„Życie wieczne w wolności synów Bożych” i rok 1975

Autor: Włodzimierz Bednarski

„Życie wieczne w wolności synów Bożych” i rok 1975

 

Na początku zaznaczmy z jakich rozdziałów, prócz ogólnego wstępu, składa się nasz artykuł:

Reklama „Życie wieczne...”.

„Życie wieczne...” a nieporozumienia.

„Życie wieczne...” a rozłamy.

„Życie wieczne...” a Nicolae Ceausescu.

„Życie wieczne...” a rok 1975.

„Życie wieczne...” a trzecia wojna światowa.

„Życie wieczne...” a Strażnica Rok CI Nr 23.

„Życie wieczne...” we wspomnieniach.

„Życie wieczne...” i inne zagadnienia.

 

Książka pt. „Życie wieczne w wolności synów Bożych” robiła wielką furorę wśród Świadków Jehowy w drugiej połowie lat 60-tych i pierwszej połowie lat 70-tych XX wieku. Ukazała się ona po angielsku w roku 1966 (po polsku w 1970 r.) i była rozprowadzana przede wszystkim na kongresie w Baltimore w USA, gdzie reklamowali ją nawet prezes Towarzystwa Strażnica N. Knorr (zm. 1977) i wiceprezes F. Franz (prezes od 1977 r.). Była ona pierwszą publikacją, która poruszyła problem roku 1975. Według R. Franza (ur. 1922), byłego członka Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy (w latach 1971-1980), jego stryj, F. Franz, był jej autorem (patrz „Kryzys Sumienia” R. Franz, 2006 s. 72, 279). Tylko jej pierwsze wydanie angielskie osiągnęło nakład 3 mln egzemplarzy, a wtedy na świecie było tylko 1,1 mln głosicieli (Strażnica Nr 5, 1967 s. 13). Jedna z publikacji Towarzystwa Strażnica, którą będziemy tu przytaczać, nazwała omawiany bestseller „pasjonującą książką”! Reklamowano ją w angielskich publikacjach aż do 1978 roku, gdy wyczerpały się pewnie zapasy magazynowe (patrz np. ang. „Nasza Służba Królestwa” Nr 1, 1978 s. 3). Można więc sobie wyobrazić jak duże ilości egzemplarzy były ‘wyprodukowane’ w kolejnych jej wydaniach angielskich. Dziś Towarzystwo Strażnica i jego głosiciele niechętnie wspominają swoją dawną książkę, która dawała im tak wiele nadziei.

A co my powiemy o dziele Świadków Jehowy pt. „Życie wieczne w wolności synów Bożych”?

Właściwie tylko to, że książka ta niewiele różni się od innych publikacji Towarzystwa Strażnica wydanych w tamtych latach. Oczywiście prócz jednego elementu, a jest nim sztandarowa nauka Świadków Jehowy w owym czasie, to znaczy „rok 1975”! Dodajmy tu, że omawiana książka była pierwszą publikacją Towarzystwa Strażnica, która anonsowała rok 1975, jako najodpowiedniejszy na rozpoczęcie się 1000-letniego panowania Chrystusa.

Zanim więc przytoczymy kilka cytatów, z tej popularnej wśród głosicieli książki, zamieścimy słowa reklamy o niej z innych publikacji Towarzystwa Strażnica.

 

Reklama „Życie wieczne...”

 

Pierwsza z cytowanych ‘reklam’ omawianej książki jest niewiele mówiąca, choć wspomina o „obecnych przełomowych czasach” (!):

„Chcąc w obecnych przełomowych czasach pomóc takim spodziewanym synom Bożym, Towarzystwo Strażnica wydało niedawno w języku angielskim nową książkę, zatytułowaną: Życie wiecznotrwałe - w wolności synów Bożych (Life Everlasting - in Freedom of the Sons of God). Ze szczerego serca polecamy przeczytanie jej i studiowanie z pomocą Pisma świętego, kiedy tylko to będzie możliwe, aby tym sposobem zabezpieczyć swą bezcenną wolność...” (Strażnica Nr 10, 1967 s. 7-8).

 

Natomiast druga reklama, już dosadniejsza, to ta w którą zaangażowali się osobiście prezes i wiceprezes Towarzystwa Strażnica, podczas kongresu w Baltimore w 1966 roku. W tabeli przedstawiamy ich wypowiedzi oraz słowa innych anonimowych osób.

