Ile osób i kto zmartwychwstanie według Towarzystwa Strażnica? (cz. 2)

Autor: Włodzimierz Bednarski

poprzednia część

Ile osób i kto zmartwychwstanie według Towarzystwa Strażnica? (cz. 2)

W pierwszej części tego artykułu przedstawiliśmy dwa rozdziały:

Ile osób zmartwychwstanie?

Ilu ludzi żyło na naszym globie? Ile osób zmieści się i wyżywi na ziemi?

 

W tej części naszego opracowania omówimy dwa kolejne tematy. Oto one:

Kto zmartwychwstanie, a kto nie będzie wskrzeszony?

Czas zmartwychwstania klasy ziemskiej.

 

Kto zmartwychwstanie, a kto nie będzie wskrzeszony?

 

Chociaż z powtarzających się liczb podanych w pierwszej części tego artykułu nie widać by Towarzystwo Strażnica zbytnio rozszerzało liczbę zmartwychwstałych (miliardy, 20 miliardów lub 20,736 mld), to jednak samo ono podaje, że obecnie daje szansę na wzbudzenie ze śmierci większej liczbie osób, niż kiedyś. Oto słowa tej organizacji:

„A w roku 1965 uzyskano lepsze zrozumienie co do zmartwychwstania ziemskiego oraz kto może z niego odnieść pożytek (Jana 5:28, 29)” (Strażnica Rok CVII [1986] Nr 19 s. 16);

 

„Teraz jednak rozumiemy, że według Pisma świętego zmartwychwstać ma więcej ludzi niż się spodziewaliśmy dawniej. Prawda o zmartwychwstaniu nie została więc odrzucona, lecz poszerzyła się, a my głębiej doceniamy miłość i miłosierdzie Jehowy, których przejawem jest postanowienie co do zmartwychwstania” (Strażnica Nr 11, 1967 s. 11);

 

Owe „więcej ludzi”, które miały zmartwychwstać (w tym mieszkańcy Sodomy i Gomory), tak oto zostały określone:

„Jednakże w artykułach opublikowanych w latach 1964 i 1965 (w języku polskim 1965 i 1966) wyjaśniono, że wszyscy, którzy się znajdują w Hadesie, czyli Szeolu (wspólnym grobie ludzkości), wyjdą stamtąd podczas zmartwychwstania i zostaną ‘osądzeni według swych uczynków’ (Objawienie 20:13)” (Strażnica Nr 17, 1988 s. 30).

 

Na powyższą zmianę nauki wskazuje też „Skorowidz do publikacji Towarzystwa Strażnica 2001-2005” (2007), który w dziale ‘Kształtowanie się wierzeń’ podaje:

„1965, zmartwychwstanie ziemskie: w86/19 16” (s. 95).

 

Faktem jest, że w połowie lat 60-tych XX wieku liczbę zmartwychwstałych zwiększono np. o Sodomitów, ale później w roku 1988 jednak odmówiono im wskrzeszenia (patrz Strażnica Nr 17, 1988 s. 30-31). O nich mówiliśmy obszernie w artykule pt. Zmartwychwstanie Sodomitów i negacja wskrzeszenia (cz. 1 i 2) (patrz https://piotrandryszczak.pl/) i do niego odsyłamy zainteresowanych.

Tu postaramy się prześledzić inne grupy ludzi, które zostały przez Towarzystwo Strażnica dopuszczone kiedyś do zmartwychwstania.

 

Kto nie będzie wskrzeszony?

Obecnie Towarzystwo Strażnica uczy:

Wszyscy, co są w grobach, mają być wskrzeszeni…” („Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata” 1997 s. 1661, dodatek „Biblijne tematy do rozmów”, hasło Zmartwychwstanie).

Patrz też „Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” 2001 s. 426.

 

    Pomimo tego, że mowa jest tu o „wszystkich”, to jednak, jak zobaczymy, Towarzystwo Strażnica wymienia wiele ‘wyjątków’, których nie obejmie zmartwychwstanie.

