowana ang. Strażnica 15.12 1908 s. 4298 (reprint) oraz ang. „Złoty Wiek” 17.01 1923 s. 255.

 

Również w Strażnicy z 1935 roku pisano podobnie:

 

„wszystkie fakty wskazują, że narodzenie Jezusa nastąpiło w październiku, a  że 25 grudnia, dziewięć miesięcy przedtem prawdopodobnie było datą zwiastowania” (Strażnica 15.01 1935 s. 30).

 

Dziś Świadkowie Jehowy piszą już o styczniu, a nie o grudniu, jako czasie zwiastowania i poczęcia:

 

„Jezus został poczęty na początku stycznia (stąd urodzony na początku października)” („Upewniajcie się o wszystkich rzeczach” ok. 1957 [ed. ang. 1953, 1957] s. 60).

 

W kolejnej publikacji podają zaś dwie ewentualności dotyczące narodzenia Jezusa, to znaczy marzec lub październik:

 

„Tak więc wspomniany szczegół z Księgi 1 Kronik dowodzi, że Jezus nie urodził się pod koniec grudnia, lecz na początku marca lub października. Inne wersety wskazują na drugą ewentualność” (Strażnica Rok CVI [1985] Nr 23 s. 26).

 

Towarzystwo Strażnica po odrzuceniu Bożego Narodzenia nie dość, że święto to wywodzi od szatana, to na dodatek samą datę 25 grudnia łączy z nim. Oto przykładowe teksty ukazujące to:

 

„Wszyscy musimy spojrzeć w oczy faktom: Ani święta »Bożego Narodzenia«, ani związana z nimi muzyka nie pochodzą od Jehowy, Boga prawdy. Skąd w takim razie się wzięły? Sama logika podpowiada, że od kogoś, komu teraz zależy jedynie na wprowadzeniu w błąd jak najwięcej ludzi. Pismo Święte wyjaśnia nam, że do takiego celu zmierza Szatan Diabeł. Nietrudno więc zrozumieć, dlaczego »Boże Narodzenie« i cały jego wystrój może być znakomitym narzędziem tego zwodziciela” (Strażnica Rok CV [1984] Nr 22 s. 11);

 

„Zapoznawszy się z pochodzeniem tego święta (zobacz poniższy tekst w ramce), prawdopodobnie nie zdziwimy się wcale, że wróżbici i sataniści w dalszym ciągu czczą 25 grudnia” (Przebudźcie się! Nr 12, 1993 s. 12);

 

„Jezus nie urodził się 25 grudnia, a sama ta data jest związana z religią pogańską” (Strażnica Nr 20, 1998 s. 30).

 

Z powyższego widzimy, że Towarzystwo Strażnica, które było przychylne dacie 25 grudnia, stało się organizacją, która z całą determinacją walczy z tym terminem i samym upamiętnianiem narodzenia Syna Bożego.

Jest jeszcze pewna ciekawostka. Otóż przeważnie Towarzystwo Strażnica głosi, że data Bożego Narodzenia pojawiła się dopiero w połowie IV wieku. Jednak przynajmniej raz stwierdziło ono, że święto to obchodzono „mniej więcej od III wieku”. Oto interesujące nas teksty, oba z tego samego 1987 roku:

 

„Jednakże naśladowcy Jezusa nie obchodzili urodzin Chrystusa - ani 25 grudnia, ani w październiku. Tak było mniej więcej do połowy IV wieku” (Przebudźcie się! Rok LXVIII [1987] Nr 12 s. 13);

 

„Napisano tam: »Chociaż nie jest znana rzeczywista data narodzin Jezusa, to mniej więcej od III wieku obchodzi się Boże Narodzenie 25 grudnia…«” (Strażnica Rok CVIII [1987] Nr 22 s. 24).

 

W związku z wprowadzonym przez Towarzystwo Strażnica zakazem obchodzenia Bożego Narodzenia, warto też przypomnieć słowa tej organizacji o tym, co Pismo Święte mówi na ten temat:

 

„Biblia nie zawiera wyraźnego zakazu świętowania dnia urodzin” (Strażnica Rok CIII [1982] Nr 8 s. 24).

 

Jeśli więc Pismo Święte nie zabrania obchodzenia urodzin Jezusa, to dlaczego taki zakaz wprowadza Towarzystwo Strażnica, które pojawiło się na arenie dziejów prawie 1800 lat później?

