Dwa razy ‘Prowadzenie rozmów’

Autor: Włodzimierz Bednarski

Dwa razy ‘Prowadzenie rozmów’

Za prezesury N. Knorra, gdy Świadkowie Jehowy przestali już tylko kolportować publikacje i zajęli się też „nauczaniem”, Towarzystwo Strażnica zaczęło wydawać podręczniki-ściągawki do przeprowadzania dyskusji z ludźmi. Pominę tu omówienie wydanej w 1977 r. broszury „Biblijne tematy do rozmów” (wcześniej zamieszczanej w ich ang. NT wydawanym od 1950 r.), a wspomnę tu wydane ich książki. Co jakiś czas Świadkowie Jehowy wydają nowy podręcznik do przeprowadzania dyskusji z ludźmi, bowiem zmieniają się nauki Towarzystwa Strażnica i trzeba dostosowywać publikacje do aktualnej jego wykładni.

Oto podręczniki dotyczące powyższej problematyki:

1) „Upewniajcie się o wszystkich rzeczach” 1953 (ed. pol. ok. 1957).

2) „Upewniajcie się o wszystkich rzeczach” 1957 (ed. pol. nie wydano).

3) „Upewniajcie się o wszystkich rzeczach: mocno trzymajcie się tego co szlachetne” 1965 (ed. pol. nie wydano).

4) „Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” 1985 (ed. pol. nie wydano).

5) „Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” 1989 (ed. pol. 1991).

6) „Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” brak informacji o ed. ang. (ed. pol. 2001).

Dlaczego w 2001 r. Towarzystwo Strażnica wydało nową edycję „Prowadzenia rozmów...”? Otóż głównym powodem było to, że w 1995 r. odrzuciło ono swoją naukę, że ‘koniec’ nastanie zanim przeminie pokolenie ludzi, którzy pamiętają wydarzenia roku 1914. Zaś edycja z 1991 r. o tym właśnie nauczała. Kiedy więc minęło 6 lat od 1995 r. i nastąpił nowy, XXI wiek, oraz było już na 100% jasne, że ‘koniec’ nie nastąpi rychło, postanowiono zmienić treść książki. Inna sprawa, że Towarzystwo Strażnica miało nadrukowane ogromne ilości tego podręcznika i chciało tę starą edycję „wypchnąć” z magazynów (podaje ono, że w samym tylko języku ang. pierwszy nakład wynosił aż 2 mln szt.!). Przez kilka lat pozbyto się zapasów z nieaktualną nauką i można było wydrukować „nowość”, aby każdy głosiciel znów za „wolny datek” mógł się zaopatrzyć w nią.

Świadkowie Jehowy muszą teraz uważać, aby te edycje im się nie pomieszały, bo obie mają prawie jednakowe okładki, ale inne nauki. Pamiętam jak przed laty pokazywałem głosicielom dwie edycje (1989 i 1990) książki „Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi” i egzaminowałem ich, która edycja jest właściwa (nie pokazując im daty wydania). Niektórzy zgadywali, inni próbowali na ‘logikę’, a jeszcze inni chcieli z Biblią porównywać te różne nauki. Niemało się wtedy uśmiałem patrząc na ich reakcje. Wtedy, o dziwo, nawet nie podano, że nowsze wydanie jest „poprawione”, jak postąpiono obecnie z „Prowadzeniem rozmów...” („Drugie wydanie poprawione w języku polskim w roku 2001”). Obie edycje miały też identyczną czerwoną okładkę.

Oto najistotniejsze zmiany w „Prowadzeniu rozmów...”:

