![]() | ![]() | ||||||
Świadkowie Jehowy wydali tzw. "traktat", z którym wyruszyli w miesiącu październiku (2008) w świat: i zadają kilka pytań: Sprawdźmy czy rzeczywiście odpowiedzi sa prawdziwe. Nie jest prawdą, że Bóg zaprowadzi na ziemi pokój. Dopóki czekamy na powtórne przyjście Chrystusa na Sąd Ostateczny, dopóty "diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć" (1P 5,8 BT). To co jest napisane w Objawieniu 21,3-4 dotyczy już przemienionego wszechswiata po powtórnym przyjściu Pana, kiedy to "sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego" (Mt 13,43), choć Psalm 37,29 mówi nam o sprawiedliwych, którzy "posiądą ziemię". Nie jest to oczywiście literalna ziemia, ponieważ Chrystus mówi: BT wyd.IV J 14,2-3 J 12,26 więcej: Chrystus w swoim nauczaniu pokazał nam, że po śmierci ciała dusza żyje nadal. Człowiek nie ma nad nią władzy: BT wyd.IV Mt 10,28 Dusza może iść do nieba: Łk 23,43 Jezus i łotr ponieśli śmierć tego samego dnia, więc królestwo - raj - również dostąpili (ich dusze) razem tego samego dnia. Ap 6,9 W tym miejscu słowo "dusza" może oznaczać wyłącznie nieśmiertelny element duchowy. Zwrot "dusze zabitych" użyty w innym znaczeniu staje się nonsensem. Właśnie na tych męczennikach dla słowa Bożego sprawdziły się słowa Jezusa: "Nie bójcie się tych co zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą" (Mt 10, 28). 2Kor 5,8 Co opuszcza ciało i staje w obliczu Pana, jak nie dusza? Dlaczego Świadkowie Jehowy ciagle walczą z Biblią i zaprzeczają fundamentalnym prawdom wiary chrześcijańskiej? Dusza po śmierci ciała może też iść do piekła: BT wyd.IV Łk 12,5 Łukaszowy okolicznik czasu "po zabiciu" (meta to apokteinai) stoi w aoryście, akcentując zatem samą chwilę odebrania życia, moment śmierci, po której grozi natychmiastowe potępienie zupełnie tak samo, jak było w przypowieści o bogaczu i ubogim Łazarzu. Takie rozstrzygnięcie między dwiema możliwościami, suponuje ocenę Bożą zaraz po śmierci. Tutaj znajdziesz: Nie wiem w jaki sposób umarli mogliby krzywdzić żywych i kto tak twierdzi, natomiast Pismo Święte mówi nam o świadomym cierpieniu doznawanym w piekle: BT wyd.IV Mk 9,42-48 Łk 6,25 Mt 8,12 Mt 25,41 Mt 25,46 Nie jest prawdą, że "w chwili śmierci człowiek przestaje istnieć". Powyżej wykazałem, że człowiek posiada element nieśmiertelny - duszę, która po śmierci może doznawać kary lub nagrody. Nie można jednak zapomnieć, że Stary Testament nie zawierał pełni objawienia. Dopiero Jezus Chrystus objawił szereg prawd, które wcześniej były w ogóle nie znane, bądź znane częściowo: BT wyd.IV 2Tm 1,10 Objawienie biblijne było progresywne, stopniowe i ewolucyjne. Niektóre prawdy religijne, jak życie wieczne, zmartwychwstanie - były zbyt trudne, żeby mogły być od razu na początku objawione w historii narodu wybranego. Zachodziła konieczność dostosowywania ich etapowo do mentalności semickiej. Tak właśnie przedstawiała się prawda o zmartwychwstaniu i życiu pozagrobowym. Więcej znajdziesz tutaj: Zobaczmy, co według Świadków Jehowy mówi rzekomo Biblia: Świadkowie Jehowy w swej krótkiej historii mają problem ze zmartwychwstaniem sodomitów. Raz twierdzą, że zmartwychwstaną, potem zmieniają zdanie, że nie, by potem znowu zmienić zdanie. I tak w kółko. Zobacz zmiany tutaj. BT wyd.IV J 5,28 2Kor 5,10 Wydaje się, że Świadkowie Jehowy celowo piszą, że tylko "większość" zostanie wskrzeszona, ponieważ z ich obecnej wykładni wynika, iż sodomici tego nie dostąpią. Pismo Święte milczy na temat "rajskiej ziemi". A werset, na który powołali się Świadkowie Jehowy mówi wręcz coś odwrotnego. Do łotra na krzyżu Chrystus mówi: "ze Mną będziesz w raju". A być z Chrystusem, to bycie w niebie: BT wyd.IV
Łk 23,43