Prezes N. Knorr Wiceprezes F. Franz
„‘Jehowa Bóg swobody i wolności, wyprowadził swój lud z niewoli babilońskiej i powierzył mu do wykonania dzieło wyzwalania. To dzieło uwolnienia i wybawienia musi być doprowadzone do końca! Aby dziś, w tym krytycznym czasie, okazać pomoc przyszłym synom Bożym.’ - oznajmił prezes Knorr - wydana została w języku angielskim nowa książka, zatytułowana: ‘Życie wieczne - w wolności synów Bożych’. Gdziekolwiek książka ta była przedstawiana, wszędzie przyjmowano ją z wielkim zapałem. Wokół kongresowych stoisk z książkami gromadziły się tłumy i wkrótce przywiezione zapasy ulegały wyczerpaniu. Natychmiast zapoznawano się z jej treścią. Niedługo trwało i bracia odnajdywali tabelę zamieszczoną na stronach 31 i następnych [w ed. pol. s. 22-25], z której wynika, że 6000 lat istnienia człowieka kończy się w roku 1975. Dyskusje na temat roku 1975 prawie przyćmiły wszystko inne. ‘Ta nowa książka zmusza nas do uświadomienia sobie, że Armagedon jest rzeczywiście bardzo bliski’ - wypowiedział się jeden z uczestników kongresu. Było to z pewnością jedno z tych szczególnych błogosławieństw, jakie obecni stąd odnieśli!” (Strażnica Nr 1, 1967 s. 11). „Na kongresie w Baltimore brat Franz podał w uwagach końcowych kilka interesujących wypowiedzi na temat roku 1975. Zaczął od przypadkowego zdarzenia, powiadając: ‘Tuż przed wejściem na mównicę podszedł do mnie pewien młodzieniec z pytaniem: ‹Proszę mi powiedzieć, co znaczy ten rok 1975? Czy on oznacza konkretnie to lub owo?›‘ Następnie brat Franz między innymi mówił mniej więcej tymi słowy: ‘Zauważyliście tę tabelę /zamieszczoną w książce ‹Życie wieczne - w wolności synów Bożych› na stronach 31-35 [w pol. s. 22-25]/. Wskazuje ona, że 6000 lat dziejów ludzkich skończy się w roku 1975, za jakieś dziewięć lat. Co to oznacza? Czy to znaczy, że dzień odpoczynku Bożego zaczął się w roku 4026 przed naszą erą? Chyba tak. Książka o ‹Życiu wiecznym› nie podaje, że było inaczej. Przedstawia tylko tablicę chronologiczną. Możecie się z nią zgadzać albo ją odrzucić. Ale jeżeli tak jest, co to dla nas oznacza?’ /Następnie dość obszernie wykazywał prawdopodobieństwo tego, że rok 4026 p.n.e. zapoczątkował dzień odpoczynku Bożego./ ‘Co można powiedzieć na temat roku 1975? Cóż on ma oznaczać, drodzy przyjaciele?’ - zapytał brat Franz. ‘Czy to znaczy, że do roku 1975 Armagedon zakończy się związaniem Szatana? Możliwe! Może tak być! U Boga jest wszystko możliwe. Czy to znaczy, że do roku 1975 Babilon Wielki zginie? Możliwe. Czy to znaczy, że nastąpi atak Goga z Magog, skierowany przeciw świadkom Jehowy w celu zupełnego ich wytępienia, po czym sam Gog zostanie pozbawiony możności działania? Możliwe. Ale nie twierdzimy tego. U Boga wszystko jest możliwe. Ale my nie mówimy, że tak na pewno będzie. Niech więc też nikt z was nie mówi, że konkretnie to czy owo zdarzy się w latach dzielących nas od roku 1975. A najważniejsze z tego wszystkiego, drodzy przyjaciele, jest to: Czas jest krótki. Czas się kończy - co do tego nie ma wątpliwości’. ‘Kiedy się zbliżaliśmy do kresu czasów pogan w roku 1914, nie było żadnego znaku świadczącego o ich nadchodzącym końcu. Warunki istniejące na ziemi wcale nie wskazywały na to, co miało nadejść; tak było do czerwca owego roku. Wtedy nagle popełnione zostało pewne zabójstwo. Wybuchła pierwsza wojna światowa. Resztę znacie sami. Nastały głody, trzęsienia ziemi, epidemie - tak jak to przepowiedział Jezus’. ‘A jak sprawa wygląda dziś, gdy się zbliżamy do roku 1975? Stosunki są dalekie od pokojowych. Mamy za sobą wojny światowe, klęski głodu, trzęsienia ziemi, epidemie, i teraz zbliżając się do roku 1975 nadal widzimy te same warunki. Czy to wszystko coś oznacza? Oznacza, że żyjemy w ‹czasie końca›. I ten koniec musi kiedyś nadejść. Jezus powiedział: ‹Gdy się to pocznie dziać, wyprostujcie się i podnieście głowy, ponieważ się przybliża wasze wyzwolenie.› (Łuk. 21:28 NW) Dlatego też wiemy, że w miarę tego, jak się zbliżamy do roku 1975, wyzwolenie nasze jest coraz bliższe’. ‘Zróbmy więc jak najlepszy użytek z pozostałego czasu’ zachęcał. ‘i podejmujmy się każdej nawet trudnej, ale pożytecznej pracy w dziele Jehowy, dopóki nadarza się ku temu sposobność’.” (Strażnica Nr 1, 1967 s. 12).

Dodajmy tu, że reklamowana książka nie posiada (sama w sobie) takich zastrzeżeń jakie o niej formułował Franz na kongresie. Czyżby wycofał się on ze swej wcześniejszej stanowczości wyrażonej w swej publikacji?

Dodajmy tu, że w książce ani razu nie zacytowano słów przestrogi Jezusa z Mt 24:36, Mk 13:32 czy Dz 1:7.

Natomiast są w niej następujące stanowcze słowa:

„Właśnie zbliżamy się do tej chwili! Wskazuje na to chronologia biblijna.* Niebawem musi więc nastąpić burza światowa.

* Zobacz tabelę na stronach 22 do 25” („Życie wieczne w wolności synów Bożych” 1970 s. 229).

 

Trzecią reklamę omawianej książki zamieszczono w Przebudźcie się! Nr 2 z lat 1970-1979 (ang. 22.01 1967 s. 26) i jest nią list, napisany przez „kaznodzieję pełnoczasowego”, którego fragment przytaczamy (art. pt. Uznanie dla książki „Życie wieczne w wolności synów Bożych”):

„Do licznych wyrazów uznania dla nowego podręcznika do studium Biblii pt. ‘Życie wieczne w wolności synów Bożych’, wydanego przez Towarzystwo Strażnica, można też zaliczyć poniższy list nadesłany przez świadka Jehowy, który od lat jest kaznodzieją pełnoczasowym. (...) I jakąż pociechę niesie czytanie o tym, że obecnie ‘‹ludzie dobrej woli › na całej ziemi zmierzają do wolności’ i już wkrótce będą się cieszyć życiem w ‘raju wolności’! ‘Kiedy? W roku 1975? Naprawdę zachwycające było przejrzenie zamieszczonej przy końcu pierwszego rozdziału ‹Tabeli ważniejszych dat od stworzenia człowieka do roku 7000 A.M.› i stwierdzenie, jak dokładne są wszystkie dane zawarte w tej książce: ‹Jakże dobrze byłoby, żeby Jehowa Bóg uczynił to nadchodzące siódme tysiąclecie sabatnim okresem odpoczynku i wyzwolenia›. Niewątpliwie ‹byłoby to dla ludzkości coś niezwykle aktualnego› i gdybyśmy oceniali stan rzeczy na podstawie spełniania się takich proroctw, jakie znajdujemy w 24 rozdziale ewangelii według Mateusza, wówczas czulibyśmy się zmuszeni przyznać, że bez względu na to, czy rok 1975 przyniesie początek tysiącletniego panowania Chrystusa, czy też nie, ‹dawno oczekiwany czas tego wyzwolenia jest już bliski›...’.” (s. 24).

 

Reklamy omawianej książki zamieszczono też w innych publikacjach Towarzystwa Strażnica, ale angielskich, które nie posiadają polskich odpowiedników. Oto one:

ang. Przebudźcie się! 22.10 1966 s. 24;

ang. Strażnica 01.01 1967 s. 28-29;

ang. „Rocznik Świadków Jehowy 1967” s. 49-50, 52;

ang. „Służba Królestwa” Nr 1, 1968 s. 3-6.