„Prowadzenie rozmów...” ed. 1991 „Prowadzenie rozmów...” ed. 2001 Moje uwagi i wyjaśnienia
„Nie należymy do chrześcijaństwa...” s. 23 „Nie należymy do kościołów chrześcijaństwa...” s. 23 Ta deklaracja z 1991 r. ukazała oblicze ŚJ i narobiła im wiele kłopotu, dlatego ją zmienili. Tym bardziej, że zamieszczona została w rozdziale mówiącym jak rozmawiać z Żydami, a niektórzy ludzie uważają ŚJ za sektę żydowską czy judaizującą. Chodziło ŚJ zapewne o przypodobanie się Żydom (aby ich nawracać) i odcięcie się od chrześcijaństwa.
„Definicja: Słowo ‘antychryst’ znaczy przeciw Chrystusowi lub zamiast Chrystusa” s. 27 „Definicja: Słowo ‘antychryst’ znaczy przeciwny Chrystusowi lub podający się za Chrystusa” s. 27 Mało istotna zmiana choć dla ŚJ musiała mieć znaczenie skoro coś co nazwano „Definicją” zmieniono.
„Praktykę tę zatwierdzono na III soborze kartagińskim (253 n.e.) s. 56 (dot. chrztu niemowląt) „Praktykę tę zatwierdzono na III synodzie kartagińskim (253 n.e.) s. 56 (dot. chrztu niemowląt) W mojej książce w pkt. 36.3.16 (ed. 1996 i 1997) napisałem o tym fragmencie: „Myli też ona sobór z synodem. Por. „Prowadzenie rozmów...” s. 56, gdzie piszą, że praktykę chrztu niemowlat „zatwierdzono” (wg Kościoła „potwierdzono”) na tym ‘soborze’.”. Czyżby członkowie Towarzystwa Strażnica czytali me krytyczne uwagi? (patrz też poniżej o czyśćcu).
„nauka o czyśćcu nie jest oparta na Piśmie Świętym, tylko na tradycji (...) zob. też A. Zuberbier, Słownik teologiczny, Katowice 1985, t. I s. 118” s. 66 „nauka o czyśćcu nie jest oparta na Piśmie Świętym, tylko na tradycji (...)
resztę opuszczono
W mojej książce (edycja internetowa) w pkt 27.6. napisałem: „Piszą, cytując ang. publikacje, że nauka o czyśćcu ‘nie jest oparta na Piśmie Świętym, tylko na tradycji’. Odsyłają też na potwierdzenie tego do pol. ‘Słownika Teologicznego’ (1985 t. 1 s. 118) A.Zuberbiera (‘Prowadzenie rozmów...’ s. 66, ed. 1991).
Odpowiedź. Nauka o czyśćcu ma podstawy biblijne jak wykazano powyżej. Bez sprawdzania ang. publikacji, na które powołują się ŚJ, można od razu stwierdzić, że pol. słownik o którym wspominają ŚJ, uczy zupełnie czego innego niż oni sugerują: ‘Ta wiara Kościoła ma swoje podstawy w tekstach Starego i Nowego Testamentu, choć brak jest wyraźnych wypowiedzi biblijnych o istnieniu czyśćca. (...) Tradycja Kościoła znajdująca też oparcie w Piśmie św. (...) zachęca do modlitw w intencji zmarłych’ (s. 118).”
Czyżby pod wpływem mej krytyki dokonano zmian i usunięto źródło, które przeczy ŚJ?
„W dzisiejszych czasach niedźwiedzia utożsamia się zwykle ze Związkiem Radzieckim, orła ze Stanami Zjednoczonymi...” s. 70 „W dzisiejszych czasach orła utożsamia się zwykle ze Stanami Zjednoczonymi...” s. 71 Czyżby zmiana sytuacji politycznej świata spowodowała „korektę” nauki ŚJ?
„Jako Król miał on kierować rozdzielaniem ludzi ze wszystkich narodów. Sprawiedliwym miały być zapewnione widoki na życie wieczne, natomiast źli mieli zostać skazani na wieczne odcięcie...” s. 72 „W rezultacie następuje podział ludzi ze wszystkich narodów. Ci, którzy okażą się prawi, otrzymają życie wieczne, natomiast niegodziwi zostaną skazani na wieczne odcięcie...” s. 72 Zmieniono tekst ponieważ Strażnica Nr 20, 1995 s. 19-28 zmieniła swą naukę i uczy, że sądzenie ludzi (podział na owce i kozły) przez Chrystusa z Mt 25:31-46, zacznie się w przyszłości, w Armagedonie, a nie od 1914 r. jak uczyli wcześniej (por. Nr 15, 1997 s. 12).