Organizacja ta dziś nie daje szans na wzbudzenie np. Adamowi i Judaszowi. Oto najważniejsze grupy osób, które nie mają zmartwychwstać:

„Ludzie uznani za niegodnych zmartwychwstania zostali niejako wrzuceni do ‘Gehenny’, czyli ‘jeziora ognia’ (...). Znaleźli się tam Adam i Ewa (pierwsza para ludzka), zdrajca Judasz Iskariot oraz niektórzy ludzie straceni z wyroku Bożego, na przykład podczas potopu w czasach Noego, a także w Sodomie i Gomorze…” (Strażnica Nr 14, 2005 s. 31);

 

„Rozsądny jest zatem wniosek, że Kain, tak jak jego rodzice, po śmierci znalazł się w Gehennie” (Strażnica Nr 9, 2005 s. 17);

 

„Pewna nieokreślona liczebnie grupa ludzi nie zostanie jednak wskrzeszona. Obejmuje ona zatwardziałych faryzeuszy i uczonych w Piśmie, którzy odrzucili Jezusa i apostołów. Poza tym do grona tego należy ‘człowiek bezprawia’, działający w dziedzinie religii, oraz ci namaszczeni chrześcijanie, którzy ‘odpadli’ (…) Jezus mówił również, że przy końcu świata ludzie wyobrażeni przez kozły pójdą ‘w ogień wieczny przeznaczony dla diabła i jego sług’, to znaczy ‘zostaną (...) skazani na zagładę’ (Mateusza 25:41, 46, Wp). Dla takich nie ma zmartwychwstania” („Wspaniały finał Objawienia bliski!” 1993 s. 297);

 

„Podobnie także nie okazujący skruchy odstępcy nie idą po śmierci do Szeolu, czyli Hadesu, ale do Gehenny (Hebr. 6:4-8; 2 Piotra 2:1). Ten sam los czeka oddanych Bogu chrześcijan, którzy rozmyślnie pogrążają się w grzechu, oraz ‘tych, którzy się cofają’ (Hebr. 10:26-31, 38, 39). (…) Tacy nie doczekają się zmartwychwstania” (Strażnica Rok CIII [1982] Nr 20 s. 14);

 

„Grzeszący przeciw duchowi nie zmartwychwstaną..…Mt 12:31, 32” („Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata” 1997 s. 1661, dodatek „Biblijne tematy do rozmów”, hasło Zmartwychwstanie);

 

„Czeka go całkowite zatracenie i dlatego właśnie jest nazwany ‘synem zatracenia’. Ci wszyscy, którzy w przeciągu dziewiętnastu stuleci stanowili ‘człowieka bezprawia’, zostaną osądzeni niepomyślnie i przy śmierci dostają się do Gehenny. Nie zaznają zmartwychwstania. (…) Dalecy są od umiłowania prawdy, która prowadzi do zbawienia. Dlatego wierzą kłamstwu i uporczywie  rozpowszechniają błędy. Nic więc dziwnego, że duchowieństwo chrześcijaństwa sprzeciwia się poselstwu (…) ten ‘człowiek bezprawia’ poniesie ‘sąd Gehenny’.” (Strażnica Nr 5, 1966 s. 4);

 

„Duchowni chrześcijaństwa dopuszczają się bezprawia, ponieważ zwodzą miliony ludzi propagowaniem nauk, świąt oraz postaw sprzecznych z Biblią. Podobnie jak przewodnicy religijni potępieni przez Jezusa, należą oni do klasy ‘syna zagłady’, toteż zasługują na unicestwienie — bez nadziei na zmartwychwstanie (2 Tes. 1:6-9)” (Strażnica 15.06 2008 s. 8);

 

„Niemniej jednak Biblia nie daje podstaw do oczekiwania na zmartwychwstanie embrionu” (Strażnica Rok CVII [1986] Nr 7 s. 23). Patrz też podobnie Strażnica Rok XCII [1971] Nr 24 s. 22; ang. Strażnica 15.04 1954 s. 255.

 

Jeśli chodzi o ten ostatni tekst, to Towarzystwo Strażnica w roku 2009 trochę ‘złagodziło’ swoje stanowisko:

„Biblia nigdzie nie omawia bezpośrednio kwestii zmartwychwstania dzieci, które umarły w łonie matki (...) Czy to wszystko oznacza, że według Biblii zmarłe przed porodem dzieci zostaną wskrzeszone? Trzeba podkreślić, iż Słowo Boże nie udziela na to pytanie bezpośredniej odpowiedzi, nie ma więc podstaw do wypowiadania się w tej sprawie dogmatycznie” (Strażnica 15.04 2009 s. 12-13; patrz też Strażnica 15.08 2009 s. 23).

 

Również wszyscy ci, którzy zginą w Armagedonie, już nigdy nie zmartwychwstaną, bo są przeznaczeni na „wieczną zagładę” („Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” 2001 s. 32).

