"Harfa Boża" bestselerem???

Autor: Włodzimierz Bednarski

"Harfa Boża" bestselerem???

Jedną z najbardziej znanych książek Towarzystwa Strażnica było wydane przez Rutherforda jego pierwsze, obszerne dzieło pt. „Harfa Boża”. Wielu Świadków Jehowy wspomina ją z zachwytem. Była ona pierwszą książką wydaną bezpośrednio przez ich drukarnię („Świadkowie Jehowy - głosiciele...” s. 579). Wcześniej bowiem druk książek zlecano drukarniom komercyjnym. Była też ona pierwszą ich książką podzieloną na ponumerowane paragrafy, wraz z pytaniami do nich. Przystosowano ją więc do studium, szczególnie dla nowych zainteresowanych („Świadkowie Jehowy - głosiciele...” s. 579). „Harfa Boża” ukazała się w 1921 r. i wydawano ją wg Strażnicy Rok C [1979] Nr 5 (s. 5-przypis) aż do 1930 r. (polską edycję). Przez wydanie jej ponoć wypełniło się, przynajmniej częściowo, proroctwo o 1290 dniach z Dn 12:11 (Strażnica Nr 21, 1993 s. 10). Osiągnęła ona nakład aż 5.819.037 egzemplarzy („Świadkowie Jehowy - głosiciele...” s. 560). To wszystko wprowadza w fascynację wielu Świadków Jehowy, którzy jednak nie mają w większości wglądu do tej publikacji. Aby ostudzić ich fascynację i wyprowadzić z błędnego mniemania, że zawierała ona prawowierną ich naukę, przedstawmy najważniejsze przesłania tej książki, które odbiegają od dzisiejszej nauki Świadków Jehowy. Oto co o tej książce pisało Towarzystwo Strażnica i co ona zawiera.

Strażnica Nr 6, 1968 s. 4 podawała:

„Na przykład w roku 1921 wydana został wyborna publikacja, książka oprawna pod tytułem Harfa Boża”.

Broszura pt. „Działalność świadków Jehowy w Niemczech w czasach nowożytnych” umieściła ciekawostkę na jej temat:

„Sala została gustownie urządzona i mogła pomieścić 800 osób. Bracia nazwali ją ‘Salą Harfy’, zapewne z uwagi na uznanie, jakim cieszyła się książka Harfa Boża” (s. 15).

W reklamówce zamieszczonej w książce pt. „Rząd” (wyd. 1928) o „Harfie Bożej” napisano:

„przez wielu czytelników poczytana jako najlepsza książka na świecie, następna po Biblji” (s. 363).

Strażnica Nr 17, 1995 s. 22 podaje, że nadal w 1930 r. rozprowadzano „Harfę Bożą”.

Strażnica Nr 3, 1999 s. 25 mówi, że w 1933 r. dalej ją pionierzy kolportowali (por. „Rocznik Świadków Jehowy 1995” s. 190).

Jeszcze wydana w 1936 r. książka pt. „Bogactwo” (s. 316) zachęca do nabycia „Harfy Bożej”. Oto słowa jej reklamy:

„Wszystko złoto i srebro, które Państwo zdołaliby zgromadzić na ziemi, nie pomogłyby Im w ‘owym dniu’ (...) Czemu Państwo z tego złota i srebra nie mieliby tedy coś przeznaczyć na szerzenie ewangelji Królestwa i otrzymać prawdziwe bogactwo, mianowicie jedną lub wszystkie niżej wymienione ksiażki?

Harfa Boża, Pojednanie, Rząd, Wyzwolenie, Proroctwo, Życie, Światło (2 tomy), Bogactwo.

Wszystkie napisane są przez sędziego Rutherforda”.

Dziwi ta reklama z 1936 r. bowiem wtedy wiele nauk „Harfy Bożej” było już nieaktualnych (np. powrót Chrystusa w 1874 r., nauka o krzyżu; patrz tabela poniżej), a jednak starano się upłynnić stare zapasy. Czyżby pieniądze otrzymane za te książki były ważniejsze niż to, że zdezaktualizowane nauki wprowadzały chaos wśród Świadków Jehowy i ich nowych uczniów?

