"Światło" Rutherforda

Autor: Włodzimierz Bednarski

"Światło" Rutherforda

W 1930 roku Rutherford wydał nowy komentarz do Apokalipsy pt. „Światło”. Zastąpił on reklamowany jeszcze w „Wyzwoleniu” (edycja z 1929 r.) starszy pt. „Dokonana Tajemnica”, wydany pierwszy raz w 1917 r.

Towarzystwo Strażnica tak wspomina „Światło”:

„W roku 1930 ukazała się dwutomowa książka Światło; zawierała ona szczegółowy komentarz do całej księgi Objawienia, ale nadal uznawano tam ‘wielki lud’ z Objawienia 7:9-17 za klasę zrodzoną z ducha wierzących chrześcijan, z których każdy po męczeńskiej śmierci w Armagedonie ‘dostąpi życia jako stworzenie duchowe’, jednak drugorzędne w stosunku do Oblubienicy Chrystusa. (Tom 1, strony 91-97). Z tego też względu nie zwracano specjalnej uwagi na ziemską klasę ‘owiec’, to jest ‘drugich owiec’ Godnego Pasterza” (Strażnica Nr 1, 1967 s. 8).

„Książka pod tytułem: Dokonana tajemnica, opublikowana przez Towarzystwo Strażnica w roku 1917, była szczegółowym komentarzem do całego Objawienia danego Janowi. W roku 1930 ukazała się w dwóch tomach książka Światło, która przyniosła bardziej aktualne na ów czas wyjaśnienie Objawienia” (Strażnica Nr 13, 1969 s. 8).

„W roku 1930 wydano w dwóch tomach książkę Światło, w której wyłożono znaczenie księgi Objawienia; również w niej obnażono kler nominalnego chrześcijaństwa, a równocześnie postawiono na należytym miejscu Królestwo Boże pod rządami Pana Jezusa Chrystusa” (Strażnica Rok XCII [1971] Nr 17 s. 11).

„Już w roku 1917 Towarzystwo Strażnica wydało książkę Dokonana Tajemnica, w której werset po wersecie omówiono Księgę Ezechiela i Objawienie. W miarę rozwoju wydarzeń światowych spełniających proroctwa biblijne opracowano dwutomowe dzieło pod tytułem Światło, opublikowane w 1930 roku, a będące zaktualizowanym studium Objawienia. Niemniej ‘światłość dalej wschodziła sprawiedliwemu’...” („Wspaniały finał Objawienia bliski!” 1993 s. 8).

 

Jeszcze w 1936 r. prezes Strażnicy zachęcał do nabywania książki „Światło” i w swej innej publikacji pt. „Bogactwo” na stronie reklamowej pisał:

„Wszystko złoto i srebro, które Państwo zdołaliby zgromadzić na ziemi, nie pomogłyby Im w ‘owym dniu’ (...) Czemu Państwo z tego złota i srebra nie mieliby tedy coś przeznaczyć na szerzenie ewangelji Królestwa i otrzymać prawdziwe bogactwo, mianowicie jedną lub wszystkie niżej wymienione książki?

Harfa Boża, Pojednanie, Rząd, Wyzwolenie, Proroctwo, Życie, Światło (2 tomy), Bogactwo.

Wszystkie napisane są przez sędziego Rutherforda”.

Dziwi ta reklama z 1936 r. bowiem wtedy wiele nauk ze „Światła” było już nieaktualnych (np. krzyż, klasa niebiańska z Ap 7:9-17), a jednak nadal rozprowadzano tę książkę. Kto wie czy ważniejsze nie było wtedy sprzedanie zapasów tej publikacji niż to, że wiele nauk Towarzystwa Strażnica było w niej przestarzałych. Wydaje się, że wprowadzały one też pewien bałagan doktrynalny wśród Świadków Jehowy, szczególnie wobec tych, którzy te różne nauki próbowali jakoś godzić.

Z powodu obszerności materiału trudno omawiać całe „Światło” ale oto choć niektóre jego kwestie:

 

„Światło” o „Dokonanej Tajemnicy”

Co dziś Świadkowie Jehowy piszą o „Dokonanej Tajemnicy”? Otóż nauczają, że była ona „dobitnym komentarzem do Objawienia...”. Oto opinia Towarzystwa Strażnica:

„W roku 1917 Badacze Pisma Świętego wydali książkę Dokonana Tajemnica, będącą dobitnym komentarzem do Objawienia i Ezechiela” („Wspaniały finał Objawienia bliski!” 1993 s. 165).