Zanim ostatni członkowie pokolenia, które żyło w roku 1914, zejdą ze sceny wydarzeń światowych, rozegrają się wszystkie przepowiedziane wydarzenia włącznie z ‘wielkim uciskiem’, w którym dobiegnie kresu obecny zły świat (Mat. 24:21, 22, 34)” s. 72 „Wszystko, co zapowiedział Jezus, spełni się, łącznie z nastaniem ‘wielkiego ucisku’, w którym dobiegnie kresu obecny zły świat (Mat. 24:21, 22, 34)” s. 73 W mojej książce w pkt. 50.2 (ed. 1994) napisałem: „Kto wie, czy wraz z F.Franzem (zm. 1992) nie odejdzie też powoli koncepcja roku 1914”. Tak też się stało i Strażnica Nr 21, 1995 s. 10-21, 31 wycofała się z łączenia 1914 r. z ‘pokoleniem’ jako konkretnie wyznaczonym okresem czasu, który nie przeminie, zanim nastąpi Armagedon. Po tym musiano dokonać zmian w nowej ed. podręcznika.
Rozdz. „Kiedy nastąpi koniec tego złego świata?”
„Niemniej jednak oświadczył również: ‘Zaprawdę powiadam wam. Nie przeminie to pokolenie [które żyło gdy zaczął się spełniać ‘znak’ ‘dni ostatnich’], aż się to wszystko stanie’ (Mat. 24:36, 34)” s. 72
Rozdz. „Kiedy nastąpi koniec tego niegodziwego świata?”
„Niemniej oświadczył również: ‘Zaprawdę wam mówię, że to pokolenie na pewno nie przeminie, dopóki się to wszystko nie stanie’ (Mat. 24:36, 34)” s. 73
Uwagi jak wyżej.
„Definicja: (...) Ostatnie dni obecnego złego systemu rzeczy, obejmującego cały świat, rozpoczęły się w roku 1914, a niektórzy ludzie należący do pokolenia, które wtedy żyło, będą świadkami ostatecznego końca tego systemu w ‘wielkim ucisku’” s. 73 „Definicja: (...) Dni ostatnie obecnego złego systemu rzeczy, obejmującego cały świat, rozpoczęły się w roku 1914” s. 73 Uwagi jak wyżej
Rozdz. „Dni ostatnie”
„a zatem pojawienie się tego znaku wymaga, żeby wszystkie te szczegóły wystąpiły wyraźnie za życia jednego pokolenia” s. 73
Rozdz. „Dni ostatnie” „a zatem pojawienie się tego znaku wymaga, żeby wszystkie te szczegóły wyraźnie wystąpiły w jednym okresie historii” s. 73-74 Jednak okres pokolenia jest krótki, a ŚJ dodali sobie więcej czasu mówiąc teraz o „okresie historii”.
„Pod koniec pierwszej wojny światowej rozszalała się na całej ziemi grypa zwana hiszpanką, która pochłonęła ponad 20 milionów ofiar, co się nigdy przedtem ani potem nie zdarzyło” s. 75 „Pod koniec I wojny światowej rozszalała się na całej ziemi grypa zwana hiszpanką, która pochłonęła ponad 20 milionów ofiar, i to w bezprecedensowym tempie” s. 76 Widocznie jednak były większe epidemie przed i po pierwszej wojnie, jeśli ŚJ już tylko tempem rozwoju hiszpanki się ekscytują.