Mało tego, Strażnica Nr 19, 1999 s. 23 podaje, że jeszcze w 1943 r. przeprowadzano z zainteresowanymi studium z „Harfy Bożej”. Jak Świadkowie Jehowy godzili w tym czasie sprzeczne swoje nauki pozostanie ich tajemnicą. Przecież funkcjonowały wtedy dwie różne wykładnie! Nauki stare i nowe.

Przynajmniej jeden raz Towarzystwo Strażnica podało nieprawdę o „Harfie Bożej”. Otóż Strażnica Nr 15, 1988 s. 22 relacjonując pewien dialog swego głosiciela z zainteresowaną sugeruje, że książka ta uczy o przyjściu Chrystusa w 1914 r., a opisana sytuacja miała miejsce pod koniec 1928 r. Oto te słowa:

„<Czy wierzycie w drugie przyjście Pana?> - zapytałam młodego człowieka, który otworzył mi drzwi.

<Drugie przyjście Chrystusa nastąpiło w roku 1914>, wyjaśnił.

Zdumiona odparłam, że to niemożliwe. <Powinna pani przeczytać tę ksiażkę>, powiedział i wręczył mi Harfę Boża. (...) Kilka miesięcy później, 23 marca 1929 roku, zgłosiłam się do chrztu...”.

Nieprawdą tego dialogu jest to, że książka powyższa nie uczy o powrocie Chrystusa w 1914 r., ale w 1874 r.!

Prócz tego w tym czasie nie była jeszcze znana nauka o paruzji Chrystusa w 1914 r., bowiem wprowadzono ją dopiero w 1930 r. (książka „Proroctwo” z 1929 r. uczyła jeszcze na s. 72 o paruzji w 1874 r.), a powyższa sytuacja dzieje się w 1928 r.

Oto niektóre nauki „Harfy Bożej”.

