„Proroctwo” Rutherforda
i powrót Chrystusa

Autor: Włodzimierz Bednarski

„Proroctwo” Rutherforda
i powrót Chrystusa

„Proroctwo” Rutherforda i powrót Chrystusa

 

W 1929 r. prezes Strażnicy J. F. Rutherford wydał książkę pt. „Proroctwo”. Podtytuł jej zawiera takie oto słowa:

„Objaśnienie i oświetlenie licznych tajemnic Pisma Św. ‘Błyskawice Jehowy’ i wydarzenia czasu teraźniejszego są kluczem do rzeczy skrytych i objawiają ludziom wiekuiste prawdy”.

Natomiast w innym swym dziele pt. „Światło” (II tom) o „Proroctwie” Rutherford napisał:

„Błyskawice Jehowy pozwoliły jego ludowi jaśniej poznać paradującą pod nazwą Chrystusa djabelską religię. W roku 1929 dozwolił Bóg włożyć do rąk swego ludu książkę ‘Proroctwo’ i w niej zaczął wykazywać we właściwem świetle obłudę ‘zorganizowanego chrześcijaństwa’ czyli ‘córki Babilonu’.” (s. 98).

Prócz tego jeszcze w 1936 r. prezes Strażnicy zachęcał do nabywania „Proroctwa” i w swej książce pt. „Bogactwo” na stronie reklamowej nawoływał:

„Wszystko złoto i srebro, które Państwo zdołaliby zgromadzić na ziemi, nie pomogłyby Im w ‘owym dniu’ (...) Czemu Państwo z tego złota i srebra nie mieliby tedy coś przeznaczyć na szerzenie ewangelji Królestwa i otrzymać prawdziwe bogactwo, mianowicie jedną lub wszystkie niżej wymienione książki?

Harfa Boża, Pojednanie, Rząd, Wyzwolenie, Proroctwo, Życie, Światło (2 tomy), Bogactwo.

Wszystkie napisane są przez sędziego Rutherforda”.

Dziwi ta reklama z 1936 r. bowiem wtedy wiele nauk „Proroctwa” było już nieaktualnych (np. powrót Chrystusa w 1874 r.), a jednak starano się wepchnąć ludziom te stare publikacje. Wydaje się więc, że pieniądze otrzymane za te książki były ważniejsze niż to, że nieaktualne nauki wprowadzały bałagan wśród uczniów Strażnicy?

 

Powrót Chrystusa

Nie będziemy tu streszczać książki „Proroctwo”, ale przypatrzmy się kilku naukom zawartym w tym dziele.

Na początek „wtóra obecność Chrystusa”.

Otóż wydaje się, że książka ta przedstawia dwie różne daty niewidzialnej paruzji Jezusa. Starą tzn. 1874 r. i nową tzn. 1914 r. Być może tym zabiegiem Rutherford chciał wprowadzić naukę dotyczącą 1914 r. oraz zarazem jeszcze zachować starą datę tzn. 1874 r., by nie stracić części wyznawców, którzy byli przyzwyczajeni do nauk Russella (zm. 1916). Byłaby to taka ewolucyjna zmiana doktryny. Ciekawe jak to godzili szeregowi głosiciele Strażnicy z tamtych lat?

Oto zdania dotyczące tej problematyki:

„Pismo Św. dowodzi, że wtóra obecność Pana Jezusa Chrystusa rozpoczęła się w roku 1874 po Chr. Odnośne dowody zawarte są w broszurze ‘Powrót naszego Pana’.” (s. 72).

„Od roku 1878 do 1918 pomazany lud Boży na ziemi pod zwierzchnictwem Jezusa Chrystusa, obecnego Pana, wykonywał pracę głoszenia poselstwa prawdy...” (s. 209).

 

„Wielkie proroctwo Jezusa o jego wtórej obecności streszczone jest w doniesieniu (Mateusza 24); a wypełnienie przepowiedzianych wydarzeń rozpoczęło się w roku 1914 i trwa jeszcze dalej” (s. 57).

