Wyznawanie grzechów w Towarzystwie Strażnica i w pierwszych wiekach chrześcijaństwa

Autor: Włodzimierz Bednarski

Wyznawanie grzechów w Towarzystwie Strażnica i w pierwszych wiekach chrześcijaństwa

Na początku zaznaczamy, że nasz artykuł składa się z następujących rozdziałów:

 

Wyznawanie grzechów w Towarzystwie Strażnica

Wprowadzenie spowiedzi w Kościele według Towarzystwa Strażnica

Podstawy biblijne do wyznawania grzechów

Teksty wczesnochrześcijańskie o wyznawaniu grzechów

J 20:23 i Towarzystwo Strażnica

Dodatek. Spowiedź przed VI wiekiem.

 

Towarzystwu Strażnica nie podoba się nasze wyznawanie grzechów przed kapłanem. W artykule pt. Czy spowiedź nie rozmija się z celem? pisze ono następująco:

 

„Najwidoczniej więc spowiedź praktykowana przez pewnych ludzi rozmija się z celem” (Strażnica Nr 6, 1991 s. 4).

 

Ciekawe, że w tej samej książce, ale w różnych jej edycjach, Towarzystwo Strażnica inaczej zatytułowało jeden z jej rozdziałów, a też i jeden podrozdział:

 

„Spowiedź” („Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” 1991 s. 317).

„Wyznawanie (grzechów, wiary)” („Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” 2001 s. 398).

 

„Jak Świadkowie Jehowy zapatrują się na spowiedź?” („Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” 1991 s. 319).

„Jak Świadkowie Jehowy zapatrują się na wyznawanie grzechów i wiary?” („Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” 2001 s. 400).

 

Wyznawanie grzechów w Towarzystwie Strażnica

 

Ciekawe, że chociaż organizacja Świadków Jehowy krytykuje naszą spowiedź, to sama zachęca swoich głosicieli do wyznawania grzechów. Czyżby tylko nasze wyznawanie win było złe? Oto słowa Towarzystwa Strażnica:

 

„‛Otwarte wyznawanie drugim swych grzechów’ winno powstrzymywać od dalszego ich popełniania oraz rodzić wzajemne współczucie, które pobudzi nas do ‛modlenia się za drugich’.” (Strażnica Nr 22, 1997 s. 23).

 

„Skoro Jehowa jest gotowy przebaczać grzechy na podstawie wartości ofiary okupu, to dlaczego chrześcijanie muszą je wyznawać starszym zboru?” (Strażnica Nr 11, 2001 s. 30).

 

„Skoro to Jehowa przebacza nasze winy, dlaczego chrześcijanie wyznają poważne grzechy starszym w zborze? To prawda, że chrześcijanie powinni szukać przebaczenia poważnych grzechów właśnie u Jehowy (2 Samuela 12:13). Dojrzali starsi zboru mogą jednak pomóc skruszonym grzesznikom, podobnie jak prorok Natan udzielił wsparcia Dawidowi. Takie wyznanie grzechu starszym jest zgodne ze wskazówką zawartą w Jakuba 5:14, 15” (Strażnica Nr 16, 2001 s. 30).

 

„Zdarza się, że ktoś winny grzechu rozumuje następująco: »Jeżeli komuś o tym powiem, będę musiał odpowiadać na kłopotliwe pytania i mogę zostać wykluczony. A jeśli wszystko przemilczę, oszczędzę sobie wstydu i nikt w zborze o niczym się nie dowie«. (...) Co więc powinien uczynić przejęty skruchą winowajca? »Niech przywoła starszych zboru i niech się modlą nad nim, nacierając go oliwą w imię Jehowy. A modlitwa wiary uzdrowi niedomagającego i Jehowa go podniesie« (Jakuba 5:14, 15). Zwrócenie się do starszych to jeden ze sposobów, w jaki taka osoba może ‛wydawać owoc odpowiadający skrusze’ (Mateusza 3:8)” (Strażnica Nr 22, 2006 s. 28).