 

„Życie wieczne...” a nieporozumienia

 

Omawiana książka była przyczyną nieporozumień, między innymi wśród Świadków Jehowy w Czechosłowacji, które musiało prostować kierownictwo krajowe organizacji. Oto relacja z tych wydarzeń:

„‘6000 lat dziejów ludzkości’. W 1969 roku w czeskim wydaniu Strażnicy zaczęła się ukazywać seria artykułów opartych na książce Życie wieczne w wolności synów Bożych. W rozdziale 1, pod śródtytułem ‘Kończy się okres 6000 lat dziejów ludzkości’, zamieszczono wyjaśnienie dotyczące roku jubileuszowego i chronologii biblijnej. Materiał ten wywarł na wielu pozytywny wpływ; niemniej wzbudził też sporo pytań i spekulacji. Czechosłowackie biuro wysłało do wszystkich zborów list z dnia 22 lutego 1972 roku. Zawierał obszerne wyjaśnienie powodów, dla których nie powinniśmy wysuwać dogmatycznych twierdzeń co do daty nadejścia Armagedonu. Wskazano w nim, że żadna publikacja Towarzystwa Strażnica nie mówi, iż Armagedon nastąpi w określonym roku. Na końcu napisano: ‘Świadkowie Jehowy z całego świata znają te fakty i nikt nie powinien nic dodawać na temat tego, co się wydarzy przed rokiem 1975 lub w czasie jego trwania. Nie ma biblijnych podstaw do takich twierdzeń, a poza tym mogłyby one mieć szkodliwy wpływ na dzieło głoszenia. Usilnie się więc starajcie, żebyście ‹mówili zgodnie i żeby nie było wśród was rozdźwięków, ale żebyście byli stosownie zjednoczeni, mając ten sam umysł i ten sam tok myśli› (1 Kor. 1:10). Bo o tym dniu i godzinie nie wie nikt’ (Mat. 24:36)” („Rocznik Świadków Jehowy 2000” s. 196-197).

 

Tu możemy tylko żałować, że Towarzystwo Strażnica nie zacytowało w całości wspomnianego listu. Ciekawe też, czy w nim ustosunkowano się np. do następujących słów z omawianej książki:

„Właśnie zbliżamy się do tej chwili! Wskazuje na to chronologia biblijna.* Niebawem musi więc nastąpić burza światowa.

* Zobacz tabelę na stronach 22 do 25” („Życie wieczne w wolności synów Bożych” 1970 s. 229).

 

„Życie wieczne...” a rozłamy

 

Omawiana książka była ponoć materiałem, który był pomocą przeciw rozłamowcom, którzy pojawili się w 1975 roku, między innymi wśród Świadków Jehowy w Mozambiku. Oto relacja z tych wydarzeń:

„Odstępstwo i Wioska Numer 10. Dużo zamieszania narobiła odstępcza grupa, której członkowie nazywali siebie ‘pomazańcami’. Pochodzili głównie z wiosek malawijskich i twierdzili, że ‘czas starszych’ zakończył się w roku 1975, a przewodnictwo powinni teraz objąć oni - ‘pomazańcy’. Ogromną pomocą dla części osób, które nie potrafiły zrozumieć, co oznacza prawdziwe namaszczenie, okazał się materiał opublikowany przez Towarzystwo w książce Życie wieczne w wolności synów Bożych. Ale odstępcy dalej rozszerzali swoje wpływy, zwodząc wielu słuchaczy. Nauczali między innymi, że sprawozdań ze służby wcale nie trzeba wysyłać do Towarzystwa. Modlili się, a następnie rzucali je w powietrze. Ocenia się, że w wyniku tego oddziaływania odstępców trzeba było wykluczyć około 500 osób. Z własnej woli i za zgodą władz zbudowali swoje osiedle. Nazwano je Wioską Numer 10. Później przywódca tego ruchu otoczył się młodymi kobietami, z których wiele urodziło mu dzieci. Wioska Numer 10 istniała aż do końca funkcjonowania obozów. Jej mieszkańcy sprawiali wiernym braciom niemało kłopotów. Część osób, które początkowo przyłączyły się do tego grona, okazała później skruchę i powróciła do organizacji Jehowy. Kiedy obozy przestały istnieć, odstępcza grupa się rozpadła” („Rocznik Świadków Jehowy 1996” s. 158-159).

 

Towarzystwo Strażnica ‘zapomniało’ tu chyba dodać, że nie przez przypadek w tym wydarzeniu występuje „rok 1975”. Wydaje się więc, że omawiana książka była raczej w Mozambiku ‘winowajcą’ tej sytuacji, a nie tylko publikacją, która pomogła ‘prawowiernym’ Świadkom Jehowy. Zapewne sfrustrowani rozłamowcy porzucili organizację po tym, jak nic się nie wypełniło w 1975 roku, z tego co sugerowało czy nauczało Towarzystwo Strażnica w omawianej książce.

 

„Życie wieczne...” a Nicolae Ceausescu

 

Ciekawostką jest fakt, że Towarzystwo Strażnica w 1971 roku przesłało, między innymi omawianą książkę, dyktatorowi komunistycznemu Rumunii, tzw. „Słońcu Karpat”, Nicolae Ceausescu (zm. 1989). Domagało się ono w liście do niego większych swobód dla swych głosicieli, a poprzez wysłaną publikację zapewne chciało go nawrócić albo zastraszyć bliskim Armagedonem spodziewanym w 1975 roku. Opisano to w książce „Rocznik Świadków Jehowy 2006” (s. 130).

Te wydarzenie nie było żadną nowością w działaniach Towarzystwa Strażnica, ponieważ już w 1949 roku Świadkowie Jehowy kierując do władz ZSRR i J. Stalina swoją petycję ukazali swą „neutralność” strasząc ich Jehową, zapewne działającego w Armagedonie:

„‘Żądamy uwolnienia i zaprzestania prześladowań Świadków Jehowy. Organizacji Jehowy Boga, reprezentowanej przez Towarzystwo Biblijne i Traktatowe - Strażnica, należy pozwolić swobodnie głosić dobrą nowinę o Królestwie Jehowy wszystkim mieszkańcom Związku Radzieckiego; w przeciwnym razie Jehowa unicestwi Związek Radziecki i Partię Komunistyczną’. ‘Żądamy tego w imieniu Jehowy...’.” (Przebudźcie się! Nr 4, 1999 s. 12).