 

Natomiast „Światło” uczyło wręcz odwrotnie:

„Przed rokiem 1930 nie ogłoszono jednak żadnego zadawalającego komentarza do Objawienia, a mianowicie z tej jawnej przyczyny, że nie nastał był jeszcze czas Boży, aby udzielić swoim sługom tego wyrozumienia” (tom I, s. 5-6).

 

Ciekawe, że ten sam „Wspaniały finał Objawienia bliski!” potrafił o tym „dobitnym” komentarzu nauczać też czego innego:

„Kiedy [Russell] zmarł w roku 1916, zebrano wiele napisanych przez niego artykułów i opublikowano je w książce Dokonana Tajemnica. Z czasem okazało się jednak, iż nie jest to zadawalające wyjaśnienie Objawienia” (s. 159).

Również Strażnica Nr 6, 2000 s. 13 w przypisie pouczała:

„Po śmierci brata Russella przygotowano siódmy tom Wykładów Pisma Świętego, objaśniający księgi Ezechiela i Objawienia. Książka ta była częściowo oparta na wypowiedziach Russella dotyczących tych proroctw. Nie nadszedł jednak jeszcze czas na wyjawienie ich znaczenia i objaśnienia podawane w tym tomie Wykładów Pisma Świętego były na ogół dość mgliste”.

 

A co „Dokonana Tajemnica” podawała o sobie? Oto jej słowa:

„Tłumaczenie ksiąg Objawienia i Ezechyjela, zawarte w tej książce, są od Boga pokierowane...” (s. 697).

„Pan interesuje się i bierze odpowiedzialność za kompletną seryę WYKŁADÓW PISMA ŚW., których ostatni tom specyalnie przedstawia cechy prasy (Obj. 14:18-20)” (s. 352).

 

Rok 1914

Dziś Świadkowie Jehowy akcentują to, że w 1914 r. rozpoczęły się czasy ostateczne. Jednak przed tym rokiem czego innego oczekiwali od niego. Oto wspomnienia ze „Światła”:

„‘Strażnica’ i inne wydawnictwa Towarzystwa przez czterdzieści lat wskazywały na to, że rok 1914 świadczyć będzie o ustanowieniu Królestwa Bożego i o uwielbieniu wszystkich wybranych. (...). Cały lud Pański z radością oczekiwał roku 1914. Gdy ten rok nastał i minął, przyszło na nich wielkie rozczarowanie, troska i smutek i bardzo lżono lud Boży. Szczególnie drwiło sobie z nich duchowieństwo i ich sprzymierzeńcy za to, że tyle mówione było odnośnie do roku 1914 i co się wówczas stanie i oto te przepowiednie się nie wypełniły” (tom I, s. 193).

 

Zmartwychwstanie 144 tysięcy

Dziś Świadkowie Jehowy uczą, że ich wybrani pomazańcy ze 144 tysięcy zaczęli być wskrzeszani w 1918 r. Tę naukę wprowadzili w 1927 r., a wcześniej uczyli, że to wskrzeszanie rozpoczęło się w 1878 r. Oto nauki ich dwóch komentarzy do Apokalipsy:

„Gniew Jehowy rozpoczął się, gdy w roku 1918 jego umiłowany Syn przyszedł do swojej świątyni na sąd. (Psalm 11:4-6) Następnie lud Boży doszedł do zrozumienia faktu, że wierni śpiący święci mniejwięcej w czasie przyjścia Pana do swojej świątyni zostali wzbudzeni. - Zobacz ‘Strażnicę’ z dnia 1 lipca 1927 r.” („Światło” tom I, s. 225; por. „Od raju utraconego do raju odzyskanego” 1960 s. 192 - „Stało się to w r. 1927. Świadkowie Jehowy zrozumieli wtedy, ze zmarli Izraelici duchowi zostali wskrzeszeni w 1918 r. do życia w niebie”).

„jak Chrystus został wzbudzony ze śmierci w R. P. 33, tak śpiący święci będą wzbudzeni w 1845 lat później, na wiosnę 1878 roku” („Dokonana Tajemnica” s. 139; por. „Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 632).

 

Z powyższego zestawienia można wyciągnąć wniosek, że w 1927 r. Towarzystwo Strażnica, ludzi których głosiciele uważali za zmartwychwstałych w 1878 r., przeniosło z nieba jeszcze na 40 lat do grobów, aż do roku 1918.