Ap 2,7 J 14,2-3 J 12,26 Nie jest prawdą, że "ludzie będą żyć bez końca w doskonałym zdrowiu", ponieważ z wykładni Świadków Jehowy wynika, iż pod koniec Tysiaclecia zostanie wypuszczony szatan, by poddać wszystkich ostatecznej próbie. A więc znajdą się ludzie, którzy pójdą za szatanem i skutkiem tego będzie wytracenie. Wrócą więc choroby, śmierć. Szatan bowiem będzie sprawcą wszelkiego zła na "rajskiej ziemi". BT wyd.IV Mt 25,34 Królestwo Boże, Królestwo Chrystusa - niebo - jak widzimy już jest, a nie dopiero będzie, jak uczą Świadkowie Jehowy. Nie wiem jak wielu modlących się ma takie wrażenie. Ja mam zupełnie inne zdanie na ten temat. Natomiast dziwnie brzmią te słowa: Sprawdzając te słowa w Biblii Tysiaclecia okazuje się, że brzmią one inaczej: Mt 6,7 Zobaczmy jeszcze to tekstu greckiego Nowego Testamentu: (za zgodą wydawcy) Vocatio (tab.kod.gram.) Okazuje się, że takie słowa, jakie proponują Świadkowie Jehowy nie padają w Biblii. Wydaje się, że mają jakiś w tym cel. Nie powtarzać tego samego, to tak jakby Towarzystwo Strażnica zabraniało modlitwy Pańskiej "Ojcze nasz" i to wiele razy. Pewnie też mają na myśli inną modlitwę - "Zdrowaś Maryjo". Czy o to im chodzi? BT wyd.IV (...) Psalm 136 Pan Jezus w Ogrójcu modląc się powtarza te same słowa: Mt 26,44 Jaki więc Świadkowie Jehowy mają cel, aby zmieniać słowa Chrystusa w Mt 6,7? Więcej na ten temat: Świadkowie Jehowy w swoim nauczaniu nie modlą się do Pana Jezusa. A powyższe wersety odnoszą do Jehowy, choć z kontekstu wynika, że mowa jest o Chrystusie: BT wyd.IV 1 J 5,13-15 J 14,14 Na stronie 4 "traktatu" Świadkowie Jehowy stwierdzają: Po sprawdzeniu tez, które postawili Świadkowie Jehowy, okazało się, że to co piszą w tym "traktacie", dalekie jest od prawdy. Traktat nadaje się wyłącznie do kosza. Świadkowie Jehowy jednak dalej proponują: Tzw. "bezpłatne domowe studium Pisma Świętego", to nic innego jak "studium" tej książki, czyli nauka doktryny Świadków Jehowy. Pismo Święte służy jedynie jako parawan. Kiedy przyglądniemy się bliżej tej książce, okaże się, że również prawda ani fakty w niej się nie liczą. Przykład? Proszę bardzo: Świadkowie Jehowy zapomnieli jednak dodać, iż to niezwykłe wydarzenie to zapowiedź na ten rok koniec świata: "Nadszedł czas" wyd.ang.1907
itd...
wyd.pol. 1920
Nadszedł czas str.106 Więcej znajdziesz tutaj: W książce: możemy jeszcze przeczytać m.in.: Jak już wyżej wykazałem, werset z 1 Listu św. Jana odnosi się do Chrystusa, a nie do Jehowy. Biblia naprawdę uczy zupełnie coś innego, niż próbują nam wmówić Świadkowie Jehowy. Sprawdźmy: (za zgodą wydawcy) Vocatio (tab.kod.gram.) Zobacz tabelę kodów gramatycznych, gdzie jak na dłoni widać, że "archangelu" jest rzeczownikiem, a nie przymiotnikiem. porównajmy: 1Tes 4,16 Więcej znajdziesz tutaj: Wróćmy jeszcze do omawianego "traktatu". Czytamy tam: Okazuje się, że "prawdy biblijne" głoszone przez Świadków Jehowy nie mają nic wspólnego z Biblią. Dla Świadków Jehowy najważniejsza jest książka. To w niej, a nie w Biblii Świadkowie Jehowy odnajdują "prawdę". Zobaczmy:
Przebudźcie się! 22 grudnia 2002
Dzisiaj żaden Świadek Jehowy nie czyta i nie studiuje Wykładów Pisma Świętego aby poznać "prawdę biblijną". Podobnie było z innymi publikacjami wydanymi przez Towarzystwo Strażnica. Oto kilka przykładów:
Strażnica 1 listopada 2007
zobacz: Light Światło t.1 Światło t.2
Przebudźcie się! 22 czerwca 2004
zobacz: okładkę
Przebudźcie się! Lipiec 2006 Nr 7
"Prawda" według Świadków Jehowy to rzecz względna. Wszystko zależy od pomysłów redaktorów Strażnicy. Czy Świadkom Jehowy należy zaufać? Moim zdaniem zdecydowanie nie! Ponieważ wygląda na to, jakby Świadkowie Jehowy chodzili we mgle, a we mgle to trudno znaleść drogę:
Strażnica 15 marca 2000
(...)
Poczekamy na kolejne oświecenie, kolejną "prawdę" w kolejnej nowej książce. Piotr Andryszczak |
|||||||
![]() | ![]() |
Opracował: Piotr Andryszczak
© 2007