„W związku z udręczeniem narodów wspomniano u Łukasza 21:25 (NW) o ‘znakach na słońcu i księżycu, i gwiazdach’ oraz o ‘łoskocie morza’. Wschód słońca, zamiast wywoływać radosne oczekiwanie, często budzi obawę przed tym, co może przynieść dzień; gdy świecą gwiazdy i księżyc, ludzie chowają się za zamkniętymi drzwiami z obawy przed przestępczością. W XX wieku po raz pierwszy zastosowano samoloty i pociski rakietowe, żeby z nieba siać zniszczenie. Grasujące na morzach okręty podwodne wyposażono w śmiercionośne rakiety, a uzbrojenie zaledwie jednego takiego okrętu wystarczy do zrównania z ziemią 160 miast. Nic dziwnego, ze narody są tak udręczone!” s. 77 Cały ten fragment został usunięty. Strażnica Nr 4, 1994 s. 19-20 ogłosiła, że znaki na „niebie” z Łk 21:25 są jeszcze przed nami (por. „Skorowidz ... 1986-2000” s. 96), a nie jak wcześniej nauczano, że są to samoloty, sterowce, statki i satelity używane od 1914 r. (Strażnica Nr 2, 1989 s. 6-7). Nie dziwi więc odrzucenie tekstu w nowej edycji książki!
„(...) Zaprawdę powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, a wszystko to się stanie’. (‘Pokolenie’, które żyło gdy w roku 1914 zaczął się spełniać znak, jest już dziś w podeszłym wieku. Pozostały czas musi więc być bardzo krótki” s. 78 „(...) Zaprawdę wam mówię: To pokolenie na pewno nie przeminie, dopóki się wszystko nie stanie’. (Znak ten jest widoczny od roku 1914, pozostały czas musi więc być bardzo krótki” s. 78 Od listopada 1995 r. kwestia pokolenia przestała być istotna dla ŚJ. Zastąpiono go jakimś enigmatycznym „znakiem”.
„Definicja: (...) 6) czynnej mocy Bożej, czyli Jego świętego ducha” s. 82
„duch święty jest czynną mocą Bożą” s. 83 por. s. 24, 106, 166, 371, 439
„Definicja: (...) 6) czynnej siły Bożej, czyli ducha świętego” s. 82
„duch święty jest czynną siłą Bożą” s. 83 por. s. 24, 107, 166, 367, 439
Strażnica Nr 14, 1994 s. 24 wprowadziła „nowe światło” dotyczące Ducha Św. tzn. zamiast określenia „czynna moc Boża” termin „czynna (lub aktywna) siła Boża” („Chrześcijańskie Pisma Greckie...” s. 445; „Wiedza, która prowadzi...” s. 31). Nie jest więc prawdą, jak mówi wielu ŚJ, że to nie ma znaczenia, bo ich „Skorowidz ... 1986-2000” (s. 111) zawiera zaprzeczenie poprzedniej nauce podając, że Duch Św. „nie jest mocą”.
„Ciekawe, że Jezus zganił mężczyznę, który nazwał go ‘nauczycielem dobrym’,” s. 124 „Ciekawe, że Jezus zganił mężczyznę, który nazwał go ‘Dobrym Nauczycielem’,” s. 123 W mojej książce w pkt. 17.14. (ed. 1997 por. 1996) napisałem o tym fragmencie: „Biblia Poznańska, którą cyt. ‘Prowadzenie rozmów...’ (s. 171), werset ten inaczej oddaje niż Biblia ŚJ: ‘To prawda, ale szczęśliwi są ci...’.” Widać, że cytat z BP kompletnie nie potwierdzał nauki NT ŚJ („Nie, ale raczej: szczęśliwi ci...”). Wymieniono go więc w nowej edycji na bardziej przypominający ich przekład. Czyżby ŚJ czytali moją krytyczną uwagę?
„Wspomniana w Objawieniu 19:1, 6 (NW) „wielka rzesza w niebie” to nie to samo, co „wielka rzesza” z Objawienia 7:9” s. 204 „Wspomniana w Objawieniu 19:1, 6 „ogromna rzesza w niebie” to nie to samo, co „wielka rzesza” z Objawienia 7:9” s. 204 ŚJ zauważyli absurd swej nauki i aby odróżnić jakoś obie rzesze zmienili słowo „wielka” na „ogromna”, choć w ich ang. Biblii w obu przypadkach jest great crowd (Ap 7:9, 19:1, 6).
„Definicja: (...) wersety dotyczące raju mówią o: (...) 4) rzeczywistościach niebiańskich, przywodzących na myśl warunki w Edenie.” s. 273 „Definicja: (...) wzmianki o raju dotyczą: (...) 4) warunków w niebie, przywodzących na myśl Eden.” s. 273 Choć zmiana wydaje się być nieistotna to jednak korygowanie czegoś, co nazywa się „definicją”, jest bynajmniej dziwne.