 

Piramida Cheopsa

Pierwszą książką, którą Rutherford wydał samodzielnie była „Harfa Boża” (wydawana po polsku od 1921 do 1930 r. - Strażnica Rok C [1979] Nr 5 s. 5-przypis). Zawierała ona pochwałę Wielkiej Piramidy:

„Kamień u szczytu piramidy jest węgielnym kamieniem, i sam w sobie stanowi doskonałą piramidę. Inni członkowie ciała zatem muszą podporządkować się pod Chrystusa, który jest węgielnym kamieniem, jak to pięknie pokazuje Wielka Piramida w Egipcie. Zobacz Izajasza 19:19” (s. 194).

Pod koniec 1928 r. odrzucono naukę o piramidzie, ale równocześnie wydawano jeszcze do 1930 r. „Harfę Bożą”, która ją popierała!

W 1923 r. Rutherford wydał też broszurę „Ucisk świata”, w której o piramidzie pisał:

„Tom 2, Wykładów Pisma Świętego, ‘Nadszedł Czas’, traktuje chronologię Biblijną i w dzisiejszej dobie podaje jej zdwojone znaczenie, a to tembardziej, że wypadki przepowiedziane zaczęły się ziszczać w roku przepowiedzianym. Dalsze stwierdzenie tego znajduje się w wymiarach wielkiej Piramidy Gizeh, w Egipcie” (s. 29).

W następnych swych publikacjach, wydawanych po 1928 r., Rutherford zaczął gwałtownie zwalczać piramidę i tych badaczy, którzy za Russellem ją uznawali.

Oto czego uczyło o piramidzie „Światło”:

„Tacy (...) którzy ujmują od Boskiego Słowa Objawienia, lub do niego dodawają - przez dołączenie znaków jak o piramidzie w Gizeh - nie otrzymają wyrozumienia” (tom I, s. 12).

„Ale też tacy, którzy utrzymują, że się znajdują w stanie przymierza z Bogiem, dostali się w obręb tego trzęsienia. Błyskawice Boga jaśniej niż kiedykolwiek przedtem objawiły jego prawdy i jego zamiary. Światło co do ‘wyższych zwierzchności’ (Do Rzymian 13), ‘piramidy z Gizeh’ (Izajasza 19:19), księgi Hioba, proroctw Daniela (Daniela 12), oraz światło odnośnie do innych proroctw wywołało wiele szumu i trzęsienia i wielu zostało wyrzuconych” (tom II, s. 65).

„Nikt niechaj teraz nic nie dodaje do tego proroctwa, twierdząc naprz., że kupa kamieni w Egipcie jest świadkiem Bożym. Bóg zapowiedział, że organizacja szatańska i wszyscy, którzy ją popierają, mają być zniszczeni w Armagedonie” (tom II, s. 302).

 

„Światło” więc i „Harfa Boża” ukazały się, jak widać, w tym samym czasie. Reklamowano obie te książki w „Bogactwie” do 1936 r. Jak można było uznawać je obie? Przecież albo trzeba było w piramidę wierzyć albo ją odrzucać!

 

Bestia z Ap 17:8

Oto jak Towarzystwo Strażnica interpretowało i utożsamiało bestię z Ap 17:8 w swych komentarzach Apokalipsy dostosowując ją do swoich politycznych przekonań:

„święte rzymskie państwo” („Dokonana Tajemnica” s. 314-5).

Trybunał Haski i Liga Narodów („Światło” tom II, s. 99).

Liga Narodów i ONZ („Wspaniały finał Objawienia bliski!” s. 247).

 

Kiedy wyrzucony szatan?

Świadkowie Jehowy nie mogli nigdy zdecydować się kiedy według nich szatan został wyrzucony z nieba.

Najlepszym tego przykładem jest „Światło”, w którym potrafili podawać dwie różne daty zrzucenia diabła z nieba (1919 r., oraz między rokiem 1914 a 1918). Oto one:

„Szatan i niebiańska część jego organizacji wyrzucony został wkrótce po roku 1914. Było to w roku 1919, to jest rok po rozpoczęciu się sądu w świątyni...” (tom I, s. 317).

„Dokładna data strącenia szatana z nieba nie jest podana, lecz stało się to prawdopodobnie między rokiem 1914 a 1918, co ludowi Bożemu później zostało objawione” (tom I, s. 127).

 

Kiedyś nawet głosiciele Towarzystwa Strażnica wierzyli, że szatan jest już związany:

„Nawet pomiędzy dziećmi Bożymi, które się zupełnie poświęciły czynić wolę Jehowy, wiele z nich do niedawno myślało, że diabeł od pewnego czasu jest już związany i trzymany w więzieniu. Dopiero w roku 1924 jasne się stało na podstawie dowodów Pisma Św., że szatan nie jest związany...” („Światło” tom II, s. 325).