 

„Życie wieczne...” a rok 1975

 

Poniżej zamieszczamy wszystkie cytaty z omawianej książki, które dotyczą wprost roku 1975. Oto one:

„KOŃCZY SIĘ OKRES 6000 LAT DZIEJÓW LUDZKOŚCI

Szybko nadchodzi czas urzeczywistnienia tego, czego proroczym cieniem był jubileuszowy rok wolności, która ma być obwołana na całej ziemi wszystkim ludziom dręczonym teraz przez wiele rzeczy, które ich podbijają w niewolę. Z uwagi na sytuację, jaka zaistniała na całej ziemi, oraz z uwagi na panujące na świecie stosunki wydaje się, że nadejście wyzwolenia, jakie sprawiał rok jubileuszowy, jest sprawą nader pilną. Najstosowniejszą chwilą na to byłaby niewątpliwie najbliższa przyszłość. Spisane Słowo Boże wskazuje, że właśnie tak będzie” („Życie wieczne w wolności synów Bożych” 1970 s. 19).

 

„Okaże się wtedy, że człowiek zbliża się do końca szóstego tysiąca lat i początku siódmego tysiącletniego okresu swego istnienia” (j/w. s. 19).

 

„Rezultatem tych niezależnych badań było ogłoszenie tabeli chronologicznej, która ustala datę stworzenia człowieka na rok 4026 p.n.e. Według tej godnej zaufania chronologii biblijnej 6000 lat od stworzenia człowieka skończy się w roku 1975, a siódme tysiąclecie dziejów ludzkich rozpocznie się jesienią 1975 roku n.e. (j/w. s. 20).

 

„Jakże dobrze byłoby, żeby Jehowa Bóg uczynił to nadchodzące tysiąclecie sabatnim okresem odpoczynku i wyzwolenia, wielkim sabatem roku jubileuszowego w którym na całej ziemi nastąpiłoby ogłoszenie wolności wszystkim jej mieszkańcom! Byłoby to dla ludzkości coś niezwykle aktualnego. Urzeczywistnienie tego byłoby czymś jak najbardziej stosownym ze strony Boga, bo pamiętajmy, że ludzkość ma jeszcze przed sobą to, co ostatnia księga Biblii świętej mówi o tysiącletnim królowaniu Jezusa Chrystusa nad ziemią, o millennium panowania Chrystusa. Gdy dziewiętnaście wieków temu Jezus Chrystus przebywał na ziemi, powiedział proroczo o sobie: ‘Albowiem Syn człowieczy jest Panem sabatu’ (Mateusza 12:8). Nie jest to zwykły przypadek ani zbieg okoliczności, ale miłościwe zamierzenie Jehowy Boga, żeby królowanie Jezusa Chrystusa, ‘Pana Sabatu’, pokrywało się z siódmym tysiącleciem istnienia człowieka” (j/w. s. 21).

 

„4026 [r. przed Chr.] - Stworzenie Adama (wczesną jesienią)” (j/w. s. 22).

„1975 [r.] - 6000 [lat] - Koniec szóstego 1000-letniego dnia istnienia człowieka (wczesną jesienią).

2975 [r.] - 7000 [lat] - Koniec siódmego 1000-letniego dnia istnienia człowieka (wczesną jesienią)” (j/w. s. 25).

 

„Pieczętowanie tych ‘niewolników Boga naszego’ rozpoczęło się już w pierwszym wieku naszej ery. Ci ‘niewolnicy Boga naszego’ liczą ogółem 144 000 osób (Objawienie 7:4-8). Pieczętowanie ostatnich z ich grona, którzy już stanowią tylko ostatek, ma być zakończone przed rozpoczęciem się tysiącletniego panowania ‘Baranka Bożego’, Jezusa Chrystusa. Z tego by wynikało, że członkowie ostatka tych ‘niewolników Boga naszego’ mieli być popieczętowani na czołach jako szczególna własność Boża pod koniec szóstego tysiąclecia istnienia rodzaju ludzkiego. Właśnie zbliżamy się do tej chwili! Wskazuje na to chronologia biblijna.* Niebawem musi więc nastąpić burza światowa.

* Zobacz tabelę na stronach 22 do 25” (j/w. s. 229).

„Nadszedł Czas” 1919 (ang. 1889) „Prawda was wyswobodzi” 1946 (ang. 1943) The Kingdom Is at Hand 1944 „Nowe niebiosa i nowa ziemia” 1958 (ang. 1953) „Życie wieczne w wolności synów Bożych” 1970 (ang. 1966)
4129 - Stworzenie Człowieka (s. 55);
„od Stworzenia aż do rozpoczęcia ery Chrześcijańskiej (...) daje nam 4128 lat” (s. 52);
por. Strażnica Rok XCVI [1975] Nr 21 s. 16: „Stworzenie człowieka (...) w roku 4128 p.n.e.”;
4028 - Od stworzenia Adama do końca roku 1 przed Chr.” (s. 142); 4026 - Stworzenie Adama (s. 171); 4025 - Stworzenie Adama (w jesieni)” (s. 378);
por. Strażnica Nr 14, 1960 s. 11: „od stworzenia Adama (...) upłynęło (...) 4024 lata (od jesieni roku 4025 przed Chr. do jesieni roku 1 przed Chr.)”;
4026 - Stworzenie Adama (wczesną jesienią)” (s. 22);
„z rokiem 1872 kończy się 6000 lat od Stworzenia” (s. 55 por. s. 35, 271);
„od stworzenia Adama do R. P. 1873 upłynęło 6000 lat” (s. 41);
„Żyjemy już w siódmym Tysiącleciu - począwszy od października roku 1878” (s. 413);
„Od stworzenia Adama do końca r. Pańskiego 1943 jest 5971 lat” (s. 142) tzn., że 6000 lat kończy się w 1972 r. Wg powyższego 6000 lat kończy się w 1975 r.;
por. Strażnica Rok XCVIII [1977] Nr 8 s. 3, cytująca Strażnicę z 15.09 1944 s. 280:
„sześć tysięcy lat dziejów człowieka zakończy się dopiero w latach siedemdziesiątych”;
Wg ang. Strażnicy 01.02 1955 s. 95, 6000 lat istnienia człowieka zakończy się w 1976 r.; 1975 - 6000 - Koniec szóstego 1000-letniego dnia istnienia człowieka (wczesną jesienią)” (s. 25);
Brak danych; por. „Dokonana Tajemnica” (1925):
„Jesień 2875 R. P. - Zupełność Restytucyi”;
„Jesień 2914 R. P. - Panowanie przywrócone rodzajowi ludzkiemu” (s. 68).
Brak danych. Brak danych. Brak danych. 2975 - 7000 - Koniec siódmego 1000-letniego dnia istnienia człowieka (wczesną jesienią)” (s. 25).
Nauka obowiązująca od początków Towarzystwa Strażnica do 1935 r. Nauka obowiązująca od 1935 r. (ang. „Złoty Wiek” 27.03 1935 s. 413) do 1943 (pol. 1946). Nauka obowiązująca od 1944 r. (The Kingdom Is at Hand 1944 s. 171) do 1951. Nauka obowiązująca od 1951 r. (ang. Strażnica 01.04 1951 s. 221) do 1963 (Strażnica Nr 6, 1963 s. 5). Nauka obowiązująca od 1963 r. (ang. „Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne” 1963 s. 285).