Patrz też Strażnica Nr 6, 1966 s. 6-7, w której do „kozłów”, którzy zginą w Armagedonie i nie będą wskrzeszeni zaliczono: „religiantów”, „politycznych ‘królów’ i wodzów ich wojsk, jeźdźców, wolnych i niewolników, wielkich i małych (…) którzy się stawią w szyki na polach Armagedonu”, „mężów i żony, którzy mają wierzących współmałżonków, ale którzy pomimo dobrego przykładu, jaki widzą u strony wierzącej będą nadal niewierzącymi” oraz dzieci, „które po dojściu do pełnoletniości nie chciały się stać oddanymi Bogu”.

 

Jak zmieniano kwestię wskrzeszenia i kto zmartwychwstanie?

Przykładem dotyczącym zwiększania ilości wskrzeszonych od lat 1964-1965 są treści z broszur pomocniczych, przeznaczonych do dyskusji z ludźmi. Oto słowa ze starszej edycji i nowszej (tej samej publikacji), wydanej po zmianie nauki:

„Źli nie wstaną..…Prz 10:7; 2Pi 2:12; Iz 26:14” („Szkice kazań” 1961 s. 31, hasło Zmartwychwstanie);

 

Grzeszący przeciw duchowi nie wstaną..…Mt 12:31, 32” („Biblijne tematy do rozmów” 1977 s. 30, hasło Zmartwychwstanie).

 

Widzimy, że nowsza broszura ograniczyła brak zmartwychwstania tylko do osób grzeszących przeciwko Duchowi Świętemu, podczas gdy w starszej rozszerzano to na ogólnie pojętych złych ludzi.

Inny przykład z tych samych publikacji:

„Kto w pamięci u Boga, będzie wskrzeszony” („Szkice kazań” 1961 s. 31, hasło Zmartwychwstanie);

 

„Wszyscy, co są w grobach, mają być wskrzeszeni” („Biblijne tematy do rozmów” 1977 s. 30, hasło Zmartwychwstanie).

 

Tu znów widać, że obecnie „wszyscy” zmarli mają być wzbudzeni, a kiedyś tylko zapamiętani przez Boga.

 

Dawniej (w 1959 r.) nawet stwierdzono, ile osób zginie w Armagedonie, czego dziś Świadkowie Jehowy nie określają:

 „Po Armagedonie ci, którzy go przeżyją będą oglądać zwłoki zabitych przez Jehowę. Tych będzie ponad dwa miliardy!” (Strażnica Nr 14, 1959 s. 19).

 

W tamtym czasie zmartwychwstanie ograniczano następująco:

„Dla złych nie ma zmartwychwstania, gdyż idą w zapomnienie” („Upewniajcie się o wszystkich rzeczach” 1957 [ang. 1953] t. III, s. 282);

 

„A kto jest zachowany w Jego pamięci? Nikt z tych, którzy rozmyślnie czynili zło albo którzy będąc związani ze złymi ściągnęli na siebie potępienie przez odpowiedzialność rodzinną lub społeczną. Tych wszystkich Bóg puszcza w niepamięć (…). Wzbudzeni z martwych zostaną jedynie ci, którzy dowiedli swej nienaganności lub którzy przynajmniej skłaniali się ku sprawiedliwości, ale na skutek niewiedzy nie służyli Bogu i dlatego nazwani są ‘niesprawiedliwymi’ - Dzieje 24:15” (Strażnica Nr 19, 1959 s. 19);

 

„Z pewnością nie wszyscy ludzie, którzy pomarli, doświadczą dobrodziejstw nowego raju. Nie są one dla złych, ale ludzie zapisani w pamięci u Boga mogą ich dostąpić i otrzymać życie w tym raju” („Od raju utraconego do raju odzyskanego” 1960 [ang. 1958] s. 227);

 

„A więc Bóg nie zachowa złych w swej pamięci. Oni nie zmartwychwstaną, ponieważ Bóg wymazał ich z księgi żyjących…” (Strażnica Nr 3, 1964 s. 8 [ang. 15.04 1963]);

 

Jeden z zaniepokojonych czytelników zapytał nawet Strażnicę o kwestię zmartwychwstania „złych”, przeciwstawiając jej tekst z Biblii:

„Jeśli nie ma być zmartwychwstania dla złych, dlaczego ‘Strażnica’ przytoczyła Dzieje Apostolskie 24:15 z pewnego tłumaczenia amerykańskiego /A.A.T./, które powiada: ‘Ma być zmartwychwstanie prawych i złych’?” (Strażnica Nr 4, 1952 s. 16 [ang. 01.12 1950 s. 495]).