 

Trzeba dodać, że organizacja Świadków Jehowy dość często podejmuje temat wyznawania grzechów. Widocznie stanowi ono jakiś problem wśród jej głosicieli. Oto kilka innych publikacji z ostatnich lat, które zajmują się tym tematem:

 

Strażnica 15 grudnia 2008 s. 11;

Przebudźcie się! Nr 2, 1997 s. 12;

Strażnica Nr 1, 1995 s. 27;

Strażnica Nr 11, 1992 s. 19;

„Zorganizowani do pełnienia naszej służby” 1990 (ang. 1983) s. 144;

Strażnica Rok CVIII [1987] Nr 10 s. 23.

 

A oto jeden z opisów związanych z grzechami Świadków Jehowy i wyznawaniem ich przez głosicieli oraz ewentualnym wykluczeniem ze zboru:

 

„Przypuśćmy zatem, że niedawno ochrzczony głosiciel, który wcześniej nadużywał alkoholu, raz czy dwa razy za dużo wypił. Inny być może przezwyciężył głęboko zakorzeniony nałóg tytoniowy, ale raz czy dwa razy uległ pokusie i po kryjomu zapalił. Nawet jeśli nasz nowy współwyznawca w modlitwie prosił Boga o przebaczenie, powinien zwrócić się o pomoc do starszego, aby grzech nie wszedł mu w nawyk (...). Kiedy powie jednemu ze starszych o swym niedopisaniu, ten postara się skorygować nowego głosiciela w duchu miłości (...). Niewykluczone, że rada oparta na Biblii wystarczy, by ‛wyprostował ścieżki dla swych stóp’ (...). Starszy ten omówi całą sprawę z nadzorcą przewodniczącym zboru i wspólnie się zastanowią, jakiej jeszcze pomocy należałoby udzielić tej osobie. W niektórych wypadkach to nie wystarczy. Jeżeli sprawa nabierze rozgłosu, stanowi zagrożenie dla trzody lub jeśli wiąże się z innymi trudnymi problemami, grono starszych wyznaczy dwóch nadzorców do jej zbadania. Gdyby ustalili, że jest ona na tyle poważna, iż wymaga rozpatrzenia przez komitet sądowniczy, powiadomią o tym grono. Powoła ono wtedy komitet sądowniczy, by pomóc błądzącemu. Członkowie komitetu powinni go potraktować w sposób nacechowany miłością i starać się skorygować na podstawie Pisma Świętego. Jeżeli zareaguje na ich życzliwe starania, mogą zadecydować, czy byłoby wskazane nie zapraszać go do punktów przedstawianych z podium w Sali Królestwa lub czy należy mu zezwolić na udzielanie komentarzy podczas zebrań. (...) Jeśli okaże się to konieczne, grono starszych powoła komitet sądowniczy. Gdy dojdzie do wydalenia ze zboru, należy podać krótkie ogłoszenie: »... został wykluczony(a)« (...) Jeżeli dana osoba odwoła się od decyzji o wykluczeniu, należy zaczekać z jej ogłoszeniem. Zobacz strony 146 i 147 książki Zorganizowani do pełnienia naszej służby” (Strażnica Nr 2, 1996 s. 18-19).

 

Widać więc, że krytykując spowiedź chrześcijańską, Towarzystwo Strażnica wprowadziło swoją formę wyznawania grzechów, łącznie z pewną ‘ekskomuniką’, to znaczy wykluczeniem ze zboru.

 

Wprowadzenie spowiedzi w Kościele według Towarzystwa Strażnica

 

Towarzystwo Strażnica podaje różne daty dotyczące wprowadzenia wyznawania grzechów kapłanom. Dotyczy to zakresu od I wieku do XVI wieku.

 

I wiek?

 

„Według Willa Duranta składał się na to »kult relikwii, używanie święconej wody, świece, kadzidło, różaniec, szaty duchownych, martwy język liturgiczny, mnisi i mniszki, tonsura i celibat, spowiedź, dni postne, kanonizacja świętych, piekło i msze za umarłych«. Wszystko to »najpierw pojawiło się chyba w buddyzmie«, dodaje Durant. Przypuszcza się nawet, że »ceremonie i rytuały wspólne obu religiom wynalazł buddyzm, który odprawiał je 500 lat wcześniej niż Kościół Rzymski«.” (Przebudźcie się! Nr 9, 1989 s. 26).

 

Warto dodać, że buddyzm powstał w V wieku przed Chrystusem. Skoro więc po 500 latach pojawiła się spowiedź, to znaczy że zaistniała ona w I wieku!