„‘Czas czekania’ skończył się w roku 1914 (Psalm 110:1; Do Żydów 10:13), a to oznacza jednocześnie czas końca panowania szatana, któremu odtąd nie zostało już dozwolone bez przeszkód rządzić. W owym czasie wybuchła wojna światowa, w której dopatrzeć się należy wypełnienia się proroctwa o obecności Pańskiej i dokonania świata. (Mateusza 24:7-10)” (s. 89).

 

Ale takie dwie nauki o paruzji Chrystusa, wyznawane równolegle, pojawiają się w latach 1928-29 w kilku książkach Towarzystwa Strażnica, choć nie obie daty jednocześnie w jednej książce, jak w powyższej. Dziwne, że to nie przeszkadzało głosicielom Strażnicy ogłaszać je obie i rozprowadzać publikacje z różnymi naukami. Mało tego, te książki nie tylko wydano w tych latach (1928-29), ale nadal wydawano ich kolejne edycje, nauczano z nich i rozprowadzano je aż do wczesnych lat 40-tych XX w. (patrz powyżej treść reklamy z książki „Bogactwo” oraz Strażnica Nr 19, 1999 s. 23, która podaje, że np. jeszcze w 1943 r. przeprowadzano z zainteresowanymi studium z „Harfy Bożej”).

Oto przykłady ich różnych nauk:

Wydawana jeszcze w 1929 r. „Harfa Boża” o 1874 r. podawała:

„Stosując tą samą regułę, dzień za rok, 1335 dni po R. P. 539 sprowadza nas do R. P. 1874, w którym to czasie, według chronologii biblijnej, Pan po raz wtóry przyszedł na ziemię. (...) Czas obecności naszego Pana datuje się od R. P. 1874, jak powyżej udowodniono” (s. 238-9).

„Dopiero w r. 1874, przyjścia naszego Pana, zorganizowano pierwszą organizację robotniczą. Od tego czasu światło wiedzy znacznie się powiększyło w dziedzinie wynalazków, których jest za wiele, aby je tu wyliczyć. Wymieńmy tylko te z główniejszych, które odkryto po roku 1874, w dalszy dowód obecności naszego Pana. Główniejsze wynalazki są: maszynki do dodawania, latawce, glin, antyseptyczna chirurgia, sztuczne farby, samochody, kolczasty drut, rowery, karborund, ogniotrwałe kasy, celuloza, korespondencyjne szkoły, centryfugi do oddzielania śmietany,  opis najciemniejszej Afryki, parowe pługi, Boski Plan Wieków, elektrowozy, dynamit, windujące schody, gazolinowe motory, żniwiarki, świetlny gaz, indukcyjne motory, linotypy, maszynki do wyrabiania zapałek, monotypy, migawkowe obrazki, północny i południowy biegun, kanał Panamski, pasteuryzacya, promienie Roentgena, maszyny do szycia trzewików, bezdymny proch, submaryny, rad, drapacze chmur, podziemna kolej, fonografy, telefony, maszynki do pisania, maszynki do czyszczenia dywanów zapomocą powietrza, i telegraf bez drutu” (s. 243).

 

Natomiast wydana w 1928 r. broszura „Ostateczne dni” uczyła o paruzji w 1914 r.:

„Słowa ‘ostateczne dni’ znajdują się wielokrotnie w Biblii, i odnoszą się do końca Czasów Pogan, i do czasów końca świata tego, świata, którego bogiem jest Szatan, oraz do wtórego przyjścia Chrystusa” (s. 9-10).

„O ile więc ta kalkulacja jest właściwa, to w takim razie winniśmy zauważyć niektóre dowody w r. 1914, któreby mogły zaświadczyć o końcu świata i o przyjściu Pańskim” (s. 17).

 

Jednocześnie wydana w 1928 r. książka „Stworzenie” [po ang. w 1927] nauczała o 1874 r., jako czasie powrotu Jezusa:

„Dowody biblijne świadczą, że okres Jego obecności, czyli dzień przygotowania Pańskiego, rozpoczął się w roku 1874; i trwa nadal. Zatem wtóre przyjście Pańskie rozpoczęło się w roku 1874; owa data, a także rok 1914 i rok 1918, są szczególnie zaznaczającemi się datami pod względem Jego przyjścia” (s. 328).