 

O tym, że szatan został strącony z nieba w XX wieku Towarzystwo Strażnica ogłosiło dopiero w 1925 r. Oto jego słowa ze „Światła”:

„W roku 1925 poznali ci wierni, że Królestwo się rozpoczęło, że szatan został strącony z nieba i że teraz musi ograniczyć swoją działalność do ziemi” (tom II, s. 326).

 

Jeszcze w kilku miejscach „Światło” pisało o szatanie. Oto przykłady:

„Światło” (tom I, s. 126) uczyło, że gwiazda z Ap 8:10 to szatan, choć wcześniej „Dokonana Tajemnica” (s. 178) podawała, że to Kalwin, a dziś „Wspaniały finał...” (s. 136-37) mówi o odstępcach.

„Światło” (tom I, s. 85) uczyło, że wiatry z Ap 7:1 to potęgi szatana, a dziś „Wspaniały finał...” (s. 113) mówi, że to wyroki Jehowy.

 

Imię Jezusa

Dziś dla Świadków Jehowy najważniejszym imieniem jest „Jehowa”, ale nie było tak zawsze, szczególnie za życia Russella. Oto wspomnienia ze „Światła”:

„W owym czasie większy był kładzony nacisk na imię Jezusa aniżeli na imię Jehowy” (tom 1, s. 18).

 

„Wielki lud” z Ap 7:9-17 w niebie

Dziś Świadkowie Jehowy „wielki lud” z Ap 7:9-17 umiejscawiają w przyszłości na ziemi. Jednak „Światło” podawało, że to klasa niebiańska, wprawdzie drugorzędna, ale nie ziemska. Oto co na ten temat podaje Towarzystwo Strażnica:

„W roku 1930 ukazała się dwutomowa książka Światło; zawierała ona szczegółowy komentarz do całej księgi Objawienia, ale nadal uznawano tam ‘wielki lud’ z Objawienia 7:9-17 za klasę zrodzoną z ducha wierzących chrześcijan, z których każdy po męczeńskiej śmierci w Armagedonie ‘dostąpi życia jako stworzenie duchowe’, jednak drugorzędne w stosunku do Oblubienicy Chrystusa. (Tom 1, strony 91-97). Z tego też względu nie zwracano specjalnej uwagi na ziemską klasę ‘owiec’, to jest ‘drugich owiec’ Godnego Pasterza” (Strażnica Nr 1, 1967 s. 8).

„Podobną myśl podano jeszcze w roku 1930 w I tomie książki Światło: ‘Wielki lud omieszkuje przyjąć zaproszenie aby być wiernymi świadkami Pana’. Wyrażano tam pogląd, że jest to grupa ludzi przekonanych o własnej sprawiedliwości, którzy posiadają pewną znajomość prawdy, lecz nie starają się jej głosić. Mieli znaleźć się w niebie jako drugorzędna klasa dostępująca współudziału w rządach Chrystusa” („Wspaniały finał Objawienia bliski!” 1993 s. 120).

 

Dawne zwyczaje głosicieli Strażnicy

Oto zwyczaje które Świadkowie Jehowy mieli, a które później porzucili, opisane zaś przez „Światło”:

„Faktem jest, że członkowie wielkiej kompanji według własnych swoich zeznań wiele przechodzili ucisku, odkąd przyszli do znajomości prawdy. Ich czarne krawaty i długie czarne ubrania, ich smutne, uroczyste i pobożne twarze, ich opuszczone głowy (Izajasza 58:5) i inne podobne cechy zdają się wyrażać: ‘Przechodzimy przez wielki ucisk i znajdujemy się przeto w wielkim utrapieniu i bylibyśmy szczęśliwi, gdybyśmy się mogli dostać do nieba’.” (tom I, s. 94).

„Ostatek nietylko opuścił Babilon, lecz wystawił go też w roku 1926 pod pręgierz i publicznie oskarżył go językiem Pisma Św., poczem porzucił wszystkie zwyczaje babilońskie co do ubioru, nazw świąt, pobożnej miny i innych podobnych rzeczy, tak że obecnie u ostatka nic nie można nazwać babilońskim. (Izajasza 14:22). W Wielkiej Brytanji lud Boży więcej był skłonny do kościelnych ceremonij, z chwilą jednak gdy się dowiedział, jakie powinno być jego właściwe zachowanie się, porzucił to wszystko, co miało jaką łączność ze zwyczajami babilońskiemi. Długie fraki, czarne krawaty, święte twarze, pochylone jak ‘trzcina’ głowy - wszystko to znikło i nie jest widziane na zjazdach ludu Bożego” („Światło” tom I, s. 215).