 

IV wiek

 

„W The Catholic Encyclopedia pod redakcją Roberta C. Brodericka czytamy: »Spowiedź indywidualna jest praktykowana od IV stulecia« (s. 58)” („Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” 2001 s. 400).

 

VI wiek

 

„Kiedy wprowadzono znaną dziś spowiedź? Książka Religion in the Medieval West wyjaśnia: »U schyłku VI wieku mnisi celtyccy we Francji wprowadzili nową formę pokuty. (...) Była to spowiedź indywidualna, w której penitent na osobności wyznawał grzechy kapłanowi. Stanowiła adaptację zakonnej praktyki udzielania porad duchowych«.” (Strażnica Nr 6, 1991 s. 4).

 

XI wiek

 

„Niemniej dopiero w XI wieku zaczęto w czasie spowiedzi, przed odprawieniem pokuty, odpuszczać skryte grzechy”(„Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” 2001 s. 400).

 

XII wiek

 

„Spowiedź zatwierdził Sobór Loretański roku 1116” („Walka o wolność na domowym froncie” 1943 s. 16; „Wolność w Nowym Świecie” 1943 s. 12).

 

Tu Towarzystwo Strażnica popełniło wielką gafę, bo nie było żadnego „Loretańskiego” soboru, ale „Laterański”. Na dodatek zwołany był on w roku 1123, a nie w roku 1116.

Ten swój błąd Towarzystwo Strażnica ciągnęło już od co najmniej roku 1923 (patrz broszura pt. „Bitwa na niebie czyli spór o nieśmiertelność duszy między badaczami Pisma Św. a x.x. jezuitami” 1923 s. 7).

 

„Jest rzeczą godną uwagi, że instytucja tajnej spowiedzi istnieje w kościele katolickim stosunkowo od niedawna. W piśmie Question Box czytamy: »W kościele wschodnim i w kościele zachodnim instytucja spowiedzi istnieje od XII wieku«.” (Przebudźcie się! Nr 6 z lat 1970-1979 s. 26).

 

XIII wiek

 

„To dowodzi, że spowiedź była ustanowiona o wiele później. Historia pokazuje nam, że w roku 1216” („Złoty Wiek” Nr 14, 1925 s. 222; por. ang. „Złoty Wiek” 25.06 1930 s. 631).

Por. ang. Przebudźcie się! 22.01 1955 s. 5, w którym piszą o 1215 roku.

 

XVI wiek

 

„Fałszywy zwyczaj spowiadania się kapłanom został wprowadzony w starożytnym pogańskim Babilonie. (Zobacz wydaną w jęz. ang. książkę Dwa Babilony Hislopa, str. 9, 10) Fałszywą naukę o pokucie zatwierdził w Kościele rzymskokatolickim sobór trydencki (1551)” („Upewniajcie się o wszystkich rzeczach” 1957 s. 261).

 

Czy wobec tylu różnych dat rzekomego wprowadzenia spowiedzi, organizacja Świadków Jehowy jest wiarygodna?

Czy nie lepiej posłuchać swojego Kościoła, co on ma do powiedzenia na temat wyznawania grzechów?

 

Podstawy biblijne do wyznawania grzechów

 

Towarzystwo Strażnica o spowiedzi pisze następująco:

 

„Bliższe zbadanie tej sprawy ujawnia, że tajna spowiedź jest instytucją niebiblijną” (Przebudźcie się! Nr 6 z lat 1970-1979 s. 26).

 

Tymczasem podstawą do zaistnienia spowiedzi były między innymi takie oto teksty biblijne:

 

„Jeśli więc kto popełni jedno z tych przestępstw, to niech wyzna, że przez to zgrzeszył” Kpł 5:5; por. Kpł 16:21, Ne 1:6-7, 9:2-3.

 

„Rzekł więc Jozue do Akana: »Synu mój, daj chwałę Panu, Bogu Izraela, i złóż przed Nim wyznanie. Powiedz mi: Coś uczynił? Nie ukrywaj przede mną«. Odpowiedział Akan Jozuemu: »Istotnie zgrzeszyłem przeciw Panu, Bogu Izraela. Oto co uczyniłem:...«” Joz 7:19-20.