Dodajmy tu, że „rok 1975” miał rozważaną też datę ‘alternatywną’, tzn. rok 1974, o czym wspomina R. Franz, były członek Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy (w latach 1971-1980). Jednak pomysłodawcy, wiceprezesowi F. Franzowi, nie udało się jej przeforsować (patrz „Kryzys Sumienia” R. Franz, 2006 s. 72-73).

W powyższej tabeli widzimy, że Towarzystwo Strażnica zmieniało swe wyliczenia, w zależności od potrzeby chwili i koncepcji prezesa organizacji. O pierwszych czterech zmianach w chronologii, omawianych w tabeli, wspomniano w ang. Strażnicy 01.02 1955 s. 93-95.

 

„Życie wieczne...” a trzecia wojna światowa

 

Wydaje się, że omawiana książka ma też jakąś ‘ukrytą sugestię’ związaną z łączeniem trzeciej wojny światowej z Armagedonem! Nie ma w tym nic dziwnego, bowiem podczas pierwszej i drugiej wojny światowej oczekiwano, że konflikty te przekształcą się w oczekiwany ‘dzień Jehowy’. Oto wspomnienia z tym związane i nowa sugestia.

I wojna światowa II wojna światowa III wojna światowa
„Podczas I wojny światowej oddani Bogu badacze Biblii byli skłonni sądzić, że ten konflikt doprowadzi stopniowo do przepowiedzianej w Objawieniu 16:13-16 bitwy Armagedonu. Toteż zawieszenie broni i koniec wojny w listopadzie 1918 r. były dla nich niemałym zaskoczeniem!” („Życie wieczne w wolności synów Bożych” 1970 s. 229-230). „Zdawało się nam, że ta wojna przejdzie już bezpośrednio w rozstrzygającą bitwę wielkiego dnia Boga Wszechmogącego, w Armagedon (Objawienie 16:14-16). Dobrze pamiętam, jak niecierpliwie wyglądaliśmy tego dawno zapowiedzianego wydarzenia” (Strażnica Rok CV [1984] Nr 16 s. 25);
„Mniej więcej w marcu 1945 roku dotarła do nas wiadomość, że nowym tekstem rocznym są słowa z Ewangelii według Mateusza 28:19 (...). Napełniło to nas radością i nadzieją, dotąd bowiem uważaliśmy, że wojna zakończy się Armagedonem” (Strażnica Nr 17, 2007 s. 11).
„1966 (...) Wzmaga się groźba trzeciej wojny światowej między ‘królem północy’, a ‘królem południa’ (Dan. 11:5-7, 40)” („Życie wieczne w wolności synów Bożych” 1970 s. 25);
„Pieczętowanie ostatnich z ich grona, którzy już stanowią tylko pewien ostatek, ma być zakończone przed rozpoczęciem się tysiącletniego panowania ‘Baranka Bożego’, Jezusa Chrystusa. Z tego by wynikało, że członkowie ostatka (...) mieli być popieczętowani (...) pod koniec szóstego tysiąclecia istnienia rodzaju ludzkiego. Właśnie zbliżamy się do tej chwili! Wskazuje na to chronologia biblijna. Niebawem musi więc nastąpić burza światowa” (j/w. s. 229; por. s. 25 - „1975 (...) Koniec szóstego 1000-letniego dnia istnienia człowieka (wczesną jesienią)”).
„A więc po przerwie, czyli po okresie przejściowym, w którym zostanie zakończone pieczętowanie ‘wybranych Bożych’, rozpocznie się ‘wojna wielkiego dnia Boga Wszechmogącego’.” (j/w. s. 231).

Ciekawe, że F. Franz (1893-1992), który przeżył dwie wojny światowe, które miały przekształcić się w Armagedon, napisał (w 1966 r.) swoją książkę o roku 1975 właśnie w czasie napiętych stosunków między ZSRR i USA. Czyżby znów ewentualna wojna światowa miała przejść w Armagedon?

Dziwnym zbiegiem okoliczności to samo zdanie, o groźbie wojny (patrz tabela), znalazło się też w jednym z artykułów o roku 1975 zatytułowanym „Mądre spożytkowanie czasu, jaki jeszcze pozostał” (Strażnica Nr 16, 1968 s. 4-8).

Również inny artykuł pt. ‘Co tobie przyniesie przyszłość’ (Strażnica Nr 1, 1969 s. 8-9) omawia razem kwestię trzeciej wojny światowej, ‘głodu - 1975’ i Armagedonu. Czy to przypadek? Oto dwie wypowiedzi przytoczone przez Towarzystwo Strażnica:

„U. Thant, oświadczył: ‘Obawiam się, że wkraczamy teraz w pierwszą fazę trzeciej wojny światowej’ (...) Dwaj znani na Zachodzie eksperci od spraw wyżywienia (...) wydali ostatnio nową książkę: Famine - 1975! (Klęska głodu - rok 1975!), w której na stronie 61 zapowiadają taką przyszłość: ‘Około roku 1975 w wielu głodujących krajach na początku dziennym będzie nieład, anarchia, dyktatura wojskowa, niekontrolowana inflacja, załamanie się transportu i chaotyczne zamieszki; powodem tego stanu rzeczy będzie nieubłagany fakt, że niedostatek żywności doprowadzi do niedożywienia, a ten stan, pogłębiając się, przejdzie w daleko rozpowszechnioną klęskę głodu’.” (Strażnica Nr 1, 1969 s. 8).

W kolejnej wypowiedzi o 1975 roku Franz przywołał ewentualne „zniszczenie przez broń nuklearną” i „zagłodzenie się na śmierć”, a więc też sprawę wojny:

„według zasługującej na zaufanie chronologii biblijnej 6000 lat dziejów ludzkich skończy się we wrześniu bieżącego roku według kalendarza księżycowego. Zbiega się to z czasem, gdy ‘gatunek ludzki /jest/ bliski zagłodzenia się na śmierć’, jak również stoi w obliczu zatrucia na skutek skażenia środowiska i zniszczenia przez broń nuklearną” (Strażnica Rok XCVI [1975] Nr 20 s. 20).