 

Teraz popatrzmy dla odmiany, co pisało Towarzystwo Strażnica o zmartwychwstaniu „złych” pod koniec lat 20-tych XX wieku:

„Jest również i inna klasa, która jest nazwana ‘złą’, której członkowie także muszą być wyprowadzeni z piekła [hadesu], ponieważ tak powiedział Jezus (Jana 5:29). (…) Wszyscy źli ludzie zostaną wyzwoleni z piekła w celu osądzenia ich, jak powiedział Jezus” („Pojednanie” 1928 s. 332-333).

Patrz też „Harfa Boża” 1921, 1929 s. 354-355.

 

W innej z publikacji czytelnik postawił takie oto pytanie:

„Czy doznają zmartwychwstania dzieci, które nie osiągnąwszy wieku pełnej odpowiedzialności umrą w Armagedonie?”.

Odpowiedziano mu, że dla nich nie ma zmartwychwstania, gdyż „Rodzice winni o tym pamiętać, że ich fałszywe postępowanie ściąga złe skutki na ich dzieci i może tym dzieciom przynieść zniszczenie w Armagedonie…” (Strażnica Nr 13, 1951 s. 16 [ang. 15.11 1950 s. 463]).

Dziś na podobne pytanie Towarzystwo Strażnica odpowiada w złagodzonej formie (patrz „Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” 2001 s. 32-33).

 

Kogo zatem w latach 1964-1965 dopuszczono ‘dodatkowo’ do wzbudzenia z martwych?

Na ten temat Towarzystwo Strażnica opublikowało artykuły, które wiele wyjaśniają. Ponieważ są one obszerne, podamy minimum informacji z nich. Po angielsku opublikowano je w roku 1965. Oto ich tytuły:

Śmierć i Hades wydadzą umarłych (Strażnica Nr 2, 1966 s. 1-8);

Umarli, których czeka zmartwychwstanie (Strażnica Nr 3, 1966 s. 1-8);

Kto może mieć nadzieję na zmartwychwstanie (Strażnica Nr 4, 1966 s. 1-8);

Kto będzie wzbudzony z martwych? (Strażnica Nr 5, 1966 s. 1-8);

Kto zmartwychwstanie – Dlaczego? (Strażnica Nr 6, 1966 s. 1-6);

Obecne pokolenie dwudziestego wieku a zmartwychwstanie (Strażnica Nr 6, 1966 s. 6-7);

Możliwości, jakie otwiera ziemskie zmartwychwstanie (Strażnica Nr 6, 1966 s. 8-10).

Patrz też Strażnica Nr 8, 1965 s. 14.

 

Najkrócej mówiąc w artykułach tych przede wszystkim przywrócono możliwość zmartwychwstania dla tych, którzy zawsze byli uważani za najbardziej zdegenerowanych. Dotyczy to mieszkańców Sodomy i Gomory. Jeśli oni mieli być wskrzeszeni, to cóż dopiero ludzie, którzy mniej grzeszyli od nich. Objęła więc możliwość zmartwychwstania nawet wielu „złych”, którzy dotychczas nie mieli mieć nadziei na wzbudzenie ze śmierci. Później (w 1988 r.), jak wiemy, gdy pewnie nastąpiło zbytnie rozluźnienie obyczajów u Świadków Jehowy, znów stwierdzono, że Sodomici nie zmartwychwstaną (przez to chciano przestrzec głosicieli przed grzesznym prowadzeniem się). Ale to już inne zagadnienie. W każdym razie wskrzeszenie tej grupy „złych” ludzi miało być dla Świadków Jehowy wskazówką, że Bóg w swoim miłosierdziu wzbudzi ze śmierci więcej osób niż oni dotychczas sądzili i nie będą to bynajmniej tylko sprawiedliwi, czy tacy, którzy „skłaniali się ku sprawiedliwości”. Wcześniej wykluczano „złych” ze zmartwychwstania, a teraz uczono:

„Dlatego właśnie nastąpi zmartwychwstanie grzeszników, które obejmuje tak niesprawiedliwych, jak i względnie sprawiedliwych” (Strażnica Nr 6, 1966 s. 9).