 

„Przyjmowano od niego [Jana] chrzest w rzece Jordan, wyznając przy tym swe grzechy” Mt 3:6; por. Mk 1:5.

 

„Odpuszczają ci się twoje grzechy (...) A tłumy (...) wielbiły Boga, który takiej mocy udzielił ludziom” Mt 9:5, 8 (wprawdzie w tych wersetach mowa jest o samym Jezusie, ale jest też i o „ludziach”, którym on tę władzę przekazał później).

 

„I tobie dam klucze królestwa niebieskiego, cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie” Mt 16:19.

 

Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie” Mt 18:18.

 

„Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” J 20:23.

 

„Przychodziło też wielu wierzących, wyznając i ujawniając swoje uczynki” Dz 19:18.

 

„Niech sprowadzi kapłanów Kościoła (...) a jeśli popełnił grzechy, będą mu odpuszczone. Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy...” Jk 5:14-16.

 

„Jeśli wyznajemy nasze grzechy [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości” 1J 1:9.

 

Teksty wczesnochrześcijańskie o wyznawaniu grzechów

 

O wyznawaniu grzechów mówi wiele tekstów wczesnochrześcijańskich. Nie jest więc prawdą, że spowiedź pojawiła się w późnych wiekach, jak podaje Towarzystwo Strażnica (patrz powyżej). Poniżej cytujemy najważniejsze teksty wczesnochrześcijańskie.

 

„Didache” (ok. 90) - „W dniu Pana, w niedzielę gromadźcie się razem, by łamać chleb i składać dziękczynienie, a wyznawajcie ponadto wasze grzechy (...), a jeśli kto drugiego obrazi, niechaj nikt z nim nie mówi, niechaj nie usłyszy od was ani słowa, dopóki nie odprawi pokuty” (14:1, 15:3).

 

„List Barnaby” (ok. 130) - „Wyznawaj grzechy twoje. Nie chodź na modlitwę z nieczystym sumieniem” (19:12).

 

Ireneusz z Lyonu (ur. ok. 130) – „Takimi opowieściami i praktykami oszukali (gnostycy) także wśród nas, w rejonie Rodanu, wiele kobiet. A teraz z napiętnowanym obliczem niektóre z nich przystępują do publicznej pokuty...”  („Przeciw herezjom” I:13,7).

 

Tertulian (ur. 155) -   „A jeśli masz jeszcze wątpliwości co do spowiedzi, to rozważ sobie piekło, które ci wygasza. Wyobraź sobie najpierw wielkość kary, abyś się nie wahał przyjąć środka zaradczego. (...) Jeśli zatem wiesz, że przeciw piekłu, oprócz chrztu Pańskiego, owej pierwszej bariery istnieje jeszcze drugi ratunek w spowiedzi, to dlaczego zwlekasz z przystąpieniem do tego, co wiesz, że może ci przynieść zbawienie? Przecież nawet nieme i bezrozumne zwierzęta poznają w stosownym momencie przygotowane im przez Boga środki lecznicze” („O pokucie” 12).

 

„Bo nawet jeśli uważasz, że niebo jest zamknięte, to pamiętaj, klucze do niego Pan powierzył Piotrowi a przez niego Kościołowi” („Lekarstwo na ukłucie skorpiona” 10).

 

Orygenes (ur. 185) - „Jeżeli to uczynimy i odkryjemy grzechy nasze nie tylko przed Bogiem, lecz także przed tymi, co mogą uleczyć nasze rany i grzechy, zgładzi nam je...” („Homilie o Ewangelii św. Łukasza” 17).

 

Prócz tego w innych dziełach Orygenes zachęcał grzeszników do otwarcia swych serc przed kapłanami (patrz „Homilia o Księdze Liczb” 10:1; „Homilia o Psalmie 37” 2:6). Patrz też inny jego fragment zawarty poniżej w Dodatek. Spowiedź przed VI wiekiem.

 

Cyprian (ur. 200) - „Wreszcie, o ileż większą mają wiarę i lepszą bojaźń ci, którzy nie uwikłali się w żaden występek ofiary, czy zaświadczenia, ponieważ jednak o tym choćby tylko pomyśleli, muszą to wobec kapłanów Boga z ubolewaniem i szczerze wyznać, czyniąc spowiedź sumienia, z duszy swej złożyć ciężar, szukać zbawiennego lekarstwa, aczkolwiek małe i umiarkowane są rany (...) Niech każdy, proszę was, wyznaje grzech swój, dopóki żyje na świecie, kto zgrzeszył, dopóki może być dopuszczony do wyznawania (grzechów), dopóki zadośćuczynienie i odpuszczenie przez kapłanów miłe jest u Pana” („O upadłych” 28-29).