„gdyż w Babilonie była duża kolonia żydowska” s. 329 „gdyż w Babilonie i okolicznych miastach osiedliło się wielu Żydów” s. 325 ŚJ negując obecność Piotra w Rzymie chcieli mieć dla niego jak najwięcej słuchaczy w Babilonie, więc dodali jeszcze i inne miasta. Czy ci wszyscy okoliczni mieszkańcy mieliby przybywać do Piotra, czy on ich odwiedzać w tych miastach, tego podręcznik ŚJ nie podaje. Jakoś też „duża kolonia” Babilonu skurczyła się i pozostało tylko „wielu Żydów” z całego regionu..
„Dni ostatnie: Wierzą (...) że niektórzy świadkowie wydarzeń roku 1914 ujrzą całkowitą zagładę tego złego świata” s. 346 Usunięto te słowa na s. 342 Widać, że ludzie o których mowa nie ujrzą jednak tego, co im obiecano.
„Nie zbiera się pieniędzy w czasie zebrań ani nie wyciąga ręki po fundusze publiczne” s. 347 „Nie zbiera się pieniędzy w czasie zebrań ani nie przeprowadza kwest” s. 343 Widać, że ŚJ już teraz wolno zgłaszać się po „fundusze publiczne”, choć wcześniej nie wolno im było tego robić. Jednak łatwiej złożyć podanie i dostać pieniądze od państwa niż kwestować.
„Według Biblii rodowód Świadków Jehowy ciągnie się od wiernego Abla” s. 348 „Według Biblii rodowód świadków na rzecz Jehowy ciągnie się od wiernego Abla” s. 344 Jednak Towarzystwo Strażnica zauważyło, że Abel i inni patriarchowie nie byli „Świadkami Jehowy”, bo przecież tą nazwę wprowadził dla głosicieli dopiero w 1931 r. prezes Rutherford.
W rozdz. o Bożym Narodzeniu zacytowano obszerny fragment z The Encyclopedia Americana (s. 362) W rozdz. o Bożym Narodzeniu zacytowano obszerny fragment z dzieła Britannica-edycja polska, w którym jest zdanie: „Tradycyjne obyczaje związane z B.N. są wynikiem zbieżności świętowania narodzin Chrystusa z pogańskimi obrzędami związanymi z rolnictwem i słońcem podczas przesilenia zimowego” (s. 358) Aż dziw bierze, że ŚJ zmienili cytowane dzieło i przytoczyli zdanie, które przeczy ich doktrynie, bo mówi ono o „zbieżności” świąt pogańskich z Bożym Narodzeniem. Natomiast ŚJ uczą zawsze o czerpaniu wzorców pogańskich przez chrześcijan dla Bożego Narodzenia.
„Tytusa 2:13: (...) W NW natomiast powiedziano: ‘Oczekując szczęsnej nadziei i chwalebnego ujawnienia się wielkiego Boga, a także naszego Zbawcy, Chrystusa Jezusa’ (podobnie oddaje to Kowalski)” s. 385 „Tytusa 2:13: (...) W natomiast powiedziano: ‘Oczekując szczęśliwej nadziei i chwalebnego ujawnienia się wielkiego Boga oraz naszego Wybawcy, Chrystusa Jezusa’.” s. 382 W mojej książce (edycja internetowa) w pkt. 2.3. napisałem: „Ciekawe, że ŚJ w Strażnicy Rok CIII [1982] Nr 10 s. 23 piszą, że przekład NT ks.Kow. mówi w Tt 2:13 o jednej osobie (Chrystusie), zaś ich „Prowadzenie rozmów...” (s. 385-386) sugeruje, że przekład ten popiera ich tłumaczenie, które mówi o dwóch osobach (Bogu i Jezusie). Tymczasem ks.Kow. podaje: ‘oczekując w błogiej nadziei chwalebnego przyjścia Boga naszego wielkiego i Zbawiciela, Chrystusa Jezusa’. ŚJ jak widać powyższe tytuły rozdzielają na dwie osoby”. Czyżby ŚJ czytali moje krytyczne uwagi i dlatego usunęli przekład ks.Kowalskiego z nowszej edycji swego podręcznika?

Powrót do strony głównej
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2019