Czy katolicy modlą się do obrazów?



Świadkowie Jehowy podczas rozmów bardzo często stawiają zarzuty katolikom, że ci modlą się do... obrazów. Sami by tego pewnie nie wymyślili, ale do stawiania takich zarzutów pomagają im publikacje Towarzystwa Strażnica. To one uczą głosicieli Strażnicy, co mają mówić i jaki mają postawić zarzut katolikom. Oto kilka przykładów:



zob. zob. zob.



str.31



str.35


Broszura:


wyd.1996


str.5

W tej publikacji czytamy:



Strażnica 15 lutego 1992



str.5


str.6

Świadkowie Jehowy pytają: "Dlaczego to robią"? Odpowiedź jest prosta: Nie robią tego! Po prostu katolicy NIE modlą się ani do figur, ani do obrazów. Nie ma czegoś takiego! Jeżeli katolicy już klękają i modlą się, to przed obrazami, a nie modlą się do obrazów! To o czym piszą Świadkowie Jehowy w swoich publikacjach na temat rzekomych modlitw do obrazów nie jest zgodne z prawdą.



Strażnica 1 marca 1992


str.18

Jest rzeczą oczywistą, że Bóg nie wysłuchuje naszych modlitw kierowanych do obrazów, ponieważ katolicy tego nie czynią. Obrazy jako martwe przedmioty nie mogą się za nami wstawiać.


str.18

Skąd Świadkowie Jehowy wiedzą, że Bóg nie wysłuchuje naszych modlitw kierowanych do "świętych"? Jest rzeczą oczywistą, że modlitwy kierowane są najpierw do nich. A ci dopiero wstawiają się za nami do Boga. A wówczas Bóg spełnia prośby według swojej woli.


str.18

Skąd Świadkowie Jehowy wiedzą, że Bóg "nie zważa też na wielokrotne powtarzane "Zdrowaś Mario""? Jest rzeczą oczywistą, że te prośby kierowane są najpierw do Maryi ("Zdrowaś Maryjo (...) módl się za nami teraz..."), a Maryja wyprasza potrzebne nam łaski u Jezusa.



str.18

Jeśli "w Dziejach Apostolskich 4:12 czytamy" i jest tak napisane, to dlaczego Świadkowie Jehowy nie wzywają tego imienia (J 14,14) i nie modlą się do Pana Jezusa?


Ciekawe jak zareagują Świadkowie Jehowy kiedy powiemy, iż:


Strażnica 1 lutego 2008

Świadkowie Jehowy modlą się: do... stołu:



str.12

modlą się: do... książki:


str.13

modlą się: do... mikrofonu i podłogi:


str.13



KATECHIZM:


wyd. 1914

(...)


str.42


str.43

Katolicy modlą się przed obrazami, a nie do obrazów. Katolicy również modlą się w miejscach, w których brak jest w/w rzeczy.


"Katol. Katechizm Ludowy" podaje:


zob. wyd.1911


str.76


str.77


str.78

str.79


str.84

str.85


str.86

str.87


str.89



str.103

A więc jak widzimy, nie ma czegoś takiego, jak modlitwa do obrazu.
Kilka słów jeszcze:


106

Więcej: (str.106) (str.107) (str.108) (str.109)

Obraz: zobacz



całość

Święte obrazy

1159 Święty obraz, ikona liturgiczna, przedstawia przede wszystkim Chrystusa. Nie może ona przedstawiać niewidzialnego i niepojętego Boga; dopiero Wcielenie Syna Bożego zapoczątkowało ową "ekonomię" obrazów:

Niegdyś Bóg, który nie ma ani ciała, ani twarzy, nie mógł absolutnie być przedstawiany na obrazie. Ale teraz, gdy ukazał się nam w ciele i żył wśród ludzi, mogę przedstawić na obrazie to, co zobaczyłem z Boga... Z odsłoniętym obliczem kontemplujemy chwałę Pana.

1160 Ikonografia chrześcijańska za pośrednictwem obrazu wyraża orędzie ewangeliczne, które Pismo święte opisuje za pośrednictwem słów. Obraz i słowo wyjaśniają się wzajemnie.

Mówiąc krótko, pragniemy strzec zazdrośnie wszystkich nienaruszonych tradycji Kościoła, tak pisanych jak ustnych. Jedną z nich jest przedstawianie wzoru za pośrednictwem obrazu, jeśli zgadza się z literą orędzia ewangelicznego i służy potwierdzeniu prawdziwego, a nie nierzeczywistego Wcielenia Słowa Bożego, oraz przynosi nam korzyść, ponieważ przedmioty przekazują jeden drugiemu to, co wyobrażają, przez to, co bez dwuznaczności oznaczają.