 

„Jak wielki jest więc błąd i jakie zaślepienie tego, który mówi, że w zborach heretyckich można otrzymać przebaczenie grzechów (...) I ponownie Chrystus powiedział w ewangelii, gdy tchnął tylko na apostołów: »Weźmijcie Ducha Świętego, komu odpuścicie grzechy, są mu odpuszczone, a komu zatrzymacie, są mu zatrzymane« [J 20:22-23]. Władza więc odpuszczania grzechów dana jest apostołom i Kościołom, które oni, posłani przez Chrystusa, założyli, i biskupom, którzy otrzymują święcenia, aby stać się ich następcami” (List 75:16).

 

„(...) a gdy to powiedział, tchnął na nich i rzekł: »Weźmijcie Ducha Świętego, i komu odpuścicie grzechy, będą mu odpuszczone, a komu zatrzymacie, będą zatrzymane« [J 20:22-23]. Z tego poznajemy, że chrzcić i grzechy odpuszczać w Kościele mogą tylko zwierzchnicy, którzy na mocy ewangelicznego prawa i przez Pana są ustanowieni; poza (Kościołem) zaś nic nie może być związane, ani rozwiązane; nie ma bowiem tego, kto mógłby związywać lub rozwiązywać” (List 73:7).

 

O tym, że teksty Mt 16:19 i 18:18 łączono z przebaczaniem grzechów Cyprian pisze w swym Liście 57:1 (patrz też List 59:13-14).

 

Widzimy z powyższego, że wyznawanie grzechów znane było w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Nie jest więc prawdą to, co uczy Towarzystwo Strażnica, że pojawiło się ono w XII wieku, czy nawet w XVI wieku.

 

J 20:23 i Towarzystwo Strażnica

 

Towarzystwo Strażnica robi co może, aby biblijnych słów „Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20:23) nie łączyć ze spowiedzią. Oto przykładowa wypowiedź tej organizacji:

 

„A co powiedzieć o słowach Jezusa zanotowanych w Jana 20:22, 23? (...) Otóż w Jana 20:22, 23 Jezus powierzył uczniom władzę usuwania ze zboru zatwardziałych grzeszników. Zarazem jednak dał swym naśladowcom prawo do okazywania miłosierdzia i przebaczania tym, którzy okazują skruchę. Wcale nie powiedział, iż każde przewinienie trzeba wyznać duchownemu” (Strażnica Nr 6, 1991 s. 6).

 

Nie wiadomo, gdzie Towarzystwo Strażnica wyczytało, że w Kościele „każde przewinienie trzeba wyznać duchownemu”. Najlepiej, jak ktoś nie zna naszych zwyczajów, by nie zabierał głosu w sprawach, o których nie ma pojęcia.

Popatrzmy jak organizacja Świadków Jehowy manipuluje tekstem J 20:23, by zwalczyć wyznawanie grzechów, a narzucić swój punkt widzenia.

Na dodatek są to bardzo rozbieżne opinie. Każdy Świadek Jehowy może sobie wybrać taką, jaka mu się podoba, w zależności z kim polemizuje i jakich argumentów potrzebuje.

 

Tylko Apostołowie mogli odpuszczać grzechy wg J 20:23

 

„Pismo Święte nie daje żadnych podstaw do wyciągania wniosku, jakoby chrześcijanie w ogóle czy nawet zamianowani starsi zborów zostali upoważnieni przez Boga do odpuszczania grzechów. (...) Kiedy Jezus tchnął na nich i rzekł: »Przyjmijcie ducha świętego«, symbolicznie zapowiedział, że wkrótce zostanie na nich wylany duch święty. Następnie oznajmił, iż otrzymają władzę odpuszczania grzechów” (Strażnica Nr 8, 1996 s. 28).

 

„Również uczniowie Jezusa mieli szczególny dar przebaczania i zatrzymywania grzechów, czego nie mają nowocześni oszuści przy swoich »boskich uleczeniach« J 20:21-23...” („Upewniajcie się o wszystkich rzeczach” 1957 s. 246).

