"Miliony ludzi obecnie żyjących nigdy nie umrą!"

Autor: Włodzimierz Bednarski

"Miliony ludzi obecnie żyjących nigdy nie umrą!"

 

Ilekroć ktoś dyskutuje ze Świadkami Jehowy na temat nieśmiertelności duszy ludzkiej zaraz słyszy od nich słowa szatana z raju: „Na pewno nie umrzecie!” Rdz 3:4. Mówią oni, że to diabeł wymyślił naukę o duszy nieśmiertelnej i że my tylko kłamstwo jego powtarzamy.

Ale czy taka jest oficjalna nauka Towarzystwa Strażnica o duszy i słowach z Rdz 3:4? Wydaje się, że nie!

Otóż ich książka pt. „Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” (ed. 1991 s. 342; ed. 2001 s. 338) omawiając tekst Rdz 3:4 uczy:

„Kto w takim razie wymyślił pogląd, że duchowa część człowieka żyje dalej po śmierci ciała? Jak się już przekonaliśmy, Słowo Boże tego nie uczy”.

Natomiast Strażnica Nr 11, 1959 s. 24 podawała:

„Szatan jest ojcem kłamstwa (...) Jednakże jego uwag skierowanych do Ewy nie możemy tak tłumaczyć, jakoby nauczał o nieśmiertelności duszy, oddzielonej i różnej od ciała; raczej nakłaniał tu Ewę do uwierzenia, że nie będzie podlegała śmierci cielesnej”.

Czyżby więc Świadkowie Jehowy nauczali inaczej niż Towarzystwo Strażnica?

Widać z tego, że szatan obiecywał Ewie i Adamowi nieśmiertelność ciała oraz to, że nie umrą (por. Rdz 3:3). Nie ma w tym fragmencie żadnej obietnicy dotyczącej duszy. Zresztą same słowa „Na pewno nie umrzecie!” to sugerują.

O ile kłamstwo to zostało wypowiedziane  do dwóch osób to Świadkowie Jehowy są odpowiedzialni za rozciągnięcie go na miliony ludzi na świecie.

Dlaczego? Otóż już w 1918 r. F.Rutherford, prezes Towarzystwa Strażnica rozpoczął tzw. „kampanię o miliony” („Wspaniały finał Objawienia bliski!” s. 120), w celu zdobycia nowych głosicieli. Głównym jej hasłem były słowa „Miliony ludzi obecnie żyjących nigdy nie umrą!”. W 1920 r. wydał on książkę o tym samym tytule. Jakże te słowa tytułu żywo przypominają zdanie „Na pewno nie umrzecie!” Rdz 3:4. Rutherford chciał zresztą oszukać nie tylko swych głosicieli, bo było ich wtedy zaledwie ok. 20.000 („Wspaniały finał Objawienia bliski!” s. 64-tabela), ale też miliony osób nie należących do Towarzystwa Strażnica.

Skoro Apostoł Paweł uczył: „postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd” Hbr 9:27 (por. Rz 5:12, 1Kor 15:22, Ps 82:6n.), jak więc sędzia Rutherford mógł obiecywać ludziom, że od 1925 r. nie będą oni umierać? Widać, że śmiało jego wypowiedź można zaliczyć do największych kłamstw XX wieku.

Oto najbardziej istotne fragmenty obietnic z dzieła Rutherforda:

„w określonym przeciągu czasu ten stary porządek zostanie całkowicie wykorzeniony a nowy ład powszechnie zapanuje; i że rzeczy te nastąpią w ciągu obecnego pokolenia, że zatem miljony z żyjących ludzi teraz na świecie będą je na własne oglądały oczy i że zaofiarowane im będzie życie wieczne, które jeśli przyjmą na podanych im warunkach i warunków tych dotrzymają, to nigdy nie umrą” (s. 10).

„Proste obliczenie tych lat miłościwych wykazuje nam następujący fakt: Siedemdziesiąt lat miłościwych po pięćdziesiąt lat każde uczyni 3500 lat. Ten okres czasu zacząwszy się od 1575 roku przed Rokiem Pańskim 1-ym z konieczności przywiodły nas do jesieni 1925-go roku, o którym to czasie symbol się kończy a jego wielki antysymbol się zaczyna. Czegóż tedy mamy się spodziewać? W symbolu musiało być kompletne przywrócenie, a zatem wielki antysymbol musi zaznaczyć się początkiem przywrócenia wszechrzeczy. Główną rzeczą, mającą być przywróconą, jest życie ludzkie; a ponieważ Pismo Święte stanowczo powiada, że nastąpi zmartwychwstanie Abrahama, Izaaka, Jakóba i innych mężów starego Zakonu i że oni otrzymają pierwsi łaskę, przeto możemy spodziewać się w roku 1925-ym powrotu tych wiernych mężów Izraela ze stanu śmierci, gdy zostaną wskrzeszeni do życia i przywróceni do doskonałego stanu ludzkiego, oraz uczynieni widzialnymi, legalnymi przedstawicielami nowego porządku rzeczy na świecie” (s. 59-60).

„Jak dotąd wskazaliśmy, cykl wielkiego lata miłościwego powinien się zacząć w 1925-ym roku. O tym czasie ziemska postać tego królestwa zostanie rozpoznana” (s. 60).

„Możemy przeto z ufnością oczekiwać, że rok 1925-y zaznaczy się powrotem Abrahama, Izaaka, Jakóba i wiernych proroków Starego Zakonu, a mianowicie tych których Apostoł wymienia w jedenastym rozdziale listu do Żydów - do stanu ludzkiej doskonałości” (s. 60-61).