 

Wypada dodać, że według dzisiejszej nauki Świadków Jehowy, tamci głosiciele nie wyzbyli się wtedy „wszystkiego co babilońskie”, bowiem nadal do 1936 r. uznawali oni np. krzyż.

 

„Znaki czasu” i wypełnienie Objawienia

Warto też wiedzieć, że dzisiejsza interpretacja „znaków czasu”, które obecnie Świadkowie Jehowy tak akcentują. nie miała znaczenia w ich przeszłości.

„Światło” tom I, s. 70-1) podaje:

„Przed tym czasem kościół Boży stosował proroctwo z Ew. Mateusza do wydarzeń od roku 1874 do 1914. Dopiero po roku 1918 zrozumiał lud Boży, że te wydarzenia miały miejsce od roku 1914, tem samem więc pieczęcie zostały otworzone klasie Janowej, to jest ostatkowi, dopiero po roku 1918; w samej rzeczy bardzo mało zrozumiano przed rokiem 1922”.

 

Dziś Świadkowie Jehowy o wypełnieniu się Objawienia uczą:

„Księga Objawienia znajduje swoje rozstrzygające spełnienie, odkąd rozpoczął się ‘dzień Pański’, to znaczy od roku 1914, a nie - jak sądzili dawniej - w ciągu całych dziejów zboru chrześcijańskiego od czasów apostolskich po dzień dzisiejszy...” (Strażnica Rok CIII [1982] Nr 18 s. 17-18).

 

Po przedstawieniu nauki dzisiejszej i tej najstarszej z „Dokonanej Tajemnicy” pora na „Światło”. Oto jego nauka:

„Okres czasu, w którym się wypełnia proroctwo Objawienia, zaczyna się widocznie w roku 1879 i trwać będzie do czasu zupełnego wejścia w życie Królestwa Bożego. Było to mniejwięcej w roku 1879, kiedy zaczęto zrozumiewać wtórą obecność Pańską i kiedy te i inne prawdy poczęły się ukazywać w ‘Strażnicy’...” (tom I, s. 12).

 

Przygotowanie drogi Bożej

Oto jak Towarzystwo Strażnica określało swoje „przygotowanie drogi Bożej”:

„Wierni poczęli wówczas zrozumiewać, że ‘przygotowanie drogi przed Jehową’ obejmuje okres czasu od roku 1879 do 1918” („Światło” tom I, s. 53).

W innych zaś publikacjach mówiło o „dniu przygotowania Bożego”:

„Zauważ, jak fizyczne fakta odpowiadają słowom proroczym. Okres czasu od roku 1875 aż do roku 1918, jest określony jako ‘dzień przygotowania’ Bożego” („Pojednanie” 1928 s. 255).

„Biblia, i otaczające świadectwo w wypełnieniu się tejże, co jest nazwane fizycznymi faktami, dowodzi, że wtóre przyjście Pańskie datuje się od roku 1874; że od tej daty aż do roku 1914 był: ‘dzień przygotowania’ Bożego” („Stworzenie” 1928 s. 362).

 

 

Jehowa autorem książki „Światło”

J. A. Bohnet (członek zarządu Towarzystwa Strażnica w 1918 r.) tak oto określał i chwalił powstanie książki prezesa J. F. Rutherforda pt. Światło, która dziś jest zarzucona:

„Obecnie odbiło się na mnie głębokie przekonanie, że żadne ludzkie stworzenie nie jest autorem »Światła«. Że żaden człowiek nie mógł napisać tej książki – i też żaden jej nie napisał. (...) Bracie! – byłeś jedynie użyty za narzędzie do sporządzenia »Światła«. Jehowa jest autorem tegoż pisma, tak jako jest tam wymienione” (Strażnica 01.07 1931 s. 208).

 

Na koniec dodajmy, że o ukrzyżowaniu „Światło” wspomina co najmniej dwa razy (tom I, s. 204 i tom II, s. 82).

 

Uwagi:

Wszystkie podkreślenia pochodzą od autora artykułu.

Zachowano oryginalną pisownię starszych publikacji Towarzystwa Strażnica.


Powrót do strony głównej
Powrót początku artykułu
facebook
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2021