1161 Wszystkie znaki celebracji liturgicznej odnoszą się do Chrystusa; dotyczy to także świętych obrazów Matki Bożej i świętych. Oznaczają one bowiem Chrystusa, który został w nich uwielbiony. Ukazują "mnóstwo świadków" (Hbr 12, 1), którzy nadal uczestniczą w zbawieniu świata i z którymi jesteśmy zjednoczeni, zwłaszcza podczas celebracji sakramentalnej. Przez ich wizerunki objawia się naszej wierze człowiek "na obraz Boga", przemieniony wreszcie "na Jego podobieństwo", a nawet aniołowie, włączeni także w dzieło Chrystusa.

Idąc jakby królewskim traktem za Boskim nauczaniem świętych Ojców i za Tradycją Kościoła katolickiego - wiemy przecież, że w nim przebywa Duch Święty - orzekamy z całą dokładnością, w trosce o wiarę, że przedmiotem kultu powinny być nie tylko wizerunki drogocennego i ożywiającego krzyża, ale tak samo czcigodne i święte obrazy malowane, ułożone w mozaikę lub wykonane w inny sposób, które ze czcią umieszcza się w kościołach, na sprzęcie liturgicznym czy na szatach, na ścianach czy na desce, w domach czy przy drogach, z wyobrażeniami Pana naszego Jezusa Chrystusa, Boga i Zbawiciela, a także świętej Bogarodzicy, godnych czci aniołów oraz wszystkich świętych i sprawiedliwych.



Kiedy nowi adepci na głosicieli Strażnicy "uwierzą", że posiadanie świętych obrazów i symboli religijnych to bałwochwalstwo, Strażnica poucza, co należy z tym zrobić:


zob. wyd.2005


(...)

str.155


Pallottinum

Pwt 27,15:


"Obrzydliwość" dotyczy posągów (z pewnością bogów) i to postawionych w miejscu ukrytym. Natomiast obrazy czy figury Pana Jezusa, Maryii czy Świętych, nie są ukryte przed wzrokiem wiernych.

Świadkowie Jehowy w tej publikacji uczą:


Przebudźcie się! 1982 Nr 2


(...)

str.15

Jak widzimy, Świadkowie Jehowy powołują się na Biblię, a ta akurat milczy na temat obrazów i figur Pana Jezusa i Matki Bożej oraz Świętych. Przywołane przez Świadków Jehowy wersety mówią nam o posągach bogów. Obrazy i figurki dla katolików nie są bogami, jak chcieliby nam wmówić Świadkowie Jehowy. Z przykrością należy stwierdzić, że są tacy, którzy dają się na to nabrać. Co potem robią?

str.16

Po takiej "nauce" Świadków Jehowy nie dziwią nas już zachowania byłych "katolików":

zob. wyd.1998


(...)


str.182

"Pobożna" katoliczka widocznie nie rozumiała swojej wiary i dała się oszukać. Jak można być tak bezmyślnym i dać sobie wmówić, że obrazy, figurki Pana Jezusa, Matki Bożej czy Świętych Pańskich, to są bogowie? Od kiedy? Czy "pobożna" katoliczka wcześniej oddawała bałwochwalczy kult tym przedmiotom?


Czyż nie jest więc obrazą nazywanie Maryi, Matki Pana Jezusa, która została wybrana przez Boga: "bałwanem"?


zob. wyd.1987

str.13

Dla katolików Maryja jest egzystującą z Panem osobą, zawsze przez Niego wysłuchiwaną (J 2:3nn; por. 1Krl 2:20). Prosimy Maryję o wstawiennictwo w słowach z "Pozdrowienia Anielskiego": 'Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi'. Nie zwracamy się do Niej jak do bogini, lecz prosimy Ją, Służebnicę Pańską (Łk 1:48) o modlitwę.