„Harfa Boża” i jej nauki Obecna nauka Strażnicy i uwagi
Zwiastowanie i poczęcie Jezusa:
„narodzenie Jezusa nastąpiło w październiku, a dnia 25-go grudnia, na dziewięć miesięcy przedtem, miało miejsce zwiastowanie” (s. 91)
„Jezus został poczęty na początku stycznia” („Upewniajcie się o wszystkich rzeczach” (s. 60)
Narodzenie Jezusa:
„Gdy inni spali Marya niezawodnie zastanawiała się nad wypadkami ostatnich miesięcy. I gdy tak wśród nocnej ciszy przemyśliwała, bez żadnego bólu i cierpień porodziła Jezusa” (s. 89)
Czyżby ŚJ kiedyś uznawali bezgrzeszność Maryi? Przecież bóle porodu stały się wg Rdz 3:16 karą za grzech, a ich naturalny brak jest wobec tego oznaką bezgrzeszności.
Ukrzyżowanie:
„Gdy Jezus umarł na krzyżu na Kalwaryi, przygotował cenę okupu” (s. 140) Na s. 114 widnieje ilustracja z Jezusem na krzyżu.
„Piłat skazał go na śmierć na palu męki. Jezus zawisł na drewnianym słupie...” („Wiedza, która prowadzi...” s. 66)
Na s. 67 widnieje ilustracja z Jezusem na palu.
Znaczenie krzyża:
„Krzyż Chrystusowy jest środkową prawdą planu Bożego, z którego wszelka nadzieja dla ludzkości promieniuje” (s. 142)
„Narzędzie, na którym Jezus zawisł i skonał, z pewnością nie zasługuje na bałwochwalczą cześć, raczej powinno budzić odrazę” (Strażnica Nr 10, 1995 s. 20)
Pieśń kierowana do Jezusa:
„Chwała Ci! za odkupienie! Tyś założył Kościół Swój; Przez krzyż dałeś przebaczenie, Chwała Ci, o Zbawco mój!”(s. 143)
Dziś Świadkowie Jehowy nie zwracają się wprost do Chrystusa. W ich śpiewniku są „pieśni na cześć Jehowy” i „pieśni o Jezusie” („Wspaniały finał...” s. 36).
Ciało Jezusa po śmierci:
„Możemy tylko przypuszczać, że Pan zachował je w jakimś miejscu, ażeby w Tysiącleciu wystawić je całemu światu do oglądania” (s. 174-175). Na s. 173 podano dla odmiany:
„Wówczas, gdy ukazał się uczniom, (...) niezawodnie stworzył On ciało w obecności, a gdy rozprowadził je na części składowe, znikł z przed ich oczu”
„A co się stało z fizycznym ciałem Jezusa? (...) Bóg usunął bowiem ciało Jezusa” („Będziesz mógł żyć...” s. 144)
Powrót Chrystusa:
„Stosując tą samą regułę, dzień za rok, 1335 dni po R. P. 539 sprowadza nas do R. P. 1874, w którym to czasie, według chronologii biblijnej, Pan po raz wtóry przyszedł na ziemię. (...) Czas obecności naszego Pana datuje się od R. P. 1874, jak powyżej udowodniono” (s. 238-239)
„Obecnie niektórzy chrześcijanie najwyraźniej utracili poczucie, iż żyjemy u schyłku ‘czasu końca’, gdyż koncentrują się na sprawach osobistych (...) Słusznie więc współwyznawcy mogą się modlić, by tacy bracia na nowo rozbudzili w sobie lub utwierdzili wiarę w biblijne dowody, że obecność Chrystusa zaczęła się w roku 1914...” (Strażnica Nr 2, 1999 s. 11)
Znaki to potwierdzające:
„Dopiero w r. 1874, przyjścia naszego Pana, zorganizowano pierwszą organizację robotniczą. Od tego czasu światło wiedzy znacznie się powiększyło w dziedzinie wynalazków, których jest za wiele, aby je tu wyliczyć. Wymieńmy tylko te z główniejszych, które odkryto po roku 1874, w dalszy dowód obecności naszego Pana. Główniejsze wynalazki są: maszynki do dodawania, latawce, glin, antyseptyczna chirurgia, sztuczne farby, samochody, kolczasty drut, rowery, karborund, ogniotrwałe kasy, celuloza, korespondencyjne szkoły, centryfugi do oddzielania śmietany, opis najciemniejszej Afryki, parowe pługi, Boski Plan Wieków, elektrowozy, dynamit, windujące schody, gazolinowe motory, żniwiarki, świetlny gaz, indukcyjne motory, linotypy, maszynki do wyrabiania zapałek, monotypy, migawkowe obrazki, północny i południowy biegun, kanał Panamski, pasteuryzacya, promienie Roentgena, maszyny do szycia trzewików, bezdymny proch, submaryny, rad, drapacze chmur, podziemna kolej, fonografy, telefony, maszynki do pisania, maszynki do czyszczenia dywanów zapomocą powietrza, i telegraf bez drutu” (s. 243)