 

Apostołowie nie mogli odpuszczać grzechów wg J 20:23

 

„Czy Jezus nie upoważnił apostołów do odpuszczania grzechów? Jana 20:21-23 (BT): (...) Jak apostołowie to rozumieli i stosowali? W Biblii nie ma ani jednej wzmianki, żeby któryś apostoł wysłuchał na osobności czyjejś spowiedzi i udzielił rozgrzeszenia” („Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” 2001 s. 399).

 

Apostołowie mieli orzekać czy Bóg odpuścił grzechy wg J 20:23

 

„Najwidoczniej chodziło mu o następującą sprawę: ponieważ warunki, które trzeba spełnić, żeby uzyskać od Boga przebaczenie grzechów, są zapisane w Biblii, więc apostołowie, pod kierownictwem ducha świętego, mogli orzec, czy dany człowiek spełnił te warunki, i na podstawie tego stwierdzenia mogli potem oświadczyć, czy Bóg mu odpuścił, czy też nie” (Przebudźcie się! Nr 6 z lat 1970-1979 s. 26).

 

J 20:23 dotyczy nie tylko Apostołów

 

„Wprawdzie słowa Ewangelii według Mateusza 18:18 i według Jana 20:23 były wypowiedziane bezpośrednio do apostołów, ale z tego, co Paweł pisał Koryntianom, wynika wyraźnie, że mieli je stosować w każdym zborze mężowie starsi, duchowo dojrzali” (Strażnica Nr 18, 1969 s. 14).

 

J 20:23 dotyczy „tylko” klasy niebiańskiej

 

„(...) Jan 20:22,23. Podczas gdy »usługiwanie jednania« należy w zupełniejszym znaczeniu do przyszłego wieku, gdy wszystkie ofiary pojednania będą dokonane, to jednak i teraz każdy członek »Królewskiego Kapłaństwa« może powiedzieć tym, którzy uwierzyli i żałują: »Grzechy twoje są tobie darowane« - podobnie jak to był powiedział nasz Pan (...) co więcej, kapłani ci znają warunki, na których przebaczenie jest obiecane i mogą mówić, jako mający do tego upoważnienie...” („Cienie przybytku »lepszych ofiar«” s. 113, zawarte w „Pojednanie pomiędzy Bogiem i człowiekiem” 1920).

 

„Czy Chrystus w ew. Jana 20:23 nie kazał wyspowiadać się kapłanowi, by otrzymać rozgrzeszenie? (...) Słowa te, dające władzę, odnoszą się jedynie do tych, którzy są synami Bożymi i którzy będąc prowadzeni Duchem Bożym żyją według ducha, a nie według ciała. Innych słowa te wcale nie dotyczą” („Złoty Wiek” Nr 14, 1925 s. 222).

 

Nadzorcy z klasy ziemskiej mają wykluczać ze zboru wg J 20:23

 

„Otóż w Jana 20:22, 23 Jezus powierzył uczniom władzę usuwania ze zboru zatwardziałych grzeszników. Zarazem jednak dał swym naśladowcom prawo do okazywania miłosierdzia i przebaczania tym, którzy okazują skruchę. Wcale nie powiedział, iż każde przewinienie trzeba wyznać duchownemu. Odpowiedzialni bracia w zborze otrzymali więc prawo określania, jak postąpić z osobami popełniającymi ciężkie wykroczenia” (Strażnica Nr 6, 1991 s. 6).

 

Przed rokiem 1952 słowa J 20:23 nie dotyczyły „wykluczania”, gdyż wtedy dopiero wprowadzono tę sankcję w zborach:

 

„W roku 1952 wprowadzono opartą na Biblii metodę formalnego wykluczania grzeszników ze społeczności zborowej. (...) Organizacja Boża nie tolerowała odtąd nikogo, komu nie zależało na pozostawaniu niesplamionym, czystym i bez skazy w oczach Jehowy” (Strażnica Rok XCVII [1976] Nr 21 s. 11).

 

Skoro więc „w Jana 20:22, 23 Jezus powierzył uczniom władzę usuwania ze zboru zatwardziałych grzeszników” (Strażnica Nr 6, 1991 s. 6), to co robiło z tymi słowami biblijnymi Towarzystwo Strażnica przed rokiem 1952?