"(...) rzeźby i obrazy z Wj 20:4, to bożkowie (w rzeczywistości nie istniejący - 1Kor 8:4) narodów otaczających Izrael (Wj 20:3). Nie można więc wiązać figur czy obrazów przedstawiających świętych, którzy wypełnili wolę Bożą, często ponosząc śmierć dla Niego, z pogańskimi bożkami. Gdzie Chrystus zakazał czynienia figur Jego świętym? Słowa, które cytują z Rz 1:23 nie mają żadnego związku z tymi, których wybrał Jezus (J 15:16). Prócz tego, my oddajemy cześć Bogu i nie wyparliśmy się Go (por. Rz 1:23). W przykazaniu w/w jest mowa o zakazie kultu (figur), tego "co jest na niebie (...) na ziemi (...) w wodach (...)". Termin "na niebie" - dot. słońca, gwiazd itp. (Pwt 4:19), które są utożsamiane z bożkami (Ez 8:16). To samo dot. określenia "na ziemi" (Pwt 4:39), co można wiązać z wszelkimi czczonymi zwierzętami (Ez 8:10, Mdr 13:10, 15:18, Ps 106:20). Zresztą nie dot. to zakazu sporządzania figur zwierząt spożytkowanych w świątyni Bożej, bo przecież 1Krl 7:25 mówi o dwunastu wołach, na których stało "morze". ŚJ aby zanegować obrazy czy figury świętych oddali w swej Biblii słowa "na niebie" poprzez "w niebie". Jednak właściwsze jest określenie "na niebie" (co dot. gwiazd - Ez 8:16, Pwt 4:19), bowiem Bóg zezwalał, a nawet nakazywał czynić podobizny aniołów, którzy są w niebie (Wj 25:18nn., 26:31). Kościół nie ogłasza świętymi "tego, co na ziemi", lecz "tych, którzy byli na ziemi" a są w niebie (Ap 6:9nn.). Gdyby cytowany przez ŚJ werset (Wj 20:4) zabraniał sporządzania chrześcijańskich obrazów, to dziwne by były słowa Kol 1:15 mówiące, że Jezus jest "obrazem Boga niewidzialnego".

"Izraelici też modlili się przed Arką Przymierza, która znajdowała się w świątyni (Ps 5:8), a świątynię uważali za świętą i przed nią "kłaniali się" (Ps 5:8), choć były one wykonane z ziemskiego materiału.
Jakub, protoplasta Izraela, kamień nazwał "domem Boga" (Rdz 28:22).
Na Arce Przymierza były umieszczone figury cherubów (Wj 25:18, 37:7, Lb 21:8), a w świątyni płaskorzeźby (1Krl 7:31). Jozue oddał też pokłon Arce będąc w tej pozycji aż do wieczora i nie przeszkadzały mu w tym figury cherubów (Joz 7:6).
Bóg nakazał Izraelitom uczynić węża miedzianego i z wiarą na niego spoglądać (Lb 21:8n.).
Ezechiel widząc "Nową Świątynię" mówił o cherubach w niej (Ez 41:18). Jezus zaś nazwał ołtarz "świętym" (Mt 23:19). Jak relikwie przechowywano w Arce Przymierza mannę i laskę Aarona (Hbr 9:4).

"Święci S i NT posługiwali się przedmiotami, przez które okazywała się chwała Boga. Lb 21:18 mówi o wywyższonym miedzianym wężu, a 2Krl 13:21 o wskrzeszających właściwościach kości Elizeusza. On sam płaszczem rozdzielił wody Jordanu (2Krl 2:14), a kości Józefa wielce szanowano (Wj 13:19, Syr 49:15). Kobieta dotykająca się płaszcza Chrystusa została pochwalona (Mk 5:28nn., 34), a chustki dotknięte przez Pawła uzdrawiały (Dz 19:11n.). Bóg użył nawet cienia Piotra dla niesienia pomocy chorym (Dz 5:15n.). Jezus uzdrawiając posłużył się zaś błotem (J 9:6). Rz 1:20 uczy, że nawet Boga poznajemy przez Jego dzieła, którymi niejednokrotnie może być martwa natura. Czy obraz pejzażu nie może przypominać nam rzeczywistych dzieł Bożych? Czy osoba na obrazie nie może przypominać nam tej istoty? Por. Mdr 13:5." (źródło: Włodzimierz Bednarski DEKALOG I OBRAZY)


Ciekawe, co by pomyśleli rodzice będący Świadkami Jehowy, gdyby ich latorośle podarli, podeptali i wyrzucili na śmietnik wszystkie pamiątki związane z rodziną? Czy nie jest to wyparcie się rodziny?
A co pomyśleć o byłych katolikach, którzy powyrzucali na śmietnik obrazy, figurki Pana Jezusa czy Maryi? Czy nie jest to wyparcie się wiary ojców?


Piotr Andryszczak


Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007-2013