„W rozdziale 16 tej książki rozpatrywaliśmy biblijne dowody, że Chrystus powrócił w roku 1914 i zaczął sprawować władze wśród nieprzyjaciół. Przypatrz się teraz uważnie różnym cechom charakterystycznym ‘znaku’ obecności Chrystusa...” („Będziesz mógł żyć...” s. 149).
Na s. 150-153 przedstawiono te znaki potwierdzające, że Chrystus powrócił w 1914 r.: wojny, głód, zarazy, trzęsienia ziemi, bezprawie, strach, itp.
O ile znaki dot. 1874 r. mogłyby być odczytane jako oznaka błogosławienia ludzkości to te potwierdzające rok 1914 są raczej znakami zrzucenia plagi na ludzi. Jak można tak diametralnie zmieniać poglądy?
Wiedza Jezusa o dacie Jego powrotu wg Mt 24:36: „Gdy Jezus powstał z umarłych, rzekł: ‘Dana mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi.’ (Ew Mateusza 28:18) Wówczas z pewnością wiedział kiedy po raz wtóry przyjdzie, albowiem jako osoba Boska miał poruczone w Swe ręce wszystko, co dotyczyło rozwoju Boskiego planu” (s. 233). Dziś ŚJ twierdzą, że wiedzę o swym powrocie w Armagedonie Jezus ma od 1914 r. Strażnica Nr 15, 1996 s. 30-31 tak komentuje Mt 24:36. Na pytanie: „Czy obecnie Jezus wie, kiedy nadejdzie Armagedon?” odpowiada: „Dużo przemawia za tym, że istotnie tak jest. (...) Kolejni jeźdźcy przedstawiają wojny, głód i zarazy, trapiące ludzkość od wybuchu pierwszej wojny światowej w roku 1914. (...) rozsądny wydaje się pogląd, iż dowiedział się też od Ojca, kiedy ‘dopełni swego zwycięstwa’, to znaczy, kiedy nadejdzie koniec”.
Znajomość daty powrotu Jezusa:
„Dajmy na to, iż ktoś twierdzi, że żaden człowiek nie może znać dnia ani godziny przyjścia Pańskiego. (...) Dzień i godzina, te należą już do przeszłości. Pan już jest obecny!” (s. 258)
Dziś werset o „dniu i godzinie” ŚJ odnoszą do Armagedonu, a nie do przyjścia Jezusa w 1914 r.
Niewiasta z Rdz 3:15:
„Niewiasta tu wyobrażała Saro-Abrahamowe przymierze, z którego wyszło nasienie obietnicy” (s. 290)
„Kim zatem jest niewiasta? (...) Chodzi o niebiańską organizację Jehowy, złożoną ze stworzeń duchowych” („Biblia - słowo Boże czy ludzkie?” s. 158)
Usunięcie szatana z nieba:
Nastąpiło to po stworzeniu Adama i Ewy i zwiedzeniu ich (s. 36-37)
A zatem owym wiechrzycielem jest Szatan Diabeł, a usunięcie go z nieba w roku 1914 oznaczało...” (Strażnica Nr 3, 2004 s. 20)
Piramida Cheopsa:
„Kamień u szczytu piramidy jest węgielnym kamieniem, i sam w sobie stanowi doskonałą piramidę. Inni członkowie ciała zatem muszą podporządkować się pod Chrystusa, który jest węgielnym kamieniem, jak to pięknie pokazuje Wielka Piramida w Egipcie. Zobacz Izajasza 19:19” (s. 194)
„nie pozostaje nam nic innego jak wniosek, że musiała być wzniesiona raczej przy pomocy siły demonicznej niż przez czynną moc Jehowy Boga” (Strażnica Nr 5, 1961 s. 14)
„Czasy ostatnie” od 1799 r.:
„Tysiąc dwieście sześćdziesiąt lat od R. P. 539 sprowadza nas do R. P. 1799, co jest drugim dowodem, że w r. 1799 rozpocznie się ‘czas końca’.” (s. 238)
„Są dwie ważne daty, których nie należy uważać za jedno i to samo, mianowicie: początek ‘czasu końca’ i ‘obecność Pana’. ‘Czas końca’ obejmuje okres od R. P. 1799 (...) Czas obecności naszego Pana datuje się od R. P. 1874” (s. 239)
„Te fizyczne fakta nie mogą być powątpiewane i wystarczą, aby przekonać człowieka myślącego, że od r. 1799 żyjemy w ‘czasie końca’.” (s. 242)
Dziś ŚJ uważają, że tak ‘czas końca’, jak i ‘obecność Pańska’ rozpoczęły się w 1914 r. („Prowadzenie rozmów...” 2001 s. 78; „Wspaniały finał...” s. 24)
