Czy katolicy modlą się do obrazów?



W publikacjach Świadków Jehowy można przeczytać, że rzekomo katolicy modlą się do obrazów:



(1) (2)



str.31



str.35



wyd.1996


str.5




Strażnica 15 lutego 1992



str.5



str.6


"Dlaczego to robią"? Nie robią tego! Po prostu, katolicy NIE modlą się ani do figur, ani do obrazów. Takiego poglądu katolickiego nie ma! Jeżeli już klękają i modlą się, to przed, a nie do! To co piszą Świadkowie Jehowy w swoich publikacjach mija się z prawdą.
Spróbujmy odbić piłeczkę. Ciekawe jak zareagują Świadkowie Jehowy kiedy stwierdzę, iż:



Strażnica 1 lutego 2008

oni modlą się do stołu:



str.12

modlą się do książki:



modlą się do mikrofonu i podłogi:



str.13


Zobaczmy co ma do powiedzenia Katechizm Kościoła Katolickiego:



rok 1914

str.42

str.43


Wcześniej, bo w roku 1911 Katolicki Katechizm Ludowy podaje:



(1) (2)

str.76

str.77

str.78

str.79

str.84

str.85

str.86

str.87

str.89

str.101

str.103

str.104 i 105

A więc jak widzimy, nie ma czegoś takiego, jak modlitwa do obrazu.
Kilka słów jeszcze:

Więcej: (1) (2) (3) (4)

Obraz: zobacz


całość

Podaje:

Święte obrazy

1159 Święty obraz, ikona liturgiczna, przedstawia przede wszystkim Chrystusa. Nie może ona przedstawiać niewidzialnego i niepojętego Boga; dopiero Wcielenie Syna Bożego zapoczątkowało ową "ekonomię" obrazów:

Niegdyś Bóg, który nie ma ani ciała, ani twarzy, nie mógł absolutnie być przedstawiany na obrazie. Ale teraz, gdy ukazał się nam w ciele i żył wśród ludzi, mogę przedstawić na obrazie to, co zobaczyłem z Boga... Z odsłoniętym obliczem kontemplujemy chwałę Pana.

1160 Ikonografia chrześcijańska za pośrednictwem obrazu wyraża orędzie ewangeliczne, które Pismo święte opisuje za pośrednictwem słów. Obraz i słowo wyjaśniają się wzajemnie.

Mówiąc krótko, pragniemy strzec zazdrośnie wszystkich nienaruszonych tradycji Kościoła, tak pisanych jak ustnych. Jedną z nich jest przedstawianie wzoru za pośrednictwem obrazu, jeśli zgadza się z literą orędzia ewangelicznego i służy potwierdzeniu prawdziwego, a nie nierzeczywistego Wcielenia Słowa Bożego, oraz przynosi nam korzyść, ponieważ przedmioty przekazują jeden drugiemu to, co wyobrażają, przez to, co bez dwuznaczności oznaczają.

1161 Wszystkie znaki celebracji liturgicznej odnoszą się do Chrystusa; dotyczy to także świętych obrazów Matki Bożej i świętych. Oznaczają one bowiem Chrystusa, który został w nich uwielbiony. Ukazują "mnóstwo świadków" (Hbr 12, 1), którzy nadal uczestniczą w zbawieniu świata i z którymi jesteśmy zjednoczeni, zwłaszcza podczas celebracji sakramentalnej. Przez ich wizerunki objawia się naszej wierze człowiek "na obraz Boga", przemieniony wreszcie "na Jego podobieństwo", a nawet aniołowie, włączeni także w dzieło Chrystusa.

Idąc jakby królewskim traktem za Boskim nauczaniem świętych Ojców i za Tradycją Kościoła katolickiego - wiemy przecież, że w nim przebywa Duch Święty - orzekamy z całą dokładnością, w trosce o wiarę, że przedmiotem kultu powinny być nie tylko wizerunki drogocennego i ożywiającego krzyża, ale tak samo czcigodne i święte obrazy malowane, ułożone w mozaikę lub wykonane w inny sposób, które ze czcią umieszcza się w kościołach, na sprzęcie liturgicznym czy na szatach, na ścianach czy na desce, w domach czy przy drogach, z wyobrażeniami Pana naszego Jezusa Chrystusa, Boga i Zbawiciela, a także świętej Bogarodzicy, godnych czci aniołów oraz wszystkich świętych i sprawiedliwych.



Kiedy nowi adepci na głosicieli Strażnicy "uwierzą", że posiadanie świętych obrazów i symboli religijnych to bałwochwalstwo, Strażnica poucza, co należy z tym zrobić:

wyd.2005

str.155

Wcześniej też:

Przebudźcie się! 1982 Nr 2

str.15

Jak widzimy, Świadkowie Jehowy powołują się na Biblię, a ta akurat milczy na temat obrazów i figur Pana Jezusa i Matki Bożej oraz Świętych. Pisze natomiast o wykonanych posągach bogów. Obrazy i figurki dla nas nie są bogami, jak chcieliby nam wmówić Świadkowie Jehowy. Z przykrością należy stwierdzić, że są tacy, którzy dają się na to nabrać. Co potem robią?

str.16

Po takiej "nauce" nie dziwią nas zachowania byłych "katolików":

Rocznik 1998

str.182

Jak można być tak bezmyślnym i dać sobie wmówić, że obrazy, figurki Pana Jezusa, Matki Bożej, czy różaniec, to są bogowie, którym oddawało się wcześniej bałwochwalczy kult?