„Od r. 1874 do 1914 proroctwo pod względem przyjścia Pańskiego wypełniło się i mogło być zrozumiane przez tych, którzy byli wierni Panu, oraz którzy obserwowali rozwój wypadków; lecz nie przez innych” (s. 328-29).

„By zrozumieć wypadki odnoszące się do wtórej obecności Pańskiej od r. 1874 do 1914, człowiek musi być zmysłu duchowego; a kler nie posiada tego zmysłu duchowego” (s. 330).

„Stosując tę samą regułę, mianowicie dzień za rok, 1335 dni od r. P. 539 przywodzą nas do r. P. 1874, w którym to czasie, według chronologii biblijnej, zaznaczyła się wtóra obecność naszego Pana. (...) Czas wtórej obecności datuje się od r. P. 1874, jak wyżej jest dowiedzione, który jest znany jako ‘czas końca’.” (s. 341-42).

Dalej na s. 340-341 przedstawiane są prawie identyczne jak w „Harfie Bożej” (s. 243; patrz powyżej) znaki potwierdzające powrót Pana w 1874 r.

 

Oto inne przykłady:

Wydany w 1928 r. „Rząd” (s. 189-190) sugeruje, że Chrystus powrócił w 1914 r.

Wydane w 1928 r. „Pojednanie” (s. 254) sugeruje, że Chrystus powrócił w 1874 r.

Wydane w 1929 r. „Wyzwolenie” (s. 298) sugeruje, że Chrystus powrócił w 1914 r.

Również książki Russella wydawane do 1928 r., a reklamowane i rozprowadzane jeszcze w 1930 r. (patrz np. „Wyzwolenie” 1929 s. 351; „Złoty Wiek” 15.07 1930 s. 224) uczyły, że Chrystus powrócił w 1874 r. Oto one:

„Nadszedł czas” s. 189, 207, 215.

„Przyjdź Królestwo Twoje” s. 130, 134.

„Walka Armagieddonu” s. 756, 767.

„Dokonana Tajemnica” s. 61.

 

Dni ostateczne, czas końca

Podobny problem jak paruzję dotykał też naukę o rozpoczęciu czasów ostatecznych. Jedne publikacje Towarzystwa Strażnica wydane w latach 1928-29 uczyły o 1799 r., a inne, dla odmiany, o 1914 r. W „Proroctwie” jednak nie określono, za którą datą opowiada się Rutherford, choć odsyłacz do broszury „Powrót naszego Pana” (1925), przy omawianiu paruzji (patrz powyżej), sugeruje rok 1799 r., o którym uczy ona (s. 24-27, 29).

 

Oto przykłady różnych lat rozpoczęcia się czasu końca w publikacjach wydawanych w latach 1928-29:

Wydana w 1929 r. „Harfa Boża” uczyła o 1799 r. i że od roku 1874 trwają już ostatnie lata czasów końca:

„Tysiąc dwieście sześćdziesiąt lat od R. P. 539 sprowadza nas do R. P. 1799, co jest drugim dowodem, że w r. 1799 rozpocznie się ‘czas końca’.” (s. 238).

„Są dwie ważne daty, których nie należy uważać za jedno i to samo, mianowicie: początek ‘czasu końca’ i ‘obecność Pana’. ‘Czas końca’ obejmuje okres od R. P. 1799 (...) Czas obecności naszego Pana datuje się od R. P. 1874” (s. 239).

„Te fizyczne fakta nie mogą być powątpiewane i wystarczą, aby przekonać człowieka myślącego, że od r. 1799 żyjemy w ‘czasie końca’.” (s. 242).

„Od r. 1874 datuje się końcowa część okresu zwanego ‘czasem końca’” (s. 242).

 

Wydana w 1928 r. broszura „Ostateczne dni” uczyła o 1914 r.:

„Słowa ‘ostateczne dni’ znajdują się wielokrotnie w Biblii, i odnoszą się do końca Czasów Pogan, i do czasów końca świata tego, świata, którego bogiem jest Szatan, oraz do wtórego przyjścia Chrystusa” (s. 9-10).

„Wypełnienie się przepowiedni proroczych przez Jezusa, a szczególnie od r. 1914, podaje nam przekonywujące dowody, że żyjemy w ostatecznych dniach” (s. 20).