A tak na marginesie zastanawiające jest to, czemu Towarzystwo Strażnica datuje „wzmaganie się groźby trzeciej wojny światowej” na 1966 rok? Przecież np. tzw. „kryzys kubański” był w roku 1962, a nie w 1966. O nim zaś nawet nie wspomniano w książce Świadków Jehowy.

W tej samej tabeli, w omawianej książce, jest ukazane pewne dozowanie napięcia dotyczącego ewentualnej wojny:

„1957 (...) (Październik) ZSSR wysyła na orbitę pierwszego satelitę; świat dręczą obawy”;

„1964 (...) (Maj) ‘Satelity obserwacyjne’ i satelity z załogami ludzkimi wzmagają napięcie na świecie”;

„1966 (...) Wzmaga się groźba trzeciej wojny światowej między ‘królem północy’, a ‘królem południa’ (Dan. 11:5-7, 40) (...) W sobotę 25 czerwca 1966 wydano książkę Life Everlasting - in Freedom of the Sons of God (Życie wieczne w wolności synów Bożych)” („Życie wieczne w wolności synów Bożych” 1970 s. 25).

Jeśli do powyższego dodamy pewne zdanie z tej książki dotyczące 1975 roku i Armagedonu, to uzyskamy cały obraz sytuacji:

„członkowie ostatka (...) mieli być popieczętowani (...) pod koniec szóstego tysiąclecia istnienia rodzaju ludzkiego. Właśnie zbliżamy się do tej chwili! Wskazuje na to chronologia biblijna. Niebawem musi więc nastąpić burza światowa” (j/w. s. 229).

Jeśli nawet według Towarzystwa Strażnica ewentualna trzecia wojna światowa nie miała przekształcić się w Armagedon, to powyższe łączenie obu tych wydarzeń w jednym fragmencie czy artykule miało zapewne za zadanie wpłynąć w pewien sposób na myślenie Świadków Jehowy i pobudzić ich wyobraźnię do tego, by zrozumieli jak straszny jest Armagedon.

Mamy jednak w omawianej książce zdanie, które zdaje się wskazywać, że ewentualna wojna światowa mogła by być ‘preludium’ do Armagedonu:

Najpierw zostanie zniszczona religia fałszywa, Babilon Wielki, a potem zginą w bitwie Armagedonu jej handlowi i polityczni kochankowie” (j/w. s. 247).

W każdym razie książka Świadków Jehowy nie przeczy temu, że taka wojna wybuchnie, a nawet ją w pewien sposób ‘przywołuje’ poprzez znane nam słowa „wzmaga się groźba trzeciej wojny światowej”.

Franz przyrównywał też rok 1975 do roku 1914 i wybuchu pierwszej wojny światowej, co też świadczy o możliwym łączeniu wojny z ‘dniem Jehowy’, jak to było w przeszłości:

„‘Czy to znaczy, że do roku 1975 Armagedon zakończy się związaniem Szatana? Możliwe! Może tak być! U Boga jest wszystko możliwe. (...) Niech więc też nikt z was nie mówi, że konkretnie to czy owo zdarzy się w latach dzielących nas od roku 1975. (...) ‘Kiedy się zbliżaliśmy do kresu czasów pogan w roku 1914, nie było żadnego znaku świadczącego o ich nadchodzącym końcu. Warunki istniejące na ziemi wcale nie wskazywały na to, co miało nadejść; tak było do czerwca owego roku. Wtedy nagle popełnione zostało pewne zabójstwo. Wybuchła pierwsza wojna światowa. Resztę znacie sami. (...)’. ‘A jak sprawa wygląda dziś, gdy się zbliżamy do roku 1975? Stosunki są dalekie od pokojowych. Mamy za sobą wojny światowe, klęski głodu, trzęsienia ziemi, epidemie, i teraz zbliżając się do roku 1975 nadal widzimy te same warunki” (Strażnica Nr 1, 1967 s. 12).

 

Ciekawe też, że między rokiem 1918 i 1945, gdy zakończyły się obie wojny, minęło 27 lat. Ale również między rokiem 1939 (rozpoczęcie wojny) i 1966, gdy „wzmaga się groźba trzeciej wojny światowej”, także mamy 27 lat. Nie wydaje się aby Franz kierował się jakimiś okresami czasu, ale ta zbieżność ilości lat jest zastanawiająca. Ktoś kto uważa, że Towarzystwo Strażnica wcześniej planuje swoje zamiary, by manipulować ludźmi, ma tu, jak znalazł, interesującą wskazówkę dla swej teorii.

 

A może kwestie „trzeciej wojny światowej” i „głodu” dodano do spraw dotyczących roku 1975 ‘prewencyjnie’? Tak by w razie gdyby Armagedon nie nastąpił, a nastało inne wydarzenie, możliwe było podczepienie go pod rok 1975, tak jak w roku 1914, gdy zamiast ‘wojny Jehowy’ nastała pierwsza wojna światowa.

Choć omawiana książka o głodzie nie wspomina (choć mówi o niej Franz), to jednak porównajmy dla przykładu sprawę ewentualnego głodu w 1914 roku i 1975. Zacytujmy tu wprost słowa byłych prezesów Towarzystwa Strażnica.

1914 r. 1975 r.
Słowa C. T. Russella z 1905 r.:
„Nasze miasta nie mają takich długotrwałych zapasów żywności, żyjemy w nich z dnia na dzień. (...) nigdzie nie będzie pokoju, więc żywności prędko zabraknie. (...) nie sądzę, aby farmerzy chcieli siać i zbierać pszenicę jedynie po to, żeby ją potem oddać za darmo” („Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania” 1947 [ed. ang. 1917] s. 49).
Słowa F. Franza z 1975 r.:
„‘gatunek ludzki /jest/ bliski zagłodzenia się na śmierć’, jak również stoi w obliczu zatrucia na skutek skażenia środowiska i zniszczenia przez broń nuklearną” (Strażnica Rok XCVI [1975] Nr 20 s. 20).

Dodajmy tu, że R. Franz były członek Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy twierdzi, że przed 1975 rokiem, w sprawie głodu „szczególnie powoływano się na stwierdzenia przypominające przepowiednie Russella odnośnie roku 1914” („Kryzys Sumienia” R. Franz, 2006 s. 285).

 

„Życie wieczne...” a Strażnica Rok CI Nr 23

 

W cytowanej poniżej publikacji Towarzystwo Strażnica próbowało tłumaczyć swoich głosicieli i siebie za „rok 1975”. ‘Współwinną’ była omawiana przez nas książka, o której, jak się wydaje, napisano nieprawdę. Stwierdzono, że podawała ona rok 1975 jako „możliwy” na zaistnienie 1000-lecia. My zaś zacytujemy z omawianej książki fragment, który mówi o jakiejś pewności, o której Towarzystwo Strażnica milczy.