 

Do tych, którzy będą wskrzeszeni, zaliczono przede wszystkim wiele osób ze Starego Testamentu np. Salomona, królową Sabę, mieszkańców Niniwy (patrz Strażnica Nr 4, 1966 s. 7-8) oraz narody pogańskie tamtych czasów np. Egipcjan, Asyryjczyków, Elamitów, Edomitów wraz z królem Babilonu z Iz 14:4-9 (Strażnica Nr 3, 1966 s. 7-8).

 

Oto przykład argumentacji Towarzystwa Strażnica z czasu, gdy nauczano, że Sodomici będą wskrzeszeni:

„Jezus wskazał, że Sodoma - mimo całego swego zepsucia - tak jak Tyr i Sydon nie osiągnęła stanu, w którym by nie mogła już okazać skruchy. (...) Zatem duchowa odnowa zmarłych mieszkańców Sodomy nie jest sprawą beznadziejną. (...) O ludziach przyrównanych do starożytnych obywateli Sodomy proroctwo Ezechiela 16:46-61 wypowiada się słowami pełnymi nadziei. (...) To prawda, że w Sodomie zamieszkał Lot, bratanek Abrahama, ale nie znał on poselstwa o Królestwie i nie mógł go tam głosić. (...) Jest też prawdą, że dwaj aniołowie Jehowy odwiedzili miasto Sodomę, ale mieli się tam zatrzymać tylko przez jedną noc i bezpośrednio stwierdzić, jaki jest stan tego miasta, natomiast głoszenie Sodomie o Królestwie Bożym nie należało do ich zadania” (Strażnica Nr 5, 1966 s. 2).

 

Na koniec dedykujemy Towarzystwu Strażnica jego własne słowa:

Nie powinniśmy jednak snuć domysłów co do tego, czy dana osoba zmartwychwstanie, czy nie. Osąd należy do Boga” (Strażnica Nr 6, 2006 s. 5).

 

Czas zmartwychwstania klasy ziemskiej

 

Nie będziemy tu omawiać dat, kiedy mieli zmartwychwstać Świadkowie Jehowy z klasy ziemskiej, gdyż na ogół są one znane (1914, 1925, 1975 itp.). Tu wskażemy, jak Towarzystwo Strażnica zmieniło ogólny czas wskrzeszenia ludzi. Chodzi tu o okres przed Armagedonem i po nim.

Początkowo przed Armagedonem mieli zmartwychwstać tylko „święci Starego Testamentu” tzn. „książęta”, aby przygotować wiernych Bogu ludzi do Armagedonu. Jednak gdy wybuchła druga wojna światowa, to Towarzystwo Strażnica, chcąc dowartościować swych męczenników, obiecało swoim zmarłym po roku 1918, że oni zmartwychwstaną prawdopodobnie w tym samym czasie co wspomniani patriarchowie.

Oto tekst mówiący o tym:

„Wierni świadkowie i prorocy dawnych czasów, dostępują wczesnego zmartwychwstania do życia, ponieważ oni dobrze czynili i przeszli przez sąd z uznaniem Boga. Te ‘drugie owce’, które od przyjścia Pana do świątyni na sąd, okazując swą nienaganność wobec Boga, i umierają w wierności, podobnie ‘dobrze czynili’, dlatego są w linii na ‘powstanie życia’. (…) ‘Drugie owce’ nie przechodzą na sąd z resztą ludzkości, która czyniła ‘źle’. Zatem jest rozsądnie wnioskować, iż te ‘drugie owce’, które umierają wierne w czasie sądu przed zakończeniem się walki Armagedonu, będą zaszczycone na podobieństwo mężów starożytnych, otrzymując wczesne zmartwychwstanie dożycia’ jeszcze przed całkowitem wypełnieniem Boskiego zlecenia. To da im przywilej udziału w radosnej nadziei i służbie” („Prawda was wyswobodzi” 1946 [ang. 1943] s. 341-342).

 

W roku 1950 stwierdzono jednak, że patriarchowie zmartwychwstaną dopiero po Armagedonie:

„Żywiono wówczas nadzieję, że zgodnie z zapowiedzią podaną w Psalmie 45:17 wierni mężowie żyjący w starożytności, jak Abraham, Józef czy Dawid, zmartwychwstaną przed końcem tego systemu rzeczy i będą służyć jako ‘książęta na całej ziemi’. Pogląd ten skorygowano w roku 1950, gdy dokładniejsze zbadanie Pisma Świętego ujawniło, iż ci ziemscy przodkowie Jezusa Chrystusa mają zostać wskrzeszeni po Armagedonie...” („Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 76).