„Czasy Pogan skończyły się w r. 1914, i że to zaznaczyło się końcem świata, albo raczej początkiem czasu, w którym Bóg miał się wdać w sprawę szatana i jego dalszego rządzenia światem” (s. 38-39).

 

Natomiast również wydana w 1928 r. książka „Stworzenie” uczyła o rozpoczęciu się „czasu końca” w 1799 r.:

„Tysiąc dwieście sześćdziesiąt lat od r. P. 539 doprowadza nas do r. P. 1799, co jest dodatnim dowodem, że z rokiem 1799 zaznacza się początek ‘czasu końca’. (...) Wkrótce po roku 1799, z zapoczątkowaniem się ‘czasu końca’, powinniśmy spodziewać się wzrostu znajomości, szczególnie biblijnej” (s. 338).

„‘Czas końca’ obejmuje perjod od r. P. 1799, jak wyżej zostało wykazane, do czasu zupełnego przewrotu rządów Szatana i ustanowienia królestwa Mesjaszowego” (s. 342).

 

Także książki Russella wydawane do 1928 r., a reklamowane i rozprowadzane jeszcze w 1930 r. (patrz np. „Wyzwolenie” 1929 s. 351; „Złoty Wiek” 15.07 1930 s. 224) uczyły, że czasy ostateczne rozpoczęły się w 1799 r. Oto one:

„Przyjdź Królestwo Twoje” s. 17.

„Walka Armagieddonu” s. 61.

„Dokonana Tajemnica” rozdz. ‘Czas końca’ s. 205-218.

 

Inne publikacje Rutherforda z lat 1928-29 albo nie poruszają tej problematyki, albo wydane już po 1929 r. opowiadają się zdecydowanie za 1914 r.

 

Piramida Cheopsa

„Proroctwo” wydane w 1929 r. neguje naukę o piramidzie Cheopsa, choć przyznaje, że głosiciele Towarzystwa Strażnica w nią wcześniej wierzyli. Oto słowa o tym kamiennym „pomniku”:

 „Przez pewien czas badacze Słowa Bożego zastosowali to proroctwo do ‘wielkiej piramidy’ w Egipcie; odkąd jednak Pan przyszedł do swej świątyni i błyskawice Boże oświetlają jego Słowo, klasa świątyni może spostrzec, że proroctwo to w żaden sposób nie odnosi się do tej masy kamieni w Egipcie” (s. 219).

 

Natomiast „Harfa Boża” wydawana jeszcze w 1929 r. o piramidzie uczyła:

„Kamień u szczytu piramidy jest węgielnym kamieniem, i sam w sobie stanowi doskonałą piramidę. Inni członkowie ciała zatem muszą podporządkować się pod Chrystusa, który jest węgielnym kamieniem, jak to pięknie pokazuje Wielka Piramida w Egipcie. Zobacz Izajasza 19:19” (s. 194).

 

Dziwne, że Towarzystwo Strażnica w „Proroctwie” odrzuciło naukę o piramidzie zawartą w „Harfie Bożej”. Dlaczego to dziwne? Bowiem o „Proroctwie”, w reklamówce, o „Harfie Bożej” napisało ono:

„miljony czytelników cenią tę książkę, poza Biblją, jako najlepszą na świecie” („Proroctwo” s. 345; por. podobna opinia o „Harfie Bożej” zawarta w książkach „Rząd” s. 363, „Pojednanie” s. 366).

Mało tego, obie książki napisał Rutherford. Czyżby on sam godził w jednym czasie obie nauki?

 

Także książki Russella wydawane do 1928 r., a reklamowane i rozprowadzane jeszcze w 1930 r. (patrz np. „Wyzwolenie” 1929 s. 351; „Złoty Wiek” 15.07 1930 s. 224) uczyły, że piramida Cheopsa jest „Biblią w kamieniu”. Oto one:

„Nadszedł czas” s. 416.

„Przyjdź Królestwo Twoje” s. 351-429.

„Dokonana Tajemnica” s. 68, 269.