 

Na zakończenie warto nadmienić, że chociaż Towarzystwo Strażnica w roku 1928 odrzuciło Boże Narodzenie, to nadal uznawało jako święto Nowy Rok. W roku 1930 przykładowo pisało ono:

 

„Wszystkim naszym czytelnikom składamy serdeczne życzenia noworoczne – życzenia Życia, Wolności, Pokoju i Sprawiedliwości. – Psalm 21:4 – Redakcja” (Złoty Wiek 01.01 1927 s. 210).

 

„Wszystkim naszym czytelnikom, składamy serdeczne życzenia noworoczne – życzenia Życia, Wolności, Pokoju i Sprawiedliwości. Redakcja” (Złoty Wiek 01.01 1928 s. 2).

 

NOWY ROK.

Nowy Roku, Nowy Roku, O, witajże nam! Idziesz w srebrnym już obłoku. Od słonecznych bram... (...) Nowy Roku, Nowy Roku, Jaki niesiesz dar? Blask u czoła, blask masz w oku. W sercu - uczuć żar...?” (Złoty Wiek 01.01 1929 s. 3).

 

„Bądź pozdrowiony, Nowy Roku! (...) I w tem przeświadczeniu witamy nowy rok jako nowy etap w drodze do tego upragnionego Królestwa Bożego” (Złoty Wiek 01.01 1930 s. 3).

 

„Wszystkim naszym Czytelnikom życzymy szczęśliwego Nowego Roku. Aby w roku 1930 więcej jeszcze niż dotąd rozpowszechniło się po całej ziemi Poselstwo o Królestwie Bożym, a w tej błogosławionej pracy możesz i Ty, Drogi Czytelniku wziąć udział, werbując prenumeratorów dla Złotego Wieku” (Złoty Wiek 01.01 1930 s. 16).

 

1       Prawdopodobnie pierwszą krytykę Nowego Roku Towarzystwo Strażnica przeprowadziło w roku 1934. Tak bynajmniej wskazuje skorowidz tej organizacji, odsyłając czytelników do angielskiego „Złotego Wieku” (s. 708-710) z 15 sierpnia 1934 roku (Watch Tower Publications Index 1930-1985 1986 s. 397, hasło: Holidays). A co dziś piszą Świadkowie Jehowy o Nowym Roku? Oto ich słowa:

 

„Ale jako chrześcijanie, słusznie unikamy uroczystości wywodzących się z pogaństwa, a do takich należą obchody Bożego Narodzenia i Nowego Roku” („Nasza Służba Królestwa” Nr 12, 1991 s. 2).

 

„Obchody Nowego Roku mogą się wydawać atrakcyjne i oddziaływać na zmysły. Ale Biblia wyraźnie mówi: »Przestańcie dotykać tego, co nieczyste«, po czym zachęca: »Oczyśćmy się z wszelkiego skalania ciała i ducha«.” (Przebudźcie się! Nr 1, 2002 s. 21).

 

„A zatem obchody Nowego Roku nawiązują do tradycji pogańskich” („Czego naprawdę uczy Biblia?” 2005 s. 223).

 

Z drugiej strony Towarzystwo Strażnica daje takie oto rady swoim głosicielom:

 

„Czy można coś zarzucić zaproszeniu do swego domu kilku współchrześcijan w wieczór sylwestrowy? (...)

Zaproszenie współchrześcijan do domu na budujące spotkanie i dla odprężenia nie jest niczym niewłaściwym. Jeżeli jednak miałoby to zbiegać się akurat ze świeckim świętem, byłoby dobrze, gdyby chrześcijanin - zanim zdecyduje się urządzić takie spotkanie albo być na nim obecny - najpierw rozważył pewne okoliczności. (...) zatem nie potrzeba w tej sprawie ustalać żadnej »reguły«. Skoro chrześcijanie zbierają się z właściwych pobudek i jeśli ich zachowanie pod każdym względem przystoi im jako chrześcijanom, to z pewnością nie potrzebują unikać wzajemnych spotkań w jakimkolwiek dniu tylko dlatego, że wtedy świat czyni coś niewłaściwego. Każdy chrześcijanin może rozważyć własne pobudki, odpowiednie zasady biblijne i wskazówki swego wyszkolonego na Piśmie świętym sumienia... ” (Strażnica Nr 17, 1968 s. 14).


Powrót do strony głównej
Powrót początku artykułu
facebook
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2023