„Opierając się tedy na argumentach powyżej wyłuszczonych, że stary porządek rzeczy, stary świat, skończył się, a zatem przemija, i że nowy ład nastaje, oraz że rok 1925-ty zaznacza się zmartwychwstaniem wiernych i zasłużonych mężów starożytności i początkiem odbudowy, słusznem będzie mniemać, że miliony ludzi z żyjących teraz  na świecie będą jeszcze znajdować się na świecie w roku 1925-tym. A wtenczas, opierając się na obietnicach wymienionych w Słowie Bożym, musimy przejść do stanowczego i niezaprzeczalnego wniosku, że miliony z żyjących teraz na świecie ludzi nigdy nie umrą” (s. 65).

„Rzecz jasna, nie oznacza to, że każdy żyć będzie, niektórzy bowiem odmówią posłuszeństwa zakonowi Bożemu; jednakże ci, którzy byli złymi, a nawrócą się na drogę sprawiedliwości i będą posłuszni sprawiedliwości, będą żyli, a nie umrą” (s. 66).

„Pełne 1924 lata okresu ery Chrystusowej skończą się 31 Grudnia R.P. 1924, a dodając jeszcze 3/4 roku, otrzymamy 1 październik 1925 R.P., o którym to czasie należy się spodziewać, że Abraham obejmie w posiadanie swoje dziedzictwo” (s. 72).

„około 1 kwietnia 1925 roku, około którego czasu spodziewać się należy zmartwychwstania zasłużonych Proroków i początku błogosławieństwa wszystkich narodów ziemi, żyjących jak i umarłych. Ostatni rok tych 3500 lat będzie sam rokiem jubileuszowym, świadczącym o antysymbolu, wielkim Jubileuszu Restytucji” (s. 76).

I co nastąpiło w 1925 r.?

Książka Towarzystwa Strażnica pt. „Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego” 1995 (s. 78) wspomina: „Rok 1925 nadszedł i minął. Niektórzy porzucili swą nadzieję”. Od 1920 r. miliony ludzi umarło i nadal śmierć zbiera żniwo, jak uczy Apostoł Paweł: „Dlatego też jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi...” Rz 5:12.

A co z prezesem Rutherfordem? Otóż Strażnica Rok CVI [1985] Nr 14 s. 24-przypis podaje: „W nawiązaniu do swych chybionych wypowiedzi, dotyczących roku 1925, przyznał pewnego razu wobec wszystkich w Betel: »Cóż, ośmieszyłem się«”. Ciekawe, że ang. Strażnica [The Watchtower] 1 X 1984 s. 24-przypis oddała to ostatnie zdanie słowami: “I made an ass of myself.” („Zrobiłem z siebie osła”).

Ponieważ jednak nakład omawianej książki nie został przed rokiem 1925 wyczerpany, to w pozostałych angielskich egzemplarzach na liczbę „1925” następlowano słówko „soon” („wkrótce”). W ten sposób „uaktualniono” jej treść. Czyżby więc pieniądze uzyskane za pozostałe egzemplarze książki były ważniejsze niż kompromitująca nauka zawarta w niej?

Gdy po latach wymarli prawie wszyscy, którzy rozgłaszali skompromitowane hasło „Miliony ludzi obecnie żyjących nigdy nie umrą!” i kolportowali książkę o tym tytule, Towarzystwo Strażnica ponownie sięgnęło po ten wypróbowany do zdobywania wyznawców slogan-obiecankę.

Najpierw Strażnica Rok CV [1984] Nr 4 s. 14 w tytule artykułu podała:

„Miliony obecnie żyjących na ziemi nigdy nie powymierają”.

Następnie na okładce Przebudźcie się! Nr 10, 1989 s. 32 dużymi literami napisano:

Miliony obecnie żyjących nigdy nie umrą”.

Zaś poniżej tego hasła, dla uzasadnienia, podano:

Twierdzenie to bynajmniej nie jest absurdalne. Istnieją uzasadnione powody, żeby w nie uwierzyć”.

Jaka jest różnica między hasłem dawnym, a głoszonym przez Świadków Jehowy ostatnio?

Otóż o ile dawne obiecywało koniec śmierci od 1925 r., o tyle te nowsze zapewniało, że ta skończy się dla tych co przeżyją Armagedon, który miał nastąpić zanim wymrze pokolenie ludzi pamiętających rok 1914. Ale tę naukę Towarzystwo Stażnica wycofało w listopadzie 1995 r. (patrz Strażnica Nr 21, 1995 s. 10-21). Wydaje się więc, że bezpowrotnie upadło i odeszło do lamusa historii hasło „Miliony ludzi obecnie żyjących nigdy nie umrą!”. Czas jednak pokaże, czy Świadkowie Jehowy jeszcze po nie kiedyś sięgną.

Na koniec ciekawostka.

Otóż polska edycja omawianej książki ma na okładce tytuł:

„Miljony ludzi obecnie żyjących nie umrą!”

Zaś angielska wersja ma trochę dosadniejszy tytuł:

„Miliony ludzi obecnie żyjących nigdy nie umrą!” (Millions Now Living Will Never Die!) patrz „Świadkowie Jehowy - głosiciele...” (s. 163).

Czy ta różnica w tytule wynikła z przeoczenia? Czy może jakieś względy teologiczne zadecydowały o zmianie tytułu? Czy może mierny tłumacz książki zagubił tak ważny akcent obietnicy Rutherforda? Na te pytania jednak tylko Towarzystwo Strażnica mogłoby dać trafną odpowiedź, czego jednak nie uczyniło.

 


Powrót do strony głównej
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2019