Czyż nie jest więc bluźnierstwem nazywanie wybranej przez Boga Maryi do zrodzenia Syna Bożego - "bałwanem"?

wyd.1987

str.13

"(...) rzeźby i obrazy z Wj 20:4, to bożkowie (w rzeczywistości nie istniejący - 1Kor 8:4) narodów otaczających Izrael (Wj 20:3). Nie można więc wiązać figur czy obrazów przedstawiających świętych, którzy wypełnili wolę Bożą, często ponosząc śmierć dla Niego, z pogańskimi bożkami. Gdzie Chrystus zakazał czynienia figur Jego świętym? Słowa, które cytują z Rz 1:23 nie mają żadnego związku z tymi, których wybrał Jezus (J 15:16). Prócz tego, my oddajemy cześć Bogu i nie wyparliśmy się Go (por. Rz 1:23). W przykazaniu w/w jest mowa o zakazie kultu (figur), tego "co jest na niebie (...) na ziemi (...) w wodach (...)". Termin "na niebie" - dot. słońca, gwiazd itp. (Pwt 4:19), które są utożsamiane z bożkami (Ez 8:16). To samo dot. określenia "na ziemi" (Pwt 4:39), co można wiązać z wszelkimi czczonymi zwierzętami (Ez 8:10, Mdr 13:10, 15:18, Ps 106:20). Zresztą nie dot. to zakazu sporządzania figur zwierząt spożytkowanych w świątyni Bożej, bo przecież 1Krl 7:25 mówi o dwunastu wołach, na których stało "morze". ŚJ aby zanegować obrazy czy figury świętych oddali w swej Biblii słowa "na niebie" poprzez "w niebie". Jednak właściwsze jest określenie "na niebie" (co dot. gwiazd - Ez 8:16, Pwt 4:19), bowiem Bóg zezwalał, a nawet nakazywał czynić podobizny aniołów, którzy są w niebie (Wj 25:18nn., 26:31). Kościół nie ogłasza świętymi "tego, co na ziemi", lecz "tych, którzy byli na ziemi" a są w niebie (Ap 6:9nn.). Gdyby cytowany przez ŚJ werset (Wj 20:4) zabraniał sporządzania chrześcijańskich obrazów, to dziwne by były słowa Kol 1:15 mówiące, że Jezus jest "obrazem Boga niewidzialnego".

"Izraelici też modlili się przed Arką Przymierza, która znajdowała się w świątyni (Ps 5:8), a świątynię uważali za świętą i przed nią "kłaniali się" (Ps 5:8), choć były one wykonane z ziemskiego materiału.
Jakub, protoplasta Izraela, kamień nazwał "domem Boga" (Rdz 28:22).
Na Arce Przymierza były umieszczone figury cherubów (Wj 25:18, 37:7, Lb 21:8), a w świątyni płaskorzeźby (1Krl 7:31). Jozue oddał też pokłon Arce będąc w tej pozycji aż do wieczora i nie przeszkadzały mu w tym figury cherubów (Joz 7:6).
Bóg nakazał Izraelitom uczynić węża miedzianego i z wiarą na niego spoglądać (Lb 21:8n.).
Ezechiel widząc "Nową Świątynię" mówił o cherubach w niej (Ez 41:18). Jezus zaś nazwał ołtarz "świętym" (Mt 23:19). Jak relikwie przechowywano w Arce Przymierza mannę i laskę Aarona (Hbr 9:4).

"Święci S i NT posługiwali się przedmiotami, przez które okazywała się chwała Boga. Lb 21:18 mówi o wywyższonym miedzianym wężu, a 2Krl 13:21 o wskrzeszających właściwościach kości Elizeusza. On sam płaszczem rozdzielił wody Jordanu (2Krl 2:14), a kości Józefa wielce szanowano (Wj 13:19, Syr 49:15). Kobieta dotykająca się płaszcza Chrystusa została pochwalona (Mk 5:28nn., 34), a chustki dotknięte przez Pawła uzdrawiały (Dz 19:11n.). Bóg użył nawet cienia Piotra dla niesienia pomocy chorym (Dz 5:15n.). Jezus uzdrawiając posłużył się zaś błotem (J 9:6). Rz 1:20 uczy, że nawet Boga poznajemy przez Jego dzieła, którymi niejednokrotnie może być martwa natura. Czy obraz pejzażu nie może przypominać nam rzeczywistych dzieł Bożych? Czy osoba na obrazie nie może przypominać nam tej istoty? Por. Mdr 13:5." (źródło: Włodzimierz Bednarski DEKALOG I OBRAZY)


Ciekawe, co by pomyśleli rodzice będący Świadkami Jehowy, gdyby ich latorośle podarli, podeptali i wyrzucili na śmietnik wszystkie pamiątki związane z rodziną? Czy nie jest to wyparcie się rodziny?
A co pomyśleć o wyrzucacanych na śmietnik obrazach, figurkach Pana Jezusa czy Maryi? Czy nie jest to wyparcie się wiary?


Piotr Andryszczak


Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007