Strażnica Rok CI [1980] Nr 23 s. 2 „Życie wieczne w wolności synów Bożych” 1970 s. 229
„W naszych czasach podobne gorące pragnienie, samo w sobie godne pochwały, skłoniło chrześcijan do wyznaczania dat oczekiwanego uwolnienia od cierpień i kłopotów dręczących ludzi na całej ziemi. Po ukazaniu się książki Życie wieczne w wolności synów Bożych, w której wspomniano, jak stosowne byłoby pokrywanie się tysiącletnich rządów Chrystusa z siódmym tysiącleciem istnienia człowieka, powstały niemałe nadzieje związane z rokiem 1975. Podkreślano zarówno wtedy, jak i później, że taki rozwój wydarzeń jest możliwy”. „Pieczętowanie ostatnich z ich grona, którzy już stanowią tylko pewien ostatek, ma być zakończone przed rozpoczęciem się tysiącletniego panowania ‘Baranka Bożego’, Jezusa Chrystusa. Z tego by wynikało, że członkowie ostatka (...) mieli być popieczętowani (...) pod koniec szóstego tysiąclecia istnienia rodzaju ludzkiego. Właśnie zbliżamy się do tej chwili! Wskazuje na to chronologia biblijna. Niebawem musi więc nastąpić burza światowa” (por. s. 25 - „1975 (...) Koniec szóstego 1000-letniego dnia istnienia człowieka (wczesną jesienią)”).

„Życie wieczne...” we wspomnieniach

 

Towarzystwo Strażnica omawianą książkę wspomniało w dwóch swych znanych publikacjach. Pierwszy raz w 1975 roku, gdy jeszcze nie było pewne czy dojdzie w nim do Armagedonu. Drugie wspomnienie zrealizowano w 1995 roku, w podręczniku pt. „Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego” (ed. ang. 1993). Oto one obydwa:

„Pomyśl tylko, gdzie się znajdujemy w strumieniu czasu. Powaga tego faktu głęboko wryła się w nasze umysły jeszcze w roku 1966. Lud Boży otrzymał wtedy pasjonującą książkę Życie wieczne w wolności synów Bożych. Większość czytelników szybko odnalazła tabelę chronologiczną, która wskazywała, że w roku 1975 zakończy się ‘szósty 1000-letni dzień istnienia człowieka (wczesną jesienią)’. Rzecz jasna zrodziło się wiele pytań. Czy należy rozumieć, że Babilon Wielki zniknie jeszcze przed rokiem 1975? Czy będzie już po Armagedonie i po związaniu Szatana? ‘Możliwe’ - przyznał F. W. Franz, wiceprezes Towarzystwa Strażnica, kiedy podobne pytania padły w Baltimore w stanie Maryland na zgromadzeniu okręgowym pod hasłem ‘Synowie Boży - synami wolności’. Dodał jednak: ‘Ale nie twierdzimy tego. U Boga wszystko jest możliwe. Ale my nie mówimy, że tak na pewno będzie. Niech więc też nikt z was nie mówi, że konkretnie to czy owo zdarzy się w latach dzielących nas od roku 1975. A najważniejsze z tego wszystkiego, drodzy przyjaciele, jest to: Czas jest krótki. Czas się kończy - co do tego nie ma wątpliwości’. Następnie brat Franz zachęcał: ‘Zróbmy więc jak najlepszy użytek z pozostałego czasu i podejmujmy się każdej nawet trudnej, ale pożytecznej pracy w dziele Jehowy, dopóki nadarza się ku temu sposobność’. Od tej pory upłynęło kilka lat i głoszenie stało się sprawą jeszcze pilniejszą. Słudzy Jehowy wiedzą, że nie oddali Bogu swego życia do jakiegoś określonego roku. Oddali Mu się na zawsze. (...) Obyśmy czuwali i byli aktywni, gdyż zbliża się koniec! Tak jest, musimy stale ‘czuwać’! Nie czas na ospałość duchową. Pora zachowywać czujność, a przy tym pilnie i wiernie pełnić służbę dla Boga, którego cudowne i niezrównane zamierzenie nie może zawieść i na pewno nie zawiedzie” („Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975” Nadarzyn bez daty wyd., s. 126).

 

„Świadkowie Jehowy przez długi czas wierzyli, że Tysiącletnie Panowanie Chrystusa rozpocznie się po 6000 lat dziejów ludzkich. Ale kiedy miało się skończyć owe 6000 lat istnienia ludzkości? W książce Życie wieczne w wolności synów Bożych, wydanej na zgromadzeniach okręgowych w roku 1966, wskazano na rok 1975. Już podczas tych kongresów, gdy bracia przeglądali tę nową publikację, dużo dyskutowano na temat owego roku. Na zgromadzeniu w Baltimore w stanie Maryland końcowe przemówienie wygłosił F. W. Franz. Rozpoczął je słowami: ‘Właśnie miałem wejść na podium, kiedy podszedł do mnie pewien młodzieniec i zapytał: ‹Proszę mi powiedzieć, co sądzić o roku 1975?› Następnie brat Franz ustosunkował się do wielu pytań nasuwających się w związku z treścią nowej książki, na przykład czy Armagedon oraz związanie Szatana nastąpią przed upływem roku 1975. Nie wdając się w szczegóły, brat wyjaśnił: ‘Być może. Ale tego nie twierdzimy. U Boga wszystko jest możliwe. My jednak nie twierdzimy, iż tak będzie. Niechaj więc nikt z was nie mówi, że akurat to czy owo zdarzy się w latach dzielących nas od roku 1975. Ale najważniejsze z tego wszystkiego, drodzy przyjaciele, jest jedno: Zostało niewiele czasu. Czas się kończy - co do tego nie ma żadnych wątpliwości’” („Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 104).

 

Jeszcze tylko porównajmy powyższe ostatnie słowa F. Franza z analogicznymi z 1966 roku. Zauważmy, że ‘trochę’ skrócono wypowiedź wiceprezesa, przez co nie oddano ‘dramaturgii’ tamtych wydarzeń.