 

Przekują miecze na lemiesze

„Proroctwo” inaczej niż dziś Świadkowie Jehowy przedstawiało sprawę tekstu Iz 2:2-4. Wtedy odnoszono te wersety do przyszłości i do wszystkich ludzi. Dziś Towarzystwo Strażnica uważa, że wypełnienie słów Izajasza już jest w toku i dotyczyć ma tylko jego głosicieli. Na dodatek według „Proroctwa” Jerozolima miała być stolicą ziemskiego Królestwa Jehowy. Te odnoszenie kiedyś tekstu Izajasza do przyszłości było zapewne powodowane tym, że głosiciele Towarzystwa Strażnica w dużej mierze brali udział w I wojnie światowej. Sami Świadkowie Jehowy to dziś przyznają:

„Pod koniec pierwszej wojny światowej niektórzy Badacze Pisma Świętego, jak wówczas nazywano Świadków, nie zachowali całkowicie neutralnej postawy wobec poczynań świata” (Strażnica Nr 8, 1995 s. 18).

„Na podstawie tego wersetu [Rz 13:1] uważali, że jeśli w czasie wojny chrześcijanin zostanie powołany do wojska, to jest zobowiązany włożyć mundur, wziąć karabin na ramię i pójść na front do okopów. A ponieważ nie może zabijać bliźnich, więc w ostateczności - jak sądzili - będzie zmuszony strzelać w powietrze” (Strażnica Nr 10, 1995 s. 21-22).

Oto słowa z „Proroctwa”:

„Na przykład Izajasz prorokował, że Bóg zaprowadzi na ziemi sprawiedliwy rząd, który będzie na ramieniu Mesjasza (Izajasza 9:6, 7); dalej że wszystkie narody udadzą się do Jerozolimy, by otrzymać od Jehowy pouczenia, przestrzegać danych przez jego rząd poleceń i nie przygotowywać się więcej do wojen (Izaj. 2:2-4)” (s. 24).

„Gdy zapanuje na całej ziemi rząd Chrystusa, wszyscy ludzie poznają prawdę; na zawsze przestaną uczyć się wojny i przemienią maszyny wojenne i narzędzia do zniszczenia na narzędzia do upiększania ziemi. - Izajasza 2:2-4; Micheasza 4:1-4” (s. 312).

 

Zabranie do nieba

„Proroctwo” przypomina, że głosiciele Towarzystwa Strażnica w 1914 roku i przed rokiem 1918 koniecznie chcieli być zabrani żywcem do nieba. Jakby nawet Bogu wtedy wyznaczali termin swego wniebowzięcia. Oto te słowa:

„Do roku 1918 wierni chrześcijanie na ziemi wyglądali chwili, kiedy Pan ukończy pracę kościoła Bożego na ziemi i wszystkich ich zabierze do niebiańskiej chwały. Stopniowo jednak otrzymali oni lepsze zrozumienie zrządzenia Bożego, które opierało się na tem, że w owym czasie Pan ‘zarazem’ [inne tłum.: niespodzianie] czyli wprost przyszedł do swojej świątyni” (s. 78-79).

„podczas ogniowych doświadczeń w roku 1918 wielka ich liczba odpadła od Pana i powróciła do świata. Wielu z nich po tym czasie wyglądało, ażeby Pan przyszedł i zabrał ich do nieba, do czego szczególnie uważali rok 1914 za odpowiednią porę. Co prawda rok 1914 rzeczywiście był znamiennym terminem, lecz oni przypuszczalnie tylko wzięli pod uwagę pewne wydarzenia, które się następnie nie sprawdziły. W ogniowej próbie, która potem, mianowicie w roku 1918, nastała, wielu z nich okazało się zawiedzionymi, stali się bojaźliwymi, utracili swoją wiarę i odpadli” (s. 97).

„W pełnych ucisku czasach roku 1918 sądzili prawdziwi naśladowcy Chrystusa, że praca wybranych na ziemi już się skończyła. W czasie następnego roku niektórzy prawdziwi naśladowcy Chrystusa poznali jednak, że wiele jeszcze jest do czynienia, i podczas okresu czasu od roku 1919 do 1923 nastąpiło wielkie przebudzenie się między temi, którzy miłowali Pana” (s. 204).

 

Szatan dyrektorem?