Końcowe dni „czasu końca”:
„Od r. 1874 datuje się końcowa część okresu zwanego ‘czasem końca’” (s. 242)
„Po uwzględnieniu rozmaitych czynników stwierdzamy, że właśnie nasze pokolenie, nasze czasy są okresem nazwanym w Biblii mianem ‘dni ostatnich’. W roku bieżącym żyjemy w gruncie rzeczy już w końcowej fazie tego okresu! Daje się ona porównać nie tyle z ostatnim dniem tygodnia, ile raczej z ostatnimi godzinami tego ostatniego dnia.” (Strażnica Nr 13, 1968 s. 12).
Kiedyś końcowa część „dni ostatnich” była od 1874 r., a później pod koniec XX wieku.
Proroctwa na czasy ostateczne:
„Telegraf bez drutu i latawce są nowoczesnymi wynalazkami. Jednakże kilkanaście stuleci temu Bóg przez proroków przepowiedział o nich. (Ijob 38:35; Izajasz 60:8) Pociągi są w użyciu od niespełna stu lat, a jednak prorok Boży wyraźnie opisał pociąg i sposób operowania nim, i że zostanie wynaleziony w czasie, tuż przed ustanowieniem królestwa Bożego. (Nahum 2:3-6) Również przepowiedział On przez proroka, że w owym czasie szybkość komunikacyi się powiększy za pomocą samochodów, elektrowozów, etc. (Daniel 12:4)” (s. 17)
Dziś te proroctwa, potwierdzające kiedyś ŚJ ‘czas końca’ od roku 1799, nie mają tak dziwnego znaczenia jak niegdyś.
Zniszczenie starego świata:
„Dowody w tem dziele przytoczone wykazały, że stary świat (społeczny i polityczny ustrój) zaczął przemijać w roku 1914, a całkiem przeminie w kilku następnych latach” (s. 345)
Stary świat nie przeminął ani w ciągu „kilku”, ani w ciągu kilkunastu czy kilkudziesięciu lat.
Zmartwychwstanie patriarchów:
„Ponieważ Abraham, Izaak, Jakób i inni wierni prorocy, wzmiankowani przez Apostoła w liście do Żydów, 11 rozdziale, mają obietnicę lepszego zmartwychwstania (...) Ci wierni mężowie będą z powrotem przy życiu na ziemi za kilka lat i stanowić będą klasę legalnych przedstawicieli Chrystusa na ziemi” (s. 352)
Abraham, Izaak i inni prorocy nie zmartwychwstali w ciągu kilku lat.
Pełny tytuł książki (ze strony tytułowej):
Harfa Boża
Dowody Potwierdzające Że
Miliony Ludzi z Obecnie Żyjących Nie Umrą
Ludzie jak umierali, tak umierają nadal. Miliony ludzi zmarło od lat 20-tych XX wieku do dziś. Słowa podtytułu książki bardzo przypominają kłamstwo szatana z raju: „Na pewno nie umrzecie!” Rdz 3:4. Wtedy złożono obietnicę dwóm osobom, a Rutherford zwielokrotnił ją dla milionów ludzi!
Abraham i inni patriarchowie mają pójść do nieba za zasługi w 1000-leciu:
„Abraham, ojciec wiernych i jego współtowarzysze, którzy pod nadzorem Chrystusa kierowali narodami w tysiącleciu, po skończeniu swej ziemskiej karyery będą wyniesieni do poziomu duchowych istot, gdzie świecić będą jako gwiazdy na wieki wieczne. (Daniel 12:3)” (s. 368)
Dziś ŚJ nie dają Abrahamowi i innym patriarchom szans na pójście do nieba. Mają oni na wieki być ze ŚJ na ziemi.
Modlitwa za zmarłych o ich wskrzeszenie w 1000-leciu:
„Gdy ci znajdą się w pełni sił i przygotują mieszkania dla siebie i dla swych rodzin, wtedy zaczną myśleć o umarłych z pośród znajomych i krewnych. Naturalnie będą chcieli ujrzeć ich i modlić się do Pana o ich przywrócenie, a Pan wysłucha ich prośby” (s. 354)
Dziś ŚJ nie wspominają o modlitwie za zmarłych. Raczej potępiają ten rodzaj modlitwy.
Żniwo:
„Dodając trzy i pół roku do 1874, roku obecności Pańskiej, otrzymujemy r. 1878. Podczas tej obecności od r. 1874 do r. 1878 Pan robił przygotowania do żniwa wieku ewangelii. Żydowskie żniwo trwało 40 lat, kończąc się R. P. 73. Na podstawie tego należałoby się spodziewać, że ogólne żniwo wieku ewangelii skończy się w r. 1918. (...) Zatem po ogólnych żniwach od r. 1878 do r. 1918 znajdujemy się w okresie zbierania pokłosia” (s. 244)