 

W tym też czasie wskrzeszenie „drugich owiec” przeniesiono na czas „zaraz” po Armagedonie:

„Do tych, którzy ‘czynili rzeczy dobre’, będą też należeć ci z klasy ‘drugich owiec’, którzy mogą umrzeć teraz, przed wojną Armagedonu, chociaż są całkowicie oddani Bogu i Jego Królestwu. Wydaje się, że takie osoby powrócą do życia zaraz po Armagedonie” („Niech Bóg będzie prawdziwy” 1954 [ang. 1952] rozdz. XXIII, par. 15).

Patrz też „To znaczy życie wieczne” 1958 [ang. 1950] rozdz. XXVIII, par. 5.

 

W innej publikacji uczono tylko o „prawdopodobnym” rychłym zmartwychwstaniu po Armagedonie. Dotyczyło to ‘książąt’ i „drugich owiec”:

    „Obie te klasy będą wskrzeszone prawdopodobnie wkrótce po Armagedonie” („Upewniajcie się o wszystkich rzeczach” 1957 [ang. 1953] t. III, s. 284).

 

Jeśli chodzi o konkretniejszy czas dla wskrzeszenia ludzi, to przytaczamy tu dwie z dawniejszych wypowiedzi, które wskazywały na XX wiek.

Jedno z proroctw Towarzystwa Strażnica wskazywało na mniej więcej rok 1964:

„Pan nie objawia dokładnie kiedy się rozpocznie zmartwychwstanie; lecz jest racjonalnie przypuszczać, że świat pod nowym Królem będzie gotów ich przyjąć w ciągu pół wieku po rozpoczęciu Jego sprawiedliwego panowania” („Pożądany rząd” 1924 s. 37-38).

 

Aby nie było wątpliwości od kiedy rozpoczęło się panowanie Jezusa i od którego momentu liczyć owe 50 lat, broszura ta informuje:

„Okres ten musiał dokładnie upłynąć i skończyć się 1-go sierpnia 1914 roku. Zatem koniec czasów pogan i koniec świata muszą niezbędnie oznaczać czas początku nowego świata. Innemi słowy zaznacza się czasem, gdy Ten, który ma prawo do panowania obejmuje władzę i rozpoczyna panować” (j/w. s. 24);

 

„światowa wojna, która zaczęła się w roku 1914, głód, epidemje i rewolucje, które nastąpiły potem i ogólny ucisk narodów - to są wszystko świadectwa obecności Mesjasza i czasu wprowadzenia Jego Królestwa” (j/w. s. 54).

 

To proroctwo w żadnym elemencie się nie spełniło. Minęło już ponad 95 lat, a nie 50, od roku 1914, a bynajmniej nikt nie widział zmartwychwstałych.

Oto druga zapowiedź zmartwychwstania, dotycząca XX wieku:

„Mając tak wyraźne, dobitne i przekonywujące świadectwo, które stwierdza wtórą obecność Pana, przeto z całą stanowczością możemy powiedzieć, że zmartwychwstanie umarłych już wkrótce się rozpocznie. Przez słowo ‘wkrótce’ nie mamy na myśli następnego roku, lecz jak wierzymy, z pewnością to nastąpi przed rozpoczęciem się następnego wieku. Że próba przywrócenia ze stanu degradacji żywych jest blisko, stwierdzają to liczne i przekonywujące świadectwa” („Piekło. Czem ono jest? Kto w niem przebywa? Czy z niego można się wydostać?” 1924 s. 58; inna ed. s. 51).

 

Na koniec podsumujmy nasze wywody i zadajmy kilka pytań.

Otóż Towarzystwo Strażnica naucza, że na świecie żyło dotychczas około 20 miliardów ludzi. Taką ilość osób ma pomieścić nasza ziemia i może ją wyżywić. Tyle ludzi może zmartwychwstać.

W związku z tym pytamy: dlaczego głosiciele tej organizacji chcą nas przestraszyć brakiem naszego zmartwychwstania, skoro prawie wszyscy będą wskrzeszeni?

Po co mielibyśmy wstępować do tej organizacji, skoro miliardy ludzi nie należące do niej mają być wzbudzone ze śmierci do życia?

Po co w ogóle potrzebne jest Towarzystwo Strażnica, skoro Bóg ma wskrzeszać więcej ludzi spoza tej organizacji niż spośród Świadków Jehowy?

 

poprzednia część

Powrót do strony głównej
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2019