„Proroctwo” nadaje bardzo dziwne określenia szatanowi np. dyrektor czy dozorca. Choć takich nazw nie daje mu Biblia, to jednak to Towarzystwu Strażnica nie przeszkadzało. Oto przykład:

„Naczelnym dozorcą więziennym czyli dyrektorem więzienia jest sam szatan, gdyż przez oszustwo zdobył władzę nad organizacją, która fałszywie nazwana jest ‘chrześcijańską’” (s. 233).

 

Mało tego, „Proroctwo” wielokrotnie nazywa szatana Lucyferem odnosząc do niego tekst Iz 14:12. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że dziś Towarzystwo Strażnica ani nie odnosi do niego tego tekstu biblijnego, ani nie nazywa go Lucyferem. Strażnica Nr 18, 2002 s. 30 podaje:

„Jednakże Biblia nigdzie nie nazywa Szatana Lucyferem”.

A oto odwrotna opinia z książki „Proroctwo”, która też powołuje się, jak powyższa Strażnica, na Biblię:

„Prorok Izajasz identyfikuje Lucyfera wyraźnie jako władcę Babilonu (...) ‘...Jakoż to, żeś spadł z nieba, o jutrzenko! (wg. ang. tłum.: Lucyferze) (...)’ (Izajasza 14:4, 12, 13). (...) Dowód silnie i przekonywująco przemawia za tem, że szatan, ów stary wąż, djabeł, jest królem, władcą, bogiem i małżonkiem Babilonu” (s. 137).

„Bunt Lucyfera natychmiast podniósł kwestię sporną: Kto jest silniejszym, najwyższym Bogiem? (...) Rzecz pewna, że Bóg zaraz mógłby był uśmiercić Adama i Lucyfera i stworzyć doskonałego człowieka...” (s. 326).

 

Niektóre inne nauki

Prócz powyższych nauk „Proroctwo” podaje też inne dziwne wykładnie, które dziś Towarzystwo Strażnica, albo odrzuciło, albo  zmieniło. Oto przykłady:

„Dalej rozpowszechnia duchowieństwo między ludźmi naukę o trójcy, to jest zasadę, jakoby ‘Bóg Ojciec, Bóg Syn i Bóg Duch Święty’ stanowili trzy osoby w jednej osobie...” (s. 22). Dziś Towarzystwo Strażnica potrafi właściwie napisać o naszej wierze: „są trzy Osoby Boskie (Ojciec, Syn i Duch Święty) (...) ale wszystkie razem są tylko jednym Bogiem” („Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” 2001 s. 365).

 

„‘Znajome są Bogu od wieku wszystkie sprawy jego.’ (Dzieje Apost. 15:18). Jehowa, któremu koniec znany był od początku...” (s. 28). Dziś Towarzystwo Strażnica zaprzecza, że Jehowa posiada wszechwiedzę: „gdyby Bóg przewidział to wszystko, stałby się inicjatorem grzechu” (Strażnica Nr 8, 1998 s. 7).

 

Praca „nowożytnego” Eliasza wykonywana była w latach 1878-1918 („Proroctwo” s. 77, 225). Dziś Towarzystwo Strażnica uczy, że to praca Świadków Jehowy trwa od momentu przyjścia Jezusa „na sąd” (w 1918 r.) do „dnia Jehowy” (Strażnica Nr 8, 1995 s. 24).

 

„Mniej więcej w roku 1918 przywódcy tych systemów kościelnych wyrzekli się Pana i jego królestwa, zupełnie od niego odpadli i przybrali w miejsce tego mamidło, zwane Ligą Narodów, dziecię djabła...” (s. 98). Dziś ‘neutralne’ Towarzystwo Strażnica raczej nie nazywa ONZ-tu „wnukiem diabła”, skoro Liga Narodów była „dziecięciem”.

 

„Kiedy się toczyć będzie wielka walka, to człowiekowi jeszcze nie zostało objawione; fakt jednak, że zbrojenia do niej znajdują się w toku, jest dowodem, że wydarzenie to mieć będzie miejsce w najbliższej przyszłości” (s. 253). To „jeszcze nie zostało objawione” kiedy nastąpi ‘koniec’, o którym mówiło „Proroctwo”, później było już kilka razy objawiane np. przed rokiem 1975, czy „zanim przeminie pokolenie roku 1914”.

 


Powrót do strony głównej
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2019