Strażnica Nr 1, 1967 s. 12 „Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 104
„Na kongresie w Baltimore brat Franz podał w uwagach końcowych kilka interesujących wypowiedzi na temat roku 1975. Zaczął od przypadkowego zdarzenia, powiadając: ‘Tuż przed wejściem na mównicę podszedł do mnie pewien młodzieniec z pytaniem: ‹Proszę mi powiedzieć, co znaczy ten rok 1975? Czy on oznacza konkretnie to lub owo?›‘ (...) ‘Co można powiedzieć na temat roku 1975? Cóż on ma oznaczać, drodzy przyjaciele?’ - zapytał brat Franz. ‘Czy to znaczy, że do roku 1975 Armagedon zakończy się związaniem Szatana? Możliwe! Może tak być! U Boga jest wszystko możliwe. Czy to znaczy, że do roku 1975 Babilon Wielki zginie? Możliwe. Czy to znaczy, że nastąpi atak Goga z Magog, skierowany przeciw świadkom Jehowy w celu zupełnego ich wytępienia, po czym sam Gog zostanie pozbawiony możności działania? Możliwe. Ale nie twierdzimy tego. U Boga wszystko jest możliwe. Ale my nie mówimy, że tak na pewno będzie. Niech więc też nikt z was nie mówi, że konkretnie to czy owo zdarzy się w latach dzielących nas od roku 1975. A najważniejsze z tego wszystkiego, drodzy przyjaciele, jest to: Czas jest krótki. Czas się kończy - co do tego nie ma wątpliwości’.”. „Na zgromadzeniu w Baltimore w stanie Maryland końcowe przemówienie wygłosił F. W. Franz. Rozpoczął je słowami: ‘Właśnie miałem wejść na podium, kiedy podszedł do mnie pewien młodzieniec i zapytał: ‹Proszę mi powiedzieć, co sądzić o roku 1975?› Następnie brat Franz ustosunkował się do wielu pytań nasuwających się w związku z treścią nowej książki, na przykład czy Armagedon oraz związanie Szatana nastąpią przed upływem roku 1975. Nie wdając się w szczegóły, brat wyjaśnił: ‘Być może. Ale tego nie twierdzimy. U Boga wszystko jest możliwe. My jednak nie twierdzimy, iż tak będzie. Niechaj więc nikt z was nie mówi, że akurat to czy owo zdarzy się w latach dzielących nas od roku 1975. Ale najważniejsze z tego wszystkiego, drodzy przyjaciele, jest jedno: Zostało niewiele czasu. Czas się kończy - co do tego nie ma żadnych wątpliwości’”.

„Życie wieczne...” i inne zagadnienia

 

Wspomnimy w tym rozdziale tylko trzy zagadnienia, charakterystyczne dla omawianej książki.

 

Lata 1914-1918 i Armagedon?

„Podczas I wojny światowej oddani Bogu badacze Biblii byli skłonni sądzić, że ten konflikt doprowadzi stopniowo do przepowiedzianej w Objawieniu 16:13-16 bitwy Armagedonu. Toteż zawieszenie broni i koniec wojny w listopadzie 1918 r. były dla nich niemałym zaskoczeniem!” („Życie wieczne w wolności synów Bożych” 1970 s. 229-230).

 

Dodajmy tu, że głosiciele Towarzystwa Strażnica byli pewnie jedynymi ‘zawiedzionymi’ z powodu zakończenia wojny. Dlatego, aby dać im nową nadzieję, prezes J. F. Rutherford (zm. 1942) w 1918 roku rozpoczął tzw. „kampanię o miliony”, której głównym elementem był wykład pt. „Świat się kończy - miliony obecnie żyjących nigdy nie umrą” („Wspaniały finał Objawienia bliski!” 1993 s. 120).

Wtedy rozpoczęto też oczekiwać na „rok 1925”, o którym napisano dziś, że „Chociaż oczekiwania te były błędne, gorliwie opowiadano o nich innym ludziom” („Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 632).

 

Powołanie do nieba zakończone w 1931 r.?

„Odbywające się po roku 1931 zgromadzanie ze wszystkich narodów ‘wielkiej rzeszy’ wskazuje, że dokonywane przez aniołów zgromadzanie ostatka ‘wybranych’, którzy mieli być popieczętowani, zakończyło się właściwie w roku 1931” („Życie wieczne w wolności synów Bożych” 1970 s. 236).

Ciekawe że w innym miejscu omawianej książki, sugeruje się, że powyższe wydarzenie miało miejsce w 1934, a nie w 1931 roku:

„Co oznacza ten chrzest i zgromadzanie takich ‘drugich owiec’ od roku 1934? Oznaczało to widocznie, że do owego czasu zostało już wybrane 144 000 tych, którzy mieli być powołani do Królestwa niebiańskiego...” (j/w. s. 96)

 

Jak by nie było, to nawet już w 1970 roku Towarzystwo Strażnica zmieniło rok 1931 na 1935:

„Stąd też widać, że wizja ta ma zastosowanie teraz, szczególnie od roku 1935, kiedy - jak się wydaje - pieczętowanie 144 000 duchowych Izraelitów raczej już ustaje” (Strażnica Nr 3, 1970 s. 13).

„Logika podpowiada, że powoływanie członków tego grona skończyło się wtedy, gdy było ono niemal kompletne, a fakty wskazują, iż zgromadzanie tych szczególnie błogosławionych osób w zasadzie dobiegło kresu w roku 1935” (Strażnica Nr 4, 1995 s. 19).

 

Całkiem zaś niedawno (1 maj 2007 r.) Towarzystwo Strażnica znów zmieniło naukę:

„Kiedy Bóg przestanie powoływać chrześcijan do życia w niebie? (...) Najwyraźniej więc nie można ustalić konkretnej daty, kiedy Bóg przestanie powoływać chrześcijan do życia w niebie” (Strażnica Nr 9, 2007 s. 30-31).

 

Księga Machabejska księgą biblijną?

Ciekawe, że choć Towarzystwo Strażnica zwie Księgi Machabejskie apokryfami, to jednak kiedy mu to potrzebne przywołuje je.

Mało tego, w omawianej książce zamieszcza 1 Księgę Machabejską w „Skorowidzu przytoczonych wersetów biblijnych” („Życie wieczne w wolności...” s. 264; por. s. 198).

Jest tu chyba jakaś niezgodność? Bo albo to apokryfy, albo księgi biblijne.

Podobna niekonsekwencja Towarzystwa Strażnica widoczna jest też w innej jego publikacji z tych lat.

Otóż książka „Bądź wola Twoja na ziemi” (1964, edycja polonijna) aż pięć razy przytacza teksty z obu Ksiąg Machabejskich oraz umieszcza je w „Spisie przytoczonych tekstów biblijnych” (s. 415; por. s. 83, 266). Dodajmy tu, że inna edycja tej książki (1961, edycja krajowa) ten „spis” nazwała „Skorowidzem cytowanych tekstów”.


Powrót do strony głównej
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2019