„Żniwo to osiąga punkt kulminacyjny w dniu Pańskim, gdy Jezus zostaje ukoronowany na Króla i z upoważnienia Ojca wykonuje wyrok. A zatem okres jego panowania od roku 1914 jest również radosną porą zbierania plonów” („Wspaniały finał...” s. 211; por. Strażnica Nr 21, 1993 s. 32)
Kiedyś, gdy zakończyło się żniwo i nie było ‘końca’, którego się spodziewali, to wymyślili jeszcze „pokłosie”, by dodać sobie trochę czasu. Dziś żniwo się jeszcze nie skończyło. Czy będzie jednak jeszcze jakieś pokłosie?
„Sługą wierny i roztropny” z Mt 24:45:
„Całkiem rozsądnie przypuszcza się, że Pan w czasie żniwa miał specyalnego posłańca, wyróżnionego od innych, ogłaszającego obecność Jego i czas żniwa. Taki posłaniec znajdował się na ziemi. Jezus powiedział, że przygotował specyalny urząd dla tego posłańca, który w czasie wtórej obecności Jego rozdawać miał pokarm na czas słuszny dla domowników wiary. (...) Tu zaznaczamy chwalebne spełnienie się obietnicy Pańskiej względem specyalnego sługi, co jest dalszym dowodem Jego wtórej obecności od r. 1874. W odpowiedzi na zapytanie co do Jego wtórej obecności, Jezus rzekł: ‘Któryż tedy jest sługa wierny i roztropny, którego postanowił pan jego ...’ Ew. Mateusza 24:45-47. Około r. 1870 Karol Taze Russell, pochodzący z Allagheny, Pennsylvanii, wówczas prawdziwie poświęcony Chrześcijanin i pilny badacz Słowa Bożego (...). Niezawodnie Pastor Russell zajmował stanowisko owego specyalnego sługi, które mu Pan przygotował, i jako taki spełniał urząd mądrego i wiernego szafarza, wydając pokarm na czas słuszny dla domowników wiary. Pastor Russell skończył swój ziemski bieg w r. 1916. (...) Ci chrześcijanie nie są naśladowcami pastora Russell’a lecz naśladowcami Pana, którzy pożywają z pokarmów, które Pan przygotował dla nich przez Swego wiernego i mądrego sługę” (s. 245-248)
„Kto zatem jest tym ‘niewolnikiem wiernym i rozumnym’? ‘Niewolnikiem’ nie jest ani człowiek, ani Towarzystwo Watch Tower. Jest nim zjednoczone grono (...) członków duchowego narodu Bożego” („Od raju utraconego...” (s. 193) patrz też „Wiedza, która prowadzi...” s. 161
Padlina z Mt 24:28 to:
„Jezus rzekł: ‘Gdziekolwiek będzie ścierw, tam się zgromadzą i orły.’ (Ew. Mateusza 24:28) Tak jest w istocie. Ścierw o jakim tu mowa odnosi się do duchowego pokarmu, przygotowanego dla domostwa wiary” (s. 248)
„Gdziekolwiek jest trup, tam się zbiorą orły” („Chrześcijańskie Pisma Greckie...” - Mt 24:28).
Strażnica Nr 7, 1990 s. 24 tak komentuje ten werset: „orły, zgromadzą się tam, gdzie będzie można znaleźć zdrowy pokarm duchowy”.
Cóż, jeśli ŚJ zrównują swe nauki ze „ścierwem” (padliną) czy „trupem” to jest to ich sprawa. Chyba nie warto polemizować z ich poglądem.

Na koniec jeszcze jedna uwaga. Czasem pytam Świadków Jehowy: „który z nich posiada ‘Harfę Bożą’?”. Słyszę wtedy od nich, że było zbyt mało egzemplarzy, by każdy mógł ją posiadać. Jednak wspomniany prawie 6-cio milionowy nakład wystarczyłby do obdzielenia każdego z dzisiejszych głosicieli. W związku z tym cisną się pytania.

Gdzie Świadkowie Jehowy roztrwonili tak wielką liczbę książek?

Czyżby z powodu nieaktualnych nauk zniszczyli większość egzemplarzy?

Czy powodem było to, że wstydzili się dawnej nauki Rutherforda, który nadał im też nazwę „Świadkowie Jehowy”?

A może jednak te prawie 6 milionów książek dostało się w ręce ludzi, którzy nigdy nie uwierzyli w nauki „Harfy Bożej”, gdy Świadkowie Jehowy ją kolportowali?


Powrót do strony głównej
Powrót początku artykułu
facebook
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2020