Czy ono nie znało słów z J 20:23? Czy nie znało Biblii?

 

Jak widzimy Towarzystwo Strażnica podaje swoim głosicielom całą gamę propozycji, jak ‘wywrócić do góry nogami’ tradycyjną interpretację tekstu J 20:23.

Czy da się je uzgodnić ze sobą? Ten dylemat pozostawmy jednak Świadkom Jehowy.

 

Dodatek. Spowiedź przed VI wiekiem

 

Dogmatyk J. Salij OP, w tekście pt. Czy święty Augustyn chodził do spowiedzi?, o poglądach bliskich Świadkom Jehowy, napisał między innymi:

 

„Efektowne twierdzenie, jakoby święty Augustyn nie chodził do spowiedzi, pojawiło się niemal sto lat temu – w ramach budowania przez ówczesnych historyków sakramentu pokuty anachronicznej dziś tezy, jakoby w starożytnym Kościele jedyną formą sakramentu pojednania było poprzedzone długotrwałą pokutą publiczne rozgrzeszenie, udzielane jeden jedyny raz w życiu (...). Jak kontrowersyjna to teza, dość przypomnieć, że starszy od Augustyna [†430] św. Jan Złotousty (†407) nawoływał wiernych do tego, żeby chodzili do spowiedzi »choćby i tysiąc razy« (mówiąc nawiasem, bardzo nie podobało się to sympatyzującemu z nowacjanami Sokratesowi Scholastykowi, por. Historia Kościoła 6,21 [zarzucano św. Janowi Złotoustemu, że ‘namawia’ swymi słowami o częstej spowiedzi do grzeszenia]). Niestety do dziś można spotkać w różnych opracowaniach wątpliwą tezę Bernharda Poschmanna, jakoby powtarzana spowiedź pojawiła się dopiero w VI wieku w Irlandii. A przecież taką właśnie powtarzalną spowiedź zna również Kościół wschodni i na pewno nie nauczył się jej od Irlandczyków! Zdecydowanie ma rację kardynał Ratzinger, kiedy mówi o potrzebie nowego opracowania historii sakramentu pokuty, choćby po to, żeby skorygować tezę Poschmanna o pochodzeniu prywatnej spowiedzi z Irlandii” („Listy szóste” J. Salij OP, Poznań 2004 s. 221-222).

 

W kolejnym fragmencie J. Salij OP, wymieniając świadectwa z czasów przed Augustynem, stwierdza:

 

„Starszy od Augustyna św. Hieronim [†419] zadanie spowiednika porównuje do obowiązku starotestamentalnych kapłanów, do których należało orzekanie, czy trędowaty powinien zostać odseparowany od zdrowych, czy powrócił już do zdrowia: »Podobnie jak o trędowatym kapłan orzekał, że jest czysty lub nieczysty, tak tu [w Kościele] biskup i prezbiter związuje i rozwiązuje nie jako niewinnych i winnych, ale gdy pełniąc swój obowiązek, słyszy różne grzechy, wie, kogo należy związać lub rozwiązać«. [Św. Hieronim, In Evangelium Matthaei 3,16 (PL 26,118)]

Niespełna dwieście lat starszy od Augustyna Orygenes [†254] zna taki sposób pokuty, kiedy grzesznik »nie wstydzi się wskazać grzech swój kapłanowi i szukać lekarstwa według wskazówki tego, który powiedział: ‘Rzekłem, wyznam przeciwko sobie niesprawiedliwość moją Panu, a ty odpuściłeś bezbożności serca mego’« [Orygenes, Wykład Księgi Kapłańskiej, hom. 2,4, w: Światła ekumeny. Antologia patrystyczna, pod red. A. Bobera, Kraków 1965 s. 69].” (jw. s. 225).

 

Widzimy z tego, że spowiedź istniała tak w czasach Augustyna, jak i dużo wcześniej. Nieuprawnione jest więc wyznaczanie VI wieku dla jej początku.

 

Na temat spowiedzi patrz też moja książka pt. „W obronie wiary”, rozdział Spowiedź święta (www.piotrandryszczak.pl).


Powrót do strony głównej
Powrót początku artykułu
facebook
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2021